Konflikt

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 gru 2012, 20:59
mark123, kłótnie często kojarzą się właśnie z podniesionym głosem.Nie zawsze jednak tak jest...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

Avatar użytkownika
przez mark123 05 lut 2013, 13:41
Lilith napisał(a):mark123, kłótnie często kojarzą się właśnie z podniesionym głosem.Nie zawsze jednak tak jest...

Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić jakiejś kłótni bez podniesionego głosu. No chyba, że w internecie, bo tam się zazwyczaj pisze, a nie mówi.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 lut 2013, 19:45
mark123, a ja sobie wyobrażam.Kłótnia nie musi od razu oznaczać krzyków.Można mówić spokojnie,ale w taki sposób,że drugą stronę zaboli to bardziej niż krzyk :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Konflikt

Avatar użytkownika
przez mark123 05 lut 2013, 20:08
Lilith napisał(a):Można mówić spokojnie,ale w taki sposób,że drugą stronę zaboli to bardziej niż krzyk :(

No tak, ale nie wiem, czy to się wtedy kłótnia nazywa.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 wrz 2013, 10:45
Myślę, że można mówić wtedy o kłótni. Kłótnia jest konfrontacją .Do konfrontacji nie jest potrzebny krzyk, ale sprzeczne racje ,poglądy, zdanie(przynajmniej w jakiejś części). Agresja może pojawić się w każdej chwili, gniew może być coraz silniejszy i to faktycznie może sprawić, że głosy się podniosą. Ale wówczas, to mamy raczej do czynienia z nagromadzeniem negatywnych emocji, nieumiejętnością ich wyrażenia w sposób inny niż krzyk, nieumiejętność przedstawienia swoich argumentów, innymi słowy-nieumiejętną kłótnią. Można też zamiast krzyku stosować wzajemne docinki, obrażanie-i przy tym wcale nie musi podnosić się głosu...
Jak już wcześniej w tym wątku było nadmienione-kłócić również trzeba się umieć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

przez Ramanujan 01 wrz 2013, 10:48
Nefertari napisał(a):Jak już wcześniej w tym wątku było nadmienione-kłócić również trzeba się umieć...
Kto umie? ;)
Ramanujan
Offline

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 wrz 2013, 10:50
Ramanujan, są tacy, co to potrafią ;) Ja do takich osób raczej nie należę :twisted:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

przez Ramanujan 01 wrz 2013, 10:52
Nefertari, dużo zależy od siły agresji. Niestety szczególnie po niektórych lekach praktycznie każdego byłem w stanie wyprowadzić z równowagi. Może poza poprzednią terapeutką i lekarzem...
Ramanujan
Offline

Konflikt

Avatar użytkownika
przez khaleesi 01 wrz 2013, 11:06
L.E. napisał(a):Ja nawet kłótnię tu na forum przeżywam jak głupia, pół dnia się później trzęsę :?

Mam to samo z tym, że potem przez dłuższy czas potrafię rozpamiętywać słowa które ja napisała które ktoś do mnie i na końcu zawsze dochodzę do wniosku, że to moja wina bo jestem taka i owaka.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Konflikt

Avatar użytkownika
przez mark123 01 wrz 2013, 12:38
Nefertari napisał(a):są tacy, co to potrafią ;) Ja do takich osób raczej nie należę :twisted:

Ja też nie umiem, m.in. dlatego wolę się nie kłócić w ogóle, mimo że czasem mam ochotę. Innym powodem jest lęk przed agresją ze strony drugiej osoby, gdybym podniósł na nią głos.
Gdybym się już jednak jakoś z kimś pokłócił, to z mojej strony by chyba leciały same wulgaryzmy i wyzwiska. Gdy mnie ktoś wkurzy i mam ochotę się z nim pokłócić, to mojej głowie jest dużo wulgaryzmów, ostrych wyzwisk na tą osobę, czasem nawet je szeptam, gdy jestem na osobności.

khaleesi napisał(a):Mam to samo z tym, że potem przez dłuższy czas potrafię rozpamiętywać słowa które ja napisała które ktoś do mnie i na końcu zawsze dochodzę do wniosku, że to moja wina bo jestem taka i owaka.

Ja za czasów, gdy kłóciłem się w internecie, to podczas kłótni zdarzało się, że się trzęsłem, po kłótni już zazwyczaj nie. Myślałem o kłótni głównie, wtedy, gdy coś było nierozstrzygnięte i trzeba było to przenieść na następny dzień. Ale rozmyślałem wtedy, jak bardziej zgnoić drugą osobę; bo nie popuszczałem, dopóki druga strona mi nie ustąpiła.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 maja 2014, 10:03
Osobiście już nie przeżywam forumowych kłótni tak, jak na początku. Zdecydowanie nabrałam dystansu. W chwili obecnej nie uważam kłótni z kimkolwiek za potrzebną. Nie widzę w tym sensu. Przez czas urzędowania na Forum obserwowałam wiele konfliktów i bezsensownych kłótni, które tak naprawdę niczemu nie służyły.
W realu również nie widzę potrzeby kłótni. Owszem, są sytuacje, które potrafią mnie wyprowadzić z równowagi i wówczas muszę się bardzo hamować, żeby nie odpowiedzieć. Zdecydowanie bardziej wolę się uspokoić i powiedzieć "na zimno", co myślę o danej kwestii. Z racji tego, że moje reakcje w przeszłości bywały dość impulsywne teraz staram się je kontrolować. Nie mam na myśli oczywiście duszenia w sobie emocji. Raczej dążę do tego, żeby je wyrażać w zdrowy sposób, który nie prowadzi do eskalacji konfliktu. Okazało się to dość przydatne ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

przez Sebmar 23 sie 2014, 22:47
Konfliktów nie znoszę-po prostu agresja mnie paraliżuje i nie umiem się odezwać, ćwiczenie asertywności też mi dużo nie pomogło. Ostatnio miałem taką sytuację- szedłem ulicą, na światłach jeden gość się zatrzymał i kłócił z kobietą, chciała wysiąść ale jej nie pozwalał. Ja zachowałem się jak dureń bo powinienem tak jak inni przechodnie zignorować sprawę ale jak wzywała pomocy to zareagowałem. Podszedłem i zwróciłem mu uwagę-tylko na tyle było mnie stać, nagle ona się uspokoiła a ja byłem tym złym. Chciał mi wpieprzyć, zniszczył mi czapkę, a ja nawet nie umiałem go uderzyć. Kiedy o tym myślę to nie tylko mam do siebie pretensje ale zastanawiam się jakim cudem zareagowałem przy tylu fobiach. Mam organizm zniszczony przez białaczkę-na szczęście choroba nie postępuje- i kondycję tak marną że byle gimnazjalista by mnie pobił, tak miałem szczęście że na groźbach z jego strony się skończyło i na czapce. Teraz jak widzę czarne bmw to od razu staję się czujny. Naprawdę chciałbym reagować inaczej na konflikty, ale nie umiem. W dzieciństwie byłem mocno pilnowany by być tzw wzorowym dzieckiem-zwłaszcza w zachowaniu. Jak biłem się w szkole to w domu miałem scenariusz taki-ojciec najpierw używał pasa, a jak już leżałem pobity na ziemi to zaczynał kopać nie patrzył czy kopie po plecach czy głowie. W szkole wiedzieli że można mnie bić, a ja nie odpowiem. W ten sposób oduczyłem się obrony przed innymi. Staram się to jakoś nadrobić, wiem że nie jestem już tamtym 7-8 latkiem, czasu się nie cofnie, ale książki też za dużo mi nie dają, a psychologa się za bardzo obawiam-mam wrażenie; wiem że irracjonalne- że potem będzie opowiadał o mnie i wszyscy będą mieli z czego się pośmiać. To przekłada się też na zwykłe sprzeczki, po prostu spieprzam z pola bitwy-o ile jestem w stanie się ruszyć. Jeżeli ktoś miał taki problem i jakoś sobie poradził-choćby częściowo to proszę o podzielenie się metodą.
Sebmar
Offline

Konflikt

Avatar użytkownika
przez mark123 24 sie 2014, 01:49
U mnie fobia przed agresją całkowicie nie dopuszcza chęci jakichś reakcji przy konflikcie. Tylko gdy w telewizji widzę jakiś konflikt, to czasem moje emocje nakierowują się na pragnienie, by wejść do telewizora i zareagować.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Konflikt

Avatar użytkownika
przez depas 24 sie 2014, 16:25
Ja również uciekam zawsze od konfliktów, a szczególnie boję się agresji. To powoduje że często nie wyrażam swojego prawdziwego zdania, prawdziwych emocji i udaję że wszystko gra.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do