Dychotomiczne myślenie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 20:35
Rafka, :hide: Ok,poruszam kontrowersyjne tematy,ale aż tak odważna,to nie jestem :mrgreen: Przynajmniej na razie :twisted:


No dobrze.Doszliśmy do wniosku,że dychotomiczne myślenie ma jedynie negatywny wydźwięk.To teraz pytanie jak je przestać hodować,na ile jest możliwe samodzielne poradzenie sobie z tym,a na ile potrzebna jest pomoc z zewnątrz?I jak ona ma wyglądać?Na czym polegać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 lis 2012, 20:41
.To teraz pytanie jak je przestać hodować,na ile jest możliwe samodzielne poradzenie sobie z tym,a na ile potrzebna jest pomoc z zewnątrz?I jak ona ma wyglądać?Na czym polegać?
Podbijam pytanie, bo myśl pozytywnie nie działa.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lis 2012, 10:19
Nie działa.I trudno,żeby działało,ponieważ tak naprawdę"myśl pozytywnie"niczego nie podważa.Myślenie dychotomiczne podstępnie rozwija się przez lata,nawet nie zauważamy kiedy zaczynamy myśleć w kategoriach czerni i bieli.Nagle okazuje się,że nie potrafimy inaczej postrzegać otaczającej rzeczywistości.A przecież daje Nam to bardzo "spłycony"obraz świata...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 11 lis 2012, 13:19
Myślenie dychotomiczne podstępnie rozwija się przez lata,nawet nie zauważamy kiedy zaczynamy myśleć w kategoriach czerni i bieli.Nagle okazuje się,że nie potrafimy inaczej postrzegać otaczającej rzeczywistości.
Święta prawa. Nie mam pojęcia kiedy to się u mnie rozwinęło. Dopiero teraz mogę oglądać skutki. Najgorsze jest to, że ma to wpływ na każdą dziedzinę życia. Kiedy uruchamia się myśl "jestem beznadziejna" dosłownie wszystko to potwierdza. Każda sytuacja, każda rzecz. W efekcie trudno przestać o tym myśleć, bo gdzie się nie spojrzy, widzi się dowody na to że jest się jednym wielkim zerem.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 lis 2012, 13:27
Lilith napisał(a):Nie działa.I trudno,żeby działało,ponieważ tak naprawdę"myśl pozytywnie"niczego nie podważa.Myślenie dychotomiczne podstępnie rozwija się przez lata,nawet nie zauważamy kiedy zaczynamy myśleć w kategoriach czerni i bieli.Nagle okazuje się,że nie potrafimy inaczej postrzegać otaczającej rzeczywistości.A przecież daje Nam to bardzo "spłycony"obraz świata...

u mnie to się chyba już rozwinęło we wczesnych latach szkolnych, wynikało poniekąd z perfekcjonizmu strasznie się wkurzałem gdy nie byłem najlepszy w klasie, gdy dostałe 5- a nie 5( przed epoką 6-tek).
Nie znosiłem przegrywa meczów, zawodów sportowych a każda porażka była dla mnie dowodem że jestem beznadziejny, po klika lat trenowania biegów zrezygnowałem bo nie znosiłem porażek i tego że inni mimo że mniej trenują są lepsi.
A obecnie moi myślenie jest nic lepsze uważam że nie nadaje się do żadnej pracy a z drugiej strony też uważam że jakieś proste fizyczne prace są dla mnie poniżające chore to jakieś jest.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lis 2012, 14:37
carlosbueno, właśnie.Poruszyłeś ciekawą rzecz.Jak się ma perfekcjonizm do dychotomicznego myślenia.Myślę,że te dwie rzeczy również się łączą...

W efekcie trudno przestać o tym myśleć, bo gdzie się nie spojrzy, widzi się dowody na to że jest się jednym wielkim zerem.
To jest błędne myślenie.To jest wręcz niemożliwe,żeby "być zerem"-przecież są pewne rzeczy,w których jesteśmy "dobrzy",jakaś taka malutka sfera,w której czujemy się pewniej niż inni...
Tyle,że te sfery i te rzeczy,które zrobimy "dobrze"są spychane na margines i niedoceniane wręcz dewaluowane...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 11 lis 2012, 14:47
Widzimy że jesteśmy zerem
na to jest brak aktywizacji i reakcji na wyzwania leki dział na dopaminę/noradrenalinę
i na serotoninę żebyśmy się nie obwiniali :D
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 lis 2012, 14:48
To jest wręcz niemożliwe,żeby "być zerem"

Obiektywnie niemożliwe , ale demon nerwicy jest w stanie takiemu " nieszczęśnikowi " wmówić i jeszcze gorsze rzeczy,,, z chęcią samobójstwa włącznie.
albo inaczej, kiedy chore emocje ( i wynikające z nich cierpienie) biorą górę na obiektywizmem ,dalecy jesteśmy od Prawdy ,która wyzwala . Doświadczyłem tego niejednokrotnie ,dobrze jednak ,że stan owego zaciemnienia nie trwa cały czas ,ale w tym wszystkim pojawia się czasem Światło niosące Siłę i Nadzieję.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 11 lis 2012, 14:54
To jest wręcz niemożliwe,żeby "być zerem"
wierz mi, jest możliwe. Jeśli człowiek dążący do perfekcjonizmu niczego w życiu nie osiąga, to jak inaczej to nazwać?
Ostatnio edytowano 11 lis 2012, 14:57 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lis 2012, 14:56
wykończony, gdyby tak za każdym razem i na wszystko brać leki,to człowiek nie robiłby nic innego tylko wcinał tabletki :D Bywa,że chemiczna ingerencja niestety nie przynosi rezultatów.I co wtedy?Ponadto leki mają jedną zasadniczą wadę-kiedy je odstawisz,to bywa,że problem wraca.I co?Przez całe życie będziemy przyjmować leki?Niezbyt miła perspektywa.Posiłkowałabym się tutaj terapią,która uczy logicznego podważania i tym samym samodzielnego radzenia sobie z postrzeganiem w kategoriach"wszystko albo nic".Myślę,że tutaj może być mniejsze ryzyko nawrotów.Nie wykluczam rzecz jasna stosowania farmakoterapii,ale tutaj raczej bym ją potraktowała jako coś,co może wspomóc w leczeniu,a nie "wyleczyć"...

-- 11 lis 2012, 15:02 --

Kalebx3, myślę,że stany,kiedy "zaciemnienie"mija można wykorzystać,żeby chociaż spróbować w jakiś sposób się podbudować.Może się nie udać,ale zawsze warto chociaż próbować.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 13 lis 2012, 18:29
wykończony, ale gdyby leczyć dychotomiczne myślenie tylko farmakoterapią, to już do końca życia mielibyśmy brać leki? Bo tak jak napisała Lilith, po odstawieniu problem powróci i co wtedy?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 11:31
nienormalna21, myślę,że akurat w tym wypadku leki mogą pomóc,ale nie zlikwidują problemu.Niestety nie wszystko da się rozpatrywać w ramach podejścia biologicznego i w tym wypadku dobrze jest sięgnąć również i po inne metody...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

przez Saanna 15 lis 2012, 14:55
obecnie jak najbardziej mam takie myslenie, a nawet 0 myslenie. kiedys tez tak bylo, ale pod wplywem terapii zaczelam widziec szarosc, niemniej jednak to zawsze mi towarzyszyło i niestety czesto brało w dół
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 16:04
Lilith, zgadzam się. Wydaje mi się, że leki + terapia to najlepsze rozwiązanie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do