Krzywe zwierciadło

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez diatas 24 lis 2012, 23:54
Candy14 napisał(a):inni ludzie moga byc krzywym zwierciadlem... gdybym uwierzyla temu co mowi o mnie moja matka nadal bylabym mala, zakompleksiona dziewczynka.

nienormalna21 napisał(a):w takim razie jestem... i tu musiałby paść cały arsenał obraźliwych epitetów, za co pewnie dostałabym ostrzeżenie, więc się powstrzymam od wypisywania, co na mój temat sądzą inni ludzie.
Ale mi nie chodzi o to, że masz wierzyć naiwnie w co ci inni ludzie powiedzą o Tobie bo jakby tak każdy w to wierzył to można pomieszania dostać. Przecież kłamstwa w około tyle ,że prawdą jest niewiele z tego co mówią, więc właściwie to chyba każde "lustro" jest w jakimś tam stopniu skrzywione a chyba tym więcej im mniej nas darzy sympatią. Chodzi mi raczej nie o słuchaniu komunikatów od innych bo te rzadko kiedy są obiektywne, a raczej o zwracanie uwagi na to jacy są ludzie, jak się zachowują... bo ja na przykład kiedy w ten sposób patrzę na ludzi to bardzo dużo widzę siebie w nich tym samym poznaję się :)
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 25 lis 2012, 13:40
bo ja na przykład kiedy w ten sposób patrzę na ludzi to bardzo dużo widzę siebie w nich tym samym poznaję się
Niestety, nie posiadam takiej umiejętności. Ja po prostu nie wiem kim jestem...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez diatas 25 lis 2012, 15:55
Też nie znam siebie, kiedyś nawet siebie nienawidziłem, ale mi przeszło. Nie twierdzę, że łatwo jest tak spoglądać na innych i dostrzegać siebie. To taka interakcja, która wychodzi poza patrzenie tylko na samego siebie czy tylko na kogoś innego, ale coś pomiędzy. Jak reagują inni na mnie, jak ja reaguję na innych. Na przykład siedzę z kimś przy stole i nabijam się z współbiesiadników i widzę, że oni się nie śmieją to myślę sobie, że chyba ich to nie śmieszy z czego ja się śmieję, więc uczę się, że wymyślam jakies nieśmieszne innych historyjki=zabawny to nie jestem :roll: To takie trochę pokręcone. Sam się tego nigdy nie nauczyłem bo miałem mały kontakt z rówieśnikami w przeszłości.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez mark123 25 lis 2012, 19:17
carlosbueno napisał(a):inni maja pewnie lepsze zdania o mnie niż ja sam za wyjątkiem tego że za lenia jestem uważany no bo w końcu nim jestem i to widać po tym że nic nie robię.


Ja nie wiem, jakie mają inni o mnie zdanie. Ale jak ktoś skieruje do mnie coś pozytywnego, to się jakoś dziwnie czuję (nieswojo ?). W zasadzie nawet nie zastanawiam się wtedy za bardzo, czy ktoś mówi szczerze, czy nie. No i leniem też jestem. Moje lenistwo jest jedną z 3 (ewentualnie 4, zależy jak patrzeć) przyczyn, z powodu których nic ze sobą nie robię.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2012, 20:09
Ale jak ktoś skieruje do mnie coś pozytywnego, to się jakoś dziwnie czuję (nieswojo ?)
Dlaczego czujesz się nieswojo?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez mark123 25 lis 2012, 23:19
Lilith napisał(a):
Ale jak ktoś skieruje do mnie coś pozytywnego, to się jakoś dziwnie czuję (nieswojo ?)
Dlaczego czujesz się nieswojo?


Nie wiem dokładnie, ale mniej więcej coś jakby mi instynkt podpowiadał, że nie zasługuję na to, albo że to i tak nieprawda.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 26 lis 2012, 13:36
Nie potrafię przyjąć do wiadomości tego, co mówi mniejszość.

nienormalna21, wydaje mi się, że możesz nie chcieć przyjąć do wiadomości, co mówi mniejszość, bo słyszysz pozytywne rzeczy na swój temat, a to zaprzeczałoby Twojej niskiej samoocenie. Tutaj warto byłoby wrócić do artykułu, który podsunęła Lilith - dlaczego niektóre osoby usilnie walczą o podtrzymanie niskiego poczucia własnej wartości. Może boisz się zaprzeczyć swojemu negatywnemu wizerunkowi w swoich oczach, bo to oznaczałoby konieczność zdefiniowania siebie na nowo, poszukania swojej tożsamości. Może straciłabyś uwagę albo współczucie otoczenia... Myślę, że niska samoocena może być dla Ciebie po coś, pełnić jakąś określoną funkcję w życiu, chociaż nie do końca możesz zdawać sobie z tego sprawę, dlatego odrzucasz bardziej pozytywne komentarze pod Twoim adresem i otaczasz się osobami, które Cię "gnoją", bo wtedy dotychczasowy obraz siebie pozostaje spójny - "Jestem do bani, bo inni tak twierdzą".
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 lis 2012, 13:45
Zgadzam sie z przedmowczynia. Czasami robimy ze swojego bagienka sposob na zycie i chociaz rani nas to czerpiemy z niego korzysci. Mam sasiadke, krora cale zycie byla biedna zona alkoholika. Dostawala mnostwo mozliwosci zeby zmoenic swoje zycie, nie byla nieswiadoma gdzie moze uzyskac pomoc ale tego nie robila bo stracilaby status "biednej zony alkoholika" . Pamietam, ze kiedy sasiad zmarl zagubila sie kompletnie przez jakis czas bo wypadla ze swojej roli a na inna nie miala pomyslu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 26 lis 2012, 22:57
Może boisz się zaprzeczyć swojemu negatywnemu wizerunkowi w swoich oczach, bo to oznaczałoby konieczność zdefiniowania siebie na nowo, poszukania swojej tożsamości.
To może być przyczyna. Nie wiem kim jestem i boję się, że jak się dowiem, to nie będę zachwycona. Łatwiej być niewinną ofiarą niż kimś, kto zasłużył na złe traktowanie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lis 2012, 13:01
Łatwiej być niewinną ofiarą niż kimś, kto zasłużył na złe traktowanie
Z tego,co piszesz,to Ty już uważasz,że sobie na pewne rzeczy zasłużyłaś.Już zakładasz,że jesteś zła i coraz bardziej się w tym wszystkim zapętlasz.Zdefiniowanie siebie na nowo nie oznacza potwierdzenia Twojej teorii,że"jesteś zła i sobie zasłużyłaś",ale na próbie obiektywnego spojrzenia na siebie i to,co się wydarzyło.To próba znalezienia alternatywnego wyjścia a nie kolejny pretekst,żeby sobie dowalić.W tym momencie stajesz się ofiarą samej siebie i robisz wszystko,żeby z tego nie wyjść,odbijasz piłeczkę,żeby tylko utrzymać się w tej roli.Mam wrażenie,że wręcz pazurami się tego trzymasz.Masz możliwości pomocy,możesz z tego skorzystać,masz ludzi,którzy oferują swoje wsparcie,chcą o Ciebie walczyć,troszczą się,przejmują się Tobą.Masz możliwość zmiany,ale nie jestem pewna czy chcesz z tego skorzystać i czy nie wolisz po prostu w tym wszystkim tkwić i nadal obrzucać się błotem :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 27 lis 2012, 13:25
Z tego,co piszesz,to Ty już uważasz,że sobie na pewne rzeczy zasłużyłaś.
Tak, to prawda. Wydaje mi się, że to, co się w moim życiu wydarzyło, to również moja wina. I nie umiem się tego pozbyć. Wydaje mi się, że gdybym nie była gruba, rówieśnicy nie traktowaliby mnie aż tak źle. A gruba jestem tylko z własnej winy. Nikt mi na siłę nie wpychał jedzenia do buzi...
Masz możliwość zmiany,ale nie jestem pewna czy chcesz z tego skorzystać i czy nie wolisz po prostu w tym wszystkim tkwić i nadal obrzucać się błotem
Staram się coś zmienić. Przecież wiesz. Ale to nie takie proste...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lis 2012, 13:38
Wydaje mi się, że to, co się w moim życiu wydarzyło, to również moja wina. I nie umiem się tego pozbyć. Wydaje mi się, że gdybym nie była gruba, rówieśnicy nie traktowaliby mnie aż tak źle. A gruba jestem tylko z własnej winy. Nikt mi na siłę nie wpychał jedzenia do buzi...
Powiedz szczerze,co Ci takie myślenie daje?Pomaga stanąć na nogi?Wydźwignąć się z kryzysu?Pomaga radzić sobie z obecną sytuacją?Czy po prostu wpędza w dół?
Wiem,że ciężko jest coś zmienić,potrzeba czasu i ogromnej pracy nad sobą.Zastanów się jednak,czy perspektywa,z jakiej obecnie na wszystko patrzysz,jest korzystna?
nienormalna21, nic nie jest proste.Jest jednak jak najbardziej możliwe.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 27 lis 2012, 13:43
Wiem,że ciężko jest coś zmienić,potrzeba czasu i ogromnej pracy nad sobą.Zastanów się jednak,czy perspektywa,z jakiej obecnie na wszystko patrzysz,jest korzystna?
Nie wiem. Ja po prostu wsiąkłam w to tak głęboko, że ciężko mi coś zmienić. Ale pracuję nad tym.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Krzywe zwierciadło

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lis 2012, 15:14
Nie wiem.
A ja myślę,że wiesz tylko ciężko jest Ci się z tym zmierzyć,bo wtedy zmusiłoby Cię to do przemyślenia sytuacji...
Ja po prostu wsiąkłam w to tak głęboko, że ciężko mi coś zmienić.Ale pracuję nad tym.
Wiem,że jest ciężko.Ważne jednak,żebyś próbowała.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do