Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 paź 2012, 19:06
krul, i to jest jedyna droga jaka mozesz isc czy Cie tam po prostu ciagnie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

przez krul 02 paź 2012, 19:35
Candy14 napisał(a):krul, i to jest jedyna droga jaka mozesz isc czy Cie tam po prostu ciagnie?


no nie, będę szedł na około 1,5h.
racja.
krul
Offline

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez tahela 02 paź 2012, 20:14
krul napisał(a):
zujzuj napisał(a):A gdzie ty 40 widziałeś? Chyba że na jakieś dziwne imprezy chodzisz. Ja nie spotkałem w życiu żadnego geja, nie widziałem, nie trzymali sie za ręce, nie całowali itd... a żyje w 200 tys mieście


Ja żyje w 3 milionowym?

a najwiecej w polandzie ma Warszawa, cała aglomeracja jakies 2,5 mln :?: a Ty w polandzie przebywasz z tego co wiem
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

przez Fioletowa25 02 paź 2012, 20:25
W Wawie żyje 2,5 mln ludzi, a brakujące 500.000 to nie ludzie tylko cioty. Teraz rachunek się zgadza :)
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
17 lip 2012, 22:30

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez jasaw 02 paź 2012, 20:35
Fioletowa25, :(
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez halenore 02 paź 2012, 21:09
Kilka tygodni temu poznałam bardzo fajnego ludka. Wyznał, że jest gejem. Czy wyznanie coś zmieniło? Nie. Zaje.isty człowiek.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

przez krul 02 paź 2012, 21:33
tahela napisał(a):
krul napisał(a):
zujzuj napisał(a):A gdzie ty 40 widziałeś? Chyba że na jakieś dziwne imprezy chodzisz. Ja nie spotkałem w życiu żadnego geja, nie widziałem, nie trzymali sie za ręce, nie całowali itd... a żyje w 200 tys mieście


Ja żyje w 3 milionowym?

a najwiecej w polandzie ma Warszawa, cała aglomeracja jakies 2,5 mln :?: a Ty w polandzie przebywasz z tego co wiem


Mieszkałem w Polsce.
krul
Offline

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 02 paź 2012, 21:34
halenore, :great: też mam taką koleżankę (zmienia płeć) - jest super, ma fajne poczucie humoru. Od 7 roku życia znam ją jako chłopaka. Jej metamorfoza zmieniła ją, bo stała się bardziej otwarta, zadowolona z życia i dużo przyjemniej się z nią spędza czas. :)

-- 02 paź 2012, 20:47 --

Werty napisał(a):Przez takich jak ona biała rasa wymiera.

Kolejny intel skutecznie podbił mi ciśnienie.

-- 02 paź 2012, 21:04 --

Ale wiecie, co? Czasem się zdarza, że kogoś polubię, a potem dowiaduję się, że ma takie właśnie poglądy ("moherowy konserwatyzm")... i mam problem, bo nie umiem tego zaakceptować. Co wtedy robić? Gadać z tą osobą, próbować dociec, DLACZEGO? ? ? :(
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

przez Adam Smith 02 paź 2012, 22:10
Jak bym się dowiedział , że któryś z moich znajomych jest gejem , to na pewno bym się od takiego człowieka nie odwrócił ... w sensie nie odwrócił jako przyjaciel , ale tyłem w sytuacji sam na sam , to już na pewno nie :D
Ostatnio edytowano 02 paź 2012, 22:17 przez Adam Smith, łącznie edytowano 1 raz
Adam Smith
Offline

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 02 paź 2012, 22:12
A co byś zrobił, jakbyś się dowiedział, że ktoś, kogo lubisz, jest ultraprawicowcem? :bezradny: Bo ja nie wiem... nie umiem tego zaakceptować, nie umiem.
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

przez Adam Smith 02 paź 2012, 22:23
Nie wiem :bezradny: trudno mi powiedzieć co bym zrobił , co nie zmienia faktu , że homoseksualizm toleruje a skrajną prawice ...cóż skrajność nie są dobre ;) :D
Adam Smith
Offline

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

przez zujzuj 02 paź 2012, 22:41
New-Tenuis napisał(a):Ale wiecie, co? Czasem się zdarza, że kogoś polubię, a potem dowiaduję się, że ma takie właśnie poglądy ("moherowy konserwatyzm")... i mam problem, bo nie umiem tego zaakceptować. Co wtedy robić? Gadać z tą osobą, próbować dociec, DLACZEGO? ? ? :(

:) ale to świadczy że ty masz problem i dotyczy on ciebie a nie kogoś innego. Trzeba dociec i popracować nad sobą...aż urocze jest, że ty na to patrzysz dokładnie odwrotnie. Ty masz z kimś problem i tolerancyjnie, wspaniałomyslnie i altruistycznie postanawiasz mu wyjasnić i zmienić go na swoją modłe bo to jest jedynie i oczywiście słuszne spojrzenie na świat. Troche jak druga strona tego samego medalu
Ostatnio edytowano 02 paź 2012, 22:44 przez zujzuj, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Werty 02 paź 2012, 22:41
Mimo, że strasznie mi się nie chce wchodzić z wami w dyskusję, ale jednak jest kilka rzeczy, które podniosły mi ciśnienie.

Po pierwsze jakieś zujzuj. Wyskakuje z antysemityzmem jak filip z konopi. Do czego to niby chciałeś wpasować? Chcesz się mądrzyć? Fajnie, ale niech się to przynajmniej trzyma kupy.
Chcesz osoby o podobnych do moich poglądach trzymać pod pręgierzem i tępić?
Stary to właśnie świadczy o poziomie twojej tolerancji. Bo czyżby tolerancja dotyczyła tylko homoseksualistów?

Następnie pani fioletowa25, która wchodzi na forum dla osób z zaburzeniami psychicznymi, zaburzeniami osobowości i chce dyskutować o problemie z seksem w swoim homoseksualnym związku. Pytałem czemu nie udasz się z tym na stosowne forum, na którym siedzą geje i lesbijki mające odpowiednie doświadczenie i predyspozycje do radzenia w takich sprawach.
Cierpisz na zaburzenia lękowo-depresyjne? Masz schizofrenię? Inne zaburzenia osobowości?
Ja to widzę, tak że i owszem jest to forum otwarte dla wszystkich, ale wszystkie te działy tematyczne dedykowane są osobom (i ich rodzinom) z ww. przeze mnie problemami.
Przecież są dziesiątki forów, list dyskusyjnych, czatów na których mogłaś podpytać o problemy w związku. Czemu tutaj więc?

Z tekstami takimi jak ten to wypierdalaj:

Skoro autor tych postów jest chory to poradźcie mu, jak leczyć jego chorobę, a nie dyskutujcie i nie obrażajcie. Przemawia przez niego choroba, a czy warto dyskutować z chorobą? Pomóżcie mu.


Nie cierpię na zaburzenia osobowości czy inne paranoje. Moim problemem są (były?) zaburzenia lękowo-depresyjne (nerwica) oraz fobia szkolna. Urojeń nie stwierdziłem u siebie. To po pierwsze.

Po drugie - i to wydaje mi się najbardziej prawdopodobne - uważasz "homofobię" (taka przypadłość co jej tak naprawdę nie ma) za chorobę to muszę cię rozczarować, gdyż nawet wikipedia podaje:

Wbrew twierdzeniom organizacji LGBT[13][14] i niektórych polityków lewicy[15][16], homofobia nie jest chorobą, bo nie jest klasyfikowana jako zaburzenie psychiczne ani przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne[17], ani przez Światową Organizację Zdrowia[18].


Czyli dzięki WHO dwie strony konfliktu osiągają pewien kompromis. Homoseksualizm nie jest uznawany już za chorobę, ale i niechęć do homoseksualizmu także nie. Ciekawe, nie?

Kolejna sprawa pani fioletowa25 i chyba najbardziej istotna w tym wszystkim. Nie jestem wielkim przeciwnikiem homoseksualistów. W zasadzie wiszą mi oni. Nie przeszkadza mi że ileś tam procent (zdaje się coś około 4%) osób w społeczeństwie to osoby homoseksualne.
Jestem przeciwnikiem społecznego stygmatyzowania takich osób, prześladowania ich czy innego gnębienia fizycznego i psychicznego.
W co może nie uwierzysz, ale sprzyjam nawet tej ustawie o związkach partnerskich co to ma sankcjonować tego typu związki.
Ułatwi to życie wielu, wielu osobom. Rozwiąże kilkadziesiąt trudnych problemów, z którymi obecne ustawodawstwo średnio sobie do tej pory radzi - jak np. kwestia dziedziczenia, zasiłki pielęgnacyjne w przypadku choroby jednej z osób w związku itd itp.

Nie godzę się natomiast na wpychanie się i nachalne wpierdalanie w życie publiczne. Na demonstracyjne atakowanie tradycyjnych wartości i rodziny. Nie podobają mi się pomysły niektórych działaczy np. to o czym wspomniałem - w pewnych krajach rozważa się wprowadzenie zakazu używania słów takich jak mama czy tata, gdyż podobno nie są neutralne i mogą ranić uczucia par homoseksualnych!
Nie podobają mi się adopcje dzieci przez pary homoseksualne. Bo te jeszcze tolerować można by było w przypadku, gdy po śmierci żony facet odkrywa swoją drugą naturę i zaczyna mieszkać z jakimś w miarę rozsądnym typem (był kiedyś taki odcinek w "Sądzie Rodzinnym"), ale nie że geje czy lesbijki adoptować będą obce dzieci. To się nie mieści nawet w głowie.

Wkurwia mnie wymuszanie przez lobby homoseksualne na kościołach i związkach wyznaniowych wszystkich religii praw do ślubów itp.
Żadna ze znanych mi religii instytucjonalnych sobie tego nie życzy. Nawet dość liberalny i łagodny buddyzm (we wszystkich odmianach)chociaż nigdy nie namawiał do prześladowania osób homoseksualnych (co zresztą widać w krajach tradycyjnie buddyjskich, że homoseksualizm jest w nich traktowany dość neutralnie, w Tajlandii to nawet transseksualiści są bardzo tolerowani), ale tak czy inaczej uznaje się tę orientację za "niewłaściwy sposób seksualnego prowadzenia się".
O najbardziej radykalnej i wojowniczej religii islamskiej nie ma co nawet wspominać, a zresztą tam osoby homoseksualne raczej jeszcze nie próbują się wtryniać, bo dla nich by się to bardzo szybko skończyło...

Kolejna sprawa. Przerabianie wszystkich, którym homoseksualizm nie leży i nie podoba się na wariatów. "Nie popierasz LGBT?! Ty faszysto! jak możesz!"
Ten straszny terror lobby gejowskiego jest trudny do przełknięcia.
W ogóle co to jest ten ruch LGBT? Czy on skupia i przemawia głosem wszystkich ludzi odmiennych orientacji?
Szczerze wątpię.

Ktoś dał tutaj, pewnie ściągnięty z jakiejś gejowskiej strony wykaz, który opisuje 3 przypadki dla niechęci do gejów i lesbijek.
Oczywiście wszystkie 3 podpunkty sugerują, że
1.nie lubisz gejów i bywasz agresywny wobec nich znaczy, że sam jesteś świadomym, ale odrzucającym to gejem
2.nie lubisz gejów bo jesteś nieuświadomionym gejem
3.nie lubisz gejów, bo jesteś świrem

Szkoda, że nikt nie wymienił tutaj innego podpunktu. Na przykład, hmm, takiego który by mógł brzmieć "Ostrożność wobec gejów wynikająca ze światopoglądu, podążania tradycyjnymi wartościami i inną życiową etyką"

cd później
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Homofobia- głupota czy zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez adam_s 02 paź 2012, 22:48
A ja się dowiedziałem i to o paru homosiach ;) . Statystycznie to jest chyba ok 5% społeczeństwa, więc mając 200 znajomych każdej płci mamy już potencjalnie po 10 gejow i 10 lesbijek. ;) Miałem w klasie w LO 2 gejów i nikt ich za to nie marginalizował, może prócz księdza, ale sytuacje znam tylko z opowiadań (nie chodziłem na religię w liceum).

Kumple z osiedla zawsze się zarzekali, że jakby ktos ze znajomych okazał się gejem, to zaraz by dostał wp...... i takie tam.. No i sie doczekali - w tamtym roku wpadł jeden znajomy (najlepsze, ze tez z nim byłem w klasie, ale w gimnazjum) i prócz tego, że posmiali się troche za plecami, to jakoś wielkiej afery z tego nie było.
Lesbijki też znam dwie, super dziewczyny :)

Nie czaję oceniania ludzi pod względem orientacji. Do łóżka się nikomu nie zagląda, a w relacje międzyludzkie ogólnie się wpieprzać nie należy, zatem trudno mi zrozumieć niektórych. Wspomnianych gejów z liceum średnio trawiłem, ale nie za to, tylko za charakter i sposób bycia kolorowych papużek z parad równości - to akurat trochę wkurzało. Kumpel z gimnazjum w ogóle nie przypomina standardowego pedzia, zachowuje się normalnie, pracuje. Co mnie obchodzi z kim się spotyka do cholery...
A znajome lesbijki są świetnymi kobietami, uwielbiam z nimi rozmawiać i przebywać - fajna koleżeńska relacja. :)
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do