Powiedzieliście?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Powiedzieliście?

przez Abradab 13 maja 2009, 22:07
Intryguje mnie jedna, dość istotna rzecz. Dużo na forum widziałem postów z opisem chorób, stanów emocjonalnych, a także zmagania się z różnymi chorobami. Ciekaw jestem, czy swoim najbliższym powiedzieliście o swojej chorobie, czy też unikacie tego tematu, bądź kłamiecie, że to 'coś z sercem', albo 'migrena'. Bardzo jestem ciekaw ile osób powiedziało najbliższym (mam tu na myśli raczej przyjaciół niż rodzinę), że jestem chory na nerwicę, bądź depresję, a jaki procent osób chorych ukrywa swoją chorobę przed innymi.
Pozdro.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: Powiedzieliście?

przez shadow_no 13 maja 2009, 22:10
W moim przypadku - nie dało się tego ukrywać.
Z resztą, nawet bym nie chciał.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez scrat 13 maja 2009, 22:11
Nie wszyscy muszą wiedzieć. Jak ktoś zapyta to się dowie, jak nie zapyta to po co...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 13 maja 2009, 22:18
Ja nie ukrywałam swojej nerwicy , jak się żle czuje to mam udawać że jest ok, bez sensu .Gdyby kiedyś zdarzyło się mi np.że łapie mnie serce,albo słabnę ,rodzina i najbliżsi wiedzą co może być powodem tego i wiedzą jak mogą mi pomóc w takiej sytuacji.
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez linka 13 maja 2009, 22:37
Najbliźsi wiedzą i moi znajomi też, nie jest to dla mnie żaden powód do wstydu....ale nie obnoszę się z tym.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 maja 2009, 22:52
Również się z tym nie obnoszę,najbliżsi wiedzą tylko o tym o czym chce zeby wiedzieli....a o reszcie po co mają wiedzieć..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 14 maja 2009, 08:11
U mnie większość rodziny wie o mojej przypadłości. Oczywiście nie rozumieją tego co się ze mną dzieje :? ale olać to nie obchodzą mnie ich opinie niech sobie myślą co chcą ;) Kiedyś pomimo tego że szwagierka wiedziała już że mam nerwicę i na czym to polega dzwoni do mnie i mówi "Czemu odwróciłaś się od rodziny" bo nie jezdziłam do nich bo nie jestem w stanie. No i po co mówić im o tym skoro i tak nie rozumieją :?:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez Donkey 14 maja 2009, 08:33
U mnie tylko najbliższa rodzina wie...I na razie niech tak zostanie....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Powiedzieliście?

przez Abradab 14 maja 2009, 10:39
A jak radzicie sobie z nauką oraz pracą? Ja, szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie na chwilę obecną ani jednego ani drugiego :( Przed pójściem do psychiatry jako tako panowałem nad atakami, wiedziałem czego unikać, jak rozładować chociaż w niewielkim stopniu napięcie, co zrobić by się nie nakręcać. Wracałem nawet powoli do mojej kochanki zwanej sportem. Ale odkąd polazłem do psychiatry i zacząłem brać leki, wszystko się pogorszyło. Napady lęku wróciły ze zdwojoną siłą, a wraz z nimi dołączyło wiele dolegliwości, których nie miałem. Myślałem, że to uboczne działanie leku, ale po drugiej wizycie u psychiatry powiedział mi, że sobie wmawiam :-| Najgorsze jest to, że odrzuca mnie od jedzenia, jem na siłę i chudnę, co zresztą szybko dostrzegli znajomi. I właśnie zastanawiam się, czy wtajemniczać ich czy nie, bo najbliższa rodzina już wie co mi dolega.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez linka 14 maja 2009, 11:11
Studjuję......to już będzie moja czwarta sesja z nerwicą z czego trzy na lekach i zdane bardzo dobrze. Ciężko jest mi usiedziec czasem na zajęciach - dlatego moja obecność na wykładach jest zerowa. Chodzę tylko wtedy kiedy muszę, a narazie mój mózg jakoś dziwnym trafem skpiał się na sesji na tyle, że spokojnie zaliczałam semestry. Nie jest to łatwe - bo bywają dni kiedy na nic nie ma siły, a sama myśł o wyjściu do szkoły powoduje wymioty, ale biorę leki, chodzę do psychologa - i jest coraz lepiej.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Powiedzieliście?

przez Korba 14 maja 2009, 11:48
Wiedzą tylko moi naj najbliżsi przyjaciele, chociaż staram się ich tym zbytnio nie obciążać, więc czasem omijam trochę prawdę, ale oni chyba i tak wiedzą, że ściemniam.

Z rodziny wie tylko moja chrzestna, moja siostra wie, że mam problemy ze zdrowiem (szeroko pojęte). Kiedyś się zdobędę na odwagę i jej wszystko powiem, a to tylko dlatego, że boję się, że jak mi się coś stanie, to ona i tak się o wszystkim dowie i będzie miała złamane serce, że prowadziłam w ukryciu drugie życie, tak jak nasza mama.

Pracuję, ale nie wiem, jak mi się to udaje. Tzn udaje mi się, bo udaję, w pracy wie tylko mój kolega i to też nie wszystko. Ale obawiam się, że to kiedyś wyjdzie na jaw. Mam sporo nagłych nieobecności, a kiedyś chcąc nie chcąc wyląduję na zwolnieniu od psychiatry i wtedy będzie po ptokach. Na razie wszyscy myślą, że po prostu mam sporo problemów zdrowotnych, heh, na przykład dzisiaj mam migrenę, a ja wiem, że to nie migrena, tylko kolejny z objawów.
Korba
Offline

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez isj 14 maja 2009, 14:58
U mnie wiedzą moja matka, siostra oraz pies. Koledzy z uczelni coś pewnie podejrzewają, choć staram się nie dawać temu podstaw. Na uczelni niektóre osoby z pionu administracyjnego wiedzą, ponieważ przy przekładaniu egz. etc., dawałem wypisy ze szpitala (mimo że nie byłem leczony tam psychiatrycznie) oraz opinię lekarskie. Musiało się więc wydać. Zrozumiano mnie, dano niezbędne ułatwienia, nikt mi nie podkręca tempa "niech Pan do nas przyjdzie, gdy poczuje się Pan choć odrobinę lepiej". I w takich chwilach się czuję.

Nie wie i nie może wiedzieć jedna z osób, na ktorej mi bardzo zależy. Poza tym, kto ma wiedzieć - ten wie.

Zalecam szczerość, bo prędzej czy później gdzieś w życiu ten epizod do Was wróci, zaś nerwica czy depresja nie są chorobami psychicznymi i zapadają na nie ludzie będący na szczytach hierarchii wielkich firm, korporacji etc. Mój lekarz takich lekczy m.in, są szefowie firm z depresją czy schizofrenią. I też wymagają pomocy, takiej samej jak my.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Powiedzieliście?

przez Ridllic 14 maja 2009, 17:17
u mnie i ch... z tego ,że wiedzą jak nikt nic o tym nie wie albo nie wierzy i co tu więcej pisać ;)
Ridllic
Offline

Re: Powiedzieliście?

Avatar użytkownika
przez Donkey 14 maja 2009, 17:53
Ktoś kto sam nie miał nerwicy nigdy nas nie zrozumie. Już raz słyszałam ze to zwykła hipochondria!
Ostatnio edytowano 14 maja 2009, 18:30 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Double
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do