"Przebudzenie" de Mello - książka leczy

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

"Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez refren 19 lip 2010, 23:02
Książka o tym, że wszyscy jesteśmy neurotykami i jednocześnie niepowtarzalna szansa na uzdrowienie relacji z innymi ludźmi i odzyskanie wolności wewnętrznej.

"Im bardziej będziesz starał się zmienić, tym gorzej będzie Ci to wychodziło. Im większy stawiasz opór, tym większą nadajesz moc temu, czemu się opierasz. Jak walczyć ze złem? Nie poprzez zmaganie się z nim, ale poprzez zrozumienie"

"Czy kiedykolwiek przyszło wam do głowy, że naprawdę możecie kochać tylko wtedy, gdy jesteście samotni? Zapytacie, jakie to ma dla miłości znaczenie. Oznacza to widzenie osób, sytuacji, rzeczy takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie takimi, jakimi sobie wyobrażacie, że są"

"Nie ma nic jaśniej patrzącego niż miłość"

"Póki nie jesteś świadom samego siebie, nie masz żadnego prawa poprawiać innych lub świata. Zło w próbach zmieniania innych lub świata - kiedy ty sam nie jesteś osobą świadomą - polega na tym, że zmiany te mogą służyć tylko twoim interesom, dumie, dogmatycznym przekonaniom, albo po prostu odreagowywaniu negatywnych emocji. Żywię negatywne uczucia, a więc radzę ci abyś się zmienił w taki sposób, bym poczuł się lepiej. Bez rozwiązania swoich negatywnych emocji kierujesz się nienawiścią lub negatywizmem, a nie miłością"

"Jakże możesz kochać ludzi, jeśli potrzebujesz ich do własnych celów? Możesz ich tylko wykorzystywać i używać. Jeśli jesteś mi niezbędny, abym czuł się szczęśliwy, muszę ciebie użyć, manipulować tobą; muszę znaleźć sposoby i środki aby cię zatrzymać. Nie mogę ci pozwolić, abyś był wolny. Tak naprawdę mogę kochać ludzi tylko wtedy, gdy oczyściłem z nich swoje życie. Kiedy umrę dla swej potrzeby ludzi stanę na pustyni. Na początku będzie to okropne: poczujesz się opuszczony; jeśli jednak wytrzymasz choć przez chwilę, nagle odkryjesz, że to wcale nie jest opuszczenie. To jest samotność, osamotnienie, ale pamiętaj, pustynia też zakwita"

"Jeśli uchwycicie o co mi chodzi, złapiecie sekret przebudzenia. Bylibyście szczęśliwi zawsze. Nigdy więcej nie bylibyście nieszczęśliwi. Nic już nie byłoby w stanie was zranić. Dokładnie tak : nic. Jeśli wylejesz w powietrze czarną farbę, powietrze pozostanie bezbarwne. Nigdy nie zabarwisz go na czarno. I ty możesz pozostać taki nienaruszony. Są ludzie, którzy osiągnęli to, co nazywamy ludzkim istnieniem"

Anthony de Mello. Przebudzenie.
refren
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 lip 2010, 23:39
refren, Czytałam jego pozycje.

Porusza w większosci to do czego lub kogo człowiek się przywiązuje, jakie ma przekonania, przyzwyczajenia.
Ciężko jest wyzbyć się w sobie tych czynników.

Np. Jeśli kogoś bardzo kochasz.......musisz pozwolić mu odejść. Bo nie możesz być egoistą i myśleć tylko o sobie.
Albo: Dlaczego płaczemy, jeśli ktoś odchodzi? Dlatego,że nie umiemy pogodzićsieze stratą (egoizm).

Bardzo kontrowersyjne są jego książki, ale czytam je z zainteresowaniem.
Polecam jeszcze Anselma Gruna.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez Shadowmere 20 lip 2010, 05:12
Na studiach dostalam książkę od koleżanki filozofki.Nie ruszyla mnie.
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez refren 20 lip 2010, 13:54
Monika, de Mello zapytał raz pewnej swojej słuchaczki: "Czy chciałabyś, abym kochał Cię kosztem swojego szczęścia?" Odpowiedziała: tak. Czy to nie jest bardziej kontrowersyjne? Chyba każdy chce być kochany przez kogoś, kto dokonuje takiego wolnego wyboru, a nie ceniłby tego, gdyby drugą osobę zmusił. Oczywiście nie staniemy się nagle obojętni, nie cierpieć zupełnie po utracie kogoś byłoby moim zdaniem dziwne, bo nieautentyczne. Nie można tego przeskoczyć i tłumić. Ale kochać to chcieć dawać komuś szczęście, a jeśli nie można komuś dać szczęścia, to czy możemy to nazywać dalej miłością?
refren
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez To takie czary... 24 lip 2010, 01:51
Niesamowita książka ! -szczególnie jej ostatnie rozdziały.
Znacznie bardziej mi się podobała niż "U źródeł"

Dystrybucja książek de Mello w Polsce była istotnie zawężona tak aby go ludzie za dużo nie czytali... a zagranicą miały status bestsellerów ! Często na końcu jego książek kościół katolicki dopisuje sprostowania i wyjaśnienia które sprowadzają się do zdania:
"W trosce o dobro wiernych przypominamy że myślenie oraz czytanie takich książek może wyrządzić katolikowi poważne szkody." :lol:

UWAGA: "Przebudzenie" to tylko zbiór rekolekcji wygłoszonych przez de Mello i notatek zebranych do kupy po śmierci autora przez jego przyjaciela ! To jest niezredagowane- dlatego często wygląda to: jakby de Mello znowu się gubił w tym co mówi i za bardzo sam się nakręcał.Jak się za bardzo rozkręci to mówi okropne głupoty,nawet przeczące temu co wcześniej powiedział...

Książka jest pełna głębokich przemyśleń i często kontrowersyjnych wniosków.
Z ciekawszych rzeczy:
-autor twierdzi że cierpienie jest świetne i dobre bo możesz to wykorzystać do zmiany w swoim życiu.. (czyli facet kompletnie niema pojęcia o cierpieniu? nie doświadczył niczego złego?)

"Ludzie ciągle poszukują znaczenia życia ale życie niema znaczenia.Życie to tajemnica i jej sens umyka umysłowi człowieka"

"Każdy system polityczny jest tak dobry albo zły jak ludzie którzy się nim posługują...Ludzie o złotych sercach sprawiliby że kapitalizm ,komunizm albo socjalizm funkcjonowałyby bez zarzutu."

"jedyną tragedią na świecie jest niewiedza "

"Istnieje milion rodzajów lenistwa...."

"i mnie i was nauczono niezadowolenia z siebie i to jest problem..."

"Niema nic okrutniejszego we wszechświecie niż natura -ale podobno to ludzkie serca zadają więcej bólu.To twoje skostniałe postawy w konfrontacji z naturą mogą cię tylko zranić..."

"Jeśli nic nie przeszkadza oku -widzisz
Jeśli nic nie przeszkadza uchu słyszysz itd"

"Wszyscy mówią że palenie zabija ale spójrzcie na starożytnych Egipcjan -nie palili ale wszyscy nie żyją..."
To takie czary...
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez refren 24 lip 2010, 21:20
To takie czary... :
"Książka jest pełna głębokich przemyśleń i często kontrowersyjnych wniosków.
Z ciekawszych rzeczy:
-autor twierdzi że cierpienie jest świetne i dobre bo możesz to wykorzystać do zmiany w swoim życiu.. (czyli facet kompletnie niema pojęcia o cierpieniu? nie doświadczył niczego złego?)"
de Mello:
"Przychodzili do mnie ludzie ze swymi problemami dotyczącymi kłopotów w związkach z innymi, z nieumiejętnością komunikowania się z nimi itp. i czasem im pomagałem.
Jednakże często, przykro mi to powiedzieć, nie była to pomoc właściwa, gdyż ugruntowywałem ich w uśpieniu. Być może powinni jeszcze pocierpieć. Być może powinni osiągnąć dno, by potem móc powiedzieć: "Mam tego wszystkiego dość". Tylko wtedy, gdy ma się dość własnej choroby można się z niej WYZWOLIĆ"
"Szczęście jest naszym stanem naturalnym. Szczęśliwość jest naturalnym stanem małych dzieci (...) Aby zdobyć szczęście nie potrzebujesz niczego robić, bo szczęścia zdobyć nie można. Dlaczego? Ponieważ już je mamy. Dlaczego wobec tego nie doświadczacie go? Ponieważ musicie coś odrzucić. Musicie zrezygnować ze złudzeń."

[Dodane po edycji:]

Wrzucę jeszcze jedną zajawkę: "Jeżeli więc chcesz żyć, to nie możesz mieć stałego miejsca zamieszkania. Nie wolno ci mieć schronienia. Musisz płynąć wraz z życiem."
refren
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez Shadowmere 24 lip 2010, 21:33
"Przychodzili do mnie ludzie ze swymi problemami dotyczącymi kłopotów w związkach z innymi, z nieumiejętnością komunikowania się z nimi itp. i czasem im pomagałem.
Jednakże często, przykro mi to powiedzieć, nie była to pomoc właściwa, gdyż ugruntowywałem ich w uśpieniu. Być może powinni jeszcze pocierpieć. Być może powinni osiągnąć dno, by potem móc powiedzieć: "Mam tego wszystkiego dość". Tylko wtedy, gdy ma się dość własnej choroby można się z niej WYZWOLIĆ"

To akurat uważam za w 100 procentach trafne i prawdziwe.Uderzająco.
Shadowmere
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lip 2010, 22:14
"Wezwanie do miłości" prezentuje ostatnie medytacje A. de Mello wraz z "Przebudzeniem" tworzą integralną całość, ktora pozwala głębiej i adekwatniej zrozumieć jego przesłanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez jimmi 24 lip 2010, 23:42
kiedys ja czytalem, poryla mnie... osobiscie mam dosyc, chce sie wyzwolic i byc jak powietrze, ktorego nie mozna zabarwic na czarno.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
22 lip 2010, 22:31

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez refren 25 lip 2010, 00:34
Jimmi, poryła? To chyba nie za dobrze :( Myślę, że to niekoniecznie książka na bardzo ciężkie czasy (np. głęboka depresja), tylko na takie "średnie". A czasem też znajdujemy swoje leki w tym, co czytamy, chociaż tam tego nie ma w istocie. Ale nie wiem, czemu Cię poryła, ja mam osobiście inne pozycje (bez skojarzeń!), które mnie poryły - sprawa osobista jak widać.
refren
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez Lili-ana 25 lip 2010, 01:27
Czytałam "Przebudzenie" 3 razy, po pierwszym razie byłam pod ogromnym wrażeniem, byłam wtedy w bardzo ciężkiej sytuacji psychicznej(koszmar...) i ta pozycja dała mi nadzieję na lepsze jutro. Niedługo potem gdy sytuacja się poprawiła(może w jakimś stopniu dzięki tej książce?) to wróciłam do tej pozycji z wielkim sentymentem. Chodzi mi o to, że "Przebudzenie" zmieniło trochę moje podejście do życia i dzięki temu zdobyłam więcej siły na zmianę chorej sytuacji w moim życiu(toksyczny związek to był).
Lili-ana
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez To takie czary... 25 lip 2010, 17:54
Z tą książkę podobnie jak terapię trzeba będzie przetrawić. Będę ją trawił przez wiele lat i pewnie nie zgodzę się ze wszystkim.
Wszystkie religie próbują w sensowny sposób wytłumaczyć sens cierpienia i jakoś kiepsko im to wychodzi...Szczególnie jeśli odpowiedzi szuka cierpiący.
Dlatego zastanawiam się czy deMello w tym temacie sam czegoś doświadczył ? To jak rozmowa z kimś kto nie doświadczył depresji i próba wytłumaczenia mu jak to jest.

Nadal uważam że książka jest niesamowita, Shadowmere też poruszyła ;)
To takie czary...
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez refren 25 lip 2010, 21:18
De Mello nie tłumaczy sensu cierpienia w sposób religijny, tylko psychologiczno - duchowy. Uważa, że z cierpienia należy wyciągnąć wnioski, bo jeśli jesteśmy nieszczęśliwi, to znaczy, że popełniamy jakiś błąd. Uważa on, że szczęście jest naturalnym stanem człowieka, tylko ludzie sami wszystko sobie komplikują tworząc różne złudzenia i dlatego go nie odczuwają. Jest też przeciwny wyrzeczeniom bez głębszej świadomości - bo wyrzekając się czegoś, tylko się do tego bardziej przywiązujemy. Jego recepta: nie wyrzeczenie a zrozumienie - czyli przewrócenie do góry nogami swojego myślenia. Zajmuje się tym, co możemy sami osiągnąć, a nie sensem cierpienia jako takiego. Moim zdaniem to nie jest książka religijna, bo porusza inne zagadnienia, a związek jest pozorny. To po prostu propozycja lekarstwa na neurotyczne podejście do życia.
refren
Offline

Re: "Przebudzenie" de Mello - książka leczy

przez Lili-ana 25 lip 2010, 22:47
Również uważam, że ta książka nie jest religijna, to raczej przewodnik duchowy, filozofia życia A. DeMello.
Ja nie jestem religijna, więc gdyba ta książka taka była z pewnością by do mnie nie trafiła.
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do