Wewnętrzny krytyk

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wewnętrzny krytyk

przez InMyMemory 17 wrz 2009, 20:34
Niestety mieszkanie z matką-perfekcjonistką, która ma bardzo zawyżone wymagania, spowodowały u mnie wyhodowanie dorodnego krytyka, musztrującego mnie na niemal każdym kroku. Nawet podczas zwykłej rozmowy z koleżanką, zdarza mi się surowo oceniać to, co mówię [czy dobry dobór słów, czy mądrze mówię, czy nikogo to nie urazi, trala-lala...], co w efekcie powoduje nieraz zająknięcia, czerwienienie i inne takie. W głowie nieraz mi coś brzęczy: 'źle, za słabo się starasz, możesz to zrobić lepiej...' itp. Czasem mnie to wykańcza.

Zna ktoś sposoby na radzenie sobie z takim wewnętrznym 'głosem'? Co Wasz krytyk najczęśniej mówi?
DanceWithTheWind
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 sie 2009, 19:11

Re: Wewnętrzny krytyk

przez vanderlei 17 wrz 2009, 20:41
ciągła kontrola siebie-typowy objaw nerwicowy i zarazem błedne koło.
tez sie na tym łapie ,bardziej wyważam słowa jakie mówie ale nie zawsze i nie z każdym.
vanderlei
Offline

Re: Wewnętrzny krytyk

przez arturk 17 wrz 2009, 20:57
Jakbym czytał o sobie, ale nawiązując do tego starania sie czasami nie ma sił i padam na ryj, dopiero wtedy uświadamiam sobie, że jednak się starami daję z siebie wszystko, przykre to ale faktycznie ta choroba to błędne koło..
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wewnętrzny krytyk

przez gizela 17 wrz 2009, 21:23
a jeśli do tego ten krytyk jest perfekcjonistą? U mnie tak jest. Za każdym razem myślę, że mogłam coś zrobić, lepiej, bardziej, dokładniej itp. Resztki zdrowego rozsądku podpowiadają, że nie mogłam, ale krytyk perfekcjonista zawsze potrafi je zakrzyczeć. Straaaasznie męczące :(
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
09 wrz 2009, 20:47

Re: Wewnętrzny krytyk

przez InMyMemory 17 wrz 2009, 22:20
Wiecie, nawet kiedy chciałam ponownie tu zajrzeć, zaraz zabłysnęła mi w głowie przeraźliwa myśl: 'głupi temat założyłaś, zaraz Cię wykpią'. Zanim tu weszłam nie mogłam jednak się uspokoić i uświadomić sobie, jak bardzo błędny jest mój punkt widzenia. Dopiero musiałam tu zajrzeć i przekonać się, jak bardzo się mylę. Brakuje mi poczucia pewności, że moje słowa i działania mają sens. Wyszłoby mi to bardziej na korzyść, zamiast bez przerwy doszukiwać się bezsensu w niemal wszystkim, co robię, zwłaszcza wśród ludzi. Dążenia do niedoścignionego ideału nie mają sensu. Chciałabym spokojniej podchodzić do momentów, kiedy się decyduję na ukazanie wśród ludzi, także przez internet, miast w kółko się zastanawiać czy czasem nie spotka mnie wyśmianie przez to, że nie zachowuję się 'idealnie'...

Jak przerwać to błędne koło, skoro zwyczajne afirmacje 'wszystko będzie dobrze' nie działają?
DanceWithTheWind
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 sie 2009, 19:11

Re: Wewnętrzny krytyk

przez Abradab 17 wrz 2009, 22:44
Jak przerwać to błędne koło, skoro zwyczajne afirmacje 'wszystko będzie dobrze' nie działają?


Wydaje mi się, że najpierw należy zacząć od tego, że ideałów nie ma. Można być zbliżonym bardziej lub mniej do niego, jednak ideału nigdy się nie spotka. Warto sobie dać nieco luzu. Jesteśmy tylko ludźmi, więc możemy popełniać błędy, prawda? No i jeszcze jedną rzecz zauważyłem, że w Waszym przypadku wewnętrzny krytyk ma na celu ukazanie, że nie jesteście nic warci o czym świadczą chociażby słowa 'głupi temat założyłaś, zaraz Cię wykpią'. Takie właśnie myślenie powoduje, że obniżamy swoją pewność siebie, zaniżamy swoją wartość. Ja mam inne podejście, owszem włącza mi się krytyk, ale dopiero wtedy, kiedy ja tego chcę (czyt. kiedy coś chcę przemyśleć). No i najważniejsze, by nie wmawiać sobie: 'jesteś beznadziejny', 'ale ze mnie fujara/baran/ciapa', 'do niczego się nie nadaję', etc, etc. Ważne by najzwyklej w świecie wyciągać wnioski. Ok, zrobiłem tu i tu błąd, w przyszłości go poprawię. Albo to mogłem zrobić lepiej, ale tak jak jest nie ma tragedii. No i przede wszystkim dystansu do siebie samego, warto czasem pośmiać się z samego siebie :)
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: Wewnętrzny krytyk

przez InMyMemory 17 wrz 2009, 23:05
Abradab, niestety wychowałam się w przekonaniu, że jestem pod wieloma względami gorsza od innych i nie zasługuję na szacunek. Moja mama sama kiedyś przyznała mojej pani psycholog, że bardzo wysoko mierzy ludzi [na pierwszej wizycie poprosiłam by mi towarzyszyła]. Jej krytyka potrafiła być rujnująca i nieraz wypominała mi nawet drobnostkę, czyniąc z niej największą wadę, jaką dotąd spotkała. Jej ulubione powiedzonko: 'jesteś głupia', tak mi weszło w krew, że ja już tak nie myślę, ale nawet tak czuję i widzę na niemal każdym kroku. Wiadomo, że dziecko słysząc od matki, którą traktuje, jak wszechwiedzącego boga, że jest głupie, zaczyna w to wierzyć i robi czasem rzeczy, które uważa za głupie, a potem się ich wstydzi i krytyk je wypomina [błędne kółeczko się zamyka ;) ]. Ciągle staram się osiągnąć niedościgniony ideał mądrości. Dużo się uczę, czytam... ale wciąż czuję niedosyt. Doszło do tego, że boję się odezwać w towarzystwie, ponieważ zaraz mamusia odzywa mi się w głowie: 'jesteś głupia'. Często się poprawiam, cedzę ostrożnie słowa, ale nieraz wychodzi mi z tego jedna, wielka papka, zamiast ideał.
Poza tym właśnie zdałam sobie sprawę, że nieraz spodziewam się krzyku, bądź obrazy od drugiej osoby, nawet w przypadku nieszkodliwego pytania, ponieważ nieraz zupełnie bez powodu potrafił się zirytować mój tatuś, kiedy mu coś powiedziałam. Więc zachowuję się czasem przesadnie uniżenie w stosunku do niektórych, zamiast zachować pełną swobodę i zburzyć własną barierę w relacjach międzyludzkich.
Wydaje mi się, że im bardziej staramy się osiągnąć ten rewelacyjny, pozbawiony wad model, tym gorsza sraczka nam z tego wychodzi. :P

Masz rację, powinno się śmiać, to pozwoli nam nabrac dystansu do niepowodzeń, ale u mnie w domu strasznie się zawsze byle bzdurą tak przejmowano, że hej. Poza tym martwię się, że nieraz mój śmiech przybiera formę kpin z siebie, zamiast beztroskiego machnięcia na wszystko ręką.

I jak tu z tym wygrać?

Ps. znalazłam przed chwilą świetną stronę, polecam:
http://www.pozaschematy.pl/2008/06/26/p ... o-krytyka/
DanceWithTheWind
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 sie 2009, 19:11

Re: Wewnętrzny krytyk

przez vanderlei 18 wrz 2009, 14:27
jest śmieszna strona tego krytyka perfekcjonisty,jak naprzykład dziewczyna robi l..a :roll: ,to wiesz że będzie profesjonalna i najlepsza robota :D :D

InMyMemory jak z tym wygrac? rozwiązanie jest w tym żeby przestac się kontrolowac,nie zawsze musimy wypadac najlepiej byc idealnym itp,im mniej kontroli tym lepiej.
vanderlei
Offline

Re: Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez petunia 20 wrz 2009, 19:25
ojj vanderlei no no no, co to za skojarzenie Ci sie uaktywniło w głowie :twisted:
Czyżby głodnemu chleb na myśli :P

A nie odbiegając od tematu ... InMyMemory to co piszesz musi być dla Ciebie strasznie męczące, ja również mam przejawy perfekcjonizmu, nie jest łatwo, ale u mnie to zaledwie dyskomfort u Ciebie sprawa jest poważniejsza. Włos mi się zjeżył na głowie jak przeczytałam jak odnosi się do Ciebie Twoja matka. Nie mnie jest oceniać poczynania innych ale pewnie nie ja pierwsza widzę, że Ona Cię rani i już wpłynęła na Twoje błędne postrzeganie siebie :-|

Trzymaj się i pamiętaj, że tak unikatowej osoby jak Ty nie ma w całym wszechświecie. I nawet ze swoich najgorszych słabości możesz uczynić siłę. Zacznij już dziś ...
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Wewnętrzny krytyk

przez vanderlei 20 wrz 2009, 19:29
tak mi się napisało :roll: :mrgreen:
vanderlei
Offline

Re: Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez petunia 20 wrz 2009, 21:05
Jeśli nie świadomość to podświadomość Tobą kierowała, oj nie wykpisz się :mrgreen:
Ach te hormony :roll:
Czasami i mnie skubią, natura wzywa ;P
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Wewnętrzny krytyk

przez clavia 19 kwi 2012, 13:04
Jeśli powiemy coś o kimś innej osobie to włącza się nieraz krytyk w postaci np. "mogłaś/mogłeś tego nie mówić, może brat byłby zły, gdyby wiedział, że to komuś powiedziałaś/powiedziałeś". A jeśli powiedziałam przyjaciółce coś o kimś. Zaznaczyłam później po tym jak sobie zdałam sprawę ze swojej paplaniny że ja tylko myślałam a ta osoba powiedziała mi, że to było coś innego". Dodam, iż te osoby znaja się tylko z widzenia to chyba nie powinnam przeżywać??
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 lut 2012, 18:16

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez jarzombek 21 kwi 2012, 05:41
Też miałem zawsze, ale z wiekiem trochę przechodzi. Teraz mam tylko na kacu. :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 19:14

Wewnętrzny krytyk

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 15:49
Skąd ja znam tego krytyka :? "Mogłas zrobić to lepiej","za mało się starasz","weź się kobieto w garść,bo jesteś żałosna","nie zachowuj się jak idiotka".I weź go nie słuchaj... :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do