Psychologia a teologia duchowości.

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Psychologia a teologia duchowości.

Avatar użytkownika
przez Paranoja 17 wrz 2010, 23:12
circ, po pierwsze jestem kobietą więc nie zwracaj się do mnie jak do mężczyzny.

Tak, myślałam, że pozytywne myślenie, modlitwa, wiara mnie wyleczy... niestety nie pomoglo w niczym. Wręcz moje objawy sie nasiłyły, samookaleczenia, ciągłe napady płaczy itp.

Ufam lekarzon, którzy są z krwi i kości niż Bogu, którego nawet nikt nie widział.

[Dodane po edycji:]

Poza tym szkoda czasu na dyskusje z Tobą.

Ode mnie tyle.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez circ 17 wrz 2010, 23:43
Pozytywne myślenie, to se odłóż. Ono samo przychodzi wraz ze zdrowiem.
Co sie katujesz, kobieto?

A długo żeś się modliła, czy tylko raz?
I szczerze się modliłaś, rozmawiałaś z Bogiem, cz pacierze klepałaś? Bo to ważne.
Z Bogiem rozmawia się jak...hym...jak z kimś kto cię dobrze zna, lepiej niż ty sama i mimo tego cię kocha.
Jest zakochany w Tobie jak rycerz na białym koniu ( mimo, że Cię zna) i tu nic nie przesadzam, bo zbadałam sprawę.
Mówisz do niego, jak do przyjaciela, w cichości duszy, możesz mu się skarżyć (tylko nie klnij), możesz pytać i nawet narzekać.
Wolno ci. Musisz też zrobić przerwę i czekać, aż ci odpowie. Zawsze odpowiada, ale zaskakująco, więc musisz być czujna.
Czasem to głos wewnętrzny, a czasem znak.
Mnie kiedyś odpowiedział ptaszkiem, jakiego nigdy w życiu wcześniej nie widziałam, wszedł na parapet przez otwarte okno, pospacerował sobie i wyszedl. Ten ptaszek pojawił się akurat wtedy, kiedy miałam straszne poczucie winy i w tym samym momencie w radio usłyszałam słowa "nie dręcz się poczuciem winy" i pojawił się ten ptaszek równoczesnie. Natychmiast poczułam się usprawiedliwiona i nawet śmiać misie zachciało, że sama siebie tak dręczę.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Psychologia a teologia duchowości.

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 17 wrz 2010, 23:53
Circ - czyżby udało nam się połączyć ze studiem Radia Maryja? Bez urazy ale piszesz jak nawiedzony ksiądz... :?

No i ciągle ta pycha, pycha, pycha... Kup sobie lody albo zestaw w Mc Donald's, może wtedy przestanie cię prześladować to słowo... Hmmm, a co jak to jakieś... natręctwo (witaj w klubie :mrgreen: )!!! Jesteś jednym z nas, jednym z nas... buhahaha :mrgreen: .
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez circ 18 wrz 2010, 00:24
Goldielocks napisał(a):nawiedzony ksiądz


Już go zdiagnozowałeś? Kto ci tę akurat miarę zainstalował w głowie?
Przypomniej sobie, jeśli masz jakiś wgląd w siebie, off cours.


A ty nie piszesz jak nawiedzony psycholog amator? albo i nie amator, nie ma róznicy w tym zawodzie, akurat.

Sam widzisz, jaki poziom wybrałeś na płaszczyznę dialogu. Chyba nie ma tu prawdy, co?
Chyba, że nie widzisz. Wariaci jak wiadomo z teologii są częściowo zaślepieni, do ich świadomości mało co dociera, ze względu na blokady.
Weź wyluzuj.

Tu sobie przeczytaj
list-polskie-towarzystwo-psychologiczne-t23291.html

a doznasz lęku, fobii, dysonansu poznawczego, i co tam jeszcze macie za zabawki;-))

Podtrzymuję tezę, że tu siedzą najlepsi ludzie, bo wrażliwi i zadający pytania i wmówiono im chorobę, zamiast im odpowiedzieć zgodnie z prawdą.
Ale do prawdy trzeba dojrzeć. Zawodu psychologa nie wybierają ludzie dociekliwi, ale zaburzeni, a zaburzenie blokuje funkcje poznawcze.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Psychologia a teologia duchowości.

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 18 wrz 2010, 01:01
Nie mam zamiaru się kłócić, także... slow down albo take it easy... :mrgreen:

Mam tylko takie pytanie - po co zalogowałeś się na tym forum?
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez circ 18 wrz 2010, 01:33
Zalogowałam się, żeby pogadać, jak wszyscy tutaj.

;-)))))

chyba nie muszę być smutasem, co?
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Psychologia a teologia duchowości.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 18 wrz 2010, 10:45
circ napisał(a):Psychologia opisuje choroby, z których wszystkie są skutkami grzechów indywidualnych lub pokoleniowych.


Ostatnio też się nad tym zastanawiałam. Czasem czytam Biblię, Circ i też mnie uderzyło, że w Starym Testamencie Bóg karał za grzechy do 4 pokolenia. Od razu pomyślałam o rodzinach w których był alkohol, o zdradach, patologiach i o tym jaki to ma wpływ na dzieci. Takie rzeczy rzeczywiście mogą być przenoszone na dzieci. I z wiedzą psychologiczną jaką mam ten tekst z Biblii (już nie pamiętam w jakiej Księdze go dokładnie przeczytałam) nabrał zupełnie nowego znaczenia.

Tylko dlaczego od razu skreślać psychologię i psychiatrię? Nie rozumiem??? Jak dla mnie psychologia i duchowość to są bardzo powiązane dziedziny. Jedna raczej uzupełnia drugą.

Też jestem ciekawa po co się zalogowałaś na forum. Chcesz komuś pomóc?

Ja przez długi czas byłam katoliczką, ale po prostu nie mogę się zgadzać z niektórymi postulatami kościoła, więc do niego już nie chodzę. Nadal wierzę, ale robię to po swojemu. Tak jest bardziej uczciwie wg. mnie. I tak połowa ludzi w tym kraju chodzi do kościoła bardziej z przyzwyczajenia niż z prawdziwej wiary.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez circ 19 wrz 2010, 02:52
Amon_Rah napisał(a):Jak dla mnie psychologia i duchowość to są bardzo powiązane dziedziny. Jedna raczej uzupełnia drugą.


Duch stoi nad psychiką. Już Chińczycy to zauwazyli tysiace lat temu. Wyższe leczy niższe, bo jak mówi Tao "zasada na górze, szczegóły u dołu"
W chrześcijaństwie zasadą najwyższą jest miłość i ona leczy najskuteczniej. Miłość to nie uczucie, ale postawa dobrej woli (dawcy), która również może przejawiać się dodatkowo ciepłem uczuć, które są niżej niż wola, leczą więc słabiej niż ona.
Dobrą wolę streszcza zdanie " łatwo kochać pięknego, zdrowego i bogatego, ale to żadna zasługa"
Bóg kocha najbardziej chore i zagubione owce, a my go mamy naśladować. Proste.
Chcesz być kochana? kochaj sama, tak jak Bóg.
Czy psychoterapeuta kocha pacjenta? Nie. On kocha kasę.

Amon_Rah napisał(a):Ja przez długi czas byłam katoliczką, ale po prostu nie mogę się zgadzać z niektórymi postulatami kościoła, więc do niego już nie chodzę

Też tak się nie zgadzałam, dopóki nie przeczytałam katechizmu.

Amon_Rah napisał(a):I tak połowa ludzi w tym kraju chodzi do kościoła bardziej z przyzwyczajenia niż z prawdziwej wiary.

I dlatego chorują.

[Dodane po edycji:]

Goldielocks napisał(a):Mam tylko takie pytanie - po co zalogowałeś się na tym forum?


bo was kocham.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Psychologia a teologia duchowości.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 19 wrz 2010, 11:28
To powiedz mi dlaczego moja wiara mnie nie uleczyła? Naprawdę kiedyś byłam praktykującą katoliczką. Pewnie napiszesz, że to z mojej winy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez Misiek_NL 19 wrz 2010, 12:26
Bóg ma plany co do nas wszystkich z osobna... ale ciężko wyrokować lub podważać jego decyzje
Misiek_NL
Offline

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez circ 19 wrz 2010, 18:17
soulfly89 napisał(a):To powiedz mi dlaczego moja wiara mnie nie uleczyła? Naprawdę kiedyś byłam praktykującą katoliczką. Pewnie napiszesz, że to z mojej winy...


Dlatego, że się oszukiwałaś w wierze. To nie była prawdziwa wiara.
Tej Pani też się wydawało, że jest katoliczką.
http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez circ 20 wrz 2010, 23:00
a które to słowa?
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Psychologia a teologia duchowości.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 21 wrz 2010, 19:32
Pomyliłaś się w cytowaniu i moje słowa podpisałaś Amon_Rah. Oszukiwałam się? Skąd Ty to możesz wiedzieć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Psychologia a teologia duchowości.

przez circ 21 wrz 2010, 19:44
soulfly89 napisał(a):Skąd Ty to możesz wiedzieć


Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. A więc: poznacie ich po ich owocach. Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie (Mt 7, 16-17.20-21).
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do