Wstyd przed chorobą

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 25 kwi 2013, 16:36
Serio widzisz w tym sens? Bo ja nie wiem, czy się po prostu nie droczysz ze mną. Wyobraź sobie naukowca, który nie ma umiejętności społecznych, ma lęki, jest zdezorientowany, nie potrafi nad sobą panować, ale jest po prostu niesamowity w swojej dziedzinie. On nie jest gorszy czy lepszy od jakiegoś przygłupa na siłowni, jest całkiem inny. Poważnie tego nie widzisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez sebastian86 25 kwi 2013, 16:40
wysłowiona, gdybym nie czul strachu przed kazdym chamsko wygladajacym gostku i gdybym potrafil radzic sobie z problemami dnia codzinnego.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Wstyd przed chorobą

przez Auman 25 kwi 2013, 16:40
wysłowiona napisał(a):Serio widzisz w tym sens? Bo ja nie wiem, czy się po prostu nie droczysz ze mną. Wyobraź sobie naukowca, który nie ma umiejętności społecznych, ma lęki, jest zdezorientowany, nie potrafi nad sobą panować, ale jest po prostu niesamowity w swojej dziedzinie. On nie jest gorszy czy lepszy od jakiegoś przygłupa na siłowni, jest całkiem inny. Poważnie tego nie widzisz?

Nie, nie droczę się z Tobą. Nie dążę do konfliktu, tylko przedstawiam swoje zdanie. Owszem, genialny naukowiec nie posiadający umiejętności społecznych jest bardzo inteligentny, i odnosi sukcesy w swojej dziedzinie. Ale nie będzie szczęśliwy, dopóki nie zdobędzie tego, co ma ten osiłek z siłowni: przyjaciół. A nie zdobędzie ich, jeśli nie będzie posiadał umiejętności społecznych.
Auman
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 25 kwi 2013, 17:08
Ja nie mam umiejętności społecznych i mam przyjaciół. W ogóle źle się zrozumieliśmy. Ja myślałam, że dla Ciebie miarą "lepszej jakości" jest jakaś cecha, a to poczucie szczęścia, tak? W takim razie, zgadzam się, że dużo tracimy, jeśli tego nie mamy:) Ale nie nazwałabym dalej osoby z depresją gorszą. jest gorsza w czymś, ale nie ogólnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

przez Auman 25 kwi 2013, 17:11
wysłowiona napisał(a):Ja nie mam umiejętności społecznych i mam przyjaciół. W ogóle źle się zrozumieliśmy. Ja myślałam, że dla Ciebie miarą "lepszej jakości" jest jakaś cecha, a to poczucie szczęścia, tak? W takim razie, zgadzam się, że dużo tracimy, jeśli tego nie mamy:) Ale nie nazwałabym dalej osoby z depresją gorszą. jest gorsza w czymś, ale nie ogólnie.

A ja na ten przykład też nie mam umiejętności społecznych i nie mam przyjaciół. A Ty masz. Czy nie uważasz, że jesteś w tym temacie lepsza ode mnie? A skoro Ty jesteś lepsza, to ja jestem gorszy? Mówisz że osoba z depresją może być gorsza w czymś, ale nie ogólnie. A jeśli tych rzeczy, w których ta osoba jest gorsza, jest bardzo dużo, czy wtedy nie zmniejsza to znacznie wartości takiej osoby?
Auman
Offline

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 25 kwi 2013, 19:48
A ja na ten przykład też nie mam umiejętności społecznych i nie mam przyjaciół. A Ty masz. Czy nie uważasz, że jesteś w tym temacie lepsza ode mnie? A skoro Ty jesteś lepsza, to ja jestem gorszy? Mówisz że osoba z depresją może być gorsza w czymś, ale nie ogólnie. A jeśli tych rzeczy, w których ta osoba jest gorsza, jest bardzo dużo, czy wtedy nie zmniejsza to znacznie wartości takiej osoby?


Nie rozumiesz mnie. Ja w ogóle nie przyjmuję konstruktu "wartość osoby". Czym to mierzyć? Średnia arytmetyczna wszystkich cech? Pisałam o tym tutaj niedawno- są umiejętności, cechy, dziedziny życia, które są dla nas ważne. Po prostu. Znam ludzi, którzy są dobrzy ze wszystkiego, wszystko robią na 100%, ale poświęcają tyle czasu na każdą dziedzinę swojego życia, że nie są w niczym świetni. Nie mają swojego konika. Czy oni mają większą wartość od np. mistrzów szachowych, bo mają więcej znajomych, są bardziej wysportowani, umieją lepiej gotować i robią przyzwoite toasty? Niekoniecznie:) Oni są mistrzami, reszta jest tylko dobrze zorganizowana. Która cecha jest lepsza? Jakie wagi dać konkretnym umiejętnościom? Którą perspektywę przyjąć? Może szachista będzie miał kogoś, kto go kocha, i dla kogo jest najważniejszy? A ta druga osoba będzie miała więcej przyjaciół? Jak ocenić w takim razie towarzyskość? To nie są obiektywne wartości ;) A Ty generalizujesz i mówisz, że jesteśmy gorsi. Nie pamiętam, która userka, ale któraś na pewno, pisze książkę. Mogłaby się z Tobą nie zgodzić, że jest gorsza ogólnie, ma przecież wyjątkową umiejętność. No po prostu nie jesteś w stanie dać plusa za znajomość języka i minusa za jazdę na rowerze i uznać, że się wyrównało, bo nie wiesz, co dla tej konkretnej osoby ma znaczenie. I na koniec pytanie, czy Sylvia Plath miała małą wartość? Tyle problemów, tyle niedociągnięć, ale jedna, potężna cecha. A jeśli ktoś nie uważa, że była dobrą pisarką? Co wtedy?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

przez Auman 25 kwi 2013, 20:01
wysłowiona, wiesz co, naprawdę mądrze i ciekawie piszesz, ale ja się po prostu czuję gorszy niż osoby zdrowe i wiem że nigdy im nie dorównam pod względem życia towarzyskiego, zawodowego, osiągnięć sportowych, inteligencji ani w żadnym innym temacie. A co do Sylvii Plath, nie kojarzę, zajrzałem do wikipedii, ale nic mi nie zaświtało. Po prostu o niej nie słyszałem.
Auman
Offline

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 25 kwi 2013, 20:14
ale ja się po prostu czuję gorszy niż osoby zdrowe i wiem że nigdy im nie dorównam pod względem życia towarzyskiego, zawodowego, osiągnięć sportowych, inteligencji ani w żadnym innym temacie


Wiem, rozumiem:) Mogę Ci niedługo przesłać książkę. Jeszcze jej nie przeczytałam (ba, dopiero do mnie idzie pocztą), ale podobno jest bardzo dobra. Jeśli byś obiecał, że zwrócisz, to nie ma problemu. Książka nazywa się "Talent jest przeceniany" i jest o tym, że genetyczne uwarunkowania to naprawdę bardzo mały procent sukcesu ;) Liczy się praca, wiara w świecie, jasny cel, motywacja. A tego można się nauczyć. Wysłać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

przez Auman 25 kwi 2013, 20:18
wysłowiona napisał(a):
ale ja się po prostu czuję gorszy niż osoby zdrowe i wiem że nigdy im nie dorównam pod względem życia towarzyskiego, zawodowego, osiągnięć sportowych, inteligencji ani w żadnym innym temacie


Wiem, rozumiem:) Mogę Ci niedługo przesłać książkę. Jeszcze jej nie przeczytałam (ba, dopiero do mnie idzie pocztą), ale podobno jest bardzo dobra. Jeśli byś obiecał, że zwrócisz, to nie ma problemu. Książka nazywa się "Talent jest przeceniany" i jest o tym, że genetyczne uwarunkowania to naprawdę bardzo mały procent sukcesu ;) Liczy się praca, wiara w świecie, jasny cel, motywacja. A tego można się nauczyć. Wysłać?

Czemu nie. Obiecuję że oddam. Czy moglibyśmy przenieść tą rozmowę na PW albo GG? Mam do Ciebie kilka pytań dotyczących tych spraw które wymieniłaś "praca, wiara w świecie, jasny cel, motywacja".
Auman
Offline

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 25 kwi 2013, 20:27
jasne, pisz:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez mark123 25 kwi 2013, 20:37
gorsi w samoregulacji, w kontaktach towarzyskich, w zaradności. Ale inteligencję, odpowiedzialność, przedsiębiorczość itp. itd. możemy mieć na poziomie równym lub wyższym:) Nie ma czegoś takiego, jak człowiek ogólnie gorszy.

Ja jestem gorszy we wszystkich tych wymienionych aspektach, więc jest coś takiego, jak człowiek ogólnie gorszy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 25 kwi 2013, 21:19
Ale... przecież to był przykład...

Jesteś mniej szczęśliwy, masz gorszą samoocenę. Siebie mniej cenisz, ale OBIEKTYWNIE ogólnie nie jesteś gorszy. Nie ma czegoś takiego jak wartość obiektywna, chyba że na przykład zły i dobry człowiek w chrześcijaństwie. mark123, utrudniasz sobie życie tymi przekonaniami ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez mark123 25 kwi 2013, 21:31
wysłowiona napisał(a):Ale... przecież to był przykład...

Jesteś mniej szczęśliwy, masz gorszą samoocenę. Siebie mniej cenisz, ale OBIEKTYWNIE ogólnie nie jesteś gorszy. Nie ma czegoś takiego jak wartość obiektywna, chyba że na przykład zły i dobry człowiek w chrześcijaństwie. mark123, utrudniasz sobie życie tymi przekonaniami ;)

No te przykładowe aspekty są u mnie na dużo mniejszym poziomie niż u innych.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 26 kwi 2013, 06:05
No te przykładowe aspekty są u mnie na dużo mniejszym poziomie niż u innych.


Ok, ale to o niczym nie świadczy, jesteś słaby w wielu ważnych aspektach, pracuj nad nimi, a będziesz lepszy. Wmawianie sobie, że jest się gorszym i już, to rzucanie sobie kłód pod nogi. I przykro mi, ale też pewnego rodzaju wygodnictwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do