Jak wybaczać?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 26 lip 2012, 08:39
intel napisał(a):Jak już prawiłem wcześniej -każdy ma swój sposób na radzenie sobie z krzywdami.
Mój jest skuteczny.Dla mnie.
Czas pokaże kto z Nas w przyszłości będzie mniej krzywdzony:
-Ty roztaczając wokół siebie aurę wybaczania , które zachęca hipotetycznych winowajców do czynienia dalszych krzywd z powodu poczucia bezkarności...
-czy Ja , wściekły pies , ktorego dla świetego spokoju lepiej nie drażnić i obchodzić szerokim łukiem.
Skurwieli jest więcej niż ludzi empatycznych. Jak myślisz kogo wolą wybierać na swoje ofiary?


Ja naprawiłem swój system granic i nie dopuszczam do siebie ludzi, którzy krzywdzą potrafię ocenić sytuację i wyjść z niej w asertywny sposób, bo znam swoje wartości. Ja w dzisiejszym życiu nie czuję już krzywdy, ponieważ sam decyduję o swoich emocjach i toku myślenia.

"Skurwieli jest, więcej niż ludzi empatycznych" to Ty tak patrzysz na świat, a nie ja. W ogóle kim są te ofiary od tego trzeba zacząć. Kim według Ciebie jest ofiara?
Według mnie ofiarą może być dziecko lub osoba dorosła, która spotkała na swojej drodze napastnika bezwzględnego.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Jak wybaczać?

przez Relatywista 26 lip 2012, 10:22
Skinheadem nie jestem. Jestem zbyt wielki oportunistą , żeby identyfikować się z jakimkolwiek ruchem, czy partią.
Można powiedzieć że jestem świeckim prawicowcem ktory dodatkowo jest przeciwny degenerującej asymilacji z obcymi, napływowymi i ekspansywnymi "kulturami" typu islam .
Dodatkowo spełniam wszelkie kryteria "homofoba" jak z ochotą określają mnie lewicujący nihiliści

Gdybyś był tak wielkim oportunistą, jak mówisz, to pracowałbyś jako urzędnik państwowy, skakałbyś z gołą dupą za kase z lewicowych organizacji na paradach równości, albo przywiązywał się łańcuchami do drzewa za cięzkie pieniądze rosyjskiego GazPromu w obronie zagrożonego gatunku ślimaka bagnistego, czy też naturalnego środowiska lęgowego innego komara zwyczajnego i protestował przeciwko budowie elektrowni atomowej, wydobyciu gazu łupkowego, budowie jakiejś drogi itd. :D Ale nie jest z Tobą jeszcze tak źle ;) Poglądy polityczne też masz całkiem szlachetne. Może trochę zbyt nacjonalistyczne. Asymilacja zawsze była, jest i będzie. Ważniejsze są wartości cywilizacyjne, kulturowe i takowych powinno się bronić ;)

Motyw przewodni tematu ? "Oko za oko, ząb za ząb" Hammurabiego. Bardzo ważna zasada, na której budowano cywilizacje europejską. W jej myśl wymienionych przez Intela skurwysynów-kryminalistów o których mówił, wsadzało się do kamieniołomów i nie ma że boli, łatwego zycia nie mieli, nie było ping-ponga i innych mediów, zapierdalali jak pojebani i jeszcze się na nich zarabiało. W cięższych przypadkach wieszano podczas publicznych procesów na mocy prawa. Gwałciciele i inni szubrawcy wiedzieli, że nawet gdyby jakimś cudem umknęli uczciwemu procesowi, rodziny ofiar najzwyczajniej w świecie ich po cichu zajebią za ogólnym przyzwoleniem społecznym, a także przy cichym przyzwoleniu władzy. Miało to swoje dobre strony, bo jak mawiają: "Jedyną rzeczą potrzebną, aby zło triumfowało, jest bierność dobrych ludzi". Nie prawda, że skurwysynów jest więcej od ludzi empatycznych. Jest ich mniej. Problem tylko, że ludzie empatyczni są na ogół bierni, a skurwysyny wszelkiej maści nadzwyczaj aktywni.

I tak gdy kiedyś człowiek szlachetny spotykał bandytę, nie nadstawiał drugiego policzka (lewackie ideologie mówią, broń boże agresja, mamy się dać okraść, pobić, wyruchać itd., a lewackie prawodastwo coraz czesciej odbiera ludziom szlachetnym instrumenty do skutecznej walki z bandytami, a także grozi rozmaitymi restrykcjami), ale miał obowiązek bronić się dla zasady. Nawet jeżeli się nie obronił i stracił życie, to kolejna ofiara pozbawiała bandytę życia. Obydwu ludzi traktowano jak bohaterów, a bandytów z roku na rok było coraz mniej. Z racji obecnego trendu i socjalistycznego "prewencyjnego" podejścia do prawodastwa, a nie "represyjnego" jak to miało miejsce za czasów cywilizowanych, bandytów, chamstwa, skurwysyństwa jest z roku na rok coraz więcej.

No ale przecież nie na każde skurwysyństwo będziesz odpłacał skurwysyństwem. Kiedy ktoś z kim czujesz się związany emocjonalnie zachowa się w stosunku do Ciebie po "skurwysyńsku", nie powesz w myślach żonie: "O Ty k*rwo j*bana, zobaczysz jak Ci teraz dopierdolę". Gdy zrobi to Twoje dziecko nie powiesz "O Ty mały skurwysynie, zobaczysz jak Ci się za to odwdzięcze". Gdy zrobi to Twój teść, znajomy z którym w jakimś stopniu jesteś związany emocjonalnie, też raczej odpuścisz, staniesz w roli "ofiary" i postarasz się to z nimi wyjasnić jakoś bardziej polubownie. Może Ci się nie uda. Może zerwiesz dla własnego spokoju z nimi kontakt, ale nie będziesz miał ochoty dokonać na nich zemsty. Bo krzywdząc te osoby, skrzywdziłbyś sam siebie jeszcze bardziej.

Inna sprawa, czy jest w ogóle sens planować wiekopomne wendety do siódmego pokolenia włącznie, czyniąc z nich w jakimś stopniu sens swojego życia. O ile represje w przypadku z bandytami, są korzystne dla ogółu społeczeństwa, wręcz konieczne i szlachetne, o tyle niektóre zemsty nie wnoszą niczego pozytywnego, a czasem nawet szkodzą jeszcze bardziej.

No i czy będziemy dokonywać zemsty w momencie, gdy nasz oprawca ma się w najlepsze, czy gdy sam będzie leżał, a my wyczekamy moment i dopiero wtedy mu dopierdolimy.

Czy przykładowo na schorowanym 80-letniemu zbrodniarzu wojennym powinniśmy dokonywać zemsty, czy może jednak powinniśmy się nad nim zlitować i mu odpuścić, uznając, że jego winy się przedawniły, a on sam swoje wycierpiał ?

Nachodzą nas w tej kwestii rozmaite dylematy moralne :P
Relatywista
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 lip 2012, 13:14
CzlowiekWmasce napisał(a):
intel napisał(a):Jak już prawiłem wcześniej -każdy ma swój sposób na radzenie sobie z krzywdami.
Mój jest skuteczny.Dla mnie.
Czas pokaże kto z Nas w przyszłości będzie mniej krzywdzony:
-Ty roztaczając wokół siebie aurę wybaczania , które zachęca hipotetycznych winowajców do czynienia dalszych krzywd z powodu poczucia bezkarności...
-czy Ja , wściekły pies , ktorego dla świetego spokoju lepiej nie drażnić i obchodzić szerokim łukiem.
Skurwieli jest więcej niż ludzi empatycznych. Jak myślisz kogo wolą wybierać na swoje ofiary?


Ja naprawiłem swój system granic i nie dopuszczam do siebie ludzi, którzy krzywdzą potrafię ocenić sytuację i wyjść z niej w asertywny sposób, bo znam swoje wartości. Ja w dzisiejszym życiu nie czuję już krzywdy, ponieważ sam decyduję o swoich emocjach i toku myślenia.

Zgadzam sie w pełni z Tobą, @Czlowieku w masce :great: . Nie trzeba być wcale "skurwielem", "wściekłym psem" aby nie być ofiarą. Odwaga, asertywność - nie wykluczają empatii. Z doświadczenia wiem, że agresor nie upatrzy sobie osoby pewnej siebie i spokojnej. Bo wie, że ta potrafi się skutecznie obronić 8) .
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wybaczać?

przez Relatywista 26 lip 2012, 14:00
Z doświadczenia wiem, że agresor nie upatrzy sobie osoby pewnej siebie i spokojnej. Bo wie, że ta potrafi się skutecznie obronić .

Tych emerytowanych rencistek też uczy się takich pierdół na różnego rodzaju kursach "samoobrony" i "psychologicznych", że jak będą dziarsko zapierdalać ze swoimi tasiami, to żaden dres do nich nie podejdzie :D
Relatywista
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 lip 2012, 14:08
Relatywista, domyślam się że rencistki w tasiach powinny na wszelki wypadek nosić ze sobą uzi ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak wybaczać?

przez Relatywista 26 lip 2012, 14:28
cudak napisał(a):Relatywista, domyślam się że rencistki w tasiach powinny na wszelki wypadek nosić ze sobą uzi ?

Są różni agresorzy. Mówię tylko o tym, że bardziej chodzi o kwestię zdeterminowania danego agresora. I gdy przykładowo taki agresor zacznie Cię gwałcić, to będziesz mogła sobie w trakcie tego powtarzać w myslach jak mantre: "Jestem odwazna, jestem spokojna, jestem asertywna". Ale to Ci nic nie da ... Należy rozróżnić natężenie agresji, to czy agresorem jest ktoś z rodziny, kolega ze szkoły, lokalny pijaczek, dresik, wyrafinowany skurwysyn itd. i podjąć adekwatne do tego działania.
Relatywista
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 lip 2012, 15:23
Relatywista napisał(a):Są różni agresorzy. Mówię tylko o tym, że bardziej chodzi o kwestię zdeterminowania danego agresora. I gdy przykładowo taki agresor zacznie Cię gwałcić, to będziesz mogła sobie w trakcie tego powtarzać w myslach jak mantre: "Jestem odwazna, jestem spokojna, jestem asertywna". Ale to Ci nic nie da ... Należy rozróżnić natężenie agresji, to czy agresorem jest ktoś z rodziny, kolega ze szkoły, lokalny pijaczek, dresik, wyrafinowany skurwysyn itd. i podjąć adekwatne do tego działania.

Samo powtarzanie w myślach pewnych formułek nic mi nie da... ale bycie odważnym i asertywnym daje bardzo dużo. Do osoby pewnej siebie nie przyczepi się ani ktoś z rodziny, ani lokalny pijaczek, ani szkolny dręczyciel. Bo wiedza, że nic nie wskórają, ewentualnie dostaną opierdol. Od agresorów większego kalibru są stosowne organy, nie moją rola jest ściganie i prostowanie przestępców. Moja rolą jest za to powiadomienie tych organów i ewentualna zdecydowana obrona przed atakiem.
Tylko wiesz co zauważyłam ? Nawiązując do po danego przez Ciebie przykładu gwałciciela - teoretycznie w ciągu swojego życia powinnam stać się obiektem takiej napaści. Tak powinno się stać, ponieważ wielokrotnie narażałam sie na takie ryzyko :arrow: alko+ szukanie męskiego towarzystwa+ wyzywające stroje+ szlajanie się nocą po mieście itp. pomysły na poprawę nastroju. Tylko jakoś nikt za bardzo do mnie nie wyskakiwał, a jak już sie tak stało : wystarczyło kilka krótkich tekstów z mojej strony i cisza. Raz czy dwa byłam napastowana ale jak kolesie spotkali sie z agresywną reakcja z mojej strony - po prostu sobie odpuścili. Nigdy nie uciekałam, nigdy się nie bałam, nigdy nie udawałam, że nie wiadomo o co chodzi. Oczywiście gdybym trafiłam na prawdziwego psychola nic by to nie dało... opisuje tu konfrontacje z takimi zwykłymi ścierwojadami na poziomie hieny. Tacy rzucają się tylko na słabszych.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak wybaczać?

przez Relatywista 26 lip 2012, 15:37
cudak, Tak, zgadzam się z Tobą, że osoby asertywne i pewne siebie są statystycznie mniej narażone na tego typu ataki. Odniosłem się jedynie do Twojego kategorycznego stwierdzenia, że będąc asertywnym i pewnym siebie, agresor na pewno nie upatrzy sobie w nas ofiary ;)
Relatywista
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 lip 2012, 15:51
Relatywista, jeśli moje stwierdzenie zabrzmiało kategorycznie, to tylko przez niedopatrzenie... bo uznaje słuszność zasady "nikt nie jest nieomylny", w tym nawet ja sama ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak wybaczać?

przez Relatywista 26 lip 2012, 16:02
cudak, Twoja samokrytyka robi wrażenie :D
Relatywista
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 lip 2012, 23:04
Relatywista, mam nadzieję, że dobre ;) .
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak wybaczać?

przez Relatywista 27 lip 2012, 00:14
cudak, Dobre, dobre ;)
Relatywista
Offline

Jak wybaczać?

przez Rafka 03 lis 2012, 19:10
przebaczam choć często mam natrętne myśli wciąż wracają.
Rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do