Wewnętrzny krytyk

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wewnętrzny krytyk

przez faraus 26 kwi 2012, 22:04
Mam to samo : najgorsze jest to, że ta ocena jest zawsze na moją niekorzyść. Zawsze oceniam siebie, że robię coś źle, albo, że sam jestem zły, gorszy, niedobry, gdzie tym czasem jest najczęściej na odwrót tego co myślę. Tu mi przynajmniej jak na razie pomaga afirmacja ze strony terapeuty. Nie wiem czy słyszeliście o czymś takim jak zespół niezaspokojenia emocjonalnego. Każdy z nas ma chyba takiego krytyka w sobie tylko, że w różnym stopniu. Każdy był za mało kochany, też to za mało jest w różnym stopniu.
Mi pomagają takie chwile dla siebie, np. kiedy mogę poleżeć dłużej w łóżku, wypić piwo, posłuchać muzyki, dać sobie odczuć to, że jest się dobrym. Pozwolić sobie być dobrym dla siebie samego, poczuć się, że jest się dobrym. Jest też taka terapia, że śpi się z pluszowym misiem, przytula go, całuje, pieści. Cofnięcie się w stronę dzieciństwa, kompensacja braków z dzieciństwa, głównie czułości, miłości. Sam ją stosuje i pomaga. Człowiek może się rozwinąć w pełni tylko wtedy, kiedy jest bezwarunkowo kochany, za darmo, nie za dobre cechy, ani za złe, kochany po prostu, za to jaki jest.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2011, 15:48

Wewnętrzny krytyk

przez Laima 26 kwi 2012, 22:11
Mój krytyk mnie wyzywa,często pada łacina.Sprowadzam w ten sposób siebie na ziemie aby broń boże nie popaść w samozachwyt.
Najczęściej mówi typu "Jesteś największą idiotką na świecie" mocnym nie dającym sprzeciwu głosem.Krytykuje moje słowa,zachowania nawet z przed ponad 10 lat,wygląd "Ty gruba świnio,znów żresz" albo "Zabij się,nie powinnaś żyć,zdechnij wreszcie głupia dziwko"
:bezradny:
Laima
Offline

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 23:16
faraus, bardzo ciekawe jest to,co napisałeś.

Laima, Kasiu i teraz pojawia się pytanie,co takie wyzywanie siebie daje?Jakby wyglądało życie bez tego?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wewnętrzny krytyk

przez Laima 26 kwi 2012, 23:25
Bellatrix, wiele razy rozmawiałam o tym z psycholog i do żadnych wniosków nie doszłam.Wiem,że do czegoś jest mi to potrzebne.Na pewno,daje mi większe poczucie kontroli.Lubię mieć tego krytyka ta swoją małpę na ramieniu która w razie czego mnie ugryzie i sprowadzi do pionu.
Laima
Offline

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 23:30
Laima, no ja robię to samo,ale zastanawiam się,ile tak naprawdę mi to daje?Ile jest z tego plusów,a ile minusów?Czy to przypadkiem nie jest powielanie zachowania,którego doświadczyłyśmy ze strony innych?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wewnętrzny krytyk

przez Laima 26 kwi 2012, 23:38
Bellatrix, psycholog mnie pytała kto mi tak w życiu dokładał,a ja nie wiem :bezradny:wszyscy?Dziwię się,że utkwiły mi w głowie słowa braci,a to były tylko zwykłe kłótnie między rodzeństwem,nie powinno mieć to wpływu. :?
Laima
Offline

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 23:39
Laima, obawiam się,że słowa najbliższych mają na Nas największy wpływ i zostawiają najtrwalsze ślady...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wewnętrzny krytyk

przez Laima 26 kwi 2012, 23:46
Bellatrix, jestem najmłodsza.Od całej starszej czwórki obrywałam bo taki los najmłodszych,że się dostaje po łbie od rodzeństwa.
Pamiętam jak brat mi dokuczał to jak mu coś odpowiedziałam to obrywałam od mamy czy taty.Mnie wolno było obrażać,a ja nikomu nie mogłam odpowiedzieć. :cry:
Laima
Offline

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 kwi 2012, 00:03
Laima, no właśnie.A teraz sama siebie obrażasz...to jest powtórzenie sytuacji z Twojego życia...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez halenore 27 kwi 2012, 00:04
U mnie wymagało się wiecej od starszej i mądrzejszej, czyli ode mnie.

-- 27 kwi 2012, 00:05 --

Laima napisał(a):Bellatrix, Dziwię się,że utkwiły mi w głowie słowa braci,a to były tylko zwykłe kłótnie między rodzeństwem,nie powinno mieć to wpływu. :?

Może jednak nie takie zywkłe.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez halenore 27 kwi 2012, 00:14
Czasami mama przesadzała z reakcjami i ilością przydzielanych obowiązków, ale z drugiej strony miała tylko mnie. Reszta była po prostu nieodpowiedzialna, a moja Megan to zodiakalny skorpion, więc :bezradny: .
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 kwi 2012, 00:15
halenore, no tak tylko,że teraz między innymi przez to,masz taki a nie inny stosunek do siebie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez halenore 27 kwi 2012, 00:18
Bellatrix, za dużo obowiązków, a za mało beztroskiego dzieciństwa...Nikt mnie nie wyzywał od idiotek. Ja byłam po prostu zmęczona...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 kwi 2012, 00:24
halenore, u Ciebie wewnętrzny krytyk również jest tak bardzo surowy,czy bywają momenty,kiedy potrafisz być dla siebie bardziej wyrozumiała?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do