Psychologia a ezoteryka

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Psychologia a ezoteryka

przez Amy Lee 11 maja 2011, 23:29
NoOneLivesForever napisał(a):
bo wydaje mi się, że my nerwicowcy jesteśmy wyjątkowo podatni na sugestie.
Nie ma reguły, ja nie jestem na przykład.

Mnie się prawdopodobnie nawet zahipnotyzować nie da. Jedna pani psycholog próbowała mnie wprowadzić w stan głębokiego relaksu od którego można nawet z krzesła spaść, no i nic, przytaknęłam przez grzeczność, że oczywiście że jestem głęboko zrelaksowana i otulona uczuciem ciepła :blabla:

zagubiona13 napisał(a):Być może jest to kwestia naiwności ludzkiej i łykania wszystkiego, nawet, że vizir pierze do czysta ;)
:D

"Jako mama, bardzo wierzę w Nutellę" :uklon:

zujzuj napisał(a):U Cejrowskiego w programie była pani układająca horoskopy, pani astrolog. Oświadczyła, że zupełnie nie ma na nia wpływu to, że sie pomyli, lub że horoskop sie nie bedzie zgadzał. Na sam koniec Cejrowski namówił ją, żeby zgadła jaki jest jego znak zodiaku. Nie udało jej sie. Potem namówił ją, żeby zgadła z pod jakiego znaku nie jest i podała dokładnie ten spod którego jest. Oświadczyła że jest skorpionem, ale bardzo nietypowym:).

I ten sam Cejrowski opisywał niesamowite historie o amazońskich szamanach :great:

Swoją drogą, dobry był motyw, jak szaman leczył pacjenta ze schizofrenii. "Niektóre rzeczy, które widzisz czy myślisz podsuwają ci złe duchy, ale to nie jest prawdziwe ani twoje własne, więc nie zwracaj na to uwagi". Pacjentowi pomogło, bo wierzył w duchy.

Mnie zjawiska nadprzyrodzone interesują jedynie jako zachowane w folklorze (taki domorosły antropolog kultury). Wierzę, że istnieją rzeczy niezbadane, niematerialne. Ale absolutnie nie kupuję prób naukowego udowadniania takich zjawisk, ani uznawania takich badań za naukę. Nie kupuję również tego, żebyśmy my mogli wykorzystywać jakiekolwiek zjawiska czy teorie paranormalne do swoich celów np. przepowiadania przyszłości.

Ale dobra autosugestia nie jest zła. Jak sama nazwa wskazuje, trzeba ją aplikować sobie samemu, a nie płacić wróżce.

Zaraz idę do łóżka wprowadzać się w stan głębokiego relaksu i uczucia ciepła :angel:
Amy Lee
Offline

Psychologia a ezoteryka

przez NoOneLivesForever 12 maja 2011, 00:06
Mnie się prawdopodobnie nawet zahipnotyzować nie da. Jedna pani psycholog próbowała mnie wprowadzić w stan głębokiego relaksu od którego można nawet z krzesła spaść, no i nic, przytaknęłam przez grzeczność, że oczywiście że jestem głęboko zrelaksowana i otulona uczuciem ciepła
Ja byłem na kilku sesjac terapii oddechowej, gdzie terapeuta twierdził, że kilkadziesiąt minut głębokiego i szybkiego oddechu u wielu ludzi uwalnia zgromadzone w ciele napięcia w spektakularny sposób, jedni płaczą, inni mdleją i budzą się zrelaksowani, dostają drgawek, nagłego, silnego rozluźnienia.... a u mnie, a u mnie nic. Też myślę, że hipnoza byłaby w moim wypadku ciężka. Bo na sugestie o relaksie ja bym się spinał, a nie relaksował.

Ze zjawisk 'niezwyczajnych' wierzę tylko w świadome sny, których kiedyś miałem sporo (choć to chyba nic takiego) i OOBE (doświadczenia przebywania poza ciałem, to czym jest to doświadczenie to już inna sprawa, grunt, że jest niesamowicie realne i możliwe do wywołania przez każdego). Duchy, zło płynące z tarota to tylko nasz strach, opętania - myślę, że księża egzorcyści niesamowicie to zjawisko (czysto psychologiczne) koloryzują, żeby dodać sobie animuszu, pół, albo więcej roku temu był wywiad w prasie i necie z czołowym egzorcystą z Watykanu, który to w tym wywiadzie strzelił niesamowitą gafę, bo zapytany o to ile w życiu wykonał egzorcyzmów podał jakąś kosmiczną liczbę, w internecie na YouTube powstawały po tym niezłe filmiki, w których ludzie nabijali się z tego oświadczenia, bo z tego co powiedział wynikało, że musiałby przez 30 lat codziennie wykonywać po kilka egzorcyzmów.
NoOneLivesForever
Offline

Psychologia a ezoteryka

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 12 maja 2011, 00:23
Profesjonalna astrologia to oksymoron. Astrologia jest pseudonauką. NIE ISTNIEJE "korelacja między zjawiskami na niebie a losem poszczególnych ludzi i wydarzeniami na Ziemi".
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Psychologia a ezoteryka

przez Amy Lee 12 maja 2011, 00:33
Świadome sny chyba da się udowodnić naukowo. Sama bym chciała takie mieć, ale jeszcze nie umiem. Myślę, że to jest dobry patent psychologiczny, bo przez sny możemy lepiej zrozumieć siebie, a w świadomym śnie nawet spróbować te problemy w naszej głowie rozwiązać.

NoOneLivesForever napisał(a):z czołowym egzorcystą z Watykanu

Może mu w czoło poszło ;) Bardziej polecam relacje księży, którzy autentycznie współpracują z psychiatrami.
Ale z resztą, tutaj o egzorcyzmach to lepiej ćśśś, bo znowu ktoś sobie wkręci, że jest opętany :P

W ogóle jak byłam mała (tj. 12+ lat, czasy Archiwum X w TVP), to bardzo chciałam, żeby mnie jakieś zjawisko nadprzyrodzone spotkało, a tu nic :-| Za to mój chłopak, zwykle racjonalista-mądrala, twierdzi, że ma w jadalni ducha poprzedniej lokatorki :twisted:

Mad_Scientist napisał(a):Profesjonalna astrologia to oksymoron. Astrologia jest pseudonauką. NIE ISTNIEJE "korelacja między zjawiskami na niebie a losem poszczególnych ludzi i wydarzeniami na Ziemi".
:great:
Pseudonauka to jest zaiste paskudna sprawa. To jest perfidne udawanie, że można udowodnić naukowo, w to co niektórzy sobie może wierzą. Swoją drogą, czy astrologowie w ogóle udowadniają istnienie takiej korelacji? Chyba nie, bo horoskopy są na tyle powszechne, że nie muszą.
Amy Lee
Offline

Psychologia a ezoteryka

przez NoOneLivesForever 12 maja 2011, 00:48
Świadome sny chyba da się udowodnić naukowo. Sama bym chciała takie mieć, ale jeszcze nie umiem. Myślę, że to jest dobry patent psychologiczny, bo przez sny możemy lepiej zrozumieć siebie, a w świadomym śnie nawet spróbować te problemy w naszej głowie rozwiązać.
Na samym początku moich wysiłków, żeby doprowadzić swoją psychikę do normalności właśnie w ten sposób myślałem, bo w książka ch o LD (lucid dreams) autorzy wspominali, że we śnie można wgłębiać się w swoją psychikę, na sucho trenować umiejętności interpersonalne, itp. Wywołanie LD nie jest takie trudne, jednak niestety, żeby to był długi sen, stabilny, z pełną świadomością, a nie tylko częściową to już nie taka prosta sprawa, mi się nie udało nigdy mieć naprawdę wyrazistego snu, takiego jak rzeczywistość (bo to obiecują w książkach, np. psycholog Adam Bytof), ale miałem kilka spektakularnych LD i zawsze po świadomym śnie czułem jakąś taką magię, że wydarzyło się coś nadzwyczajnego, bo to naprawdę niesamowite uczucie obudzić się w swoim śnie. Często też moje myśli schodziły w kierunku erotyki zamiast zajmowania się czymś pożytecznym :smile:
A OOBE nigdy nie miałem, bo się za bardzo bałem, że to może być niebezpieczne. Później, niestety byłem już zbyt napięty i zestresowany, żeby móc wywołać LD, bo do tego trzeba jednak sporej dawki relaksu.
NoOneLivesForever
Offline

Psychologia a ezoteryka

przez Amy Lee 12 maja 2011, 00:55
A to głupio, bo ja zawsze przed snem jestem spięta. Do tego ponoć najlepsze sny są przy porannym dosypianiu, a z tym raczej chciałabym walczyć. Ale jakby co, to mam konspekcik o LD, zeszycik i notesik i wyobraźnię, to może jeszcze kiedyś poćwiczę. Nawet samo lepsze zapamiętywanie snów byłoby dla mnie świetną zabawą.
Amy Lee
Offline

Psychologia a ezoteryka

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 12 maja 2011, 01:07
LD - zjawisko potwierdzone.
OOBE - będę powtarzał do usranej śmierci... pseudonauka. Tzw. eksterioryzacja jest możliwa, ale nie jest niczym nadprzyrodzonym tylko efektem stymulacji i wzmożonej aktywności mózgu. Ta wizja odbywa się "w" głowie, mimo że sprawia wrażenie opuszczenia ciała.

Kościół katolicki zabrania świadomego śnienia jako praktyki okultystycznej i oddalającej od Boga.

http://www.katolik.pl/forum/read.php?f= ... t=3447&v=f
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Psychologia a ezoteryka

przez Amy Lee 12 maja 2011, 01:41
Ten link, który podałeś to normalne forum dyskusyjne, nie żadne oficjalne stanowisko Kościoła. Ja bym LD nie zaliczyła do okultyzmu, bo nie dążę do kontaktu z żadnymi bytami nadprzyrodzonymi, wierzę że sny to wyłącznie wytwór mojego umysłu i chcę je lepiej poznać. Gdyby to miał być okultyzm senso stricte, to byłyby nim również psychoanaliza, leki, fantazjowanie i czytanie książek, bo te rzeczy też wpływają na nasz mózg 8)
Amy Lee
Offline

Psychologia a ezoteryka

przez NoOneLivesForever 12 maja 2011, 01:42
OOBE - będę powtarzał do usranej śmierci... pseudonauka. Tzw. eksterioryzacja jest możliwa, ale nie jest niczym nadprzyrodzonym tylko efektem stymulacji i wzmożonej aktywności mózgu. Ta wizja odbywa się "w" głowie, mimo że sprawia wrażenie opuszczenia ciała.
Prawdopodobnie masz rację. Może to to samo, co LD, tylko z efektem opuszczania ciała na początku. Chociaż z drugiej strony nie byłbym do końca przekonany, trzeba by było się tego nauczyć i zrobić eksperymenty samemu, bo autorzy książek piszą różnie, trudno ocenić ich wiarygodność.

Masz coś wspólnego z nauką?, bardzo racjonalne podejście masz do wszystkiego.

Kościół Katolicki zabrania wielu rzeczy... :bezradny:
NoOneLivesForever
Offline

Psychologia a ezoteryka

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 12 maja 2011, 01:58
Jestem człowiekiem nauki i racjonalistą. Wyznaję zasadę: nie wierz w coś, dopóki sam tego nie sprawdzisz.

Żeby nie być gołosłownym - zainteresowałem się ezoteryką, zjawiskami paranormalnymi i zdolnościami parapsychologicznymi. Przemieliłem "specjalistyczną" literaturę z tych dziedzin. Wierz mi, to stek bzdur. Wszystko można wyjaśnić empirycznie. Jedyną przeszkodą może być brak danych. A człowiek w takich przypadkach ma skłonność do upatrywania przyczyn w ingerencji sił nadnaturalnych.

Nie mam na tyle ograniczonego umysłu, żeby twierdzić że moja racja jest racją najmojszą i bardziej mojszą niż Twojsza. Byłoby to bardzo naiwne i narcystyczne. Jeśli ktoś dostarczy wiarygodnych przesłanek i argumentów mogę zweryfikować swój punkt widzenia. Niemniej jednak stanowczo opowiedziałem się po jednej ze stron barykady. I nic tego nie zmieni.

LD też praktykowałem. Z różnym skutkiem. ;)
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Psychologia a ezoteryka

przez zagubiona13 12 maja 2011, 20:42
Mad_Scientist
hehe a ja bardzo chciałabym poznać Twoje wyjaśnienia empiryczne :) no jakiś przykład. No, bo jak wytłumaczyć trafność opisu obecnej sytuacji dzięki np. tarotowi NIE UZYSKUJĄC żadnych informacji na temat osoby, której się wróży?
Być może sama sobie odpowiem na pytanie, ale uważasz, że to kwestia doszukiwania się osoby której się wróży prawdy w tym?
Podoba mi się Twój upór dlatego pytam :)
Życie depcze wyobraźnie.Zrozum.Uwierz.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 14:11

Psychologia a ezoteryka

Avatar użytkownika
przez marcja 12 maja 2011, 21:16
Mad_Scientist napisał(a):Profesjonalna astrologia to oksymoron. Astrologia jest pseudonauką. NIE ISTNIEJE "korelacja między zjawiskami na niebie a losem poszczególnych ludzi i wydarzeniami na Ziemi".


Jak dla mnie fakt, ze astrologia jest pseudonauka, wcale nie znaczy, ze nie ma podzialu na astrologie glupawa z zalozenia (zakladajaca, ze miliardy ludzi spod znaku np. koziorozca, zapadna na zdrowiu w tym tygodniu, jak glosi "Pani domu" czy inna "Claudia" :mrgreen: ) oraz zakladajaca, ze wszystkie zodiakalne ryby sa placzliwe, sklonne do uzaleznien i marzycielskie ) i profesjonalna, ktora to z opisami z babskich pisemek nie ma nic wspolnego, nie ma rowniez nic wspolnego z orzekaniem i zgadywaniem, spod jakiego znaku zodiaku jest dana osoba, poniewaz inne aspekty w horoskopie urodzeniowym moga byc wazniejsze niz znak sloneczny - powinienes to wiedziec, skoro czytales ksiazki z dziedziny...Nie chce mi sie wierzyc, zeby profesjonalny astrolog w programie, jak twierdzisz staral sie ocenic spod jakiego znaku jest Cejrowski (chyba, ze dana osoba robila to dla zartu) a jesli nawet to zrobil, to moze sie liczyc z tym, ze inni astrologowie przestana go traktowac powaznie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Psychologia a ezoteryka

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 13 maja 2011, 02:19
To kim człowiek jest i jak kształtuje swoją krótkoterminową i długofalową przyszłość nie zależy od konfiguracji ciał niebieskich tylko od: bazy genetycznej, genotypu, dziedzicznych cech temperamentalnych, środowiska i kręgu kulturowego, otoczenia, przebiegu procesu socjalizacji, decyzji jednostki, decyzji osób trzecich i czynników losowych.

Różnica polega na tym, że ja wierzę w zbieg okoliczności, a wróżbita w zrządzenie losu. Przykład? Ktoś ginie pod kołami samochodu. Wróżbita dopatruje się tu ingerencji sił nadprzyrodzonych i roli przeznaczenia (to mu było pisane w gwiazdach, kartach i cholera wie czym jeszcze). A w istocie był to zbieg okoliczności. Denat podjął decyzję, u której podwalin leżała jakaś motywacja (np. żona wysłała go do pobliskiego sklepu po zakupy), aby opuścić mieszkanie. Kierowca feralnego samochodu imprezował u szwagra i podjął lekkomyślną decyzję, aby prowadzić auto pod wpływem alkoholu. Oboje znaleźli się w jednym miejscu i w jednym czasie. Niedoszły truposz nie zauważył nadjeżdzającego pojazdu, ponieważ był rozkojarzony (np. nadużywał kofeiny). No i czynnik losowy, czyli niesprzyjające warunki atmosferyczne - gołoledź, śliska nawierzchnia, mgła etc.

Np. z tarota albo horoskopu dowiadujemy się, że w najbliższej przyszłości czeka nas kryzys w istotnej dla nas relacji interpersonalnej. Poszukujemy potwierdzenia tej rewelacji, więc podświadomie prowokujemy konflikt z bliskimi osobami albo błache sygnały interpretujemy jako przejawy wrogości. Siła sugestii. To sama co w efekcie placebo.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Psychologia a ezoteryka

przez zujzuj 13 maja 2011, 14:26
zagubiona13 napisał(a):Mad_Scientist

Podoba mi się Twój upór dlatego pytam :)


Upór?! Podaj przykład trafności opisu dzięki tarotowi.
Co do Cejrowskiego, to była tam pani zamieszczająca horoskopy dla jakiegoś pisma, właśnie typu Claudia. http://patrz.pl/filmy/wojciech-cejrowski-i-astrolog
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do