wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez L:) 12 lip 2011, 18:44
buu napisał(a):To prawda, środowisko artystyczne jest na swój sposób dość specyficzne. Mi pasował ten indywidualizm i odmienność.

A żeby było ciekawiej, to wewnątrz środowiska artystycznego jest wiele mocno różniących się środowisk - jakoś zawsze z muzycznym dobrze się rozumiałem, a z plastycznym nie bardzo ; ) zresztą inny sposób wyrażania siebie jak zauważyłem również jest różny, z racji tego że poniekąd trochę związany byłem z ludźmi coś tam grającymi, sam również gram potrafię trafić we wspólne fale mimo często zupełnie różnych temperamentów, a z innymi jakoś ciężej , nawet jeżeli są o podobnym temperamencie.

Może to stereotypy, ale na razie wyszła niezła ich skuteczność ; )
L:)
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Autodestrukcja 12 lip 2011, 20:16
Mnie właśnie czasem dobija to wypominanie, rodzice często sobie wspomną, że marnuje talent :? Dla nich tylko w tym byłam dobra.


ojej... to ja w pewnym momencie rzucilam rysowanie bo czulam się wsadzona w ramy i niedoceniona... lekeważona...
tyle razy mowilam że fascynuje mnie mózg, biologia, rozne rzeczy, ale jak przyszla giwiazdka to dostawalam kolejny glupi album o sztuce... nie lubię historii sztuki...
Autodestrukcja
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez buu 12 lip 2011, 20:46
Ja miałam to samo na urodziny farby, ołówki, szkicowniki na gwiazdkę kredki, albumy. Ja myślę, że w dużej mierze były to marzenia moich rodziców. Z resztą to była jedna z tych cech mnie - jako idealnego obrazu dziecka. Talent odziedziczyłam po ojcu, on nie dostał się na wymarzony kierunek. Sądzę, że od dziecka byłam tak ukierunkowywana. Ale jako mały dzieciak nie zdawałam sobie z tego sprawy, czułam się dobrze bo widziałam, że mnie doceniano. Dopiero potem spostrzegłam, ze docenia się to, że rysuję, a nie mnie jako osobę. W pewnym momencie zaczęłam wręcz tego nienawidzić. Pamiętam jak w krytycznym momencie popaliłam wszystkie moje prace. A tak naprawdę dobrze uświadomiłam sobie te zależności dopiero na terapii.
Owszem, mam nadal ciągoty artystyczne. Tego się chyba nie da wyzbyć. Ostatnio coś sobie bazgrałam tak dla siebie.
Temat niby już zamknięty, ale czasem właśnie słyszę jeszcze takie zdania, wypomnienia, próby wzbudzenia poczucia winy, poczucia, że coś zmarnowałam
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Autodestrukcja 12 lip 2011, 21:52
najwazniejsze to dojść do tego czym tak na prawdę chce się zajmować...
mi trochę wpojono tok myślenia ,, masz zdolności - MUSISZ je rozwijać, to DAR, PZREZNACZENIE" ... ok...mam zdolności ale swit niczego ode mnie nie chce i trzeba po prostu wybrać klocki w ktorych będę się bawić i tyle... a nikt jakoś nie doecniał , nie probowal nawet wnikać ani pomagac rozwijać innych moich zdolnosci i potencjalow... tym że dzieciak rysuje łątwiej się rodzicom chwalić przed innymi... FUJ

w końcu trafiłam na asp ale mam ogromne poczucie niedosytu, ciągnie mnie do nauki i teraz nie wiem czy to wynika z kompleksu tylko czy faktycznie mam ku temu realne sklonnosci...

dobra, dosyć moich goryczy... staram się wierzyć w to, że człowiek może jak bardzo chce dużo zmienić w swoim życiu jeszcze do późnego wieku, nie wszystko musi być wyrokiem

pozdrawiam!
Autodestrukcja
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez mm_ 24 paź 2011, 19:37
Dużo tego było...
Avatar użytkownika
mm_
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
07 cze 2010, 14:56

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Noopii 24 paź 2011, 19:40
Chciałem studiować,musiałem pracować.
Noopii
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez tahela 24 paź 2011, 20:05
Noopii,
Noopi jeszcze mozesz studiowac zaocznie, wszystko przed tobą ;) .Trzeba sie trochę pomęczyć i trochę to trwa , ale dasz radę. :D .
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10971
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Sabaidee 24 paź 2011, 20:08
Jest jeszcze Uniwersytet Trzeciego Wieku :D
Sabaidee
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Noopii 24 paź 2011, 20:21
Mając firmę?pracując codzień po 12 godz.?weekendy mając zajęte..nie mam czasu..na naukę..teraz dla mnie już za późno
Noopii
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Laima 24 paź 2011, 21:07
kasiątko napisał(a):Ja mam poczucie,że zaprzepaściłam życie.

Tak napisałam kilka miesięcy temu,a dziś?zaczęłam naukę na kierunku który wtedy chciałam,szukam pracy,wychodzę z domu,snuję plany na przyszłość :)
Laima
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez leon21 21 kwi 2012, 23:31
Mnie nerwica zabrała bardzo wiele...
Za rok kończę studia prawnicze - przydaje się to wiedza, ale jakoś nie widzę siebie w zawodach prawniczych.
Zawsze chciałem być politykiem, zawsze kochałem duże zgromadzenia, duże przedsiewzięcia, nawet w stanach lękowych mnie to jarało. Działałem jakiś czas w pewnym ugrupowaniu.

Powiedziałem sobie, że jeśli kiedyś uda mi się z tego wyleczyć to na pewno zajmę się polityką.
Zawsze też lubiłem pomagać innym, generalnie być człowiekiem "od rozwiązywania problemów" chociaż bardziej to wynikało z podniesienia samooceny niż wewnętrznej potrzeby.

Sporo podróżowałem i dalej bym chciał poznawać świat. Chciałbym też nauczyć się angielskiego na dobrym poziomie.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 14 lip 2012, 22:42
Chciałabym coś tutaj od siebie dodać. Minął rok i jestem studentką dziennej architektury wnętrz na ASP:)) Bardzo ciężki rok, ale niesamowicie wiele się nauczyłam. Chodzę na terapię, leczę się i na serio daję radę. Bardzo dużo pracowałam - nie tylko nad egzaminami, ale też znalazłam pracę, dzięki której mogłam uczyć się rysunku. Zaaklimatyzowałam się, znalazłam przyjaciół, ale nie powiem, że to byłą droga usiana różami. W życiu tyle się nie nacierpiałam i tyle nie bałam, ale było warto. Dziękuję tutaj wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i choć raz ciepło o mnie pomyśleli. Buziak
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez buu 12 sie 2012, 20:06
acetyloCoA, dopiero zauważyłam Twój wpis. Jak miło słyszeć takie słowa :brawo:
(Mam nadzieje, że i mnie uda się w czymś spełnić.)
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 wrz 2015, 06:39
Miałam studiować matematykę stosowaną na UAM w Poznaniu. Przez długi czas tego chciałam, ale zrezygnowałam, bo zaczęły się problemy.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do