Kij w plecach

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Kij w plecach

przez rafka 16 maja 2012, 22:10
Czy kiedykolwiek w swoim życiu mieliście uczucie takiego ''kija w plecach''.
Tz. coś was boli, miecie jakiś problem. Inni o tym wiedzą a i tak ''kij nadal jest w plecach''.
Co kto odważny to ten kij jeszcze głębiej wam wciśnie.
A ktoś inny powie: - wyjmij go sobie. Tylko w tym problem, że nie ma na tyle siły aby go wyjąć.
Tylko ktoś jednak ten kij wepchnął i kazał chodzić tak to może być ktoś np. z rodziny.
Dlatego uważam, że wile ludzi jest takich którzy mają tz. ''kij w plecach''.
Moim zdaniem bez pomocy innych nie da się tego wyjąć.
Co może być tym kijem dla was?
Ostatnio edytowano 16 maja 2012, 22:16 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
rafka
Offline

Kij w plecach

Avatar użytkownika
przez aboaterica 16 maja 2012, 22:16
Niestety wiem o czym mówisz, mam taki kij. Najbliżsi mi o nim wiedzą, ale nic sobie z tego nie robią. Nie pomagają mi go "wyciągnąć", choć wiedzą, że nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Chyba muszę sama sobie pomóc.
Boże mój, zmiłuj się nade mną
czemu stworzyłeś mnie
na niepodobieństwo twardych kamieni...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 maja 2012, 22:32

Kij w plecach

przez ona* 16 maja 2012, 22:22
hej, szczerze mowiac nigdy nie czulam takiego "kija" ..moze wynika to z tego, ze ja wszystkie problemy, spory czy inne tego typu rzeczy od razu probuje rozwiazac rozmowa z osoba, ktora "ma cos do mnie". Nie wiem w sumie czy dobrze rozumiem co masz na mysli, wiem, ze najgorzej zaciac sie, zamknac w sobie z problemem czy czyms co mi nie odpowiada i czekac na samoistne rozwiazanie, ktore nigdy nie przyjdzie. W taki sposob powstaja konflikty, ktore latami tylko poteguja sie, niekiedy konczac jakas tragedia. Spokojna, obiektywna dyskusja, w ktorej widzi sie swoja sytuacje a takze sytuacje drugiej osoby to klucz do sukcesu (moim skromnym zdaniem) pzdr !
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
29 mar 2012, 13:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kij w plecach

Avatar użytkownika
przez tahela 16 maja 2012, 22:46
ona*,
tu raczej nie chodzi o rzeczy, ktorych nie da się rozwiązać rozmową , co się da to się rozwiązuje, ale to są takie rzeczy ktore wrosły się w kręgosłup i ciezko je rozwiązać,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Kij w plecach

Avatar użytkownika
przez Absinthe 16 maja 2012, 22:57
ja to nazywam ziarenkiem gorczycy w sercu.Ładniej brzmi
Ale o to samo chodzi...coś przeszkadza
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Kij w plecach

przez ona* 17 maja 2012, 08:55
No ale to "ziarenko gorczycy" skądś się wzięło, coś było jego przyczyną. W wielu przypadkach człowiek nie potrafi wyrazić np. pokory, wyciągnąć ręki do zgody, zapomnieć, przełamać się. Często problem stwarzamy sami, tzn. to od nas w dużej mierze zależy czy pięlęgnujemy w sobie to ziarenko, czy usuwamy je z siebie. Nie można być "pamiętliwym" - wtedy człowiek gorzknieje. O to chodzi ?
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
29 mar 2012, 13:46

Kij w plecach

przez rafka 17 maja 2012, 12:28
Kij - rana, uraza, złość, wszystko to co utrudnia funkcjonowanie, blokady
w plecach - czyli w każdym kto go odczuwa.
Kijem można również rozgrzebywać rany.
Np. jeśli jest coś przez lata nierozwiązywane i żyje sobie ''nieświadomie'' niszcząc człowieka od środka.
Jest nierozwiązywane dlatego, że nikt się tym nie zajął.
Czasem brak jest odwagi: tak porostu powiedzieć komuś w twarz co boli. I takim ''kijem'' jest wtedy ''lęk''.

Dlatego, że taka osoba czuje się tak ''zastraszona'', że jest bardzo trudno zebrać w sobie tyle siły.
A niestety środowisko swoja ''obojętnością'' wcale nie pomaga a nawet utrudnia.
np. takie mówienie: - jesteś nikim, nic z Ciebie nie będzie.
To jest wpychanie tego ''kija'' jeszcze głębiej tak, że dama osoba jest ''pochylona wewnętrznie'' i nie ma sił sama z tego wyjść.
To tak jakbym chciała ruszyć do przodku a ktoś trzymał mnie za włosy.

-- 17 maja 2012, 12:38 --

ona* napisał(a):No ale to "ziarenko gorczycy" skądś się wzięło, coś było jego przyczyną. W wielu przypadkach człowiek nie potrafi wyrazić np. pokory, wyciągnąć ręki do zgody, zapomnieć, przełamać się. Często problem stwarzamy sami, tzn. to od nas w dużej mierze zależy czy pięlęgnujemy w sobie to ziarenko, czy usuwamy je z siebie. Nie można być "pamiętliwym" - wtedy człowiek gorzknieje. O to chodzi ?


Racja. Ta ''pamiętliwość'' to takie zamknięte koło. Ile można mówić wciąż o tym samym.
Przebaczenie. W wielu relacjach go nie ma i dlatego ludzie chorują.
Nie ma naprawienia krzywd, nie ma powiedzenia zwykłego ''przepraszam''.
rafka
Offline

Kij w plecach

Avatar użytkownika
przez Absinthe 20 maja 2012, 23:24
ona*, nie.Chodzi o jakieś przykrości z przeszłości,z którymi nie potrafimy się pogodzić...
chyba mówimy o dwóch innych rzeczach...
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do