o kobietach

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: o kobietach

przez Stary Góral 03 sie 2010, 23:59
Podam taki przykład,miałem dobrą prace,zarobiłem duzo pieniedzy jak praca sie skonczyła bo wygasł kontrakt to zamiast od razu szukac nowej i jeszcze bardziej sie wzbogacic to swierdziłem ze musze troche odpoczac,no i tak odpoczywałem dzien,tydzien,miesiac,trzy miesiace.Jeszcze nie dzis poszukam,tylko jutro albo nie jutro tylko pojutrze,bo po co jak przecierz jeszcze mam pieniedze mam za co zyc,no i dopiero jak mam juz nóż na gardle to zaczynam szukac i znajduje,i tak juz od kilku lat.No i tez dlatego mam czasami niską samoocene,przecierz mogłem działac,nie siedziec tak przed tym komputerem,oglądac ciagle tych głupich meczów,cos sobie kupic a nie tylko przejesc.Zazwyczaj jak juz sie zmobilizuje,znajde prace to depresja i nerwice mijają.No tylko pózniej człowiek sobie mysli jaki ja byłem głupi,ze nie działałem i samoocena spada
Stary Góral
Offline

Re: o kobietach

przez brokenwing 04 sie 2010, 00:21
onev napisał(a):jak widzicie zycie to tragedia w ktorym kobiety sa pozyskiwaczami zycia meskiego


Rozwiń myśl ,ja chyba jestem zbyt ograniczony ,żeby zrozumieć ją w takiej formie.
brokenwing
Offline

Re: o kobietach

Avatar użytkownika
przez linka 04 sie 2010, 00:24
brokenwing, oj może lepiej, żeby ta myśl nie została rozwinięta..........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: o kobietach

przez brokenwing 04 sie 2010, 00:30
linka, Zawsze mogę położyć sie z laptopem na podłodze i czytać z tego poziomu :)
Temat fajny O kobietach poczytał bym coś mądrego dla odmiany .

ten przeniesiony do kosza tez zapowiadał się good :P
brokenwing
Offline

Re: o kobietach

przez PrzyStań 04 sie 2010, 01:50
no popatrzcie a mnie znajomy powiedział, ze nie powinno się MUSIEĆ kochać, zabiegać cały czas, czy zapewniać itd.. bo my jesteśmy kobiety do kochania :)

i zgodzę się z moim znajomym
mnie mdliło jak kolejny wielbiciel zaczynał mnie "wielbić" , a moim mężem jest mężczyzna, który mnie kocha i którego ja kocham, jesteśmy partnerami kochankami rodzicami i powiedziałabym że przyjaciółmi Jest ok , bywają kryzysy , ale one są tylko po to , a może zacytuję "naucz się patrzeć na każdy kryzys, jak na coś, co krzyczy żeby coś zmienić "

kiedyś musiałam wybierać: moja mam albo mój mąż, i co zrobiliśmy - wyprowadziliśmy się z mężem i paromiesięczną córcią na drugi koniec kraju, mając tylko łóżeczko dziecka i nasze łóżko :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Wrocław

Re: o kobietach

przez brokenwing 04 sie 2010, 08:16
no popatrzcie a mnie znajomy powiedział, ze nie powinno się MUSIEĆ kochać,


No właśnie ,jest spora różnica miedzy kochać a kochać . Jest miłość dnia codziennego...ta co to wspomaga i wspiera wzajemnie dwoje ludzi .I miłość liryczna ,wyjęta z tandetnej książki typu romans . Wzór niedościgniony ,szukanie ideału ,tak szybko się wypala .Niezrównoważone emocje ,wybuchy .
brokenwing
Offline

Re: o kobietach

Avatar użytkownika
przez linka 04 sie 2010, 08:51
Miłość zaczyna się tam, gdzie kończy zauroczenie. Gdy mijają motylki w brzuchu, gdy zaczynają się problemy dnia codziennego, wtedy albo związek się rozpada albo umacnia. Patrząc z perspektywy ponad 8 letniego stażu, jestem w stanie powiedzieć, ze kasa to rzecz nabyta, nie należy się przyzwyczajać za bardzo - raz jest raz nie ma, a jak nie ma też może być ciekawie - wtedy to dopiero rodzi się inwencja :mrgreen: - bo to żadna sztuka zaimponować dziewczynie pieniędzmi, sztuką jest jak by tu zaimponować bez kasy - a zaufajcie mi da się :mrgreen: , nie wspominając już o urodzie - ważna czy nie :lol:. Nikt z was nie zauważył, że jak się kogoś poznaje, kto w ogóle nie wydaje nam się atrakcyjny, poznajemy go bardziej na stopie koleżeńskiej, zaczynami lubić.....i ......ta osoba nagle staje się coraz ładniejsza :D
Co do zdrowia........tu jest ciężko orzech do zgryzienia, bo przez, czy dzięki nerwicy i depresji mój związek o mało co się nie rozpadł...ale tak po prawdzie...po przejściu tego mogę uznać, że jest mocniejszy a to doświadczenie, choć bolesne, wiele mnie nauczyło.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: o kobietach

Avatar użytkownika
przez niessii 04 sie 2010, 09:05
dla kobiety milosc oznacza kochanie wielbienie i pozadanie jej, te co pisza ze tak nie jest, zachlysnely sie wszystkim i okresowo starcza im samo lozko i niby kawalek dachu, dla przezycia przygody.

a dla mezcyzny milosc... pozostaje odwzajemnienie sie kobiety usmiechem, sprawią ze czujesz sie wartosciowy, nie jako człowiek, tylko jako ktos z kogo kobieta ma pozytek

milosc przeczy wymaganiom, wyobraz sobie ze kochasz kobiete i wymagasz cos od niej, odwrocmy role, zacznijmy smiac sie z ich biustow i powymagajmy chociaz romantycznosci i popatrzmy jak ta milosc smetnieje im w oczach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 sie 2010, 20:29

Re: o kobietach

przez brokenwing 04 sie 2010, 09:11
niessii, Dla mężczyzn jest tym samym ,nieprawda?

Nikt z was nie zauważył, że jak się kogoś poznaje, kto w ogóle nie wydaje nam się atrakcyjny, poznajemy go bardziej na stopie koleżeńskiej, zaczynami lubić.

Słuszna uwaga ,sam jestem przedstawicielem płci brzydkiej -w dosłownym tego słowa znaczeniu ,nie sprawia mi to problemów z kobietami . Bo kiedy już "jestem zebrany do kupy" to uwielbiam z nimi przebywać ,rozmawiać ,śmiać się wspólnie .
( szkoda ,ze coraz zadziej udaje mi się pozbierać )
brokenwing
Offline

Re: o kobietach

Avatar użytkownika
przez niessii 04 sie 2010, 09:28
wyobrazasz sobie ze kobieta by cie kochala ze ladnie wygladasz, albo ladnie sie smucisz? mamy tu odmiennosc prawda. Powiedzmy sobie jasno, milosc do mezczyzny nigdy nieistniala bo to sie gryzie z oczekiwaniami kobiet ktore pragna byc kochane adorowane znacie tą calą litanie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 sie 2010, 20:29

Re: o kobietach

przez brokenwing 04 sie 2010, 10:03
niessii, Czy Ty czasem nie przenosisz ,jakiegoś swojego niepowodzenia na wszystkie kobiety ?
Ja kolego ,widzę w kobietach ludzi nie potwory . Poza tym, tak samo one krzywdzą facetów jak i faceci je . Wiec nie rób z siebie męczennika ,którego niszczą kobiety ,tylko zastanów się gdzie popełniasz błąd w kontaktach z nimi .
Na Twoje "pytanie " odpowiadam tak ,kobiety potrafią kochać za drobiazgi ,za malutkie szczegóły .


Jeszcze coś , nie mamy tu odmiennych prawd jak to raczyłeś sformować . Mamy tu próbę narzucenia innym własnego poglądu .
dziel ludzi w inny sposób po pierwsze- jesteśmy ludźmi,po drugie -jest w nas empatia lub jej nie ma, dopiero po trzecie- mamy płeć .
brokenwing
Offline

Re: o kobietach

Avatar użytkownika
przez linka 04 sie 2010, 10:31
Piszecie tutaj tylko o tym, że to facet ma adorować, facet ma zabiegać......ale to też tak nie jest do końca, mężczyzna chyba też musi się czuć pożądany, kobieta też musi zabiegać o to żeby w związku układało się dobrze. Obie strony muszą na to pracować...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: o kobietach

przez paradoksy 04 sie 2010, 11:01
związek to praca zespołowa. :)

ale po tym, co tu przeczytałam, to nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać. chyba jednak płakać i rozłożyć ręce, bo nigdy nie widziałam osoby (onev/amfce), która tak nienawidziłaby kobiet tylko i wyłącznie za swoją ułomność i brak zdolności komunikacyjnych.
ten sam temat jest już wałkowany od paru miesięcy i co chwilę to coś wraca. :roll:
a z tym tekstem w koszu, że kogoś zgwałci możnaby śmiało na policję podejśc. :-|
paradoksy
Offline

Re: o kobietach

przez Magdaa 04 sie 2010, 11:05
Kilka dni mnie nie było a widzę że mój ulubiony forumowicz znowu sieje ferment :mrgreen: :roll:
W związku obydwie strony muszą się starać i zabiegać, obydwie muszą czuć się pożądane. Jeśli ma się podane na tacy to cała radość zdobywania znika.

A czy z panami z tego tematu dyskutować na te tematy...? Eee nie warto. O związkach bladego pojęcia nie mają bo nigdy w takim nie byli i nie będą. Tak, tak, nie będą! A czemu? Bo są smęcidupami życiowymi, potrafią tylko siedzieć na swojej przykrej dupie i smęcić narzekając na zło tego świata i wylewając frustracje spowodowane ich nieudanym życiem. Która kobieta chce mieć takiego niedojdę?! Przykre :-|
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do