Jak wybaczać?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 23 cze 2012, 22:16
Czy wybaczyliście tym co was krzywdzili? Na czym polega ta droga? Jak wybaczyliście tym co was krzywdzili...
Chce poznać te ścieżkę.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 23 cze 2012, 22:28
Ja nikomu chyba nie wybaczyłem. :mhm:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak wybaczać?

przez rafka 23 cze 2012, 22:36
Oj to trudny proces. Najpierw trzeba problem przerobić aby zdobyć się na odwagę ''przebaczenia''.

Na pewno noszenie w sobie urazy jest ''trujące'', ''niszczy''.
Na pewno łatwiej było by mi przebaczyć jakby ktoś ''przyznał się do winy'', a tak to jest ''podwójny ciężar''.
Ale nie jest to niemożliwe. Uwalnia serce, odblokowuje.
Uraza jest jak trzymanie się brzytwy. Nie przebaczając blokuję siebie i tego człowieka. Czyli związuję się z nim przez urazę.

Aby przebaczyć potrzeba czasu.
Nabrania odpowiedniego dystansu.
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wybaczać?

przez LucP84 23 cze 2012, 22:43
Ja mam w ogóle tak że jakoś nie umiem tak śmiertelnie się gniewać na kogoś latami. Nawet jakoś nie mam urazu do osób które mi w podstawówce dokuczały.
Ale może to spłycony afekt u mnie.
LucP84
Offline

Jak wybaczać?

przez Seraphim 23 cze 2012, 23:17
wybacza się jak ktoś prosi o wybaczenie. <kropka>
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 24 cze 2012, 00:00
Odwaga przebaczenia na czym polega?
Nikt nie jest w stanie przyznać się do winy muszę wszystko sobie tłumaczyć zachowaniami wyniesionymi z dysfunkcyjnej rodziny mam na myśli zachowania mojej mamy, ojca, brata, siostry, ciotek, kuzynów, byłej partnerki. Prze analizowałem całą historię mojej rodziny wyszło wiele faktów, które mogły wpłynąć na zachowanie moich bliskich. Fakt mojej byłej partnerki mimo wszystko coś się we mnie budzi i czasem czuję się nie komfortowo tak jak teraz jest toksyczna i chora sytuacja w rodzinie. Wszyscy milczą udają, że się nie znają.
Sięgnąłem po butelkę od x czasu i to wszystko się wzbudziło.
Mija rok odkąd nie wiem co dzieje się z moja byłą partnerką miała nowotwór, a nawet nie wiem czy żyje albo jej zachowanie mogło być spowodowane traumą.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Jak wybaczać?

przez ewaryst7 24 cze 2012, 08:36
Najlepiej zaczać od siebie. Przypomnieć sobie i le ma się na sumieniu , zranień innych. Bo każdy kogoś rani .Nawet nieświadomie. I wtedy , kiedy już się przekonasz , i zrozumiesz , że ideałow nie ma , pomyśl o wybaczeniu innym.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Jak wybaczać?

przez rafka 24 cze 2012, 20:48
CzlowiekWmasce, też miałam taka fazę aby wszystko dogłębnie przeanalizować.
Po części to mi się udało. Wiem dlaczego tak jest. Ale niektóre rzeczy wymykają się spod kontroli.
Jeśli ktoś umie wyciągnąć wnioski z tego co się stało. Tyle dla niego i o tyle jest mądrzejszy.

Człowiek to istota skomplikowana.
Tak samemu to jest trudno. Potrzeba drugiej osoby aby mogła na to spojrzeć z innej strony.
Takiego człowieka mądrego który nie narobi ''misz-masz'' z mózgu.
Do pewnego momentu mogę a później niestety tu kończy się moja wytrzymałość.
Alkohol tylko na chwilkę działa. Problemy zapijesz a one i tak wypłyną.

A masz coś takiego, że chcesz to wszystko naprawiać w twojej rodzinie?
rafka
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez Mariposa28 25 cze 2012, 16:08
Ja niedawno wybaczyłam! Choć jeszcze pół roku temu wydawało mi się to całkowicie niemożliwe. Tkwiłam w swojej krzywdzie, która zatruwała mnie, potęgowała złość i dosłownie nie dawała żyć. Zacięcie i olbrzymi żal do bliskiej mi osoby.
A jak tego dokonałam? No cóż - zbawienna okazała się decyzja o podjęciu psychoterapii i przerobienie właśnie na terapii tego tematu, obejrzenie tej całej mojej krzywdy, której doświadczyłam, nabranie bezcennego dystansu. I przede wszystkim ujrzałam też, że już nigdy więcej nie chce tkwić w roli ofiary, biednej pokrzywdzonej osoby, wzbudzać litość. Wcześniej bałam się wybaczyć z obawy przed ponownym skrzywdzeniem. Teraz mam w sobie uruchomiony mechanizm obronny.
Wybaczenie jest czymś wspaniałym, czuję się szczęśliwa, uzdrowiona! Padły mury złości i potwornego żalu. Nawet nie padło z moich ust sakramentalne " wybaczam Ci"... po prostu zaczęliśmy rozmawiać!! Takie świadome wybaczenie to jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu. Dziś wiem, że musiałam dać sobie czas i wykonać też dużą pracę nad sobą.
Zasadź więc własny ogród i przystrój swą duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty. I przekonaj się, że naprawdę potrafisz wiele znieść... Że naprawdę jesteś silny, I że masz swoją wartość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
02 maja 2012, 14:40

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez pumpidi 26 cze 2012, 08:26
Tak oderwę się od waszego tematu ale muszę się komuś wygadać bo oszaleję. Pracuję od roku w firmie gdzie współpracownikiem jest chłopak. Nie mogę go zdzierżyć. Niby jest sympatyczny w rozmowach prywatnych ale służbowo to straszny nadgorliwiec, wścibski i przemądrzały. Wszyscy mówią, że dzięki mnie się "wyrobił" ale mnie się zaczyna wydawać, że moim kosztem. Moje pomysły i to co mu wytłumaczę, podpowiem przyswaja jako swoje i czasami mnie kompromituje przed szefem. Coś co mu wyjaśniłam bo nie miał o tym pojęcia po tygodniu przy szefie mówi do mnie: wiesz, bo to powinno tak i tak być (o czym ja dobrze wiem bo ja to mu wyjaśniałam). Zdarza się to nagminnie a ja co? Ja mam cholerną blokadę aby coś wyjaśnić. Takie postępowanie jest dla mnie takim szokiem, że nie wiem jak się bronić aby nie wyjść na zawistną, złośliwą i nieskromną. Dosłownie po każdej jego akcji taka mnie ogarnia złość, poczucie bezradności i niesprawiedliwości, że gnębię się jeszcze bardziej. Nie wiem jak sobie z tym radzić bo po prostu jestem taką "dupą wołową" przepraszam za wyrażenie. Ostatnio był z szefem na kontroli (bo sam się zgłosił aby mu towarzyszyć) i zamknął dokumenty w teczce na szyfr i zapomniał ten kod. Nie zadzwonił do szefa bo się bał, innym nagadał, że to szef źle zamknął, a tylko mi powiedział, że to on zrobił. Nie wiem dlaczego podesłałam mu link jak otwierać takie szyfry i pokazałam jak to zrobić. No i co? otworzył i wszystkim się wychwala jaki to z niego Kwinto (to też moje określenie) a o mojej pomocy ani słowa. Dlaczego jestem taka durna nie wiem, po prostu rodzice mnie tak wychowali i ciągle obrywam po głowie. Szef ciągle go stawia mi za przykład a ja cierpię.Jak z tym walczyć, jak sobie poradzić. Może macie jakiś inteligentny pomysł na asertywność?
Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
http://literat.ug.edu.pl/dziadypo/0003.htm
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 paź 2011, 11:37

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 cze 2012, 12:41
pumpidi, skoro
pumpidi napisał(a):Nie mogę go zdzierżyć.
to dlaczego:
pumpidi napisał(a):Moje pomysły i to co mu wytłumaczę, podpowiem przyswaja jako swoje
???

Jedno z drugim nie współgra za bardzo. Dlaczego mu pomagasz? Niech sam pracuje na swoje sukcesy (i porażki), a nie 'ślizga się' na Twoich plecach.
Natomiast w kwestii wypracowywania asertywności: co Cię blokuje przed wykazywaniem się, przed 'rzucaniem pomysłów'? Sama się przekonujesz "przez" tego współpracownika, że Twoje pomysły są dobre. Co masz do stracenia? W obecnej sytuacji tylko on 'zbiera laury', a Ty jesteś fałszywie osądzana.
Może spróbuj wyjść poza ten schemat? Ba! Może nawet przewrotnie w momentach, gdy Ty zabłyśniesz, warto byłoby powiedzieć pół żartem, pół serio, że to dzięki niemu tak się 'rozkręciłaś' (co po części byłoby prawdą, bo jego zachowanie Cię irytuje i motywuje do działania)? :mrgreen:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Jak wybaczać?

przez kafka 26 cze 2012, 12:47
Mariposa28 napisał(a):Ja niedawno wybaczyłam! Choć jeszcze pół roku temu wydawało mi się to całkowicie niemożliwe. Tkwiłam w swojej krzywdzie, która zatruwała mnie, potęgowała złość i dosłownie nie dawała żyć. Zacięcie i olbrzymi żal do bliskiej mi osoby.
A jak tego dokonałam? No cóż - zbawienna okazała się decyzja o podjęciu psychoterapii i przerobienie właśnie na terapii tego tematu, obejrzenie tej całej mojej krzywdy, której doświadczyłam, nabranie bezcennego dystansu. I przede wszystkim ujrzałam też, że już nigdy więcej nie chce tkwić w roli ofiary, biednej pokrzywdzonej osoby, wzbudzać litość. Wcześniej bałam się wybaczyć z obawy przed ponownym skrzywdzeniem. Teraz mam w sobie uruchomiony mechanizm obronny.
Wybaczenie jest czymś wspaniałym, czuję się szczęśliwa, uzdrowiona! Padły mury złości i potwornego żalu. Nawet nie padło z moich ust sakramentalne " wybaczam Ci"... po prostu zaczęliśmy rozmawiać!! Takie świadome wybaczenie to jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu. Dziś wiem, że musiałam dać sobie czas i wykonać też dużą pracę nad sobą.

Też bym tak chciała.
Ale ja na pewno nie zacznę po prostu rozmawiać z osobą, która powoduje że czuję się dgorzej.
kafka
Offline

Jak wybaczać?

Avatar użytkownika
przez Mariposa28 26 cze 2012, 13:23
kafka, może też potrzebujesz czasu? Powiem Ci, że u mnie nie było dnia przez pół roku żebym nie myślała o moim krzywdzicielu i o tym co tak naprawdę chcę z tym zrobić... to jakoś tak przyszło samo, któregoś dnia, taka gotowość... Wybaczyłam, jest dobrze ale też nigdy nie będzie tak jak było! Ale to mi odpowiada.
Zasadź więc własny ogród i przystrój swą duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty. I przekonaj się, że naprawdę potrafisz wiele znieść... Że naprawdę jesteś silny, I że masz swoją wartość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
02 maja 2012, 14:40

Jak wybaczać?

przez kafka 26 cze 2012, 14:59
Mariposa28, nie wiem, chciałabym poczuć się wolna i nie myśleć o tym non-stop, ale póki co nie da się i nie wiem czy w ogóle sie da.
kafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do