Optymizm vs Pesymizm

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Optymizm vs Pesymizm

przez Natascha 31 lip 2010, 21:37
Nie wiem co jest lepsze.
Ja uwazam siebie za realistkę. Mój ojciec twierdzi, ze kazdy pesymista mówi, że jest realistą. :P
Natascha
Offline

Re: Optymizm vs Pesymizm

przez L:) 31 lip 2010, 21:54
Według mnie żaden nie jest lepszy czy gorszy. Optymizm, pesymizm czy realizm ma swoje wady i zalety, przykładowo optymista będzie szczęśliwy z życia, ale będzie może również podejmować głupie decyzje, z kolei u pesymisty może być na odwrót.Jeden stwierdzi że trzeba przejść życie z uśmiechem na twarzy i na luzie i pewnie będzie w tym sporo racji, inny że trzeba patrzyć na świat "krzywym okiem" i podejmować odpowiednie decyzje - i też pewnie będzie mia w tym sporo racji. Realista z kolei to coś pomiędzy.

Ja jestem urodzonym optymistą :D
Nawet w ciężkich chwilach potrafię się uśmiechnąć i na luzie gadać, natomiast jak jestem zbyt poważnym to może oznaczać że coś jest nie tak rzeczywiście ; p
L:)
Offline

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez Kleome 31 lip 2010, 22:57
Według mnie najważniejszy jest umiar w każdej z tych postaw, ale same w sobie nie zawierają nic złego. Wszystkie trzy są dobre (w jakiś sposób).

Nie wiem, kim jestem: może optymistką, bo wierzę, że cokolwiek się stanie to kiedyś, nie teraz, ale kiedyś musi być lepiej, bo przecież zawsze w końcu jest, bo świat balansuje. Może pesymistką, bo często pogrążam się w swoich okropnych stanach i myślach, mówiąc, że jest beznadziejnie i że dłużej już nie dam rady. A może realistką z naprawdę przemyślanym stwierdzeniem, że świat potrzebuje po prostu równowagi i analitycznym podejściem do niektórych spraw.

Właściwie to jak to rozróżnić? Nie ma zupełnych, takich naprawdę całkowitych, skrajnych optymistów ani też zupełnych pesymistów. Nie wierzę w to - taka intensywność byłaby nie do wytrzymania.
Wołam, wskaż mi cel.
Muszę więcej być.
Cisza, ona gubi mnie.
Proszę, daj mi sens.
Jeszcze tylko raz.
Pozwól, a odnajdę się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
29 lip 2010, 21:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez Sorrow 01 sie 2010, 00:32
Optymizm to głupi i niebezpieczny sposób myślenia. Zresztą pesymizm też.
Kiedy optymista widzi pół pełną szklankę, myśli, że jest pełna i że to jego zasługa. Kiedy pesymista widzi pół pełną szklankę myśli, że jest pusta i że to jest jego wina.
A szklanka jest pół pełna.

Optymizm to zniekształcenie postrzegania rzeczywistości, które prowadzi do różnych problemów/tragedii poprzez zaniedbania no i często do wywyższania się czyimś kosztem.
Pesymizm to zniekształcenie postrzegania rzeczywistości, które często powoduje spadek motywacji, depresję, itd.
Oba sposoby myślenia mogą być użyteczne (optymizm do motywacji, dostrzegania okazji, itd. pesymizm do zabezpieczenia się przed potencjalnymi problemami.) ale najlepiej jest jak decyzje podejmuje realista.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 sie 2010, 00:46
Sorrow, wręcz dyplomatycznie to ująłeś. Napewno chodzi o wypośrodkowanie. Niestety jest to trudną sztuką bo większosc z nas popada w skrajności.
Ale myślę,że mozna wypracować w sobie postrzeganie świata w wyzej opisany sposób przez Ciebie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Optymizm vs Pesymizm

przez L:) 01 sie 2010, 09:19
Az trudno mi uwierzyć że ktoś tu coś takiego napisał:P
Domyślam się że nie masz depresji więc jakie zaburzenie sprowadziło Cię na to forum?

Zaburzenia lękowe z elementami paniki. I optymistycznie patrzę, że kiedyś z tym wygram i to minie wreszcie : )

A epizody depresyjne wychodzą z powodów rodzinnych, tak to nazwijmy nie rozciągając dalej tematu, bo generalnie jestem wesołym, aktywnym człowiekiem, no ale pewne czynniki nieco mnie zrujnowały i tak wyszło ; p
L:)
Offline

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 sie 2010, 17:33
Sorrow napisał(a):Optymizm to głupi i niebezpieczny sposób myślenia.


Tak taaaaak! :105:
Chojrakowa to pesymistka w płaszczu realizmu.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez soulfly89 13 wrz 2010, 10:14
Sorrow napisał(a):Optymizm to zniekształcenie postrzegania rzeczywistości, które prowadzi do różnych problemów/tragedii poprzez zaniedbania no i często do wywyższania się czyimś kosztem.

Pesymizm to zniekształcenie postrzegania rzeczywistości, które często powoduje spadek motywacji, depresję, itd.

Oba sposoby myślenia mogą być użyteczne (optymizm do motywacji, dostrzegania okazji, itd. pesymizm do zabezpieczenia się przed potencjalnymi problemami.) ale najlepiej jest jak decyzje podejmuje realista.


Ho ho ho jakie mądre definicje ;). Sam to wymyśliłeś czy wziąłeś z jakiejś encyklopedii psychologii? Skąd wiesz, że masz rację?

Ja się zgadzam z Kleome, że ciężko się określić jako realista, pesymista czy optymista, każdy ma różne nastroje, różne myśli i pewnie wszystkie te podejścia do życia się mieszają w każdym z nas...

Sorrow napisał(a):Optymizm to głupi i niebezpieczny sposób myślenia.


Jeśli dla Ciebie optymizm = bezmyślność to się mylisz. Owszem, taki hurraoptymizm może być niebezpieczny, ale optymizm z umiarem ma być głupi? Dlaczego?

Ja to rozumiem zupełnie inaczej, dla mnie optymizm to nie tracenie nadziei, nie nakręcanie spirali swoich obaw, lęków, złych myśli, to jest ogólnie taka spokojna pogoda ducha. I wiesz Sorrow, myślę, że taki optymizm ma źródło w miłości - do siebie i do wszystkich dobrych rzeczy na tym świecie. To na pewno nie jest głupie. Miłość to jest najmądrzejsze uczucie.

Bez odrobiny optymizmu - odrobiny, od czasu do czasu, chyba nie da się wyjść z choroby. I wcale mi się nie wydaje, żeby to miało jakoś zniekształcać obraz świata. I tak każdy z nas zniekształca go na swój sposób, optymizm pomaga się skupić na tych lepszych rzeczach, ale to nie oznacza że czyni nas ślepymi na całą resztę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 13 wrz 2010, 10:57
W depresji obraz świata i samego siebie jest cholernie zniekształcony i człowiek z tak negatywnym podejściem niczego w życiu nie osiągnie. Choć optymista też ma lekko zniekształcony obraz, to z dwojga tego, lepiej być optymistą - człowiek jest zdrowszy, szczęśliwszy i ma o wiele większe szanse na powodzenie. Ryzykuje czasem, ale kto nie ryzykuje ten ginie tak czy siak, tyle, że powoli. Oczywiście trzeba oddzielić optymizm od głupoty, bo granica bywa cienka.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez Milutki 13 wrz 2010, 12:17
Nie wiem, czy słyszeliście, że może istnieć coś takiego jak "gen optymizmu"
http://expertia.pl/strefa/material/info ... -optymizmu
ale to tak, na marginesie ;)

Dean napisał(a):Co wy w życiu wybieracie?
Pesymizm, optymizm czy może próbujecie stworzyć jakąś formę realizmu?

Dean, nie potrafiłbym jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie.
Jestem po trosze optymistą, pesymistą i realistą, zależnie od samopoczucia, a może również od sytuacji i warunków, w których się znajduję, przy czym częściej mam skłonności do realizmu i optymizmu (w tej właśnie kolejności).
Jak wiadomo, żadne skrajności nie są dobre, więc nie spierałbym się, co jest lepsze :smile:
Dokładnie tak, jak opisały to Kleome i soulfly89.
Czy nie jest tak, że nawet największy pesymista ma czasem jakieś przebłyski optymizmu (choćby nieuświadomionego) ??
Przecież bez tego nie przeżyłby nawet jednego kolejnego dnia...

Panta rhei - wszystko płynie, wszystko na świecie jest zmienne i nietrwałe,
tak jak po nocy nastaje dzień, a po burzy - słońce (albo tylko niegroźne chmurki...) romantyczne, prawda? ;)
nie może wiecznie trwać jeden stan...
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Optymizm vs Pesymizm

przez L:) 22 wrz 2010, 19:09
szczesliwy_chomik napisał(a):W depresji obraz świata i samego siebie jest cholernie zniekształcony i człowiek z tak negatywnym podejściem niczego w życiu nie osiągnie. Choć optymista też ma lekko zniekształcony obraz, to z dwojga tego, lepiej być optymistą - człowiek jest zdrowszy, szczęśliwszy i ma o wiele większe szanse na powodzenie. Ryzykuje czasem, ale kto nie ryzykuje ten ginie tak czy siak, tyle, że powoli. Oczywiście trzeba oddzielić optymizm od głupoty, bo granica bywa cienka.

Wiesz co, ja widzę to tak :
optymista mało i średnio ważne rzeczy potrafi olać natomiast jak znajdzie się jedna czy dwie poważne sprawy to jest u niego klapa, totalna huśtawka nastrojów
realista czy pesymista dłużej i gorzej cierpi, ale raczej nie ma takiej huśtawki.

Wygląda to mniej więcej tak :
Optymista : "pie****** to, będzie dobrze, (.,,) ku**** ten dziad mnie tak wku***** że nie wiem, przez niego moje plany poszły się je****, zaraz zwariuję (tu stany nerwowe dalej depresyjne" (...), dobra stary, nie łam się, będzie dobrze, na pewno jakoś się ułoży (...) no nie!!! ja zaraz nie wytrzymam!!! (itd)"
Pesymista : "Cóż widocznie tak musi być, smutno mi z tego powodu i trzeba się przystosować do tego ; ( "
(wszystko odnośnie tej samej sytuacji)
L:)
Offline

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez Milutki 23 wrz 2010, 13:23
L:), ja myślę, że na ogół nie jest tak, jak piszesz.
Można być optymistą "umiarkowanym" i spokojnie i ze zrozumieniem znosić również niepowodzenia.
Wtedy ta "huśtawka" nie musi mieć amplitudy -100...+100, ale taką małą np. -10...+10, a osobiście wolę taką, niż jak w przypadku pesymisty -50...-30, bez możliwości wyjścia powyżej zera... ;)
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Optymizm vs Pesymizm

przez L:) 23 wrz 2010, 21:31
Dlatego napisałem jak ja to widzę, a nie jak jest ; ) Czyli na znanych mi przykładach (w tym również swoim) ; p I miałem na myśli ciężkie problemy, a nie ogólnie, wtedy owszem zazwyczaj nie ma czegoś takiego.
Bynajmniej tutaj leki mają sens u mnie, bo szybko wracam do siebie, bez nich na co dzień było tak samo, ale jak weszły problemy to myślałem że zwariowałem :P
L:)
Offline

Re: Optymizm vs Pesymizm

Avatar użytkownika
przez Sjenna 28 paź 2010, 17:43
Ja myślę że optymizm to postawa szczęśliwego życia:) Negatywne myślenie wpędza w problemy. Nawet jeśli miałabym żyć w iluzji wolę być zadowolona z życia. Wtedy wszystko staje się nagle proste, jest się odważniejszym, bardziej otwartym, wszystko się układa. Ludzie, którzy walczą z depresją, żeby z niej wyjść muszą myśleć pozytywnie. Pesymiści widzą więcej, są mądrzejsi, tylko jakim kosztem. A z drugiej strony wiedzą, że life is brutal, full of zasadzken and kopen w dupen. Wypowiedział się zagorzały pesymista
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do