najsłabsze ogniwo

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

najsłabsze ogniwo

przez Rafka 16 paź 2012, 13:04
Tak się zastanawiam jak to jest, że ludzie z depresją i nerwica uwarzą się za słabych a paradoksalnie ta w stanie znieść takie ciężkie sprawy w swoim życiu. Jak to jest z tym najsłabszym ogniwem. Czy tez tak się czujecie?
Rafka
Offline

najsłabsze ogniwo

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 17 paź 2012, 17:50
Miałem depresję, ale nigdy się nie poddawałem i nie uważałem się za słabszego. Po prostu w życiu trzeba działać i stawiać czoła swoim problemom, przy czym nigdy się nie poddawać.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

najsłabsze ogniwo

przez Rafka 18 paź 2012, 12:57
hm...chyba sama muszę sobie odpowiedzieć.
CzlowiekWmasce, człowiek sobie nie zdaje sprawy ile od niego zależy.
a szczególnie od tego ''najsłabszego ogniwa''. To jest naprawdę paradoksalne ale tak jest.
Oczywiście czuję się słaba ale tak przyjrzeć się bliżej to nie jest się aż tak słabym czy niezaradnym życiowo.
Podobnie rzecz się na z ''piątym kołem u woza''. Niby niepotrzebne ale w pewnym momencie jest wypadek i to koło jest niezbędne.
Rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

najsłabsze ogniwo

Avatar użytkownika
przez L.E. 18 paź 2012, 15:21
Ja tam się nie czuję najsłabszym ogniwem.
W sumie to wręcz przeciwnie, w badaniach na większości poziomów edukacji byłam w grupie gwiazdą socjometryczną, poza tym nawet nieźle pracuję w grupie, a zdarza mi się nawet ją zdominować.
Czyli najsłabszym ogniwem nie jestem, ale głównie dlatego, że na zewnątrz jestem mocno inna niż w środku.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

najsłabsze ogniwo

Avatar użytkownika
przez kasiulec 21 paź 2012, 23:30
Rafka, ja chyba wiem o co ci chodzi :) Też właśnie miewałam i miewam takie myśli. Z jednej strony, kiedy się dołuję to wymyślam sobie od niezaradnych słabeuszy, ale w chwilach "trzeźwości" przyznaję, że kurczę, tak na prawdę to jestem silna, skoro przetrwałam lata w samotności i lęku, jednocześnie uśmiechając się w obecności innych ludzi. Myślę sobie wtedy, że niejedna z tych osób, które widzę wokół siebie, która panikuje gdy na 5 min zostanie sama, w życiu nie przetrwałaby czegoś takiego. Zatem jestem silna w gruncie rzeczy, skoro byłam w stanie to ciągnąć (choć to nie do końca pozytyw, poddawanie się to też ważna rzecz...)
"(...) na małą, na niewymownie małą miareczkę czasu
stanęło przy nim coś tak wiadome,
coś bliskie, coś najbardziej bliskie,
coś tak bliskie jak trumna: samotność..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 00:40

najsłabsze ogniwo

przez Rafka 03 lis 2012, 19:39
taka natura ludzka jesteśmy słabi a zarazem silni.
Rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do