W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Avatar użytkownika
przez Sensitive Soul 05 lip 2011, 23:36
człowiek nerwica napisał(a):...naprawdę siebie polubiłem i zaakceptowałem,a to co pisałem wcześniej,te moje pierdzenie na siebie nie ma już żadnego znaczenia,było - mineło.

To już spory sukces - gratuluję. Samoakceptacja to podstawa, bardzo trudno bez niej funkcjonować, nie mówiąc o budowaniu dobrych relacji z innymi ludźmi. Mam nadzieję , że to już się u Ciebie nie zmieni. :)
"I'd rather be hated for who I am, than loved for who I'm not..."
Kurt Cobain
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
11 sie 2010, 17:31

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Avatar użytkownika
przez Margolka 05 lip 2011, 23:52
dominika92 napisał(a):Margolka, nie jesteś grubasem :) ważysz 120 kg? z tego co widziałam na fotkach, śmiem wątpić :)


Domisiu ponad 90 kg przyznam się oficjalnie :mrgreen: a mój facet waży z 10 kg mniej, więc przy jego wzroście to spora dysproporcja. Chciałam tutaj tylko wykazać, że walory fizyczne niewiele mają wspólnego z tym czy nam dobrze w kimś czy nie. Własnie samoakceptacja to podstawa, bez niej nie ma co marzyć o normalnym związku. Partner zakochując się widzi co bierze. Osoba z kompleksami nawet najbardziej cierpliwemu partnerowi potrafi obrzydzić swój obraz i zniszczyć związek. A przecież tutaj chodzi o bliskość, o zaufanie, o bezpieczeństwo, ciepło, czułość, dobre słowo. Do tego nie trzeba być miss czy misterem, wystarczy być normalnym człowiekiem.
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lip 2011, 02:07
szkoda,że to nie jest najważniejsze dla wielu ludzi,niestety dla większości chyba liczy się wygląd(dla mnie nie za bardzo się liczy)...Co do ponad 90ciu kilo to ja mam tyle przy 185 i może grubasem nie jestem,ale wyglądam żle.....ale walcze z tym.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

przez Autodestrukcja 06 lip 2011, 11:47
i dobrze!

Można się lubić i szanować a jednocześnie coś w sobie zmieniać by bardziej się sobie podobać. Dla siebie, w końcu się siebie lubi ;)

A z kompleksami faktycznie fatalna sprawa. Myślę że czasem są one obroną przed światem. Niektórzy mogą ze strachu przed bliskością, związkiem szukać powodów przez ktore rzekomo nie mogą się komuś podobać, być z nim. Kiepska sprawa. Fajniej zwalać na wygląd to że z kimś nie wychodzi, niż przyznać że komuś sie nie przypadło do gustu jako osoba etc.
Autodestrukcja
Offline

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

przez buu 06 lip 2011, 12:11
dominika92 napisał(a):człowiek nerwica, ee mi się nigdy w życiu nie podobali blondyni z niebieskimi oczami, bo to takie banalne i co? jestem z takowym od prawie 4 lat, więc chyba jednak to tak nie działa. a P. mi się kompletnie nie podobał.a teraz jak kocham to jest najpiękniejszy na świecie.

Ja miałam to samo zawsze wolałam ciemnych blondynów, z dłuższymi włosami, mających podobny styl do mnie, a trafiło się zupełnie inaczej.

zagubiona13 napisał(a): fakt, wygląd jest istotny - bo też uważam, że w większości wypadków jest to pierwszy bodziec, ale bardziej chodzi o akceptacje samego siebie. Bo jeżeli ktoś ma problem z samym sobą z zaniżoną samooceną, krytykuje siebie na każdym kroku to niestety ale nie można wymagać od otoczenia tego żeby ktoś akceptował go za niego samego..

Też tak sądzę. Pewność siebie, akceptacje widać.
A co do młodzieży to zainteresowanie tymi lansowanymi osobami po czasie słabnie, tak na prawdę nikt nie traktuje takich ludzi poważnie na dłuższą mete. Mam nadzieje, że większość z tego wyrośnie. Co innego oceniać kogoś po wyglądzie w drugą stronę ładna dziewczyna/chłopak wcale nie musi być pusta/pusty.

Mimo wszystko wydaję mi się, że to bardziej na kobiety spada ten ciężar bycia ładnym.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

przez Phobos1 06 lip 2011, 13:01
Margolka napisał(a):
dominika92 napisał(a):Margolka, nie jesteś grubasem :) ważysz 120 kg? z tego co widziałam na fotkach, śmiem wątpić :)


Domisiu ponad 90 kg przyznam się oficjalnie :mrgreen: a mój facet waży z 10 kg mniej, więc przy jego wzroście to spora dysproporcja. Chciałam tutaj tylko wykazać, że walory fizyczne niewiele mają wspólnego z tym czy nam dobrze w kimś czy nie. Własnie samoakceptacja to podstawa, bez niej nie ma co marzyć o normalnym związku. Partner zakochując się widzi co bierze. Osoba z kompleksami nawet najbardziej cierpliwemu partnerowi potrafi obrzydzić swój obraz i zniszczyć związek. A przecież tutaj chodzi o bliskość, o zaufanie, o bezpieczeństwo, ciepło, czułość, dobre słowo. Do tego nie trzeba być miss czy misterem, wystarczy być normalnym człowiekiem.



Niektórzy lubią puszyste dziewczyny. A nie przeszkadza ci taka waga w życiu ? Ja przy podobnym wzroście ważyłem rok temu 86 kg i jak chodziłem to mnie plecy bolały, a po schodach dostawałem zadyszki. Później schudłem do 75 kg, ale trochę wróciło i waże ok. 80 kg od dłuższego czasu.
Mój plan wyjścia z nerwicy i depresji post2221231.html#p2221231
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Avatar użytkownika
przez Margolka 06 lip 2011, 13:28
Phobos1, pewnie, że taka waga przeszkadza, i oczywiście wielokrotnie starałam się schudnąć. Najlepiej mi szło kiedy byłam w domu sama, mogłam się zrelaksować i myśleć tylko o sobie. U niektórych nerwica powoduje szczuplenie u mnie na odwrót. Im więcej się denerwuję tym bardziej tyję. Zresztą taka sylwetka jest niestety u nas rodzinna i w pewnym momencie życia powiedziałam sobie dość, uda się schudnąć to się uda jak nie to nie będę rozpaczać. Ciągłe kontrolowanie wagi doprowadzało mnie do większej frustracji. Zwłaszcza, że zwaliły się na mnie problemy o wiele gorsze, jak np. rozstanie z mężem (zaznaczam nie przez figurę :P ), zrujnowanie domu przez trąbę powietrzną. Schudnięcie z pewnością poprawiłoby moją sprawność fizyczną, choć jak patrze na moje średnie super zgrabne dziecko to się śmieję, że ja potrafię dłońmi przy prostych kolanach dotknąć podłogi a ona nie :smile: W każdym razie jak powiedziałam, sylwetka nie ma najmniejszego znaczenia przy znalezieniu partnera, ja wiem, że wielu sie podobam i jestem świadoma swoich zalet. A że nie wszystkim, to co z tego? Urodziłam troje dzieci, mogłam się fizycznie zmienić ale w środku to dalej ta sama ja, z poczuciem humoru i z dystansem do siebie. Mam grono ludzi z którymi się czuję bardzo dobrze Odkąd przestałam się użalać nad moim wyglądem jest mi o wiele łatwiej i przyjemniej żyć. Zamiast rozpaczać nad cechami swojego wyglądu lepiej je potraktować śmiechem i polubić. Naprawdę życie jest krótkie i szkoda go tracić na bezsensowne rozmyslania i porównywania do pań z plakatów potraktowanych photoshopem. Mój wzór? Anna Dymna, była śliczna i szczupła teraz jest piekna i gruba i wszyscy ją kochają :smile:
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

przez Autodestrukcja 06 lip 2011, 13:50
Ja trochę zgadzam się z buu
Mimo wszystko wydaję mi się, że to bardziej na kobiety spada ten ciężar bycia ładnym.


Dziewczyna albo jest ładna albo paszczur. Facet który ma nieciekawą urodę może być niezwykle pociągający...
Autodestrukcja
Offline

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Avatar użytkownika
przez linka 06 lip 2011, 15:55
Dziewczyna albo jest ładna albo paszczur.

:roll:

Opinia jak dupa - każdy ma swoją. Dla jednych ładna dla innych paskud.... to samo tyczy się facetów .....jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś np. o Kaczyńskim powiedział, że jest niezwykle pociągający :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

przez Autodestrukcja 06 lip 2011, 16:43
Owszem :) Dlatego powiedzialam, że może, nie musi. Z tego wynika że u mężczyzn jednak bardzo się liczy jakaś osobowość. Może chodzi o typ urody? Może być nieciekawy/ brzydki a może być nieciekawy/fleja albo nieciekawy/ciotowaty.
Mam poczucie, że sama uroda jest podporządkowana charakterowi często w większym stopniu u facetow niż u kobiet. Kobiety z kolei mają chyba większe pole manewru jeśli chodzi o stylizację.
Nieważne czy kobieta czy mężczyzna, liczy sie bardziej osobowość i są typy ktore wyglądem ,,zachęcają do konsumpcji" albo takie ktore niezbyt do romansu, ale do związku jeśli już wyglądają.
Ale, mimo wszystko odnoszę wrażenie, że to bardziej od kobiet się oczekuje urody, ,,miłęj aparycji", od mężczyzn osobowości i zadbania. Jeśli jest inaczej to ok.
Autodestrukcja
Offline

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

przez Phobos1 06 lip 2011, 17:42
Podobno aby wyrywać dziewczyny, to facet musi być:
albo przystojny,
albo mieć kasę,
albo mieć super gadane.

Co do kobiet, to nawet te nieładne znajdują sobie kogoś. Może dla nich są ładne. Kumplowi często podobają się te, które ja określam jako przeciętne, i odwrotnie.
Mój plan wyjścia z nerwicy i depresji post2221231.html#p2221231
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

przez Autodestrukcja 06 lip 2011, 17:47
dobra ja pasuje. :D

może tu chodzi o jakieś interpersonalne skille :D
Autodestrukcja
Offline

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lip 2011, 19:07
.jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś np. o Kaczyńskim powiedział, że jest niezwykle pociągający :lol:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: HahahahXD,

O jak o interpersonalne skille to odpadam :-| Bo z introwertyka raczej w ekstrawertyka się nie zmienię.
Ogólnie tak szczerze mówiąc,to np taki ja,nie mam narazie niczego do zaoferowania,bo hmm dopiero się,że tak powiem wyrabiam..choć akceptuję to jaki jestem,to wiadomo,że jest sporo rzeczy nad którymi muszę popracować,ulepszyć - w końcu zawsze warto nad sobą pracować dalej ;) .No i roboty nie mam,a facet bez roboty jest jak......nie mam porównania :mrgreen: Ale jeszcze się wyrobie tak całkowicie ;) .Bo to dopiero początek drogi.
No ale teraz już nie o mnie.

Co do kobiet, to nawet te nieładne znajdują sobie kogoś. Może dla nich są ładne. Kumplowi często podobają się te, które ja określam jako przeciętne, i odwrotnie.

Coś w tym jest
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

W jaki sposób ludzie łączą się w pary?

Avatar użytkownika
przez marcja 06 lip 2011, 19:41
A dla mnie ani wyglad, ani akceptacja, ani osobowosc, ani pasje nie maja zbyt wielkiego wplywu na "laczenie sie w pary" ;) Po prostu trzeba miec szczescie :)

Znam np. wyjatkowo piekna kobiete (az smiac mi sie chce jak na fotach obok stoimy, ze ona taka piekna, a ja przy niej skromny szaraczek;)) inteligentna, i z ciekawa mocna osobowoscia, bardzo moralna, az chcialoby sie powiedziec "dobra" i ona nie ma faceta i co najlepsze nigdy nie miala...
Znam rowniez dziewczyny nieszczegolnie urodziwe, glupie, wredne, bez charakteru, bez pasji, zmienne jak choragiewki na wietrze, humorzaste i ciesza sie mimo to powodzeniem.

To samo z facetami, czasem widze takiego i zastanawiam sie, co on takiego ma w sobie, ze taka fajna laska mu sie trafila...Ani bystry, ani przystojny, ani wysoki, ani bogaty, ani sympatyczny (cham nad chamy wrecz, szczegolnie dla wlasnej dziewczyny) W zyciu bym oka nie zawiesila...No ale mial szczescie, trafilo sie slepej kurze ziarno... :mrgreen:
A sa tez faceci madrzy, przystojni i inteligentni ktorzy nie maja nikogo.

-- Śr lip 06, 2011 7:49 pm --

dominika92 napisał(a):człowiek nerwica, ee mi się nigdy w życiu nie podobali blondyni z niebieskimi oczami, bo to takie banalne i co? jestem z takowym od prawie 4 lat, więc chyba jednak to tak nie działa. a P. mi się kompletnie nie podobał.a teraz jak kocham to jest najpiękniejszy na świecie.


No ale podejscie, ze nie podobaja sie konkretnie blondyni z niebieskimi oczami jest dziecinne i czas to pokazal.
Inna sprawa jest, ze mi np. podobaja sie faceci o pewnym typie wygladu ( i nie interesuje mnie przy tym czy ich wlosy sa czarne, blond czy fioletowe w kropki, krecone czy proste itp.) i jestem pewna,ze z facetem, ktory jest zupelnie odmienny w typie, nie moglabym wejsc w zwiazek...Wiec Czlowiek Nerwica ma troche racji
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do