Krzywe zwierciadło

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 20:38
Jeśli ktoś wmawiałby Ci kłamstwo,wystawiał na próby,testował jak zwierzątko w laboratorium,czułabyś,że próbuje wpłynąć na Twoje emocje,to w końcu przestałabyś się pchać.
Dlaczego tak surowo mnie oceniasz? Ja tylko chcialabym, żeby ludzie okazywali, że im na mnie zależy. A ja nie jestem tego taka pewna, stąd pytania i teksty typu jesteś ze mną z litości.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 20:56
Dlaczego tak surowo mnie oceniasz?
To nie jest ocena.W większości to są Twoje słowa i niestety wynik działań.Być może w pewnej części niepożądany i nieświadomy,ale jak najbardziej możliwy.Jak inaczej nazwać to,że wystawiasz ludzi na próbę?Nie ma to żadnego związku z ich emocjami?Z testowaniem?
Ja tylko chcialabym, żeby ludzie okazywali, że im na mnie zależy.
Po raz kolejny napiszę-to im to powiedz,a nie uciekasz się do aluzji,które mogą być dla wielu niejasne.Chciałabyś,ale robisz wszystko,żeby ich od siebie odstraszyć.To jest przecież ze sobą sprzeczne.
A ja nie jestem tego taka pewna, stąd pytania i teksty typu jesteś ze mną z litości.
A tak naprawdę próbowałaś znaleźć dla tego jakieś logiczne wytłumaczenie?Czy skupiałaś się tylko na tym,co w danej chwili dyktują Ci emocje?Zastanawiałaś się,skąd to się może brać?
Wiem,że to wszystko nie jest takie łatwe i proste,ale od czegoś trzeba zacząć.Wolałabyś,żebym Cię bezmyślnie pocieszała?Co by Ci to tak naprawdę dało?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 21:20
Jak inaczej nazwać to,że wystawiasz ludzi na próbę?
W jaki sposób wystawiam ich na próbę? Czy słowa jesteś ze mną z litości, to testowanie? Czy czekanie na wiadomość to testowanie? Nie rozumiem Twojego punktu widzenia.
Po raz kolejny napiszę-to im to powiedz,a nie uciekasz się do aluzji,które mogą być dla wielu niejasne.
Już nie raz mówiłam.
Lilith napisał(a):.
A ja nie jestem tego taka pewna, stąd pytania i teksty typu jesteś ze mną z litości.
A tak naprawdę próbowałaś znaleźć dla tego jakieś logiczne wytłumaczenie?Czy skupiałaś się tylko na tym,co w danej chwili dyktują Ci emocje?Zastanawiałaś się,skąd to się może brać?
Z niskiej samooceny, której nie potrafię podnieść. Z tego, że do tej pory wszyscy mnie zostawiali, zawsze znajdowali ważniejsze rzeczy do roboty. Z tego, co do tej pory o sobie słyszałam... Jest wiele przyczyn, ale nad żadną nie mam kontroli. Co więc mi po tym?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 21:30
To jest testowanie i wystawianie na próbę:
Czy inteligentna młoda osoba, której rzekomo zależy na osobie chorej nie domyśla się, że słowa jesteś ze mną tylko z litości to wynik choroby? Dla mnie to świadczy jedynie o niepewności i podsunięciu furtki, możesz teraz wybrać czy naprawdę chcesz być ze mną, czy masz mnie dość. Tylko Ty wybrałaś pierwszą opcję.
Przed chwilą o tym napisałyśmy,a teraz próbujesz to odrzucić i udać,że tego nie było?Wróć w takim razie do poprzedniej strony.Postawiłaś ultimatum i oczekiwałaś określonego rezultatu.W momencie,kiedy ktoś nie przeszedł próby(testu),to się wściekłaś i jesteś rozżalona.
Już nie raz mówiłam.
Ludziom trzeba czasami coś powtarzać wiele razy,żeby zrozumieli ;)
Z niskiej samooceny, której nie potrafię podnieść.
To jest długotrwały proces.Tak naprawdę dopiero niedawno zaczęłaś terapię.Psycholog może pomóc,ale nie jest cudotwórcą.Na wszystko potrzeba czasu.
Z tego, że do tej pory wszyscy mnie zostawiali, zawsze znajdowali ważniejsze rzeczy do roboty.
Nie wszyscy.Ja nie zostawiłam.Ponadto druga część zdania jest tylko Twoim niezweryfikowanym założeniem,ponieważ nigdy tak naprawdę nie sprawdziłaś,nie dałaś szansy innym na to,żeby się na ten temat wypowiedzieli,poznali Twój punkt widzenia.Poza tym,już rozmawiałyśmy o tym,że sama nieświadomie do tego prowokujesz.I nie rozpatruj tego z perspektywy poczucia winy,ponieważ jeśli coś się robi nieświadomie,to nie ma w tym winy.Bardziej bym powiedziala,że ten schemat może wchodzić w skład borderline.Próbujesz odbijać piłeczkę i nie zastanawiasz się.Sama się nakręcasz.
Z tego, co do tej pory o sobie słyszałam...
Słowa innych boleśnie ranią,ale akurat na to nie mamy wpływu.Pisałyśmy już również o wchodzeniu w schemat ofiary niezależnie od środowiska.To ma ogromne znaczenie.
Jest wiele przyczyn, ale nad żadną nie mam kontroli. Co więc mi po tym?
Naprawdę?Nad żadną...?Nie możesz pracować nad wadliwymi schematami,nad zaburzeniem?Zupełnie nie masz na to wpływu?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 21:45
Wniosek jest jeden - powinnam zamknąć się w domu i zerwać wszystkie kontakty, bo tylko ranię innych i siebie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 21:48
powinnam zamknąć się w domu i zerwać wszystkie kontakty, bo tylko ranię innych i siebie.
Nie.Poczucie winy jest destrukcyjne i nic tak naprawdę nie daje.Jest totalnym błędem.Jeśli coś dzieje się nieświadomie,to nie ma w tym czegoś takiego jak wina.Możesz pracować nad schematami a zamknięcie się w domu nic nie daje.Jest jedynie ucieczką i zabraniem sobie szansy na zmiany.A Ty przecież chcesz żyć,ale nie tak jak do tej pory,prawda?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Vian 15 lis 2012, 21:49
Lilith napisał(a):nienormalna21, zewnętrznie w kontaktach z innymi można wchodzić w schemat ofiary.Równocześnie wewnętrznie,z kontaktem z samą sobą-można stać się dla siebie katem.

Odwrotnie też może być.
Można mieć wewnętrzne poczucie krzywdy, bycia ofiarą i świadomie albo podświadomie odgrywać się za to na świecie czy na konkretnych osobach.

(Czytam nieprzeczytane posty z tematu, więc będę na nie sukcesywnie odpowiadać.)

-- 15 lis 2012, 21:53 --

nienormalna21 napisał(a):
A ja myślę,że Ty podświadomie prowokujesz ludzi do tego,żeby Cię zostawiali.Chcesz tym potwierdzić swoją teorię,bo ludzie "Na pewno i zawsze się ode mnie odwracają.Tak było,jest i będzie."To właśnie działa na zasadzie samospełniającego się proroctwa.Myślę,że to działa w obszarze,którego do końca nie dostrzegasz,nie jesteś świadoma.Tyle osób Cię zawiodło,porzuciło,odwróciło się od Ciebie,że teraz wręcz tego oczekujesz,wymagasz...
Tak, oczekuję tego, bo to już stało się stałym elementem w moim życiu. Zresztą, gdyby komuś zależało, to by mnie nie zostawił, nawet gdybym podświadomie do tego dążyła.

Raczysz żartować.
Jak mi ktoś daje do zrozumienia "spierdalaj, nie chcę cię w swoim życiu, nie zależy mi, won" to co - na siłę mam się tej osoby trzymać? A skąd ja miałabym niby wiedzieć, czy może faktycznie mnie nie chce? Prześladować bym ją musiała, to dość chore by było. Dość mocno nawet. Pominę już kwestię, że cholernie niszczące dla mnie, jakby nie było.

To co, mam sobie zrujnować psychikę, żeby komuś pokazać, że mi zależy, bo ten ktoś ma problem z zaufaniem? Nie wymagasz trochę za wiele?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 21:56
Odwrotnie też może być.
Można mieć wewnętrzne poczucie krzywdy, bycia ofiarą i świadomie albo podświadomie odgrywać się za to na świecie czy na konkretnych osobach.
Zgadza się.Ja akurat odniosłam się do nienormalna21
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 21:57
Jak mi ktoś daje do zrozumienia "spierdalaj, nie chcę cię w swoim życiu, nie zależy mi, won" to co - na siłę mam się tej osoby trzymać?
Nikt nie pisał o takim aspekcie, ale o tekstach typu jesteś ze mną z litości.

Poczucie winy jest destrukcyjne i nic tak naprawdę nie daje.Jest totalnym błędem.
Przecież i tak popełniam same błędy...

Możesz pracować nad schematami
Taa, wszyscy o tym mówią, tylko na czym ma polegać to pracowanie? Bo ja jakoś za cholerę nie potrafię.

A Ty przecież chcesz żyć,ale nie tak jak do tej pory,prawda?
Kiedyś to była prawda, ale teraz już chyba nie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 22:02
Nikt nie pisał o takim aspekcie, ale o tekstach typu jesteś ze mną z litości.
Napisałaś,że chcesz pomocy,ale jednocześnie odsuwasz od siebie ludzi-innymi słowy dajesz im do zrozumienia,że mają Cię zostawić.
Przecież i tak popełniam same błędy...
Tylko,że to tworzy spiralę samonakręcania się...
Taa, wszyscy o tym mówią, tylko na czym ma polegać to pracowanie? Bo ja jakoś za cholerę nie potrafię.
Właśnie Ci pokazujemy.Pokazujemy jakie schematy wykorzystujesz.W dodatku na terapii też to może być poruszone.
Kiedyś to była prawda, ale teraz już chyba nie.
A ja myślę,że to zależy od dnia.Od tego,kiedy jest lepiej,a kiedy gorzej...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 22:09
Napisałaś,że chcesz pomocy,ale jednocześnie odsuwasz od siebie ludzi-innymi słowy dajesz im do zrozumienia,że mają Cię zostawić.
Kiedy byłam w szpitalu nikogo nie odsuwałam, to Oni się odsunęli. Teraz jestem w takim stanie uniemożliwiającym kontakty z ludźmi. Przecież nie spotkam się z nimi tylko po to, żeby się rozryczeć jak małe dziecko...
Właśnie Ci pokazujemy.Pokazujemy jakie schematy wykorzystujesz.W dodatku na terapii też to może być poruszone.
Schemat poznałam i co z tego, skoro nie umiem go zmienić? Skoro nie mam siły go zmienić?
A ja myślę,że to zależy od dnia.Od tego,kiedy jest lepiej,a kiedy gorzej...
Ostatnio lepsze dni przestają się pojawiać.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Vian 15 lis 2012, 22:09
Nikt nie pisał o takim aspekcie, ale o tekstach typu jesteś ze mną z litości.

Ale ja napisałam "DAJE DO ZROZUMIENIA >>spierdalaj, nie chcę cię w swoim życiu<<" Dawanie do zrozumienia "nie chcę cię" zapewne nie ogranicza się do jednego tekstu o byciu z litości, tylko jest w całej gamie gestów i zachowań począwszy od tonu głosu a skończywszy na decyzjach i doborze słów.

Ja nie czaję, nienormalna. Najpierw przekonywałaś Lilith, że jesteś zła i w ogóle be, a kiedy wreszcie skrytykowała jakieś Twoje zachowanie, piszesz "Dlaczego tak surowo mnie oceniasz?". No to jak to wreszcie jest?

Ja tylko chcialabym, żeby ludzie okazywali, że im na mnie zależy.

Rzecz w tym, że to nie jest TYLKO. Ty byś chciała, żeby ludzie się domyślili, że kiedy mówisz "nie chcę", to w rzeczywistości masz na myśli "tak, zrób to". Tylko ludzie raczej nie są w stanie wejść do Twojej głowy.

Wiesz, ludzie, którzy mnie znają przyznaliby, że ja się dobrze znam na ludzkiej psychice. Potrafię ją zanalizować, zinterpretować, zrozumieć, jeśli nie na poziomie empatii, współczucia, to zimnej analizy. Tak czy siak - dużo rozumiem. I ja sobie nie radzę bardzo często z osobami takimi jak Ty - których nie mogę się po prostu zapytać, czego chcą, tylko za każdym razem muszę analizować czy aby na pewno chcą tego, co mówią, że chcą, a jeśli nie, to czy powinnam ich przekonywać i jak bardzo.

Dwa - to jest MORDĘGA na dłuższą metę. To jest cholerne obciążenie dla psychiki takie myślenie, czego ona może chcieć, czego potrzebować, czy jest szczera czy tylko tak mówi, co powinnam zrobić. A za każdy błąd jest konkretna kara, jest cofnięcie się do punktu wyjścia, bo przecież "nie zależy ci" albo "skrzywdziłaś mnie!". Nie ma mowy o odpoczynku czy odreagowaniu. To dla drugiej strony jest straszne. Nie po miesiącu, nie po dwóch, ale po pół roku, roku, latach takiego bujania się - ja np. sama musiałam iść do psychologa, bo w koncu dostałam lekko mówiąc pierdolca.

Więc chciałaś szczerze to masz szczerze - zamiast wymagać od przyjaciół, żeby się starali i domyślali, powinnaś rękami i nogami walczyć o to, żeby nie musieć od nich tego oczekiwać. Zasuwać na terapię, po leki, do szpitala jak trzeba - zrobić CO SIĘ DA.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 22:15
Przecież nie spotkam się z nimi tylko po to, żeby się rozryczeć jak małe dziecko...
A nawet jak sie rozpłaczesz,to co się stanie?To Twoi przyjaciele.Wypadałoby być jednak szczerą.Z tego wynika,że jakbyś się z Nimi spotkała,to pod maską.To sąd wiedzieliby,co tak naprawdę czujesz?Powiedziałabyś im?
Schemat poznałam i co z tego, skoro nie umiem go zmienić? Skoro nie mam siły go zmienić?
Na to trzeba pracy i czasu.Od tego jest terapia...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 22:19
Vian, jest jedna luka w Twojej teorii - ja nie mówię nie chcę Cię.
Nie rozumiem dlaczego przyrównujecie słowa pewnie jesteś ze mną z litości, do spierdalaj, nie chcę Cię z moim życiu.

-- 15 lis 2012, 21:24 --

A nawet jak sie rozpłaczesz,to co się stanie?
Ludzie spotykają się dla zabawy, dla poprawiania sobie nastroju. Nie chcę ciągle ich obarczać swoimi problemami.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do