Osobista przestrzeń

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 15:51
Osobista przestrzeń jest obszarem wokół naszego ciała,wyznaczonym przez niewidzialne granice,które są jak parawan,który Nas ochrania i za którym czujemy się bezpiecznie.Każdy z Nas ma jakąś granicę,po przekroczeniu której odczuwa lęk i niepewność.Zetknięcie się z innymi ludźmi powoduje w Nas całą gamę odczuć i przemyśleń.Kiedy ktoś jednak podchodzi "zbyt blisko"odczuwamy dyskomfort.Czy nie mieliście sytuacji,że siedzieliście sobie gdzieś spokojnie i nagle zjawił się ktoś,kto bezceremonialnie się dosiadł,stanął bardzo blisko Was,a Wy poczuliście,że ten ktoś jest intruzem?Może w kolejce w markecie albo na ławce w parku,na dworcu?No właśnie-ale gdzie leży ta granica,za którą przestajemy czuć się pewnie w kontaktach z drugą osobą?Do jakiego poziomu należy zredukować bliskość,by nie naruszyć cudzej osobistej przestrzeni i czy jest to w ogóle możliwe?Czy u Wszystkich ludzi owa granica jest jednakowa?W jaki sposób reagujecie na tego typu "inwazję"?Czy dalibyście drugiej osobie jasno do zrozumienia,kiedy naruszyłaby Waszą osobistą przestrzeń?Co byście w takim wypadku zrobili?Zachęcam do dyskusji.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 lis 2012, 16:31
Dla mnie osobista przestrzeń jest bardzo ważna i ogólnie mówiąc boję się dotyku innych ludzi, chyba, że mam do nich zaufanie. Nie cierpię zatłoczonych miejsc, wszelkiego rodzaju kolejek, a w komunikacji miejskiej wypatruję pojedynczych miejsc. Wolę takie zapobieganie, niż potem lęk, bo nie jestem na tyle odważna, żeby zwrócić komuś uwagę.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 16:44
nienormalna21, no właśnie sporo ludzi ma problem,żeby zakomunikować,że czują się niekomfortowo i albo unika sytuacji,w których istnieje ryzyko,że ktoś naruszy ich przestrzeń osobistą albo kiedy już do tego dojdzie,to ratuje się ucieczką.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 lis 2012, 16:59
Lilith, dla mnie ucieczka to jedyne rozsądne wyjście. Bywa nawet tak, że nie wsiadam do zatloczonego tramwaju/autobusu, byle tylko uniknąć niewygodnej sytuacji.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Vian 09 lis 2012, 17:17
Nie mam problemów w kolejkach, aczkolwiek mam lekką klaustrofobię i nie przepadam za wielkimi, naciskającymi na mnie z każdej strony tłumami, ale to dlatego, że wtedy nie mogę wyjść jak zechcę. Sam dotyk mi nie przeszkadza, chyba, że to dotyk... hm... ktoś obcy dotyka mnie w sposób zarezerwowany dla bliskich - głaszcze albo coś w ten deseń. Z osobami, których znam już nie mam problemów, jestem osobą raczej tulaśną. :mrgreen:
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 17:26
Vian, :mrgreen:

A jak jest z kontaktem wzrokowym?Niektórzy mówią,że jest on niefizycznym dotykiem.Przykładowo takim już skrajnym przykładem jest terapia i to,kiedy terapeuta cały czas patrzy na pacjenta.No i sytuacja utrzymania kontaktu wzrokowego.Zastanawiam się,ile osób czuje się dość niekomfortowo,przynajmniej na początku...?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 lis 2012, 17:33
A jak jest z kontaktem wzrokowym?
Jeszcze gorzej. Osobiście prędzej zniosę dotyk niż kontakt wzrokowy z obcą osobą... Do tej pory nie udaje mi się nawiązać kontaktu wzrokowego z terapeutką.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Vian 09 lis 2012, 17:43
Lilith, ja się czuję niekomfortowo, kiedy z kimś rozmawiam, a on tego kontaktu wzrokowego unika. Pal sześć jeśli to dopiero co poznana osoba, myślę sobie - może jest nieśmiała, może coś tam. Gorzej jak to ktoś kogo znam X czasu i ciągle unika. No ale to też zależy od tonu głosu, ruchów, gestów, sposobu wysławiania się... Ktoś może unikać, bo jest nieśmiały albo nabroił i czuje się winny, albo może Cię po prostu olewać i dlatego nie patrzy Ci w oczy. Wtedy często po prostu zwracam mu uwagę.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 lis 2012, 17:47
Vian, w codziennej rozmowie o pierdołach też inaczej to wygląda.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Vian 09 lis 2012, 17:52
No ale wtedy to nie wynika albo z nieśmiałości (czy tam ogólnego zdystansowania się do ludzi, jak u Was) albo z olewania ich? To z czego jeszcze..?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Osobista przestrzeń

przez Siddhi 09 lis 2012, 19:02
nienormalna21 napisał(a):
A jak jest z kontaktem wzrokowym?
Jeszcze gorzej. Osobiście prędzej zniosę dotyk niż kontakt wzrokowy z obcą osobą... Do tej pory nie udaje mi się nawiązać kontaktu wzrokowego z terapeutką.
Więc jest to temat do "przepracowania", powiedz jej o tym i poćwiczcie patrzenie sobie w oczy :) jednocześnie konfrontując się z emocjami.
Siddhi
Offline

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 lis 2012, 19:08
Vian, chodziło mi bardziej o kontakt wzrokowy z obcymi ludźmi, np w autobusie, tramwaju. Nie nawiązuję, bo się boję. A jeśli chodzi o terapeutkę, to wstyd mi spojrzeć Jej w oczy. Nie potrafię opowiadać o sobie, patrząc komuś w oczy.
Więc jest to temat do "przepracowania", powiedz jej o tym i poćwiczcie patrzenie sobie w oczy :) jednocześnie konfrontując się z emocjami.
Jak na razie za dużo mam tematów do przepracowania...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 20:55
Vian napisał(a):Lilith, ja się czuję niekomfortowo, kiedy z kimś rozmawiam, a on tego kontaktu wzrokowego unika. Pal sześć jeśli to dopiero co poznana osoba, myślę sobie - może jest nieśmiała, może coś tam. Gorzej jak to ktoś kogo znam X czasu i ciągle unika. No ale to też zależy od tonu głosu, ruchów, gestów, sposobu wysławiania się... Ktoś może unikać, bo jest nieśmiały albo nabroił i czuje się winny, albo może Cię po prostu olewać i dlatego nie patrzy Ci w oczy. Wtedy często po prostu zwracam mu uwagę.

Są jeszcze przypadki,kiedy dana osoba może też czuć lęk przed innymi i stąd unikanie kontaktu wzrokowego nawet w stosunku do osób,które zna.Może nie tyle wchodzi tu w grę nieśmiałość,co np. jakieś doświadczenia z przeszłości?Też może zaistnieć taka sytuacja.A my wcale nie musimy wiedzieć,że ktoś ma coś "za sobą",bo dana osoba może się z tego nie zwierzyć.

Też chyba czas kontaktu wzrokowego jest dość istotny.Ja przykładowo czułabym się dość niekomfortowo,gdyby ktoś powiedzmy na 45 minut rozmowy przez cały czas się we mnie "wgapiał".To mnie właśnie trochę wyprowadza z równowagi w terapii.Wiem,że terapeutka na mnie przez cały czas patrzy,obserwuje mnie i czasami czuję się trochę nieswojo.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Osobista przestrzeń

Avatar użytkownika
przez Vian 09 lis 2012, 22:14
Są jeszcze przypadki,kiedy dana osoba może też czuć lęk przed innymi i stąd unikanie kontaktu wzrokowego nawet w stosunku do osób,które zna.Może nie tyle wchodzi tu w grę nieśmiałość,co np. jakieś doświadczenia z przeszłości?

Tzn ja to zawarłam w "ogólnym zdystansowaniu się do ludzi" ;-)

Też chyba czas kontaktu wzrokowego jest dość istotny.Ja przykładowo czułabym się dość niekomfortowo,gdyby ktoś powiedzmy na 45 minut rozmowy przez cały czas się we mnie "wgapiał".To mnie właśnie trochę wyprowadza z równowagi w terapii.Wiem,że terapeutka na mnie przez cały czas patrzy,obserwuje mnie i czasami czuję się trochę nieswojo.

Ja jestem raczej z takich wgapiających się. ;-)
Tzn jasne, nie patrzę się na kogoś przez 45 min bez mrugania czy odwrócenia wzroku chociaż na sekundę, no ale rozmawiam z kimś, słucham go, skupiam się na nim, to na niego patrzę.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do