wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez Denial 08 maja 2011, 12:50
Nie wiem czy rozumiem, zaraz się upewnię :)

Tzn. po urazie nie dać się myślom na przykład typu: "zawaliłam rok => nadchodzi kolejna sesja => co będzie jak znowu sobie nie poradzę?" i panice, tylko stawić temu czoła i działać mimo strachu? W sumie jak się przesadzi z panikowaniem, że znowu będzie to samo to można spędzić czas tylko na przeżywaniu swoich obaw i rzeczywiście do tego doprowadzić. No paraliż.

Albo: pewnie nie znajdę pracy, nikt teraz po studiach nie ma pracy itp. itd. w końcu się nie wysyła CV bo "i tak to nic nie da"
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2011, 13:07
Denial, Ciężko jest się nie zrażać. Ja to rozumiem. Musisz chcieć próbować. Stagnacja nic tu nie da.
Zrozumiałeś co miałam na myśli. :D

buu, To nie bój sie na zapas!
Chodzisz na sesje terapeutyczne?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez buu 08 maja 2011, 13:26
Monika1974, chodzę grubo ponad rok. Przez ostatnie miesiące moja terapeutka co chwile miała urlop, chyba jakieś problemy, ale nie wnikałam. Zaleciła mi kontynuować terapię w innym miejscu. Dostałam skierowanie, pierwszą wizytę mam 17 maja. I znów kolejna zmiana.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2011, 13:47
buu, Źle reagujesz na zmiany? Troche denerwują nie?

Ale popatrz na to od innej strony....leczysz się, robisz to dla siebie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez buu 08 maja 2011, 19:55
Ostatnio się ich trochę skumulowało. Na parę z nich nie miałam wpływu. Tak, są męczące zwłaszcza, gdy przychodzą zupełnie niespodziewanie. Ciężko mi się wtedy szybko 'przestawić'. Wiem, że dla siebie. Jednak już trochę przepracowałam przez ten rok i obawiam się, że z nową osobą będę musiała wałkować wszystko od początku. Ale mimo wszystko czekam do tego 17 bo ostatnio ze mną kiepsko..
Się zrobił offtop na mój temat :oops:
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 09 maja 2011, 14:06
Moja zaprzepaszczona miłość... :(((
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Anna Maria 09 maja 2011, 23:27
Ja mam poczucie,że zaprzepaściłam życie.
Anna Maria
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez Denial 10 maja 2011, 01:09
kasiątko napisał(a):Ja mam poczucie,że zaprzepaściłam życie.


Przecież jeszcze się nie skończyło...
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 maja 2011, 01:11
buu napisał(a):Ostatnio się ich trochę skumulowało. Na parę z nich nie miałam wpływu. Tak, są męczące zwłaszcza, gdy przychodzą zupełnie niespodziewanie. Ciężko mi się wtedy szybko 'przestawić'. Wiem, że dla siebie. Jednak już trochę przepracowałam przez ten rok i obawiam się, że z nową osobą będę musiała wałkować wszystko od początku. Ale mimo wszystko czekam do tego 17 bo ostatnio ze mną kiepsko..
Się zrobił offtop na mój temat :oops:


Nic nie szkodzi,że off top, mówimy o zaprzepaszczonych marzeniach :D
Nie lubisz być w centrum uwagi? ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez Sabaidee 10 maja 2011, 06:55
buu, ja napisałem to żartobliwie. Jasne, że każdy ma swoje porażki, bo to tylko życie, które nieustannie usiłuje nas czegoś nauczyć. Ważnym jest, aby wyniku tych nauk wyciągnąć jakąś wiedzę na przyszłość, a nie trawić ich w kategoriach końca świata.
Sabaidee
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez buu 10 maja 2011, 13:05
Monika1974, wbrew pozorom lubię, osoba którą byłam wciąż we mnie jest, a ona zdecydowanie zwracała na siebie uwagę na co dzień. Jeszcze parę miesięcy temu czułam, że żyję, że dzieje się coś dobrego. Ostatnio się trochę wycofałam. No i kiedyś na jednym forum się przejechałam, może też dlatego ;)

Sabaidee, rozumiem, nie odebrałam źle Twoich słów :smile:

Ka_Po, fakt, tych 'końców świata' już było wiele, ale jednak wciąż jestem. Upadam, załamuje się, podnoszę.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 04 lip 2011, 01:06
Kochani, ja po 4 latach męki (rok urlopu zdrowotnego) rzucam medycynę, którą studiowałam wbrew sobie. W d... mam wypowiedzi moich znajomych typu "jeszcze tylko 3 lata się przemęcz, skończ to i będziesz zarabiała grubą kasę". Nie mam zamiaru dłużej się męczyć. Uważam, że na zmiany jest ZAWSZE czas. Najgorsze u mnie jest tylko gdybanie "gdybym nie była chora i w przeszłości zrobiłabym inaczej, to...". Przecież to masochizm! Stukam się w głowę i staram się śmiać z takich bezproduktywnych myśli. Niedługo mam też zamiar zamknąć pewną sprawę z przeszłości - muszę ruszyć tyłek i w końcu to sobie poukładać.
Buziaki!!!
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

przez L:) 04 lip 2011, 12:57
acetyloCoA napisał(a):Kochani, ja po 4 latach męki (rok urlopu zdrowotnego) rzucam medycynę, którą studiowałam wbrew sobie. W d... mam wypowiedzi moich znajomych typu "jeszcze tylko 3 lata się przemęcz, skończ to i będziesz zarabiała grubą kasę". Nie mam zamiaru dłużej się męczyć. Uważam, że na zmiany jest ZAWSZE czas. Najgorsze u mnie jest tylko gdybanie "gdybym nie była chora i w przeszłości zrobiłabym inaczej, to...". Przecież to masochizm! Stukam się w głowę i staram się śmiać z takich bezproduktywnych myśli. Niedługo mam też zamiar zamknąć pewną sprawę z przeszłości - muszę ruszyć tyłek i w końcu to sobie poukładać.
Buziaki!!!

Do medycyny trzeba mieć powołanie, moim zdaniem dobrze robisz jak tego nie "czujesz" i nie lubisz, idź za głosem serca (i rozumu) ; )
L:)
Offline

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 04 lip 2011, 23:45
L:), bardzo lubiłam praktyki w szpitalu i pracę z ludźmi. Miałam ponoć fantastyczne podejście, ale kucie tabeli na pamięć i świadomość, co się dzieje w tym hermetycznym środowisku mnie wystraszyły. Po prostu to jednak nie moja bajka, ale bardzo bałam się podjąć tę decyzję. Teraz czuję się jakby kamień spadł mi z serca, ale wiele musiałam najpierw przejść, by do tego dojść.
Buziaki!
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do