Badanie metoda Volla

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Badanie metoda Volla

przez hamikal 07 sty 2010, 14:19
Czy ktos slyszal kiedys o tym badaniu i czy moze cos wiecej o nim napisac bo jutro ide na nie w kiedunku sprawdzenia czy nie mam candidy... z gory dzieki za odpowiedzi!!
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
18 mar 2009, 11:32

Re: Badanie metoda Volla

przez polakita 07 sty 2010, 15:26
Tak, ja byłam (rozumiem że chodzi o elektroakupunkturę wg Volla) czyli takie dwie elektrody którymi się mierzy coś związanego z prądem. ja się leczę wg takiego badania. To nie mierzy tylko candidy ale wiele innych rzeczy (przynajmniej to co mi robili). Podali mi też jakie bakterie i wirusy mam w organiźmie, jakie jedzenie jest dla mnie alergizujące, jakie części ciała mam osłabione (wątroba i śledziona).
polakita
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez hamikal 07 sty 2010, 15:33
tak chodzi o to badanie... ja jutro ide na to... troche sie boje ale musze isc bo czuje sie coraz gorzej:( Dzieki za odpowiedz... ciekawe co mi wykryje? A wykrylo Ci candide czy nie masz??
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
18 mar 2009, 11:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Badanie metoda Volla

przez polakita 07 sty 2010, 15:41
Tak, też mi wykryto ale w sumie nie leczę jak na razie... candidę jest łatwo złapać bo wystarczy że jemy dużo słodyczy, pustych węglowodanów, jemy antybiotyki, i mamy osłabiony układ odpornościowy... ale nie denerwuj się bo nie ma czym, to badanie nie boli, jest to raczej taki eksperyment... jeśli chodzi o candidę to najbardziej wyraziście mi ją wykryli w badaniu kropli krwi w ciemnym polu widzenia, tam po prostu widać krwinki krwi i inne rzeczy które się ma we krwi.

A nerwicę też trzeba leczyć w sensie dojścia do ładu samemu ze sobą, rozwiązania swoich problemów itd. więc proponuję ci nastaw się na samopomoc w różnych aspektach, nie tylko leczenia candidy (jeśli w ogóle ci ją znajdą). Tzn. trzeba zadbać i o ciało i o duszę :)
polakita
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez Joaśka 08 sty 2010, 07:46
Ja byłam wczoraj na vega teście, poleciła mi go jedna z osób na forum (DZIĘKUJĘ!!! :*). Oprócz bardzo silnego zagrzybienia wykryto mi glistę, lamblie, krętka jelitowego, gronkowca, paciorkowca, chlamydię, a jak się dowiedziałam to podobno i tak mało, bo wiele osób nosi w sobie po prostu całe zoo Stąd masa problemów z każdym układem, choć wyniki różnych badań dobre... Oprócz tego niedobór niektórych witamin, pierwiastków śladowych, enzymów trawiennych, obciążenie rtęcią, ołowiem, kadmem i miedzią, jeszcze kilka innych "drobiażdżków"... Poza tym stwierdzono u mnie wysoki wskaźnik obciążenia (szoku) psychicznego, układu wegetatywnego, podatność na stres, wskaźnik depresji i różne inne atrakcje
Ta pani, która robi test jest jednocześnie z wykształcenia psychologiem klinicznym oraz neuropsychologiem, psychoterapeutką i bioenergoterapeutką. Mówiła, że zainteresowała się medycyną alternatywną, bo chciała zrozumieć, dlaczego w wielu przypadkach psychoterapia, nawet najlepsza, nie jest w pełni skuteczna. A to dlatego, że organizm jest osłabiony przez zamieszkujące tam "zwierzątka", różne metale ciężkie,, jest silnie obciążony, krążą w nim toksyny, które wpływają również na mózg...

Dopiero teraz zaczynam takie prawdziwe bardzo intensywne leczenie. CHCĘ BYĆ ZDROWA!!!!!!
Joaśka
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez polakita 08 sty 2010, 11:09
Joaśka, ciekawe! Też się chcę dowiedzieć gdzie się takie badanie robi :) Ja miałam co prawda robione podobne, i też mi wykryli różne bakterie, 2 wirusy (m.in. opryszczki) metale ciężkie, alergię pokarmową. Ale myślę że większość ludzi ma tego typu obciążenia, bardzo wiele osób może mieć niedoleczone infekcje, metale ciężkie zapewne spożywamy razem z wodą, miejskim powietrzem itp. Tylko silny organizm sobie daje z tym radę, a osłabiony już nie... myślę że u mnie to może wynikać z tego że jestem podatna na stres, wszystkim się za bardzo przejmuję (od zawsze), po prostu jeden wielki nerw... i jeśli jestem spięta większą część dnia, źle śpię w nocy, to mój organizm się nie ma okazji zregenerować i walczyć z wszelkimi innymi przeciwnościami (czytaj bakterie, wirusy itp). No i powiem szczerze że już nie wiem co zrobić z tym napięciem nerwowym (ataków jako takich już nie mam), chyba taki mam po prostu charakter... :(

[Dodane po edycji:]

W zasadzie mam pewien problem który mnie męczy, ale myślę że ja ten problem też wyolbrzymiam, tzn nie jest on może tak straszny żeby się tak męczyć... ale jak rozwiążę ten problem to pewnie się pojawi inny, następny, związane są one najczęściej z relacjami międzyludzkimi i nieumiejętnością radzenia sobie w nich...
polakita
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez paulinetta 08 sty 2010, 12:24
Wg mnie napięcia bierze się z tłumienia różnych uczuć zwykle do rodziców i ja po lekturze przeróżnych książek nie mam już w sumie co do tego wątpliwości. Polecam wszystkim książki Alice Miller. Jeśli nasze potrzeby w dzieciństwie nie były spełaniane to my tego nie rozumieliśmy, woleliśmy pomyślec że najwyraźniej tak musi być bo to coś z nami jest nie tak a mamusia i tatuś są OK, albo (to jedno z moich ulubionych) - " mama była ok, to ja byłam nieznośnym dzieckiem i sprawiałam wiele trudności". Jak ktoś tak o sobie myśli to na bank tłumi uczucia do rodziców i płaci za to napięciem, często niestety przez całe życie. Droga do uwolnienia od tych uczuć jest długa i bolesna ale tam dalej czeka na nas wolność na którą czekamy często od momentu narodzin.....
A co do chorób to jest oczywiste dla mnie że od napięcia przyplątuje się cała reszta i jeszcze dobija znerwicowanego człowieka...
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
03 lis 2009, 20:15

Re: Badanie metoda Volla

przez polakita 08 sty 2010, 12:51
Ja chyba przyjęłam założenie że się od tych uczuć nie uwolnię (to jest taka złuda że problemy mogą zniknąć) ale zaakceptować to że mam taki charakter podatny na stres, na wszystko podatny, że inni się nie przejmują a ja tak. Widocznie taką mnie Pan Bóg stworzył i takiej mi przyszło żyć, inni mają inne problemy - często przeciez większe. "Moc w słabości się doskonali" jak powiedział św. Paweł 2 Kor 12,9b, chyba przyjdzie mi uczynić to cytatem na moje życie...
polakita
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez Joaśka 08 sty 2010, 13:42
Wiesz co, najciekawsze jest to, że ja tak w ogóle to nie wierzę (a raczej nie wierzyłam!!!) w jakieś prądy, elektrody itd. a wczoraj miałam je przez ok. 10 min. przystawione do głowy, tak sobie z nimi leżałam i poczułam po tym bardzo duże uspokojenie, dziwną senność, i to się utrzymuje do dziś!!!! Już nie pamiętam kiedy byłam tak odprężona, jakbym brała jakieś środki uspokajające!!!! :shock: Bo od niepamiętnych czasów cierpię na dziwne ciągłe napięcie. A tu od wczoraj go nie ma :shock: Przypadek?????? Sama nie wiem, co o tym myśleć...
Od wczoraj wieczora biorę leki, które mi ta pani poleciła. W nocy - dziwne przelewania w brzuchu, kłócia w jelitach, wzdęcia, dziś - zielona biegunka. Tak ma być, te świństwa będą ze mnie teraz wyłazić...
Joaśka
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez polakita 08 sty 2010, 13:51
Ale czy te prądy to jest tylko badanie, czy też leczenie? Bo byłaś też na takim badaniu Volla?
A jakie leki dostałaś? jeśli można wiedzieć... :)
polakita
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez Joaśka 08 sty 2010, 14:06
Można :mrgreen:
Miałam badanie (na zasadzie prądów, biorezonansu) - to właśnie vega test, a potem pierwszą kurację na odgrzybianie (to naprawdę działa!!!! :shock: ) oraz na przywrócenie mi jakby równowagi w mózgu :P
Leki - na pozbycie się grzybów, pasożytów, gronkowca i innego cholerstwa. I na odkwaszenie organizmu. Homeopatyczne. I już działają...
Joaśka
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez polakita 08 sty 2010, 14:15
Joaśka, bardzo ciekawe! Ja się co prawda boję wszystkiego co związane z jakąś bioenergoterapią, ale jeśli to nie na tym polega, to jestem zainteresowana... ! Będę cię atakować na priv ;)
polakita
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez Joaśka 08 sty 2010, 14:19
OK :mrgreen:
Ja w to nie wierzyłam, zapierałam się tyle czasu rękami i nogami, ale teraz nie mogę powiedzieć, że to nie działa, bo bym oszukała samą siebie!!! W ogóle tym się zajmuje pani, która jest psychologiem klinicznym, neuropsychologiem, więc się zna na rzeczy, przy okazji badania i leczenia sporo rozmawia o chorobach duszy, problemach i w ogóle... ;)
Joaśka
Offline

Re: Badanie metoda Volla

przez paulinetta 08 sty 2010, 15:13
polakita napisał(a):Ja chyba przyjęłam założenie że się od tych uczuć nie uwolnię (to jest taka złuda że problemy mogą zniknąć) ale zaakceptować to że mam taki charakter podatny na stres, na wszystko podatny, że inni się nie przejmują a ja tak. Widocznie taką mnie Pan Bóg stworzył i takiej mi przyszło żyć, inni mają inne problemy - często przeciez większe. "Moc w słabości się doskonali" jak powiedział św. Paweł 2 Kor 12,9b, chyba przyjdzie mi uczynić to cytatem na moje życie...



Ja przyjęłam że nie ma czegoś takiego jak "taką mnie pan Bóg stworzył" - to jest tylko zdejmowanie odpowiedzialności z rodziców, którzy nie potrafią jej wziąć w żaden sposób. Mówię CI przeczytaj sobie jakąkolwiek książek Alice Miller, ta książka otworzyła mi oczy na wiele spraw. Z religią też się ta Pani mocno rozprawia w swoich książkach..... najgorzej to już chyba się poddac...
Jakby kogoś interesowało ostatnio zainteresowałam się też kosmogramami, ponoć juz w momencie narodzin wiadome jest że będziemy mieć problemy... dusza planuje sobie życie żeby się rozwinąć. Na początku trochę się tym zdołowałam ale teraz sobie myślę ze to jest okazja żeby zobaczyć coś więcej....

[Dodane po edycji:]

Joaśka napisał(a):OK :mrgreen:
Ja w to nie wierzyłam, zapierałam się tyle czasu rękami i nogami, ale teraz nie mogę powiedzieć, że to nie działa, bo bym oszukała samą siebie!!! W ogóle tym się zajmuje pani, która jest psychologiem klinicznym, neuropsychologiem, więc się zna na rzeczy, przy okazji badania i leczenia sporo rozmawia o chorobach duszy, problemach i w ogóle... ;)



A ja to już nie wierzę w medycynę konwencjonalną, oni są dobrzy co najwyżej do złożenia nogi czy ręki.

[Dodane po edycji:]

polakita napisał(a):Joaśka, bardzo ciekawe! Ja się co prawda boję wszystkiego co związane z jakąś bioenergoterapią, ale jeśli to nie na tym polega, to jestem zainteresowana... ! Będę cię atakować na priv ;)


Polakita, grunt to trafic na dobrą osobę z polecenia a nie z ogłoszenia w gazecie.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
03 lis 2009, 20:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pragnąc i 16 gości

Przeskocz do