Osobista przestrzeń

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 11 lis 2012, 16:05
A czy reagujecie jakoś, gdy ktoś narusza Waszą osobistą przestrzeń?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lis 2012, 16:16
Czy reaguję?Różnie.Czasami siedzę jak kołek i nie powiem drugiej osobie,że coś jest nie tak.I tak męczę się i liczę na to,że ktoś w końcu zwiększy dystans i poczuję się bezpiecznie.Często jest tak,że nie chcę urazić drugiej osoby i nie mówię,że coś mi nie odpowiada.Innym razem reaguję ucieczką,kiedy tylko nadarzy się okazja.A czasami zdarza mi się zareagować w sposób dość agresywny,co zdarza się rzadko,ale jednak.Są chwile,że wręcz dostaję "białej gorączki",kiedy ktoś w moim odczuciu naruszy moją osobistą przestrzeń.Patrzę wtedy ze złością,czasami zdarza mi się podnieść głos,odsunąć się gwałtownie,naburmuszyć.Ta ostatnia reakcja jest chyba najbardziej szkodliwa i staram się nad nią pracować...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

przez Rafka 11 lis 2012, 16:17
Lilith napisał(a):Rafka, dlaczego teraz jest trudniej?

dopiero teraz odczytałam pytanie.
Jest trudniej bo mam wrażenie, że moje granice zostały przekroczone wiele razy. I dlatego ta moja przestrzeń osobista jest nadszarpnięta.
Teraz zbudowanie w sobie tej wewnętrznej ochrony jest trudniej. Cóż każde wydarzenie czegos nas uczy.
Małymi kroczkami staram się odzyskać w sobie równowagę i spokój. Dziś np. dobrze się czuję.
Rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lis 2012, 16:27
Rafka, w jaki sposób zostały przekroczone,jeżeli mogę zapytać?Jeżeli nie chcesz,nie musisz odpowiadać na to pytanie.Grunt,to zdawać sobie sprawę z tego,dlaczego reagujemy w taki a nie inny sposób.Mam wrażenie,że w tym,co napisałaś kryje się łamanie Twoich praw.Nie wiem na ile moje odczucie jest słuszne.Kiedy granice zostaną przekroczone w sposób,który skutkuje urazem,trwałym zapamiętaniem tego,tym łatwiej jest o lęk i niepewność w kontakcie z drugą osobą,trudniej jest zbudować swoją bezpieczną strefę,ulega ona często zawężeniu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

przez Rafka 11 lis 2012, 16:35
fizycznie nigdy nie zostały przekroczone. Ale chociażby w relacjach konfliktowych, jak ktoś mnie atakuje nawet jeśli nie ma ku temu powodu.
I na tym tle jestem słabsza. Staram się odzyskać spokój.
Rafka
Offline

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 11 lis 2012, 20:12
A co robić kiedy w wyniku gorszego dnia osobista przestrzeń osiąga ogromne rozmiary? Kiedy nawet widok człowieka ją narusza?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 13:04
nienormalna21, chyba nie ma na to recepty :bezradny:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 16:18
Bo to jest dość znaczący problem m.in. w depresji, kiedy nie chce się nikogo widzieć. A ludzie tego nie rozumieją, zostawiają chorych i wtedy jest jeszcze gorzej.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 16:23
nienormalna21, tutaj wyłania się ambiwalentny stosunek do wkraczania w przestrzeń osobistą-z jednej strony osoba z depresją tego nie chce,a z drugiej strony chciałaby,żeby jednak ktoś się zainteresował,nie zostawiał jej,zainterweniował,może nawet przekroczył ten niewidzialny parawan wokół danej osoby,przytulił,wkroczył trochę w przestrzeń osobistą...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 16:33
To jak się zachować kiedy jednocześnie się chce i się nie chce. Człowiek z depresją nie wykrzyczy tego światu, że potrzebuje bliskości, a otoczenie zazwyczaj ma to gdzieś. Nie jest w nastroju - przyjdę później, kiedy da się z nią pogadać.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2012, 17:05
nienormalna21, właśnie problem polega na tym,że ludzie cierpiący na depresję nie potrafią tego wyrazić.Nawet i u ludzi"zdrowych"występuje czasami taka ambiwalencja.U osób cierpiących na zaburzenia to jest wyostrzone.Nie ma recepty"jak się zachowywać",ponieważ prawdopodobnie i tak człowiek,który ma depresję by z tego nie skorzystał.To jest część zaburzenia-składowa depresji.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

przez MadGregor 15 lis 2012, 17:51
Uświadomiłem sobie, że rzeczywiście kiedyś czułem coś takiego jak prywatna przestrzeń, a właściwie to dyskomfort po jej przekroczeniu. Obecnie tego nie mam, nie reaguję gdy ledwo poznana osoba mnie przytuli/obmaca sądzę, że podobnie byłoby z zupełnie obcą osobą. Właściwie to sam nie mam takich oporów w kontaktach z ludźmi, jakoś odruchowo przybliżam się lub całuję ludzi na przywitanie (jak jakiś nimfoman), nie zastanawiając się czy może ktoś sobie nie życzy. Nie pamiętam ale wydaje mi się, że gdzieś w trakcie moich zaburzeń utraciłem ten "instynkt", jednak to nie jedyne co zauważyłem, bo w przeciągu ostatnich lat zdarzało mi się przyjmować na twarz razy (noc, centrum miast i dresiarze, którym się nie spodobałem). Nawet nie próbowałem wzywać pomocy nie miałem- wydawałoby się naturalnego- odruchu obrony/uniku. Mój puls nie przekroczył 60, emocjonalnie nie przeżywałem nic, a przecież mówię o odruchach niemal autonomicznych. What's wrong?
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 lis 2012, 03:33
Bo to jest dość znaczący problem m.in. w depresji, kiedy nie chce się nikogo widzieć. A ludzie tego nie rozumieją, zostawiają chorych i wtedy jest jeszcze gorzej.


Ludzie rozumieja sygnaly ktore sie wysyla...szanuja je. No chyba ze ma sie kogos naprawde bliskiego...on nie odpusci nawet jezeli go wyrzucisz i wykrzyczysz, ze chcesz byc sama.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lis 2012, 14:24
on nie odpusci nawet jezeli go wyrzucisz i wykrzyczysz, ze chcesz byc sama
Myślę,że jednak zdarza się,że odpuszczają.Jeśli ktoś przez długie miesiące bądź lata wyrzuca kogoś z osobistej przestrzeni,to jednak po pewnym czasie coś pęka i przestajemy pukać do drzwi i prosić,żeby dana osoba Nas wpuściła...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do