Osobista przestrzeń

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 22:28
Vian, no właśnie.O to mi chodziło-że jednak bodaj na chwilę ten kontakt wzrokowy jest zrywany.Natomiast mam wrażenie,że terapeuta patrzy przez cały czas i nie odwraca wzroku.Choć oczywiście może być tez tak,że pacjentowi to umyka.

Jeszcze w tej przestrzeni osobistej ciekawym zagadnieniem jest plaża.Ludzie rozbierają się,są w tłumie,ale ich przestrzeń osobistą wyznaczają parawany i koce.Gdyby tak wpakować się komuś na koc na plaży,to mogłoby to się skończyć niezłą awanturą...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 09 lis 2012, 22:48
Lilith, u mnie granica osobista jest dosc szeroka. Do tego funckjonuje u mnie cos takiego jak natychmiastowa sympatia lub antypatia, i jesli np. ktos przysiadzie sie do mnie w tramwaju cz autobusie, to albo pozwalam i nawet czuje sie przyjemnie przy takiej osobie, czasem wrecz nawiazujemy kontakt dotykowy, a czasem po prostu natychmiast wstaje i odchodze, nie unikajac wcale wrogiego spojrzenia na taka osobe. Nie mam problemu z nawiazywaniem kontaktu wzrokowego z obcymi i nieobcymi. Jesli chodzi o kolejki, wyglada to mniej wiecej tak samo - jesli napiera na mnie ktos, do kogo odczuje sympatie, nic mi to nie robi, a jak ktos, kto mi sie nie podoba, potrafie bezceremonialnie odsunac te osobe kawalek dalej od siebie.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Osobista przestrzeń

przez heavy30 09 lis 2012, 22:48
Zleży gdzie ktoś tę granice wyznacza .Jedni reagują na naruszenia inni wprost tego oczekują .W intymnych sytuacjach np panuje przyzwolenie na zniesienie takich granic.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 lis 2012, 18:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 23:00
Amon_Rah, no to trochę inaczej niż ja.Nie znoszę,kiedy ktoś obcy podchodzi zbyt blisko mnie.Muszę znać daną osobę,choć i w wypadkach,kiedy mam do czynienia z ludźmi,których już znam,bywają momenty,kiedy czuję się niepewnie.Muszę mieć po prostu ochotę na trochę bliższy kontakt i wtedy mi to absolutnie nie przeszkadza.Przykładowo-bardzo mi odpowiadał bliski kontakt z ludźmi podczas zlotu.To już taki forumowy przykład ;)W przeciwnym razie odzywa się lęk,drżenie,rozkojarzenie,czuję się zagrożona.W dużej mierze odgrywa tutaj rolę mój deficyt zaufania wobec ludzi.

heavy30, ta granica wygląda inaczej w stosunku do obcych osób,a do tych,które przykładowo darzą się uczuciem.Tak jak napisałeś-w sytuacjach intymnych te granice są zacierane i wręcz oczekuje się,że ktoś wkroczy w Naszą osobistą przestrzeń ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lis 2012, 23:30
Nie mam problemów w kolejkach, aczkolwiek mam lekką klaustrofobię i nie przepadam za wielkimi, naciskającymi na mnie z każdej strony tłumami, ale to dlatego, że wtedy nie mogę wyjść jak zechcę. Sam dotyk mi nie przeszkadza, chyba, że to dotyk... hm... ktoś obcy dotyka mnie w sposób zarezerwowany dla bliskich - głaszcze albo coś w ten deseń. Z osobami, których znam już nie mam problemów, jestem osobą raczej tulaśną. :mrgreen:


Mam tak jak Vian :D Natomiast musze miec przestrzen osobista w domu... taka w ktorej moge pobyc sama. Potrzebuje tego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 13:09
Candy14, to też ciekawe zagadnienie.Przykładowo mąż i żona mają wspólną sypialnię,ale też każde z Nich ma swój pokój,który jest Jego prywatną sferą.Lub komputer-ja np.nie zdzierżyłabym,gdyby ktoś mi grzebał w komputerze bez pozwolenia,choć tak naprawdę nie trzymam na nim niczego,co byłoby jakąś tajemnicą.Po prostu to byłoby przekroczeniem mojej granicy,naruszeniem przestrzeni osobistej,bo swój komputer również za takową uznaję,choć z definicji,to może nie być uznawane za osobistą przestrzeń.To jest też związane z poszanowaniem prywatności przez drugą osobę.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 lis 2012, 13:37
wspolna sypialnia mi nie przeszkadza..nie wyobrazam sobie spac bez mojego mezczyzny. Natomiast musze miec pomieszczenie w ciagu dnia gdzie pobede sama, mam swoje rzeczy i tak jak napisalas swoj sprzet. Moj komp jest moj i traktuje go tak jak szczoteczke do zebow... rzecz osobista. U nas jest tak, ze mamy rozne przyzwyczajenia. Ja kiedy siedze na kompie lubie jka w tle gra mi tv...zerkam sobie na film czy program. Mush z kolei kompletnie nie oglada tv tylko slucha muzyki. TZrudno to pogodzic przebywajac w jednym pomieszczeniu bo ktores z nas musi z czegos rezygnowac. Na szczescie mamy ten komfort ze mozemy byc nawet na roznych pietrach.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 lis 2012, 14:25
Natomiast musze miec przestrzen osobista w domu... taka w ktorej moge pobyc sama. Potrzebuje tego
Zgadzam się z tym. Bez własnego pokoju czulabym się jak bez głowy. Nie wyobrażam sobie nie mieć tego kąta w domu, w którym mogę się zaszyć i choćby powpatrywać się bez celu w sufit. Tak samo jest z komputerem. Traktuję go jak coś osobistego i nie do wglądu innych
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 14:29
Candy14, przez różne przyzwyczajenia czasami ciężko jest znaleźć kompromis.Nawyki,środowisko,w którym się wychowywaliśmy i inne...
Kiedy zetkniemy się z osobą,która ma zupełnie przeciwstawne przyzwyczajenia względem Naszych,to już jest ciężko to pogodzić.Ale to jest jak najbardziej możliwe przy zaangażowaniu obydwu stron ;)
I tutaj też można się odnieść do przestrzeni osobistej,ponieważ te przyzwyczajenia też mogą sprawić,że np. z racji tego,że często mieliśmy bliski kontakt z ludźmi nie odczuwamy dyskomfortu,kiedy ktoś przykładowo podejdzie do Nas podczas rozmowy,zacznie gestykulować,pochylać się w Naszą stronę.Ludzie,którzy nie są do tego przyzwyczajeni mogą poczuć się w takiej sytuacji niekomfortowo.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 lis 2012, 14:33
Lilith, kompromis znajdujemy.. przez jakies 3-4 dni dostosowuje sie do niego :P a potem jedzie do siebie i moge robic co chce :mrgreen:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Osobista przestrzeń

przez Rafka 10 lis 2012, 19:14
hm...osobista przestrzeń. Te moje granice są poprzesuwane, rozmyte. Kiedyś czułam je teraz jest trudniej.
Nawet wczoraj na terapii mówiłam o granicach o wewnętrznej ochronie .
Rafka
Offline

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2012, 21:07
Rafka, dlaczego teraz jest trudniej?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 11 lis 2012, 13:06
A czy u Was osobista przestrzeń jest stała? Bo u mnie zależy to nie tylko od osób, ale także od dnia. Czasami nie przeszkadza mi np. ścisk w tramwaju, a czasami wybieram spacer, byle tylko nikt mnie nie dotknął.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lis 2012, 14:41
nienormalna21, nie jest.Zależy od dnia,nastroju tak dalej.Czasami dystans względem drugiej osoby jest mniejszy i zupełnie mi to nie przeszkadza,ale np. jak mam "gorszy dzień",to już mnie to irytuje i mam ochotę zacząć gryźć.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do