Dychotomiczne myślenie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 12:46
Któż z Nas nie spotkał się z myśleniem w kategoriach "czerni i bieli"?Dychotomiczne myślenie inaczej bywa nazywane myśleniem spolaryzowanym.Jest systemem zero-jedynkowym,kiedy to nie dostrzegamy niczego poza skrajnościami.Często pojawia się,kiedy mamy do czynienia z różnego rodzaju zaburzeniami i określane jest mianem zniekształcenia poznawczego "wszystko albo nic",kiedy to dostrzegamy jedynie skrajności np.:"jeśli nie zdam egzaminu na piątkę,to jestem zerem", "jeżeli szef nie przyjmie tego projektu,to jestem śmieciem".Dychotomiczne myślenie uniemożliwia dostrzeganie "odcieni szarości".Zdarzyło się Wam coś takiego?Jak sobie z tym radzicie?Czy uważacie,że gdybyście byli w stanie zwalczyć dychotomiczne myślenie,to Wasze życie byłoby "lepsze"?Zachęcam do dyskusji.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 lis 2012, 13:40
też mam takie myślenie, jak chodziłem na psychoterapię to był jeden z głównych wątków tam poruszanych bo bardzo zaburza to mój tok myślenia. Dla mnie świat jest czaro biały bez odcieniów szarości ja jestem zwykle czarny do niczego się nie nadaję a inni odnoszący sukcesy życiowe są nieskazitelnie biali. Dla mnie albo się jest w czymś najlepszym albo najgorszym, skoro ja nie mogę być najlepszy to muszę by najgorszy nie ma stanów pośrednich. Na studiach mimo że jakoś nie miałem większych problemów wkurzało mnie to że inni, większość ma lepsze oceny niż ja, dochodziłem do wniosku że jestem po prostu beznadziejny, nawet po skończeniu studiów z oceną końcową 5 uznałem co to za badziewne studia, nic nie znaczące zupełnie tak jak ja i teraz uważam że tylko inżynieryjne i medyczne studia to prawdziwe studia a reszta to przedszkole.

W pracy tez widziałem że inni pracują szybciej, lepiej, więcej umieją dochodziłem do wniosku że po prostu jestem najgorszy i nawet się nie starałem dorównać tym lepszym. Teraz uważam że się do niczego nie nadaję że jestem najgorszy na świecie i nikt mnie do żadnej pracy nie chciał przyjąć chyba że z litości. Ciągle widzę tylko że innym się udaje( a to ie do końca prawda przecież) a mi nic jestem totalnie zrezygnowany.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 10 lis 2012, 13:46
Ja tak miałem zastanawia mnie czy nie ma to związku z niedoborem neuroprzekaźników tj depresją
ponieważ aktywność mózgu jest inna spadają zdolności poznawcze
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 14:08
wykończony, jak najbardziej myślenie dychotomiczne jest widoczne w depresji.W końcu,tak jak napisałam jest określanie mianem jednego ze zniekształceń poznawczych.Z tego,co pamiętam,to opisywał to Aaron Beck.Jeśli chodzi o podejście biologiczne,mianowicie związek między dychotomicznym myśleniem a niedoborem neuroprzekaźników,to raczej się na ten temat nie wypowiem,ponieważ akurat w tym zakresie muszę się jeszcze dokształcić ;)Ale jeśli ktoś ma szerszą wiedzę na ten temat,to zachęcam do dyskusji.Chętnie poczytam ;)

carlosbueno, w jakim nurcie miałeś terapię?Poznawczym czy może poznawczo-behawioralnym?No właśnie to myślenie utrudnia funkcjonowanie i wpływa na samoocenę.Dlatego terapeuci się na tym skupiają.Jestem co prawda w nurcie psychodynamicznym(choć dostrzegam również i elementy innych nurtów),ale moja tez nie raz mi "wytknęła",że widzę coś w kategoriach "dobra i zła" i nie dostrzegam niczego poza tym.Przykładowo-albo nienawidzę siebie albo świata i nie ma nic pomiędzy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 lis 2012, 14:31
w jakim nurcie miałeś terapię

psychodynamicznym, chyba nie dla mnie to nurt zresztą za krotko chodziłem szkoda mi kasy było bo to prywatnie było.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 10 lis 2012, 14:34
Lilith na pewno komórki mózgowe przekazują informację za pomocą sygnałów chemicznych
niedobory neurotransmiterów zmniejszają f poznawcze szczegulnie w logicznym myśleniu ważna jest dopamina
dlatego najlepiej stosować antydepresanty wpływające na dopaminę serotoninę i noradrenalinę
dlatego nie lubię monoterapii ;)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 lis 2012, 14:54
Czy uważacie,że gdybyście byli w stanie zwalczyć dychotomiczne myślenie,to Wasze życie byłoby "lepsze"?
Ja uważam, że tak. Sama się z tym zmagam i wiem jak bardzo zaburza to postrzeganie świata, zwłaszcza że tak naprawdę świat to właśnie odcienie szarości, a nie czerń lub biel. Myślenie dychotomiczne jest na tyle kłopotliwe, że potrafi wpłynąć niemal na każdą sferę życia. Ktoś uważa, że jest beznadziejny, więc jest beznadziejny we wszystkim, mimo faktów, które jednoznacznie świadczą o tym, że jest inaczej. Zamiast skupiać się na pozytywach, człowiek całą swoją siłę marnuje na negatywach. Pojawia się niska samoocena, brak chęci do życia, a nawet myśli samobójcze. Wydaje mi się, że jest to jeden z ważniejszych problemów psychologicznych.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 15:05
Też uważam,że problem dychotomicznego myślenia jest bardzo istotny i ma ogromny wpływ na to,czy jesteśmy w stanie poprawić swoje funkcjonowanie.Załóżmy,że udaje Nam się dostrzegać również i odcienie szarości-czy nie łatwiej byłoby się wtedy uporać z problemami?Nie przyjmować pewnych rzeczy jako pewnik bycia bezwartościowym tylko rozważać również i czynniki,które nie są zależne od Nas?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 lis 2012, 15:40
Załóżmy,że udaje Nam się dostrzegać również i odcienie szarości-czy nie łatwiej byłoby się wtedy uporać z problemami?
Wydaje mi się, że tak. Bo obiektywne spojrzenie na pewne sprawy może tylko pomóc. Jeśli dopada nas myśl, że jesteśmy absolutnie beznadziejni i nie widzimy tych odcieni szarości, to negujemy fakty i wszystko podczepiamy pod swoją teorię. Gdybyśmy widzieli odcienie szarości można byłoby zanegować teorię absolutnej beznadziejności, bo np. skończyłem studia z wynikiem bardzo dobrym, więc nie jestem taki najgorszy; mam pracę podczas gdy niektórzy bezskutecznie jej szukają, więc nie jest tak źle. Dychotomiczne myślenie nie dopuszcza takich myśli. Neguje je. Nagle studia okazują się być dla baranów, przecież w dzisiejszych czasach każdy studiuje, a praca to nie ta praca, albo po prostu głupi miał szczęście...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 16:59
nienormalna21, i dlatego warto się skupić na walce z tym myśleniem,na "obalaniu" go.Choć w praktyce może to się okazać bardzo trudne,ponieważ sami często nie jesteśmy w stanie go dostrzec...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 lis 2012, 17:15
Niestety nawet gdy dostrzegamy, że myślenie dychotomiczne nas dotyczy, często nie potrafimy nic z tym zrobić. No bo jak nagle uwierzyć w coś, w co do tej pory się nie wierzyło? Ba, wyszukiwało się wyjaśnień i negowało fakty? Czy to jest w ogóle wykonalne?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 17:26
nienormalna21, myślę,że tak,ale wymaga dużo pracy i pomocy z zewnątrz.Nie od razu Kraków zbudowano ;) Również przejawiam w pewnych kwestiach dychotomiczne myślenie i ciężko mi z tym zerwać,ale kiedy terapeutka zwraca mi na nie uwagę,to po fazie niedowierzania i "świętego oburzenia"dochodzi do głosu rozum i analizują to,czy miała rację,na ile Jej argumenty wydają się logiczne i na ile moje myślenie przeczy logice.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 lis 2012, 17:49
Ja jestem na etapie świętego oburzenia i rozum nie ma nic do gadania ;)
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Dychotomiczne myślenie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 17:51
nienormalna21, ten etap mija-po jakimś czasie :mrgreen:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do