Psychologowie chrześcijańscy

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Psychologowie chrześcijańscy

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 24 maja 2012, 14:29
Ja jednak by nie chciał mieć psycholog , z pod Krakowskiego Przedmieścia , wiecie dobrze o co mi chodzi, prawda ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Psychologowie chrześcijańscy

Avatar użytkownika
przez linka 26 maja 2012, 12:17
ala1983 napisał(a):To, że nazywają się "chrześcijańscy" nie znaczy, że narzucają swoje poglądy(...) Chrześcijański psycholog niczego nie narzuca, gdyż w tym wypadku jego poglądy na świat/wartości którymi się w życiu kieruje są takie same jak u pacjenta.


Nie bardzo, skoro wybiera się psychologa chrześcijańskiego to trzeba będzie się liczyć z tym, że będzie on prowadził terapię zgodną z zasadami jego wiary, bo do niej przykłada ogromną wagę i niejednokrotnie kłóci się to z zasadami psychologii świeckiej.... jak już pisałam, żaden katolicki psycholog nie poradzi pogodzenia się z tym, że ktoś ma homoseksualną orientację seksualną ...... z tym, że mąż mnie bije i chcę rozwodu - nie wesprze w tym i nie pogratuluje podjęcia świadomej decyzji-kroku do wolności. Czyż tak nie jest?
Choć tak jak piszesz, do psychologa chrześcijańskiego pójdą tylko wierzący ludzie ..... a i tak, dzięki niemu, pewne problemy mogą się pogłębić....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Psychologowie chrześcijańscy

przez rafka 26 maja 2012, 12:26
linka, nie masz takiej potrzeby iść do takiego psychologa to nie czepiaj się ali1983
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Psychologowie chrześcijańscy

Avatar użytkownika
przez linka 26 maja 2012, 12:59
rafka, A ty jesteś jej adwokatem?
Masz problem ze zrozumieniem znaczenia terminu forum?
Nikogo nie obrażam, dyskutuję, przedstawiam swoje racje, mam chyba do tego prawo?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Psychologowie chrześcijańscy

przez Seraphim 26 maja 2012, 13:01
na samą nazwę tematu zaświeca mi się czerwona lampka, połączenie 2ch mocno podejrzanych wyrazów;)
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Psychologowie chrześcijańscy

przez rafka 26 maja 2012, 13:22
Nie napisałam, że obrażasz.
Masz prawo wyrazić swoje zdanie, ale myślę że nie ma sensu pisać na temat ''homoseksualizmu'' czy ''seksu przed'' i jeszcze innych rzeczach do osoby która nie ma z tym problemu.
To tak jakbyś ty stawiała się jako adwokat tych osób. Chyba że sama masz z tym problem.
Z resztą każdy grzech jest powodem cierpienia. A czasem tu trzeba pomyśleć.
Jak pójdę do psychologa zwykłego. Nie sądzę aby tłumaczył mi ''sprawy duchowe'' być może nie będzie miał takiej wiedzy. Więc odeśle mnie do księdza.
Wiesz czasem sami księża kierują ludzi do ''psychologa''.
Konfesjonał też jest jakby forma terapii. Tylko tu nie ma działania ludzkiego tylko Boże.
Dlatego bierz pod uwagę, że na tym forum są ludzie wiedzący i niewierzący. Może ktoś akurat potrzebuje takiej pomocy.
rafka
Offline

Psychologowie chrześcijańscy

Avatar użytkownika
przez linka 26 maja 2012, 13:48
Z resztą każdy grzech jest powodem cierpienia

Zależy co rozumiemy pod nazwą grzechu.....

Seraphim napisał(a):na samą nazwę tematu zaświeca mi się czerwona lampka, połączenie 2ch mocno podejrzanych wyrazów;)


Otóż to ........ uważam, ze psycholog nie powinien używać w trakcie terapii ani aspektu religijności ani innych prywatnych przekonań. Terapia powinna być wolna od takich rzeczy, od rozwiewania wątpliwości religijnych powinien być ksiądz.

Co to znaczy w ogóle psycholog chrześcijański? Osoba która jest teologiem? Teolodzy też mogą być ateistami, czy może to ksiądz który skończył studia psychologiczne?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Psychologowie chrześcijańscy

przez Seraphim 26 maja 2012, 13:51
linka

high five :great:

ps. psycholog chrześcijański kojarzy mi się hiszpańską inkwizycją
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Psychologowie chrześcijańscy

przez rafka 26 maja 2012, 13:58
Każdy ma wybór. Jeśli komuś nie pasuje to nie idzie.
Jeśli ktoś ma taka potrzebę to idzie. biorąc pod uwagę, że Bóg działa przez osoby.
Jeśli mam taką potrzebę i np. spotykam na drodze taką linkę która mi mówi o ''homoseksualistach'' czy innych sprawach hamuje mnie w tym ponieważ sama jest ''negatywnie nastawiona''.
Tak to widzę.
rafka
Offline

Psychologowie chrześcijańscy

przez ala1983 26 maja 2012, 14:08
jak już pisałam, żaden katolicki psycholog nie poradzi pogodzenia się z tym, że ktoś ma homoseksualną orientację seksualną ...... z tym, że mąż mnie bije i chcę rozwodu - nie wesprze w tym i nie pogratuluje podjęcia świadomej decyzji-kroku do wolności. Czyż tak nie jest?

A który świadomie wierzący człowiek (w tym również i pacjent) pochwali homoseksualizm, rozwód, seks przedmałżeński, itp.? Może zacznijmy od tego?
linka, W Twoich wypowiedziach da się odczuć dużą niechęć do Kościoła i związanych z Nim "uniedogodnień". Pewnie dlatego zainteresował Cię ten temat.
Ale rozumiem Cię... droga wiary nie jest usłana różami, często wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń.

-- 26 maja 2012, 13:09 --

Seraphim napisał(a):na samą nazwę tematu zaświeca mi się czerwona lampka, połączenie 2ch mocno podejrzanych wyrazów;)

Skoro tak jest, omiń z łaski swojej ten wątek.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Psychologowie chrześcijańscy

przez Seraphim 26 maja 2012, 14:22
Oj widzę drobną sprzeczność, chrześcijanie nie pochwalają tego co stworzył Bóg, bo tak się składa, że Bóg stworzył homoseksualistów.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Psychologowie chrześcijańscy

przez ala1983 26 maja 2012, 14:27
Seraphim, Ludzie się sami takimi uczynili (albo pomogli im w tym rodzice, opiekunowie itp).
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Psychologowie chrześcijańscy

przez rafka 26 maja 2012, 14:42
przypominam, że ''homoseksualizm'' ok. 1973 był klasyfikowany jako ''zaburzenie psychiczne'', ale organizacja gejowskie zaczęło naciskać na psychiatrów i zmielili to na ''preferencję seksualną''. Czyli było klasyfikowane jako ''zaburzenie psychiczne''.
Bóg stwarza ludzi a nie homoseksualistów.
rafka
Offline

Psychologowie chrześcijańscy

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 maja 2012, 15:19
ala1983 - Yyyy nic mnie się nie pomyliło - odpowiedż na posta z 1 strony ;)
Wydaje mi się,że na swój sposób mam dobre kontakty z Bogiem,ale nie jestem typowym katolikiem....Może nie chodzę do kościoła,nie modle się często,popełniam grzechy(których szczerze żałuję i z których się spowiadam) .Często z Nim rozmawiam....ot tak po prostu,modlę się jeżeli mam taką potrzebę(nie tylko w swojej intencji,ale przede wszystkim w intencji ludzików których kocham)
Może się to wszystko wydać pokręcone,ale.....ja już jestem pokręcony.Czasami mam pewne przeskoki na ateizm,potem jednak wracam do wiary w Boga,potem znowu to samo.....jestem rozchwiany ogólnie,szukam odpowiedzi na pewne pytania,ale niestety nie potrafię ich znależć.Btw. Linka ma prawo wyrażać swoje poglądy ludziska,w końcu po to są forumowe dyskusje by dzielić się różnymi poglądami na różne tematy.Wkurza mnie to,że ludzie uważający się za "super,ekstra,świętych katolików" uważają,że ateiści są beeeee bo są ateistami itp.....Gdzie tu tolerancja,gdzie tu dobroć,gdzie w tym wszystkim jest zrozumienie?...

btw.bralem pernazynę,także jak piszę nieskładnie to proszę modów o wyedytowanie tego posta,bo ja już padam na ryj ze zmęczenia.
Ostatnio edytowano 26 maja 2012, 15:23 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do