Zdecydujesz się na dziecko??

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez bakus 26 kwi 2012, 01:02
Nie wiedziałem gdzie ten temat umieścić. Ale chciałbym podjąć dyskusję na temat potomstwa. Jeżeli jeszcze nie wiecie to was oświecę, że charakter dziecka jest w jaimś stopniu dziedziczny.
W moim przypadku mój ś.p dziadek, którego nie miałem przyjemności poznać miał depresję, był artystą, nikt mu nie potrafił pomóc, męczył się i popełnił samobójstwo. Moja mama, jest w niemal identycznej sytuacji ale odratowali ja po próbie samobójczej i żyje jak warzywo, praca - dom, bez jakiegokolwiek sensu życia.
Ja... podobnie, artystyczna dusza, nie radze sobie z samym sobą, kwestia próby sambójczej to podejrzewam kwestia czasu.
Wielokrotnie miałem żal do mamy, że zgodziłą się na dziecko. Ona sama nie potrafiła się mną opiekować, nie umiała, nie nadawała się na matkę.

Pytanie... czy zdecydujecie się na dziecko, wiedząc, że może przechodzić przez trudności życiowe takie jak wy teraz??
Czy to nie jest egoizm jeżeli się zdecydujcie??
Ja bardzo bym nie chciał mieć dziecka właśnie z tego powodu, co jest akurat prawdopodobne w moim przypadku. Akurat rodzinne, że nikt z wymienionych osób nie znalazł prawdziwej miłości jedynie krótkie związki małżeńskie i koniec.
Ostatnio edytowano 26 kwi 2012, 12:07 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Zdecydujesz się na dziecko??

przez zmoriartyz 26 kwi 2012, 03:14
Ja wiem na pewno, że nie będę miał dzieci. Nie chcę, by moje dziecko było do mnie podobne, tzn. nie radziło sobie w życiu tak jak ja. Najciekawsze jest to, że faceci z mojej rodziny od pokoleń zawsze sobie doskonale w życiu radzili, kobiety też, a ja niestety nie, więc z tą genetyką to różnie bywa. Inna sprawa jest taka, że nie spełniam podstawowych kryteriów, a moim zdaniem człowiek chcący mieć dzieci musi:
1. Nie mieć problemów ze sobą.
2. Mieć własne mieszkanie, dobrą pracę itd.
3. Naprawdę chcieć tego dziecka, ja niestety za bardzo nie mam tego instynktu.


Nawet jakbym chciał i się nadawał, to w dzisiejszych czasach nie wiem czy jest sens mieć dzieci. Świat jest coraz gorszy, coraz wyższa przestępczość, zero współczucia dla ludzi różniących się od innych, światem rządzi pieniądz.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 kwi 2012, 09:40
No właśnie po co dawać temu gównianemu światu kolejną osobę do przemiału.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdecydujesz się na dziecko??

przez Stark 26 kwi 2012, 11:54
Nie,na dzień dzisiejszy nie chciałbym mieć, i nie będę miał bo wraz z upływem lat, z psychiką i mentalnością będzie gorzej, już teraz małe dzieci budzą we mnie silną niechęć, prawie że nienawiść, nie kochałbym go, skrzywdziłbym go tylko, na dłuższą metę coś by go zniszczyło.
Nie chcę by kolejny człowiek brał udział w tym całym zepsutym show zwanym "życiem" - a raczej syfem...
Stark
Offline

Zdecydujesz się na dziecko??

przez Stylow 26 kwi 2012, 12:14
Mam 16 lat, większości moich koleżanek budzi się 'insktynkt macierzyński' typu małe ciuszki, słodkie bejbasy. Ja osobiście od czterech lat obserwuję jak to jest, kocham brata. Może dlatego nie chcę mieć dzieci, boję się, że bym je skrzywdziła. Swoją niestabilnością emocjonalną, lękami i wybuchami histerii. Miałabym poczucie winy, że je krzywdze, chociaż zapewne kochałabym je najbardziej na świecie.
Stylow
Offline

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez BlackOrchidea 26 kwi 2012, 13:20
Sorrow napisał(a):No właśnie po co dawać temu gównianemu światu kolejną osobę do przemiału.


Jakże trafna wypowiedź. Ja nie zamierzam dawać. Poza tym mnie nie stać i nigdy mnie nie będzie stać, a lata lecą. Nie chcę aby moje dziecko musiało się męczyć tak jak ja. Bardzo cierpię z tego powodu, mój mąż także, ale nie mamy wyjścia.
"Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem."
— Paulo Coelho

Seronil 40mg Hydroksyzyna 25mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
05 lut 2011, 09:30

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez kite 26 kwi 2012, 13:40
Ja nie będę mieć. dzieci uwielbiam, dobrze się dogadujemy. często dorabiam jako opiekunka.
ale wiem że nie byłabym w stanie spokojnie go wychowywać. bo załóżmy że miałabym(nie daj Boże) męża. a jakby była córeczka to ja paranoi dostanę! zostawianie męża samego przy kąpieli, zmienianie pieluszek, trzymanie malucha na kolanach, całowanie w brzuszek(choćbym nie wiem jak mu ufała). nie zniosłabym tego! wiem że to jakaś moja skrajność. mam takie podejście niestety i nie zmienię tego choćbym nie wiem jak się starała. więc dla spokoju włąsnego i całego mojego otoczenia- pozostanę bezdzietna.
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez mamak 26 kwi 2012, 13:51
No już po ptokach! Mam dziecko. Urodziłam 2 lata temu w wieku 38 lat. Długo się decydowałam. Przeszkodą była moja choroba. Czy to droga do wolności? Nie wiem. Ja dostałam silnej depresji poporodowej, niemal psychozy, więc była to droga do choroby. Silnego rzutu choroby. Wychodzę z tego. Mam cudownego, zdrowego łobuziaczka. Martwię się i boję o niego strasznie. Egoizm. Stara, chora urodziła sobie pociechę. No cóż. Jestem egoistką w takim razie. Mam cel, mam dla kogo żyć, starać się, wychodzić z choroby, uprawiać sport, żeby dotrzymać młodemu kroku. Lepiej pracować. Ale łatwo nie jest. Jest inaczej. Odpowiedzialność zabija.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
08 sty 2012, 22:43

Zdecydujesz się na dziecko??

przez Laima 26 kwi 2012, 16:35
Ja marzę o dziecku,ale prawdopodobnie na marzeniach się skończy.Mam 28 lat.
Laima
Offline

Zdecydujesz się na dziecko??

przez zmoriartyz 27 kwi 2012, 03:47
Smutno się czyta takie posty, ale co zrobić, niestety świat podąża w złym kierunku. Jeszcze jakieś 20 lat temu posiadanie dzieci to była "normalka", a dziś... Ciekawe jak to jest w innych krajach, tych w których ludziom łatwiej się żyje.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 28 kwi 2012, 16:45
To ja przełamię pesymizm tematu i napiszę, że planuję dzieci, mimo choroby. Leczę się, jestem pod stałą kontrolą, przechodzę terapię. Z moim mężem bardzo chcemy mieć dzieci. Myślę, że dzięki własnej chorobie będę w stanie na tyle obserwować dziecko, żeby wykryć wcześnie, jeśli coś będzie nie tak. Jedyne, czego się boję, to okresu bez leków przed ciążą, w trakcie i w czasie karmienia. Ale liczę na to, że pod opieką specjalistów i ze wsparciem męża misja zakończy się sukcesem :)
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez BlackOrchidea 30 maja 2012, 21:28
girl anachronism, bardzo Ci zazdroszczę...
"Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem."
— Paulo Coelho

Seronil 40mg Hydroksyzyna 25mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
05 lut 2011, 09:30

Zdecydujesz się na dziecko??

przez ala1983 03 cze 2012, 18:31
Gdyby udało mi się zejść z leków i w miarę bez nich funkcjonować i gdybym znalazła odpowiedniego partnera to wtedy tak, zdecydowałabym się.
Na dzień dzisiejszy- absolutnie nie.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Zdecydujesz się na dziecko??

Avatar użytkownika
przez lochfyne 05 cze 2012, 20:19
Jeszcze nie tak dawno mówiłem że absolutnie nie. Bo nie chciałbym żeby moje dziecko miało do mnie żal taki jak ja mam do rodziców. Ale teraz dochodzę do wniosku że nie byłbym takim złym rodzicem. A na pewno lepszym niż wielu ludzi ktorzy się decydują na potomstwo nie będąc do końca świadomym swoich problemów. Owszem obawiam się że przejmie po mnie charakter, neurotyczność, skłonność do depresji. Ale przede wszystkim bardzo bym je kochał, traktował poważnie, wychowywał z szacunkiem i godnością dla niego, a więc to chyba co najważniejsze byłbym w stanie mu zapewnić. Poza przekazaniem genów nie widzę większego sensu w życiu, więc myślę że to ważne żeby mieć potomstwo. Oczywiście nie twierdze że tylko po to jesteśmy, ale w głównej mierze taki jest sens naszej egzystencji...
Chce lecieć nad światem życie zostawić pode mną,
Swój strach, łzy, troski, by promień światła ogrzał
Serce, które zwątpiło w istnienie dobra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
19 lip 2009, 14:14
Lokalizacja
Bagno

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do