Konflikt

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Konflikt

Avatar użytkownika
przez diatas 17 lis 2012, 23:27
W dzisiejszych czasach to jest tak, że jak jesteś potrzebny firmie i nie powodujesz konfliktów i nieporozumień(czyt. jesteś przystosowany) to raczej na dłużej zabawisz w firmie. Zdarza się szefostwo które chyba jedyne po co ma firmę to, aby wyżywać się na pracowanikach za swoje nieudane życie prywatne. U jednego takiego typa pracowałem i się zwolniłem bo sądzę, że do pracy przychodzi się pracować a nie słuchać wiecznych narzekań szefa.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 lis 2012, 19:47
A jak sobie radzicie z wewnętrznymi konfliktami?Powodują duży stres i utrudniają podejmowanie decyzji,funkcjonowanie,ograniczają...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 22 lis 2012, 13:07
Ja uważam, że wewnętrzne konflikty, to najgorszy rodzaj konfliktów. Innych można starać się unikać, w razie ataku uciekać, nie brać udziału w konfrontacjach, a konflikt wewnętrzny jak był tak jest.
A jak sobie z nimi radzić? Nie mam zielonego pojęcia...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 lis 2012, 21:13
No właśnie.Najpierw trzeba zdać sobie sprawę z tego akie są w Nas konflikty,"posłuchać"każdej ze stron i spróbować rozwiązać.Tylko,czy to wystarczy?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lis 2012, 13:05
Mnie się wydaje, że samemu nie da się rozwiązać konfliktów wewnętrznych. Trzeba mieć do tego pomoc z zewnątrz, która spojrzy na to wszystko z innej perspektywy i powie, co jest nie tak.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 gru 2012, 19:29
Kiedy mówimy o konflikcie w większości budzą się w Nas negatywne skojarzenia-niechęć,wstyd,poczucie porażki w relacji.I moje pytanie do Was:czy uważacie,że konflikt może być również czymś "dobrym"?Zdaniem niektórych,kiedy nie ma konfliktu,relacje obumierają...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 27 gru 2012, 18:13
Ja uważam, że konflikt może być czymś dobrym. Są bowiem konflikty destrukcyjne, jak i konstruktywne. Kłótnie mogą prowadzić do nieprzyjemnej atmosfery, krzywd zadanej drugiej stronie (niekoniecznie cielesnych, czasem słowa bolą bardziej niż siniaki), trwałej niechęci wobec siebie, pogorszenia relacji, nieustannej walki, ale mogą też nieść pozytywne konsekwencje. Dzięki mądremu spieraniu się można lepiej poznać drugą stronę, jej oczekiwania, można nauczyć się dochodzenia do kompromisu, można nauczyć się asertywności, rozpoznawania emocji innych i radzenia sobie ze swoimi emocjami. Wierzę w porozumienie bez przemocy słownej (http://portal.abczdrowie.pl/porozumienie-bez-przemocy).
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 12:08
ekspert_abcZdrowie, zgadzam się,że konflikt może być czymś przydatnym.Pod warunkiem,że nie jest to pyskówka z piaskownicy,bo wtedy to do niczego się nie dochodzi."Kłótnia"jest wtedy tylko odbijaniem piłeczki-i to dość hmmm...nudnym :bezradny: Dlatego znów wracamy do stwierdzenia,że kłócić się też trzeba umieć.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 28 gru 2012, 13:15
Dlatego znów wracamy do stwierdzenia,że kłócić się też trzeba umieć.

Tak, to prawda, dlatego napisałam we wcześniejszym poście o mądrym spieraniu się. Zwykle kłócimy się, bo chcemy przeforsować swoje racje, a w ogóle nie słuchamy drugiej strony. To tak jak w tym filmiku powiedział Mateusz Grzesiak, że zapominamy, że razem możemy stworzyć zupełnie inną, lepszą jakość niż obstając tylko przy swoim, analogicznie jak w reakcji chemicznej - chlor i sód są czymś innym niż kiedy je połączymy w chlorek sodu, czyli sól. Do kłótni trzeba przygotować przestrzeń, wsłuchać się w słowa drugiej strony, nie ocenić, nie krytykować, wstrzymać się od oskarżeń, trochę przyjąć wszystko na klatę i dopiero po wysłuchaniu zaprezentować swoje zdanie, a potem postarać się poszukać rozwiązania, które satysfakcjonowałoby obie strony. Owszem, jest to bardzo trudne, bo konfliktom zwykle towarzyszą silne negatywne emocje - wściekłość, gniew, chęć zemszczenia się. Czasem nie można, a nawet nie warto unikać konfliktów. Konflikt może być wstępem do negocjacji, a nie pretekstem do zadawania sobie bólu. Konstruktywna kłótnia stanowi wentyl dla „złej energii”, rozładowuje napięcie i pozwala, by nie narastały wzajemne urazy czy poczucie krzywdy. Jak się mądrze kłócić? Nie robić personalnych wycieczek, nie wypominać urazów z przeszłości, nie krzyczeć, nie używać wulgaryzmów, nie oceniać drugiej osoby, skupić się raczej na swoich emocjach, stosować komunikaty "ja", nie monopolizować kłótni, pozwolić, by druga strona też doszła do głosu, nie stosować generalizacji typu "Ty zawsze/nigdy...". Niestety, w teorii niby wszystko wydaje się być proste, a z praktyką bywa różnie.
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 gru 2012, 14:29
Dzięki mądremu spieraniu się można lepiej poznać drugą stronę, jej oczekiwania, można nauczyć się dochodzenia do kompromisu, można nauczyć się asertywności, rozpoznawania emocji innych i radzenia sobie ze swoimi emocjami.

To prawda ale ja bym tego nie nazwala klotnia a wymiana pogladow. Moze to jakies skrzywienie we mnie ale klotnia kojarzy mi sie z dopieprzaniem drugiej stronie zeby jak najbardziej zabolalo. Mozna sie spierac nie klocac a rozmawiajac i sluchajac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Konflikt

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 21:53
No właśnie tak rozmawiamy o tym jak mniej więcej ma wyglądać kłótnia,ale nie sprecyzowaliśmy dokładnie czym kłótnia jest?Wymianą zdań,wyzywaniem się,pyskówkami,przekrzykiwaniem się?To przecież można różnie interpretować.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Konflikt

Avatar użytkownika
przez mark123 28 gru 2012, 23:09
Lilith napisał(a):No właśnie tak rozmawiamy o tym jak mniej więcej ma wyglądać kłótnia,ale nie sprecyzowaliśmy dokładnie czym kłótnia jest?Wymianą zdań,wyzywaniem się,pyskówkami,przekrzykiwaniem się?To przecież można różnie interpretować.

Ja jako kłótnię interpretuję sytuację, kiedy osoby co najmniej rozmawiają ze sobą podniesionym głosem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Konflikt

przez Pitu 28 gru 2012, 23:34
mark123, Nie zaliczam tego do kłótni tylko podnoszę ekspresję rozmowy. :mrgreen:
Pitu
Offline

Konflikt

Avatar użytkownika
przez mark123 29 gru 2012, 00:00
Pitu napisał(a):mark123, Nie zaliczam tego do kłótni tylko podnoszę ekspresję rozmowy. :mrgreen:

To tylko moja interpretacja, ale wiem, że pewne rzeczy mogę błędnie interpretować ;)
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do