Krzywe zwierciadło

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 sty 2013, 21:35
Zauważyliście,że ilekroć natężenie stresu jest większe,to problem się nasila.Zaczynamy widzieć siebie przez krzywe zwierciadło i to bardziej niż zwykle.Myślicie,że wzrost stresu ma na to jakiś wpływ?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez mark123 22 lut 2013, 23:45
Lilith napisał(a):Zauważyliście,że ilekroć natężenie stresu jest większe,to problem się nasila.Zaczynamy widzieć siebie przez krzywe zwierciadło i to bardziej niż zwykle.Myślicie,że wzrost stresu ma na to jakiś wpływ?

Nie wiem jak u innych, u mnie stres nasila myśli, że się nie sprawdzę w jakiejś konkretnej sytuacji, ale raczej nie powoduje, że widzę całego siebie jeszcze gorzej. U mnie porażki powodują nasilenie złego patrzenia na całego siebie, czasami nawet te drobne.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lut 2013, 20:47
mark123, myślę, że kluczem jest tutaj słowo "porażka". Sam fakt, że postrzegamy coś jako swoją przegraną sprawia, że samoocena leci w dół...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez mark123 23 lut 2013, 22:23
Lilith napisał(a):Sam fakt, że postrzegamy coś jako swoją przegraną sprawia, że samoocena leci w dół...

A szczególnie chyba w wypadku, gdy jako przegraną postrzega się coś, co na zdrowy rozum wydaje się być błahostką.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lut 2013, 11:51
mark123, Wiesz...w ogóle momentami mam wrażenie, że to właśnie te błahostki, rzeczy, które powinny być stosunkowo nieważne, najbardziej w Nas uderzają. To te najmniejsze rzeczy najbardziej się rozpamiętuje i postrzega w kategoriach końca świata...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

przez ProstaNazwa 25 lut 2013, 12:10
I ja uważam się za totalne zero :roll: nie podejmuję żadnych działań, bo strach przed porażką eliminuje mnie na starcie. Za każdym razem jestem pewna przegranej z powodu własnej nieudolności, dodatkowo brak pewności siebie oraz strach przed rozczarowaniem. Nie akceptuję tak jak i swojego wyglądu tak i swojej osoby. Nawet teraz kiedy pomyśle: 'a może nie jest ze mną tak źle' to od razu otrzeźwia mnie myśl: 'nie rób sobie nadziei jesteś do kitu'... :bezradny:
ProstaNazwa
Offline

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 lut 2013, 12:24
Samokrytyka jest dobra,ale zbytnie analizowanie,"dybanie" na każdym kroku,analiza,myślenie,gdy wpadnę w "trans" to już niema odwrotu, po chwili lecą gromy,mam się za gówno,umniejszam wszystkiemu i wszystkim,frustracja na przemian z przygnębieniem, odbiera wszelką chęć i sens
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Krzywe zwierciadło

przez Saraid 25 lut 2013, 12:27
Saiga, masz całkowita racje ,samokrytycyzm jest potrzebny ale w miarę rozsądny ProstaNazwa, wiem,że to cięzko ale sama się dołujesz a tak nie jest jak myslisz to tylko Twoje subiektywne odczucia.
Saraid
Offline

Krzywe zwierciadło

przez ProstaNazwa 25 lut 2013, 12:30
Saraid chciałabym uwierzyć w to, że to tylko moje odczucia. Jeszcze sporo czasu mi to zajmie, ale i tak widzę już u siebie wiele postępów :smile:
ProstaNazwa
Offline

Krzywe zwierciadło

przez Saraid 25 lut 2013, 12:33
ProstaNazwa, to najwazniejsze ,że są postępy byle do przodu :smile:
Saraid
Offline

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 lut 2013, 12:39
Mnie też denerwuje, że większość zazwyczaj (nie zawsze) widzi tylko moje wady,ciągle wypominają to samo,mam ich za tępaków którzy są ograniczeni bardziej niż woda w sraczu,sam też w to wierzę i widzę własne wady,wyolbrzymiam je...
Mam deja vu że pisałem te słowa wiele razy..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez mark123 25 lut 2013, 19:12
w ogóle momentami mam wrażenie, że to właśnie te błahostki, rzeczy, które powinny być stosunkowo nieważne, najbardziej w Nas uderzają. To te najmniejsze rzeczy najbardziej się rozpamiętuje i postrzega w kategoriach końca świata...

Czasem chyba też takie uderzające błahostki powodują, że człowiek boi się wziąć za jakieś większe rzeczy, że to nie wyjdzie.

I ja uważam się za totalne zero :roll: nie podejmuję żadnych działań, bo strach przed porażką eliminuje mnie na starcie. Za każdym razem jestem pewna przegranej z powodu własnej nieudolności, dodatkowo brak pewności siebie oraz strach przed rozczarowaniem. Nie akceptuję tak jak i swojego wyglądu tak i swojej osoby. Nawet teraz kiedy pomyśle: 'a może nie jest ze mną tak źle' to od razu otrzeźwia mnie myśl: 'nie rób sobie nadziei jesteś do kitu'... :bezradny:

W większości rzeczy mam podobnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez black swan 25 lut 2013, 19:56
Jak sprawić, aby logiczny osąd własnej wartości zastosować do swojego zachowania? Myślę, że potrafię logicznie i w miarę adekwatnie ocenić swoją wartość, nie sądzę że jestem dnem itp, potrafię wypisać swoje zalety, umiejętności, osiągnięcia, tylko nie potrafię zachowywać się zgodnie z tą oceną własnej wartości. Ciągle zachowuję się jakbym nie wierzyła w siebie. Choć też nie do końca... Robię rzeczy, które wskazywałyby na wiarę w siebie. Lecz to za mało. Jak zawsze i we wszystkich sytuacjach, a przynajmniej w 90% sytuacji zachowywać się zgodnie ze swoją oceną własnej wartości (dokonaną w sposób logiczny bez angażowania emocji)?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lut 2013, 22:09
Jak sprawić, aby logiczny osąd własnej wartości zastosować do swojego zachowania?
Dobre pytanie. Jedno z fundamentalnych...
Jak zawsze i we wszystkich sytuacjach, a przynajmniej w 90% sytuacji zachowywać się zgodnie ze swoją oceną własnej wartości (dokonaną w sposób logiczny bez angażowania emocji)?
Myślę, że to niemożliwe. Emocje będą zawsze i to nie tylko ze względu na postrzeganie samej siebie, ale również na alternatywy, których nie wykorzystamy, gdy podejmiemy taką a nie inną decyzję...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do