List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez shadow_no 20 wrz 2010, 16:15
circ, chciałbym jeszcze abyś zapoznała się z odpowiedzią Ks. Józefa Pierzchalskiego:
http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/ind ... z=&pyt=236
Nie ulega wątpliwości, że wszędzie tam, gdzie istnieje potrzeba, należy mówić o Jezusie Chrystusie, Jego nauczaniu i naszym dążeniu do zbawienia. Wszelki przymus, „nawracanie na siłę” jest nieporozumieniem. Ewangelizacja rozumiana jako dzielenie się wiarą, swoim doświadczeniem religijnym jest konieczne, a nawet obowiązujące. Natomiast jakikolwiek przymus, nakłanianie jest niedopuszczalne.
[...]
Znajoma przed laty kobieta, zamiast zająć się rodziną, mężem i dziećmi, uczestniczyła w ruch religijnym z tą świadomością, jak bardzo ważną jest jej misja ewangelizacyjna. Tymczasem jej najpiękniejszym i najważniejszym obszarem troski był mąż i dzieci, oczekujący bezskutecznie obecności, bliskości i czułości żony i matki.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 16:15
shadow_no napisał(a):circ, cenię Cię za to, że mówisz otwarcie i w sposób kulturalny to co masz do powiedzenia. Nie rozumiem jedynie dlaczego pomimo tego, że wiesz, że ludzie tutaj wierzą w inne rzeczy niż Ty starasz się wyperswadować nas z naszych wierzeń.
Ty uważasz Boga za istotę, która jest nam w stanie pomóc. My uważamy, że pomóc możemy jedynie my sami, czasem przy pomocy specjalistów.
Sam jestem chory, zapoznałem się z Twoimi przekonaniami i utwierdziłem się tylko w tym co myślałem wcześniej. Czy Twoja misja nawracania ma za zadanie ciągłe powtarzanie nam Twoich poglądów, nawet kiedy jesteśmy przekonani o tym, że chcemy pozostać w takich wierzeniach jak jesteśmy? Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi.


Rozmawiacie tu i przekonujecie się do tego, w co wierzycie. Czy ty nie robisz tego samego co ja?
Możesz mnie przekonywać do swoich wierzeń i ja ci tego nie zabraniam. Dlaczego uważasz, że ktoś, kto ma inne przekonania i doświadczenia nie powinien o nich mówić?
Rozmowa to wymiana i do czegoś dązy tak? Dąży do wyższej prawdy. Czy ty, kiedy do kogoś mówisz, nie chcesz go przekonać?
Mówisz coś bez własnego przekonania? W takiej sytuacji rozmówcy pozostają przy swoich sprzeczynych racjach na zawsze. To nie prowadzi do rozwoju.
Jeśli się ze mną nie zgadzasz, argumentuj to, a ja ci odpowiem.
Nie racje sa ważne, ale doświadczalna prawda.

Tak, nie należy nawracać na siłę, ale można dzielić się wiarą i doświadczeniem.
Gdzie tu widzisz nawracanie na siłę? Przecież jesli ktoś nie chce, może nie czytać, nie otwierać wątku.
Przecież rozmawiacie ze mną, a ja nie mam żadnych narzędzi by wywierać na was presję.
To moderatorzy mają narzędzia presjii.
Ostatnio edytowano 20 wrz 2010, 16:18 przez circ, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 wrz 2010, 16:16
circ, oczywiście nie twierdzę, że księża mają za darmo swoją posługę pelnić. Chodzi mi o przypadki, kiedy za określoną czynność ksiądz wręcz podaje cennik. Czy jeśli rodziców nie stać by zapłacić księdzy za chrzest, to ksiądz powie: sorry, ale nie zaplacicie to nie ochrzczę waszego dziecka. Przecież powinni to zrobić za darmo. Każdy daje ile może. Jeden może 300 zł, drugi 50 a trzeciego nie stać nawet na 10 zł. Dlatego właśnie ludzie uciekają z kościoła. Ludzie nie chcą brać ślubów, bo trzeba księdzu zapłacić i to nie mało...

Podałaś też wyniki badań amerykańskich ludzi o odsetku pedofili. Owszem, może są to prawdziwe dane, ale na amerykanskiej ziemi, a po drugie wielu księży pedofili jest ukrywanych. Tak naprawde nigdy nie dowiemy się ilu księży jednak nie jest do końca w porządku. Bo najzwyczajniej w świecie nigdy sie do tego nie przyznają. Chociąż znając nasze polskie realia to i tak znaleźliby się fanatycy, którzy by tych księży bronili, bo przecież ksiądz to też człowiek... a może go prowokowali itp. Owszem jest człowiekiem, ale wybrał taką drogę i skoro świadomie wybrał służenie Bogu to również świadomie porzucił życie takie jak inny, czyli sex i inne "uciechy". To jego wybór. Przecież nikt nikogo nie zmusza do bycia kapłanem. A jeśli jednak nie potrafi oprzeć się pokusie, to co to za kapłan? Nadal chcesz ich bronić? Oni świadomie wybrali życie w pokorze, skromności, obiecywali Bogu służyć mu, tu na ziemi, również pelnić posługi za darmo.

Owszem, mogłabym sie z Tobą zgodzić odnośnie tego, że dzieci ponosza karę za rodziców. W sumie co jest winne małe dziecko, że ma rodziców pijaków. Ale jednak zapewniam Cię, nie każde dziecko kończy jak rodzic, bo każdy jest kowalem własnego losu i to od nas zależy jak skończymy i co w życiu osiągniemy. Mogę całe życie narzekać, że rodzice piją, robic to samo i skończyc jak oni, albo pokazać że jednak cos znaczę i cos moge osiągnać w życiu. Moja mama pochodzi z rozbitej rodziny, bracia alkoholicy, a ona mimo wszystko osiągnęła w życiu wiele. Potrafiła? Tak. Jej bracia nie. I tym sposobem, jeden był w Kobierzynie, drugie nawet nie wiem co się z nim dzieje. Moja mama mogła skonczyć tak samo przecież. Ty chcesz powiedzieć, że rodzice przenoszą jakby swoje konsekwencje na dziecko, czyli wg Ciebie dziecko skazane jest na niepowodzenie, jeśli rodzicom sie nie powodzi, albo jeśli nie żyją jak należy. A wcale tak nie jest. Bóg nie każe nas. Bóg każdemu daje szansę. Jeden z niej korzysta, drugi ja odrzuca.

Mówisz, że nie mozesz porozumiec się z mężem. A czy potraficie sie wzajemnie słuchać? To, że Ty coś powiesz, on cos powie to nie wystarczy. W małżeństwie trzeba się liczyc z druga stroną, iśc na ustępstwa, dbać o siebie nawzajem a nie narzucac komus swojego punktu widzenia. Czy kiedykolwiek wzięłaś pod uwagę to co mówi Twój mąż? A czy czasem depresja męża nie jest spowodowana tym, że ignorujesz jego potrzeby?

Droga circ. Aby kogoś pouczać i poprawiać trzeba widziec w sobie błędy, a nie wytykać ich innym. Pomyśl o swoim życiu. Czy brałaś pod uwagę kiedykolwiek to, że narzucając komuś swoje racje, ranisz kogoś? Brałaś pod uwagę, że ktoś może myśleć inaczej, i mimo, że nie podziela Twojego zdania jest szczęśliwy? Postaw się czasem na miejscu tych osób które chcesz "nawrócić". Czy chciałabyś, by ktoś do Ciebie do domu wpadł niezapowiedzianie i nagle mówił, że wszystko co robisz jest złe? Że powinnaś postępować tak a nie inaczej, i nie nawet nie sluchałby to co Ty masz do powiedzenia? My na forum tak się własnie czujemy. Jakbyś "bez pukania" weszła i chciała nas przestawić.

Prosze nie odbieraj tego jako ataku. Chcę byś przemyślała to co robisz. Sama przyznałaś się że masz obsesję religijną, więc masz problem. Dobrze, ze chociaż to dostrzegasz. Spróbuj jednego dnia pomyśleć inaczej, albo zanim zaczniesz pisac kolejnego posta mającego na celu "nawracanie" nas zastanów sie czy Ty byś chciala by ktoś Ciebie "nawracał".
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 16:22
Paranoja napisał(a):circ, oczywiście nie twierdzę, że księża mają za darmo swoją posługę pelnić. Chodzi mi o przypadki, kiedy za określoną czynność ksiądz wręcz podaje cennik. Czy jeśli rodziców nie stać by zapłacić księdzy za chrzest, to ksiądz powie: sorry, ale nie zaplacicie to nie ochrzczę waszego dziecka. Przecież powinni to zrobić za darmo. Każdy daje ile może. Jeden może 300 zł, drugi 50 a trzeciego nie stać nawet na 10 zł. Dlatego właśnie ludzie uciekają z kościoła. Ludzie nie chcą brać ślubów, bo trzeba księdzu zapłacić i to nie mało...


Jest cennik, ale jak powiesz, że nie masz pieniędzy, ksiądz ma obowiązek udzielić ci posługi darmo. Takie są przepisy prawa kanonicznego. Jeśli ktoś ci odmówi, masz prawo zgłosić to Kurii i on zostanie napomniany i nawet ukarany, pominąwszy już, że ma grzech i zapłaci za to po śmierci.
Nie musisz się tłumaczyć i przynosić papierków, że jesteś biedny, jak wymaga tego państwo. Twoje słowo wystarczy Kościołowi.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 wrz 2010, 16:27
circ napisał(a):
Paranoja napisał(a):circ, oczywiście nie twierdzę, że księża mają za darmo swoją posługę pelnić. Chodzi mi o przypadki, kiedy za określoną czynność ksiądz wręcz podaje cennik. Czy jeśli rodziców nie stać by zapłacić księdzy za chrzest, to ksiądz powie: sorry, ale nie zaplacicie to nie ochrzczę waszego dziecka. Przecież powinni to zrobić za darmo. Każdy daje ile może. Jeden może 300 zł, drugi 50 a trzeciego nie stać nawet na 10 zł. Dlatego właśnie ludzie uciekają z kościoła. Ludzie nie chcą brać ślubów, bo trzeba księdzu zapłacić i to nie mało...


Jest cennik, ale jak powiesz, że nie masz pieniędzy, ksiądz ma obowiązek udzielić ci posługi darmo. Takie są przepisy prawa kanonicznego. Jeśli ktoś ci odmówi, masz prawo zgłosić to Kurii i on zostanie napomniany i nawet ukarany, pominąwszy już, że ma grzech i zapłaci za to po śmierci.
Nie musisz się tłumaczyć i przynosić papierków, że jesteś biedny, jak wymaga tego państwo. Twoje słowo wystarczy Kościołowi.

Niestety w mojej Parafii to nie wystarczy... i obawiam, sie, że w większości Kościolach tak jest niestety. Ksiądz ma obowiązek, ale znam przypadki, że odmówił. Raz w życiu spotkałam sie z sytuacją, że ksiądz za darmo udzielił ślubu, ale tylko dlatego, że para młoda ubrana była w stroje góralskie (mieszkam w górach).

szkoda, że nie odniosłaś się do całego mojego posta.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez shadow_no 20 wrz 2010, 16:29
circ napisał(a):Rozmawiacie tu i przekonujecie się do tego, w co wierzycie. Czy ty nie robisz tego samego co ja?


Nie piszę do Ciebie, że powinnaś iść do psychiatry lub psychologa. Nie piszę, że Twój Bóg nie istnieje.
Ty za to piszesz, że moi lekarze są źli. Że płacąc im robię krzywdę sobie i innym.
Widzisz różnicę?

Nie wchodzę na fora katolickie i nie staram się przekonywać ludzi mających inną wiarę ode mnie, żeby się nawrócili 'po mojemu'. Wiem, że oni nie życzą sobie tego, żebym przedstawiał im swoje racje, bo uważam, że są na tyle inteligentni, że sami wiedzą co jest dla nich dobre.
Dla mnie dobra jest wiara w siebie.
Dla Ciebie dobra jest wiara w Boga.

Ludzie odwiedzający forum psychologiczne szukają odpowiedzi na pytania związane z psychologią. Odwiedzają psychologów/psychiatrów bo wierzą, że im pomogą.
Jeżeli uważają, że pomóc może im Twój Bóg. Zwrócą się do niego i będą przebywać w towarzystwie ludzi, którzy wierzą w to samo.

Zasadnicza różnica pomiędzy nami a Tobą jest taka, że my nie chcemy przekonywać ludzi do tego w co wierzymy, bo zakładamy, że oni sami dobrze wiedzą co jest dla nich dobre. Ty traktujesz nas jako plebs, który trzeba uświadomić, bo wierzymy w coś co jest złe.
Może w to wierzymy, ale to jest Nasza wiara, i powinnaś ją uszanować.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 16:29
Paranoja napisał(a):.

Podałaś też wyniki badań amerykańskich ludzi o odsetku pedofili. Owszem, może są to prawdziwe dane, ale na amerykanskiej ziemi, a po drugie wielu księży pedofili jest ukrywanych. Tak naprawde nigdy nie dowiemy się ilu księży jednak nie jest do końca w porządku. Bo najzwyczajniej w świecie nigdy sie do tego nie przyznają. Chociąż znając nasze polskie realia to i tak znaleźliby się fanatycy, którzy by tych księży bronili, bo przecież ksiądz to też człowiek... a może go prowokowali itp. Owszem jest człowiekiem, ale wybrał taką drogę i skoro świadomie wybrał służenie Bogu to również świadomie porzucił życie takie jak inny, czyli sex i inne "uciechy". To jego wybór. Przecież nikt nikogo nie zmusza do bycia kapłanem. A jeśli jednak nie potrafi oprzeć się pokusie, to co to za kapłan? Nadal chcesz ich bronić? Oni świadomie wybrali życie w pokorze, skromności, obiecywali Bogu służyć mu, tu na ziemi, również pelnić posługi za darmo.


Pedofile są również ukrywani w innych zawodach, tak samo. Nie wiem czy widziałaś, jak środowisko psychologów broniło Samsona, czy jak mu tam. Sławy się podpisały pod listem o zwolnienie go z zarzutów. To samo było z Polańskim. Księdza nikt nie obroni, bo media rzucą się na niego natychmiast.
Nie bronię księży pedofilów.
"Benedykt XVI spotkał się z grupą ofiar nadużyć seksualnych ze strony duchownych. Wcześniej papież porównał cierpienia ofiar molestowania do cierpień męczenników.
Papież obiecał również, że uczyni wszystko, co w jego mocy, aby wyjaśnić wszelkie podejrzenia we współpracy z władzami cywilnymi dla postawienia przed wymiarem sprawiedliwości oskarżonych o molestowanie duchownych."

Jest ich jednak 0, 03%. Nadal uważasz, że to rzutuje na cały Kościół? Gdzie proporcje w twoim umyśle?
Ja mogłabym w takim razie uważać, że cała jesteś totalnie zła, widząc twój jeden grzech. A tak nie jest i nie wolno tego robić, bo to wielki grzech. Modlimy się "i odpuść nam jako i my odpuszczamy" Kiedyś po śmierci będzie nam odpuszczone dotąd, dokąd my umieliśmy odpuścić.

[Dodane po edycji:]

Paranoja napisał(a):.

Podałaś też wyniki badań amerykańskich ludzi o odsetku pedofili. Owszem, może są to prawdziwe dane, ale na amerykanskiej ziemi, a po drugie wielu księży pedofili jest ukrywanych. Tak naprawde nigdy nie dowiemy się ilu księży jednak nie jest do końca w porządku. Bo najzwyczajniej w świecie nigdy sie do tego nie przyznają. Chociąż znając nasze polskie realia to i tak znaleźliby się fanatycy, którzy by tych księży bronili, bo przecież ksiądz to też człowiek... a może go prowokowali itp. Owszem jest człowiekiem, ale wybrał taką drogę i skoro świadomie wybrał służenie Bogu to również świadomie porzucił życie takie jak inny, czyli sex i inne "uciechy". To jego wybór. Przecież nikt nikogo nie zmusza do bycia kapłanem. A jeśli jednak nie potrafi oprzeć się pokusie, to co to za kapłan? Nadal chcesz ich bronić? Oni świadomie wybrali życie w pokorze, skromności, obiecywali Bogu służyć mu, tu na ziemi, również pelnić posługi za darmo.


Pedofile są również ukrywani w innych zawodach, tak samo. Nie wiem czy widziałaś, jak środowisko psychologów broniło Samsona, czy jak mu tam. Sławy się podpisały pod listem o zwolnienie go z zarzutów. To samo było z Polańskim. Księdza nikt nie obroni, bo media rzucą się na niego natychmiast.
Nie bronię księży pedofilów.
"Benedykt XVI spotkał się z grupą ofiar nadużyć seksualnych ze strony duchownych. Wcześniej papież porównał cierpienia ofiar molestowania do cierpień męczenników.
Papież obiecał również, że uczyni wszystko, co w jego mocy, aby wyjaśnić wszelkie podejrzenia we współpracy z władzami cywilnymi dla postawienia przed wymiarem sprawiedliwości oskarżonych o molestowanie duchownych."

Jest ich jednak 0, 03%. Nadal uważasz, że to rzutuje na cały Kościół? Gdzie proporcje w twoim umyśle?
Ja mogłabym w takim razie uważać, że cała jesteś totalnie zła, widząc twój jeden grzech. A tak nie jest i nie wolno tego robić, bo to wielki grzech. Modlimy się "i odpuść nam jako i my odpuszczamy" Kiedyś po śmierci będzie nam odpuszczone dotąd, dokąd my umieliśmy odpuścić.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez anwet 20 wrz 2010, 16:30
circ napisał(a):Jeśli się ze mną nie zgadzasz, argumentuj to, a ja ci odpowiem.
Nie racje sa ważne, ale doświadczalna prawda.

Droga Circ, zabolało mnie - cholernie mnie zabolało, że cytujesz na swoim blogu wypowiedzi ludzi z naszego forum.. może wypadałoby zapytać?
Nie rozumiem też, po co wstawiałaś linki na swojego bloga , postów. Chcesz podwyższyć sobie liczbę odwiedzających, o znerwicowanych ludzi, którzy - nawet jeśli jest jak mówisz i masz dobre intencje :?: - odbierają to co robisz negatywnie.. ?

circ napisał(a):Tak, nie należy nawracać na siłę, ale można dzielić się wiarą i doświadczeniem.
Gdzie tu widzisz nawracanie na siłę?

No ja widzę że na siłę dzielisz się swoją wiarą i doświadczeniem.

circ napisał(a):Przecież jesli ktoś nie chce, może nie czytać, nie otwierać wątku.
Przecież rozmawiacie ze mną, a ja nie mam żadnych narzędzi by wywierać na was presję.

Ja np czuję presję, że muszę przeczytać, a nie podoba mi się to, bo tylko się denerwuję, a uwierz mi, mam wystarczająco dużo innych powodów do zdenerwowania..


Również mam nadzieję że nie odbierzesz tego jako atak, bo nie takie moje zamierzenie..
Po prostu te myśli chodzą mi po głowie i nie mogę się skupić na niczym innym..
anwet
Offline

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 16:34
Paranoja napisał(a):Owszem, mogłabym sie z Tobą zgodzić odnośnie tego, że dzieci ponosza karę za rodziców. W sumie co jest winne małe dziecko, że ma rodziców pijaków. Ale jednak zapewniam Cię, nie każde dziecko kończy jak rodzic, bo każdy jest kowalem własnego losu i to od nas zależy jak skończymy i co w życiu osiągniemy. Mogę całe życie narzekać, że rodzice piją, robic to samo i skończyc jak oni, albo pokazać że jednak cos znaczę i cos moge osiągnać w życiu. Moja mama pochodzi z rozbitej rodziny, bracia alkoholicy, a ona mimo wszystko osiągnęła w życiu wiele. Potrafiła? Tak. Jej bracia nie. I tym sposobem, jeden był w Kobierzynie, drugie nawet nie wiem co się z nim dzieje. Moja mama mogła skonczyć tak samo przecież. Ty chcesz powiedzieć, że rodzice przenoszą jakby swoje konsekwencje na dziecko, czyli wg Ciebie dziecko skazane jest na niepowodzenie, jeśli rodzicom sie nie powodzi, albo jeśli nie żyją jak należy. A wcale tak nie jest. Bóg nie każe nas. Bóg każdemu daje szansę. Jeden z niej korzysta, drugi ja odrzuca.



Mam wrażenie, że czytasz mnie bezrefleksyjnie. Mówiłam, ze nie dziedziczymy winy, ale konsekwencje. Konsekwencją są słabości, które są obciążeniem, ale nas nie determinują. Każdy ma wolną wolę i odpowiada za siebie.
I każdy ma inne słabości, bo nasi przodkowie nie byli bez grzechu. Tylko Bóg jest doskonały.

Możesz odkupić winy przodków i wyciągnąć ich z czyśćca prowadząc święte życie, lub prawie święte,walcząc ze słabościami.
Wtedy zarabiasz na błogosławieństwo i łaskę na całe pokolenia, dla swoich dzieci.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez anwet 20 wrz 2010, 16:35
circ napisał(a):Możesz odkupić winy przodków i wyciągnąć ich z czyśćca prowadząc święte życie, lub prawie święte,



przecież to śmieszne..
gdyby prowadzić życie święte lub prawie święte, pocóż była by spowiedź?
anwet
Offline

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 wrz 2010, 16:36
circ, ale przecież ja nigdzie nie napisałam, że wszyscy księża to pedofile. Tak samo nie twierdzę, że w innych zawodach nie ma pedofilii, łapówkarstwa, itp. To jest wszędzie.

Już napisałam raz, że nie odchodzę od Boga, ale od Kościoła. Dla mnie księża nie sa wiarygodni.

Ty przekreślasz cała naukę i lekarzy twierdząc, że sa głupi.

Widzisz różnicę?


Jeśli piszesz zwroty takie jak "Ty", "Tobie" itp to jeśli masz szacunek do nas, proszę pisz z dużej litery. Ja mam szacunek do Ciebie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 16:40
Paranoja napisał(a):
Mówisz, że nie mozesz porozumiec się z mężem. A czy potraficie sie wzajemnie słuchać? To, że Ty coś powiesz, on cos powie to nie wystarczy. W małżeństwie trzeba się liczyc z druga stroną, iśc na ustępstwa, dbać o siebie nawzajem a nie narzucac komus swojego punktu widzenia. Czy kiedykolwiek wzięłaś pod uwagę to co mówi Twój mąż? A czy czasem depresja męża nie jest spowodowana tym, że ignorujesz jego potrzeby?


Dokładnie to napisałam. Ze nie widzieliśmy obydwoje błędów u samych siebie, z różnych przyczyn, nie tylko z braku słuchania. Można słuchać a nie słyszeć.
Mój mąż ma prócz depresjii osobowość unikającą. Nie chce w ogóle rozmawiać.
Pozostaje mi więc tylko samej walczyć z własnymi błędami i iść do doskonałości pracując nad samą sobą. Inaczej się nie da, bo idzie z nim zwariować.
Mogłabym się z nim rozejsć, ale on sobie nie poradzi beze mnie, to to ja od początku utrzymuję rodzinę. Osobowość unikająca jest bardzo krytyczna, więc ja pracuję, a on krytykuje moją pracę i jej owoce. Tak jest wiele lat.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez shadow_no 20 wrz 2010, 16:43
circ, a jakie Twój mąż ma nastawienie do Twojej wiary?
Czy pozwalasz mu spróbować tego w co sama nie wierzysz tj. terapia, leki?
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez anwet 20 wrz 2010, 16:44
circ napisał(a):Mój mąż ma prócz depresjii osobowość unikającą. Nie chce w ogóle rozmawiać.



No przepraszam, ale jakoś mu się nie dziwię :?
anwet
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do