Jak wybaczać?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lip 2012, 15:53
Hello?!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Jak wybaczać?

przez intel 24 lip 2012, 15:53
Skinheadem nie jestem. Jestem zbyt wielki oportunistą , żeby identyfikować się z jakimkolwiek ruchem, czy partią.
Można powiedzieć że jestem świeckim prawicowcem ktory dodatkowo jest przeciwny degenerującej asymilacji z obcymi, napływowymi i ekspansywnymi "kulturami" typu islam .
Dodatkowo spełniam wszelkie kryteria "homofoba" jak z ochotą określają mnie lewicujący nihiliści .

To tyle.

Chrześcijaństwo jest dla mnie nieodłaczną częścią europejskiej kultury i z pewnością przyczyniło się do kulturowego i duchowego rozwoju.

Chrześcijaństwo jako kultura i kodeks , nazwijmy to Honorowy, jest mi bliskie . Nie koliduje to na szczęście z moim brakiem zaangażowania w aspekty wiary w nieśmiertelnośc , Zmartwychwstanie i Powtórne Przyjście, oraz Sąd Ostateczny , a co za tym idzie Niebo-Piekło.


A "Jezus do mnie nie przemówi" bo mam CHAD, a nie schizofrenie :D
Ostatnio edytowano 24 lip 2012, 15:59 przez intel, łącznie edytowano 1 raz
intel
Offline

Jak wybaczać?

przez kafka 24 lip 2012, 15:56
*Monika*, rozwiniesz swoją wypowiedź? :lol: Bo nie wiem teraz a propos czego ona jest.
kafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lip 2012, 15:59
Nie chciałabym, aby doszło w tym wątku do ostrej wymiany zdań.
Autor postu napisał, że nie chciał Cię urazić kafka.
Poczekajmy... i gdy się pojawi może odniesie się do tych ziemniaków.

Nie denerwuj się na zapas. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Jak wybaczać?

przez kafka 24 lip 2012, 16:03
" Mam nadzieję, że nie poczułeś się urażony moim wymądrzaniem się?"to nie dla mnie to samo co "Autor postu napisał, że nie chciał Cię urazić ", ale ok.
To ja równie dobrze mogę go nawyzywać od powiedzmy marchewek tudziez innych pietruszek, a potem napiszę że nie chciałam urazić. :mrgreen:
kafka
Offline

Jak wybaczać?

przez nomorewords43 24 lip 2012, 19:55
kafka napisał(a):" Mam nadzieję, że nie poczułeś się urażony moim wymądrzaniem się?"to nie dla mnie to samo co "Autor postu napisał, że nie chciał Cię urazić ", ale ok.
To ja równie dobrze mogę go nawyzywać od powiedzmy marchewek tudziez innych pietruszek, a potem napiszę że nie chciałam urazić. :mrgreen:


"ziemniak" to od mieszkańca planety Ziemia. Ja także jestem ziemniakem.
Naturalnym jest, że skoro Cię obraziłem to nie jestem Człowiekiem przez Wielkie C.
Ale będę bronił twierdzenia, że absolwentka psychologii,
która twierdzi, że wybaczanie nie jest potrzebne nie zasługuje na w tej kwestii na miano "ekspert".
nawet jeśli pomogła wielu ludziom i dorobiła się tytułów naukowych to w tej kwestii zbłądziła.

Gdybym chciał Panią celowo obrazić "warzywnie" użył słowa katofel lub frytka.(?)
Natomiast Pani Kafka miała rację , co do tego, że mam typowy syndrom neofity,
bo człowieka "ocenia się" nie po tym, czy chciał kogoś obrazić,
tylko czy ktoś poczuł się przez niego obrażony.
Wątpię czy Pani Kafka przyjęłaby moje przeprosiny, ale Przepraszam Panią Pani Kafko.
Czy wybaczy mi Pani, w sytuacji, gdy ja obstaję przy zdaniu,
że "wybaczanie jest potrzebne"...mi.
-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 lip 2012, 21:20
intel napisał(a):W moim przypadku jest dokładnie na odwrót.
Dopiero zemsta pozwala mi na zerwanie więzi emocjonalnej z winowajcą.
I mówię tu o zemście tak zdecydowanej, że odbiera winowajcy jakąkolwiek chęc eskalowania sporu....
Niewyrównany rachunek powoduje właśnie tą zbędną, niszczącą więź z delikwentem.

Intel, koncepcja ciekawa, ale nie wyobrażam sobie tej teorii w realu .... nie żyjemy na Dzikim zachodzie, żeby brać sprawiedliwość w swoje ręce... bo sami popadniemy w tarapaty.
Oczywiście można sie uprzeć i samemu realizować prawo dżungli, mniej lub bardziej subtelnie. Przypomina mi sie bodajże ostatnia część "Ojca chrzestnego" . W skrócie : Al Pacino stracił na wojnie z wrogami całą rodzinę. Żone odepchnął od siebie, bo usunęła ciążę, jednego brata sam zabił, bo ten był nielojalny.... w ostatniej scenie zostaje sam.
Całkowicie samotny - tak kończą ludzie, którzy nie potrafią wybaczać ani akceptować błedów innych.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak wybaczać?

przez kafka 24 lip 2012, 21:30
nomorewords43, nie ma sprawy.
A mieszkaniec Ziemi to Ziemianin.
kafka
Offline

Jak wybaczać?

przez intel 24 lip 2012, 22:01
cudak napisał(a):
intel napisał(a):W moim przypadku jest dokładnie na odwrót.
Dopiero zemsta pozwala mi na zerwanie więzi emocjonalnej z winowajcą.
I mówię tu o zemście tak zdecydowanej, że odbiera winowajcy jakąkolwiek chęc eskalowania sporu....
Niewyrównany rachunek powoduje właśnie tą zbędną, niszczącą więź z delikwentem.

Intel, koncepcja ciekawa, ale nie wyobrażam sobie tej teorii w realu .... nie żyjemy na Dzikim zachodzie, żeby brać sprawiedliwość w swoje ręce... bo sami popadniemy w tarapaty.
Oczywiście można sie uprzeć i samemu realizować prawo dżungli, mniej lub bardziej subtelnie. Przypomina mi sie bodajże ostatnia część "Ojca chrzestnego" . W skrócie : Al Pacino stracił na wojnie z wrogami całą rodzinę. Żone odepchnął od siebie, bo usunęła ciążę, jednego brata sam zabił, bo ten był nielojalny.... w ostatniej scenie zostaje sam.
Całkowicie samotny - tak kończą ludzie, którzy nie potrafią wybaczać ani akceptować błedów innych.



Twoja koncepcja jest bardzo..........ludzka i ze wszech miar prawidłowa..
Jednak w moim przypadku jest nie do przyjęcia.
Kilkukrotnie sprawdziłem swoje przekonania w praktyce-daje mi to nieopisaną ulgę.
Poczucie definitywnego zamknięcia pewnego rozdziału w życiu- tego mi nigdy nie da i nie dawało wybaczanie.
Tylko domykając zemstę czuję się spełniony.
Fakt-z każdą zrealizowaną zemstą tracę kawalek człowieczeństwa.
Lecz mój los został już dawno zdeterminowany poprzez kompletnie stracone dzieciństwo, młodośc w nędzy oraz dorosłośc w chorobie.
Nie zamierzam się zmieniać bez względu na konsekwencje.
I jeszcze jedno-coraz mniej krzywd mi wyrządzają. Boją się zemsty. Wolą odpuszczać.
intel
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 25 lip 2012, 00:21
Otóż z tego co pisałem wcześniej. To udało mi się odbyć rozmowę z oprawcami z dzieciństwa bez tego nie poszedł bym do przodu teraz czuję się wolny, ponieważ wszystko postawiłem jasno w obecnym życiu i w przeszłości. Szczera rozmowa pomogła mi zrozumieć dlaczego działo się kiedyś tak, a nie inaczej. Rozumiem to co działo się w głowach moich oprawców i to ode mnie zależało czy to pojmę czy też nie.

Intel, wspominałeś coś o kryminalistach? Większość z nich to zwierzęta ludzie przedstawiający najniższy pułap mentalności ludzkiej.
Pokazujesz właśnie ich obraz w swoim zachowaniu. Kryminaliści dopuszczają się do takich zachowań jakie wymieniłeś, a dlaczego? Ponieważ robili to z zemsty, a dzięki temu pierdzą w celi, a to, że są socjopatami to lubią zmyślać i wkręcać filmy, więc nie wierze w połowę słów człowieka, który odpierdział jakiś wyrok. Myślisz, że życie polega na tym jak warczysz i jak bardzo pokazujesz swoją siłę po przez zemstę? To się zastanów nad sobą co musiałbyś zrobić, aby nie mścić się? Skoro się mścisz to muszą Ciebie krzywdzić! Czyż nie? Bądź na tyle inteligenty, aby nie dopuszczać do tych krzywd, bo skoro się mścisz to jesteś ofiarą. Ofiara może wybrać opcję wybaczyć lub się zemścić. Weź jeszcze jeden fakt pod uwagę, że kiedyś życie wyważy Ci szalkę.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Jak wybaczać?

przez intel 25 lip 2012, 08:18
Jak już prawiłem wcześniej -każdy ma swój sposób na radzenie sobie z krzywdami.
Mój jest skuteczny.Dla mnie.
Czas pokaże kto z Nas w przyszłości będzie mniej krzywdzony:
-Ty roztaczając wokół siebie aurę wybaczania , które zachęca hipotetycznych winowajców do czynienia dalszych krzywd z powodu poczucia bezkarności...
-czy Ja , wściekły pies , ktorego dla świetego spokoju lepiej nie drażnić i obchodzić szerokim łukiem.
Skurwieli jest więcej niż ludzi empatycznych. Jak myślisz kogo wolą wybierać na swoje ofiary?
intel
Offline

Jak wybaczać?

przez kaczanov 25 lip 2012, 10:13
intel nie jesteś twardzielem. W reakcji na swoje cierpienie i frustrację zakładasz skorupę skurwiela. Ale ta skorupa pęknie, długo nie wytrzymasz. Widziałem już paru twardzieli którym rura zmiękła jak im życie dojebało. To nie działa.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Jak wybaczać?

przez intel 25 lip 2012, 10:25
Ha.
Mi życie "dojebało" i to groźnie.
CHAD,upadek, areszt, ciężki wyrok na karku.
Co może mi bardziej "dojebać"?
Chyba nie ma już takiej rzeczy.Rak? Rak to byłoby wybawienie od kłopotów, poważnie.
Myślę że "odjebało"mi dlatego właśnie , że życie mi "dojebało"
I skorupa nie pękła, a scementowala się przez to jeszcze bardziej.
Tak to zadziałało.
W skorupie jest mi dobrze. Obojętnie co by się nie działo-jestem mentalnie bezpieczny.
To ci , co są poza skorupą mają powód do zmartwień -nie ja
Myślę że czas zakończyć dyskusję z mojej strony.
Pomimo że szanuję Wasze poglądy nie mogę i nie chce się z nimi utożsamiać. Nie leży mi to.
Chyba chodzi o to , żeby czuć się dobrze, czyż nie?
Zwłaszcza że skoro jesteśmy na tym forum-to znaczy że czujemy się źle
A dla mnie cel uświęca środki.
Celem jest czuć się znośnie.
Dla mnie to cel nadrzędny i nie mam żadnych skrupułów ani rozterek w dążeniu do tego celu.
W końcu to moje życie od kilku lat wisi na włosku .
intel
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez idle 25 lip 2012, 17:41
Lepsze pytanie to "po co?" :roll: Ja nie czuję takiej potrzeby. Nie czuję nienawiści ani żalu, jedyne co czuję to obojętność. Wspaniałe uczucie, nie wymaga tyle wysiłku co przebaczenie, a ulga jest równie wielka.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do