Dobre oceny a pieniądze

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Dobre oceny a pieniądze

przez wyseq 01 gru 2009, 11:19
jak się powienien odnieść doświadczony psycholog do sytuacji, kiedy rodzice płacą dzieciom za dobre oceny w szkole, a za złe to dziecko: albo przy następnej okazji nie dostaje (taki kredyt) albo jak ma to samo płaci określoną stawkę?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 gru 2009, 11:15

Re: Dobre oceny a pieniądze

Avatar użytkownika
przez MOCca 01 gru 2009, 12:26
Ja wiem, że jakby moi rodzice zastosowali jakieś podchody, żeby zmusić mnie czasami lub wręcz zachęcić do nauki to teraz hmmm bylabym do przodu o ten zmarnowany czas :P

Cel uświęca środki, nagrodą są pieniądze a karą ich brak, każda metoda jest dobra, żeby tylko zadziałała, system kar i nagród zawdze harmonizuje czas i zmusza do większej pracy. Jeśli przynosi to rezultaty to czemu nie :roll:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez Paranoja 01 gru 2009, 12:27
tylko ze wtedy powoduje to to ze dziecko robi sie interesowne, nie wyniesie smieci jak nie dostanie 2 zl, nie pojdzie do sklepu jesli nie zaplaci mu ktos itp.
Paranoja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dobre oceny a pieniądze

Avatar użytkownika
przez MOCca 01 gru 2009, 12:34
Jeśli to dotyczy tylko nauki.....Wszystko zależy od wychowania dziecka i od rodziców, nie bądźmy naiwni, że szkoła wychowuje, autorytetów szukamy w najbliższym otoczeniu.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez Paranoja 01 gru 2009, 12:41
ale uczyc powinno sie dla siebie a nie dla kasy.
Paranoja
Offline

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez polakita 01 gru 2009, 13:14
wyseq napisał(a):jak się powienien odnieść doświadczony psycholog do sytuacji, kiedy rodzice płacą dzieciom za dobre oceny w szkole, a za złe to dziecko: albo przy następnej okazji nie dostaje (taki kredyt) albo jak ma to samo płaci określoną stawkę?

Co za bzdurny system, upokarzający dziecko.... :shock:
polakita
Offline

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 14:40
A mi sie nie bardzo chciało uczyć całą podstawówkę i gimnazjum, a w liceum rodzice zaczeli mi płacic:
-5zł za piątkę (ale nie z wfu, religii itp- za te 3zł) , 10zł za piątkę z matmy, fizy i chemii
-4zł za czwórkę
-za tróje i dwóje nie było opłat
-za pałę minus 5zł
-za średnią powyżej 4,0 bonus 600zł :mrgreen:

I wyszło na to że całe liceum byłam NAJLEPSZĄ uczennicą w szkole, a rodzice byli zapraszani na apele. Na zdrowie mi wyszło bo maturę zdałam całą na około 90% (jedna z najlepszych w liceum) i wyniosłam ze szkoły sporo wiedzy.

Mi sie pomysł podoba o ile dzieciak naprawdę sie uczy a nie kantuje i oszukuje starych.
magdalenabmw
Offline

Re: Dobre oceny a pieniądze

Avatar użytkownika
przez MOCca 01 gru 2009, 14:58
Upokarzające....za pracę też dosteje się pieniądzę, tylko że marne jak na Polskie warunki. Dziecko jest o tyle na dobrej pozycji, że jego wydatki dotyczą tylko i wyłącznie jego dziecęcych pragnień, młodzież ma inne zapotrzebowania, ale nie muszą utrzymać domu, rodziny i typ podobnych instytucji, dlatego może być to kojarzone raczej z przyjemnością za pracę umysłową. To nie jest nic upokarzjącego jeśli przynosi korzyści.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 15:28
Dokładnie. Same korzyści z tego wyszły w moim przypadku. Poza nerwicą. Bo nauka to też praca, całe liceum wstawałam o 5 rano aby dojechać 35km do szkoły i wracałam około 18, a potem do 23 sie uczyłam i robiłam prace plastyczne. (wg lekarza to mogło być przyczyną nerwicy- dążenie do ideału, chęć sprostania wymogom i przeciążenie organizmu..)

Inna kwestia jak dzieciak jest niewychowany- rodzice będą mu płacic, on to będzie wykorzystywać, podrabiać oceny, kłamać a potem brać pieniądze za zmycie naczyń. Ja za zmycie naczyń nie brałam, ale za umycie okien w całym domu owszem :lol: Ale to było dwa dni roboty...

Zresztą moi rodzice do dziś twierdzą że jestem rozpieszczona i wykorzystuję innych -np mojego chłopaka który mnie utrzymuje :smile: Ale patrzą na to z przymrużeniem oka, bo wiedzą że jak trzeba to umiem ciężko pracować.

Kiedyś była taka śmieszna sytuacja w domu u nas:
Myłam podłogę na schodach, i mówię do mamy:
-Ale mam zadyszkę !
Akurat wchodził mój ojciec, coś żle usłyszał i mówi:
-Za dyszkę to ona ci nawet dzień dobry nie powie !

:mrgreen: ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Dobre oceny a pieniądze

Avatar użytkownika
przez linka 01 gru 2009, 15:31
Dla mnie to takie płytkie...kasa za oceny.....brak jakiejkolwiek rodzicielskiej wyobraźni....nagrody za oceny - owszem ale napewno nie cząstkowe, jeśli już to całoroczne lub semestralne, nigdy też nie dałabym kasy za oceny do łapki dziecka ......wolałabym: zafundować mu/jej wakacje, zabrać na zakupy, pojechać gdzieś razem, opłacenie prawa jazdy, cokolwiek byle nie takie dawanie w łapę........... :-|
W podstawówce będzie płacić, w szkole średniej będzie płacić a jak pójdzie na studia też mama z taką będą płacić za oceny??
Nie chce się uczyć - nie musi - pójdzie do pracy.

Pomijając też fakt, że tak jak było u mnie, za złe ocny była kara, jak nie było złych ocen nie było kary, a więc nagrodą za dobre oceny był brak kary :mrgreen: (oczywiście nie mówię tu o żadnych karach cielesnych ani znęcaniu się psychicznym).
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 15:38
linka656 napisał(a):
Pomijając też fakt, że tak jak było u mnie, za złe ocny była kara, jak nie było złych ocen nie było kary, a więc nagrodą za dobre oceny był brak kary :mrgreen: (oczywiście nie mówię tu o żadnych karach cielesnych ani znęcaniu się psychicznym).


To jest dopiero dołujące! Nagrodą jest brak kary. Masakra jakaś :smile:
Linko może to jest płytkie, ale skutkuje. Ja przez te kucie w liceum tak sie do tego przyzwyczaiłam że polubiłam naukę i na studiach uczę sie i jeszcze ja za to muszę płacic. A poza tym na studiach jak sie człowiek uczy to ma stypendium naukowe- nie od rodziców a od państwa.

No a nagrody semestralne też dostawałam, za 'wybitne' wyniki. Raz dostałam też propozycję, mama przyszła i dała mi katalog biura podróży, że jak skończę liceum z wyróżnieniem to będę mogła wybrać sobie wycieczkę. Wybrałam Krym ale poznałam wtedy mojego faceta i wolałam jechać z nim nad jezioro :mrgreen:

Wszystko zależy od tego, jak dziecko jest wychowane.
magdalenabmw
Offline

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez polakita 01 gru 2009, 15:45
Uważam że uczyć się nie należy dla pieniędzy. Jak byłam w szkole to się uczyłam głównie z ciekawości, a to co mnie nie interesowało gorzej ale też dało radę. Kiedy dziadek płacił (mi i bratu) za piątki i czwórki, wydawało mi się to takie upokarzające... jakbym była jakimś najemnikiem we własnej rodzinie. Wcale nie chciałam tych pieniędzy, chciałam żeby ktoś się z tego ze mną cieszył, docenił mnie. Dla dziecka (zwłaszcza małego) radość rodziców i pochwała powinna być nagrodą. Jeśli dziecko jest starsze 14-15 lat to myślę że można dawać jakieś nagrody konkretne właśnie, uznaniowe (wakacje, fajny prezent).
polakita
Offline

Re: Dobre oceny a pieniądze

Avatar użytkownika
przez linka 01 gru 2009, 15:54
magdalenabmw, widzisz, po pierwsze jest to uczenie dziecka materialistycznego podejścia do świata - jak dla mnie........moich rodziców nie było stać na to żeby mi płacić, a nawet gdyby było ich stać nigdy by tego nie robili. Dziecko uczy się, że nauka ma mu się do czegoś przydać w życiu - nie do zarabiania na rodzicach......a jak mamusia i tatuś będą starzy i chorzy dziecko nie zaopiekuje się nimi bo nie zapłacili...:-| mi się tak to kojarzy - może niesłusznie ale tak..........

Moim obowiązkiem było się dobrze uczyć(tak samo jak sprzątanie mojego pokoju, zmywanie, wynoszenie śmieci - nikt mi za to nie płaci bo niby czemu) a za złe oceny czekała mnie kara. Za dobre nagroda w postaci takiej że mogłam dłużej zostać na imprezie, za świadectwo z czerwonym paskiem matula zakupiła mi mp3 i to był jedyny materialny prezent jaki dostałam w życiu za oceny.........pomijam fakt tego, że niestetosowne jest chwalenie się że się było najlepszym ale jeśli o to idzie to średnią z klasy maturalnej w technikum miałam 5,1 a średnią z matury 5,0 ...i nikt mi za to nie płacił :roll:

Ale ale, cel uświęca środki - wszytsko zalezy od dziecka i od rodziców . Ja w każdym razie nie zamierzam wykorzytywać takiej metody wychowawczej.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dobre oceny a pieniądze

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 16:14
Naprawdę wszystko zależy od tego jak dziecko jest wychowane. Moi rodzice całe życie mi pomagali/pomagają, naprawdę nie mogę narzekać bo wiem że oni dla mnie wypruwają sobie żyły, żebym ja miała lepiej w życiu. Bardzo to doceniam i bardzo ich kocham. I napewno nigdy nie będzie tak, że moi rodzice będą starzy a ja sie nimi nie zaopiekuję!
Nawet teraz, kiedy mają jakieś tam dołki finansowe po sezonie -to ja im pożyczam pieniądze. A jak ja mam dołek- oni mi. Wspieramy sie i sie przyjaznimy. Za oceny zawsze byłam chwalona, mama często powtarzała że jest ze mnie dumna. Ale ja jako nastolatka miałam swoje wydatki i miałam motywację aby sie uczyć, bo wiedziałam że jak dostanę kilka piątek z matmy to kupię sobie to i tamto. Tym bardziej że nauka weszła mi w krew i stała sie z czasem przyjemnością a nie obowiązkiem. Być moze gdyby moi rodzice nie wprowadzili takiego systemu to nie zdałabym tak dobrze matury, może nie miałabym wiedzy jaką mam? Nie wiadomo. To nie jest zły system. A czy uczy materialistycznego podejścia do życia? Hm niewiem bo od dziecka byłam materialistą i umiem sie do tego przyznać, więc w sumie rodzice nie mieli nic do stracenia.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do