Dychotomiczne myślenie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez mark123 05 mar 2013, 03:30
Ja chyba czasem tak myślę przede wszystkim w kategorii podjęcia jakichś działań, wykonania jakichś czynności, coś w stylu: "albo otrzymam gwarancję, że jeśli się przyłożę,to coś wyjdzie mi perfekcyjnie, idealnie i wtedy się za to wezmę albo nie mam zamiaru się za to brać w ogóle, bo czy mi wyjdzie nieidealny efekt czy nie będzie go wcale, to i tak poczuję, że jestem do niczego, a nie biorąc się za działanie przynajmniej zaoszczędzę sobie wysiłku i ryzyka, że wysiłek pójdzie na marne".
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 maja 2013, 19:55
mark123, rzadko kiedy coś wychodzi idealnie. Zazwyczaj jest to gdzieś pomiędzy. Przyjmując perspektywę, która opisałeś powyżej, pozbawiasz się tak naprawdę skorzystania z czegokolwiek. Równie dobrze można sobie powiedzieć, że nie ma sensu wstawać z łóżka, jeśli ten dzień nie będzie od A do Z udany, bo to by była tylko strata czasu. Nie ma sensu sprzątać, bo i tak się zabrudzi i tak dalej...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

przez mi2 29 lis 2013, 23:49
hej, poczytalam sobie troszke ten watek i... ciesze sie, ze nie jestem sama w takim sposobie myslenia! wydawalo mi sie, ze tego rodzaju myslenie przypisane bylo do mojej osoby ze wzgledu na to, ze jestem osoba konkretna, ktora wie czego chce, wie do czego dazy, ma swoje zasady i ich sie trzyma! jakie mylne bylo moje myslenie! to nie jest cecha mojej osobowosci, ale zaburzenie... czy ktos moze udzielic mi informacji jak wyleczyc takie postrzeganie rzeczywistosci? bardzo prosze o pomoc.
mi2
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 lis 2013, 23:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dychotomiczne myślenie

przez Autodestrukcja 30 lis 2013, 00:33
czarno biale myslenie to ulatwienie sobie zycia...
tak jak jest z poznawaniem zeczy nowych... patrzymy na nie ,,trzexwo" pierwszy raz.. po to zeby jak najszybciej oznaczyc, skategoryzowac w glowie i wrzucic do szafki ,,poznane".
wiec dogłębne rozumienie rzeczy w swojej istocie, ktore wyklucza myslenie czarno biale jest wielkim wysilkiem poznawczym, na ktory mozg sam z siebie nie jest nastawiony... poznawac wszystko tu i teraz, aktualizowac dane...
dla mnie to jest jak imperatyw kategoryczny : etyka to rozumny uczciwy osąd a zeby sądzic trzeba w potach myslec intensywnie, aktualizowac i poznawac nawet to co juz znane. ale to takie idealistyczne oh :105: jakze ambitne ah ah

-- Pt lis 29, 2013 11:34 pm --

Nefertari napisał(a):mark123, rzadko kiedy coś wychodzi idealnie. Zazwyczaj jest to gdzieś pomiędzy. Przyjmując perspektywę, która opisałeś powyżej, pozbawiasz się tak naprawdę skorzystania z czegokolwiek. Równie dobrze można sobie powiedzieć, że nie ma sensu wstawać z łóżka, jeśli ten dzień nie będzie od A do Z udany, bo to by była tylko strata czasu. Nie ma sensu sprzątać, bo i tak się zabrudzi i tak dalej...

nie mam poczucia ze pomiędzy jest wszystko... niektorych rzeczy po prostu sie nie kategoryzuje... czasami logika nie arystotelesowska ( 0:1) a paradoksalna jest wlasciwsza jakims sprawom....

istnieją zeczy proste. nie mozna byc w ciazy i nie byc. zabic i nei zabic. jesc i nie jest jednoczesnie :D uprawiac ses i nie uprawiac seksu jednoczesnie :D
Autodestrukcja
Offline

Dychotomiczne myślenie

przez mi2 30 lis 2013, 15:37
Autodestrukcja nie wiem czy to miala byc po czesci odpowiedz na moje pytanie czy nie :) Ja z wlasnego doswiadczenia wiem, ze taki sposob myslenia moze i ma swoje duze plus ale niestety bardzo zaburza relacje z osobami, ktore widza odcienie szarosci... I co teraz?
mi2
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 lis 2013, 23:46

Dychotomiczne myślenie

przez Autodestrukcja 30 lis 2013, 15:59
czy ktos moze udzielic mi informacji jak wyleczyc takie postrzeganie rzeczywistosci?


nie jestem psychologiem, ale takie myslenie moze wynikac niekoniecznie z tego ze jestes konkretną osobą. nie da sie tak po ptostu przedstawic remedium... moze obawiasz sie niejasnosci? xle znosisz ambiwalencje? moze czujesz sie silniej kiedy mozesz stac za białym albo za czarnym. aj dont nol.
czarno biale myslenie jest charakterystyczne np w zaburzeniu osobowosci typu borderline, w ktorym zaburzenie kreci sie glownie w okolo emocji, lęku przed odrzuceniem , jednym wiekim niekksztaltowaniem itp... to raczej emocje, lęki sabotują poznanie w przypadku borderow, musisz sie zastanowic ocb u Ciebie


tym razem to post do Ciebie :D
Autodestrukcja
Offline

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 lis 2013, 16:28
hej, poczytalam sobie troszke ten watek i... ciesze sie, ze nie jestem sama w takim sposobie myslenia! wydawalo mi sie, ze tego rodzaju myslenie przypisane bylo do mojej osoby ze wzgledu na to, ze jestem osoba konkretna, ktora wie czego chce, wie do czego dazy, ma swoje zasady i ich sie trzyma! jakie mylne bylo moje myslenie! to nie jest cecha mojej osobowosci, ale zaburzenie... czy ktos moze udzielic mi informacji jak wyleczyc takie postrzeganie rzeczywistosci? bardzo prosze o pomoc.


A możesz podać przykład takiego przekonania?

Ja bym to rozwiązała siadając w fotelu i wymyślając argumenty obalające moją tezę. I wymyślając, co dokładnie może zmienić mój sposób myślenia. Na przykład myślisz, że ludzie są źli, więc idziesz do wolontariatu i okazuje się, że nie wszyscy ;)

Poza tym możesz przyjąć strategię "co mi daje to przekonanie?". Po prostu uznajesz, że Twoje poglądy nie muszą być stałe i każde przekonanie rozważasz pod kątem "co mi daje ten sposób myślenia w tej sytuacji?". Na przykład gdy masz się nauczyć materiału do egzaminu, roboczo przyjmujesz, że każda umiejętność da się nabyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Dychotomiczne myślenie

przez mi2 30 lis 2013, 18:20
Nie bardzo mi przychodza do glowy jakies przyklady, to generalnie ludzie mnie tak postrzegaja, oczywiscie Ci co sa wystarczajaco blisko w relacji ze mna i krytykuja mnie przez to, ze mam takie myslenie. Hmm... Moze przykladem bedzie to, ze albo kogos lubie, albo nie lubie, nie moge go troche lubic, albo lubic po wypada ze wzgledu na wspolne miejsce pracy. Wiec albo lubie i mam kontakt, albo nie lubie i tego kontaktu nie mam/unikam. Emocje tez sa najczesciej na poziomie zero/jedynkowym: albo ciesze sie tak ze kazdy to slyszy, albo tak samo zlosze. W moim zyciu nie ma miejsca na tzw. bylejakosc, na to co przecietne, szare. Jesli sie uprzedze do jakiejs osoby, albo ta osoba mnie wkurzy/zrani to juz nigdy wiecej nie bede miala z nia kontaktu, odcinam sie raz na zawsze.
mi2
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 lis 2013, 23:46

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 lis 2013, 18:29
Ok, ale musisz uważać tę osobę za część Ciebie? Za coś świadczącego o Twoim życiu i świecie. Nie mogłabyś właśnie zastanowić się nad tym, że sympatia do tej osoby jest przydatna? Czy jest korzystna dla Ciebie. W taki sam sposób, jak kochanie i nie ustawanie w miłości do małżonka jest przydatne dla człowieka, tak sympatia do znajomych z pracy może być przydatna dla kogoś, kto nie chce się stresować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Dychotomiczne myślenie

przez mi2 01 gru 2013, 13:32
hmmm nie do konca rozumiem :) ale to chyba nie do konca tez jest moj zasadniczy problem.
mi2
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 lis 2013, 23:46

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 01 gru 2013, 14:14
Powiedzmy, że nie lubisz swojego szefa. Nie, że trochę albo nie masz opinii, ale po prostu go nie lubisz. Tak jak pisałaś. Mogłabyś zapytać siebie w takim momencie, czy nie byłoby dla Ciebie korzystne go polubić? To nie będzie o Tobie źle świadczyło, nie sprawi, że będziesz złym człowiekiem- po prostu przyjmiesz taką postawę, jaka sprawi, że na tym zyskasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Dychotomiczne myślenie

przez mi2 01 gru 2013, 15:46
wychodza z zalozenia, ze szefa nie trzeba lubic, nie mam ani takiego obowiazku, ani potrzeby nawet :) natomiast trzeba z nim wspolpracowac i mozna robic to w bezpiecznej granicy, zatrzymujac sie na relacjach czysto sluzbowych. Z zalozenia nie koleguje sie z szefem :) ale to juz jest wlasnie taka "zasada dla zasady", podobnie jak nigdy nie romansuje, nie flirtuje z nikim z pracy i nie ma zmiluj :)
mi2
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 lis 2013, 23:46

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 lis 2014, 14:55
Ostatnio często jestem "łapana" na tego typu myśleniu :? Nie napawa mnie to radością, zwłaszcza, że sama nie zwracałam uwagi na to, jak często i łatwo przychodzi mi widzenie wielu rzeczy w skrajnościach :roll:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do