Do osób pracujących

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Do osób pracujących

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 kwi 2009, 11:40
Witam, mam taiie pytanie jak sobie radzicie w pracy z nerwicą i lękami oraz depresją? Przeciez zwolenienia na cały czas nie dostaniecie, wiec jak to jest z Wami chodzicie i udajecie, i sie meczycicie, biorac leki czy jdnak macie zwolnienia?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Do osób pracujących

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 kwi 2009, 09:55
Ka_po ja jestem tez na zwolnieniu lekarskim z powodu depresji, i lęków i mysle co bedzie dalej, bo w koncu do pracy musze pojsc, chyba jak pojde to bede udawac ze wszystko jest ok, bo innego wyjscia nie widze.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Do osób pracujących

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 kwi 2009, 13:06
Ja mam nadzieje ze krotko, bo w sumie w koncu musi albo psychoterapia albo leki zadzialac, choc u mnie w sumie to leki nie dzialaja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Do osób pracujących

przez Korba 21 kwi 2009, 17:11
Ja chodzę do pracy i udaję i się męczę jak mam atak, biorę xanax i próbuję jakoś przetrwać, czasem się zwalniam wcześniej, a jak jest bardzo źle z rana, to biorę dzień wolny, jeśli oczywiście nie mam żadnych ważnych spotkań.
Korci mnie zwolnienie, ale wiem, że jak zacznę sobie robić wolne od pracy, to będzie mi coraz trudniej do niej wracać.
Niestety tak dobrze udaję, że dostałam niedawno awans i czeka mnie sporo nowych wyzwań i nie jestem pewna, czy im podołam. Chyba za bardzo się wyspecjalizowałam w tym udawaniu i teraz ciężko z tego wybrnąć.
Korba
Offline

Re: Do osób pracujących

przez shadow_no 21 kwi 2009, 18:03
Czasem zwalniłam się wcześniej, ale na drugi dzień idę od nowa. Nie zamykam się na dłużej niż kilka godzin w domu bo później ciężko mi wpaść we właściwy tryb. Im więcej się próbuje tym więcej można zyskać.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Do osób pracujących

Avatar użytkownika
przez Sorrow 21 kwi 2009, 21:53
Zacznij zabijać :D ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Do osób pracujących

przez Katarzynka35 22 kwi 2009, 00:23
A mnie praca strasznie mobilizuje i motywuje:) Napędza mnie:)
Po prostu wiem, że muszę, bo jak mnie nie będzie to klapa.. nie, ze jestem nieskromna, po prostu stanowią ogniwo w produkcji:)a że raz w tygodniu produkcja owa musi ujrzeć światłó dziennie to mnie to bardzo mobilizuje:)
Oczywiście im mniej czasu miałam na myslenie o moich okropnych zawrotach tym nie skupiałam się na nich i było lepiej... rozlożyłam się dopiero pod koniec czerwca kiedy pojawił się czas urlopowy... nie mogłam sobie znaleźc miejsca... całymi dniami nie robiłam nic tylko myślałam i analizowałam stan mojego organizmu i wysyłane prze zniego sygnały... ciagły stres

Inna sprawa, że jakby mam nienormowany czas pracy i szef nie stoi nade mna z zegarkiem w reku... nie zrobie teraz to zrobię jutro, świat sie nie zawali...
Natomiast naprawdę praca mnie ogromnie motywuje, bo nie mogę zawieśc dużej grupy osób z którymi współpracuję i dośc dużej liczby naszych odbiorców...po prostu muszę pracować:)
pozdrowienia
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Do osób pracujących

przez mm 22 kwi 2009, 10:04
Mnie do działania i funkcjonowania napędza przede wszystkim dobrze przespana noc no i oczywiscie brak lęków.
Jak coś jest nie tak to w pracy cięzko jest mi sie skupic.Pomimo tego że praca nie jest stresujaca i atmosfera między ludźmi jest w porzo to jesli przychodzi atak jest cięzko.
Zdarza mi się wtedy zwolnić wcześniej ,tzn wypisac wniosek urlopowy np na połowe dnia i myknac do domu.Na dłuższą metę nie ma to sensu bo w domu wskakuję do łóżka psa pod pachę i albo spac albo trząść się ze strachu.
Urlop wtedy topnieje i jak przychodzi np lato i chciało by się wziąść np tydzień wolnego to du-pa nie ma skąd wziąśc tych wolnych dni.
Zwolnienia....ale ile można....a poza tym jak nie ma mnie w pracy to jakaś taka poddenerwowana jestem ,jakaś obawa pewnie podświadomy strach że stracę pracę czy coś........
Lepiej wziąśc się jakoś zebrać i ruszyć między ludzi.
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Do osób pracujących

przez kasia000 22 kwi 2009, 17:57
popieram-moja lekarka twierdzi,że lepiej isc do pracy miedzy ludzi niz zaszyć sie ze swoimi problemami w domu-nic gorszego!
kasia000
Offline

Re: Do osób pracujących

Avatar użytkownika
przez namiestnik 23 kwi 2009, 15:07
O ile mamy taką pracę którą możemy wykonywać pomimo naszych problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Do osób pracujących

Avatar użytkownika
przez scrat 26 kwi 2009, 20:19
Leki i do przodu...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Do osób pracujących

przez george_pomaga 26 kwi 2009, 20:39
namiestnik napisał(a):O ile mamy taką pracę którą możemy wykonywać pomimo naszych problemów.

A nie lepiej założyć własną działalność gospodarczą o takim profilu, by można było głównie pracować w domu?
Jeśli masz problemy zapraszam:
pomoc w problemach
pomoc
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 19:59

Re: Do osób pracujących

Avatar użytkownika
przez namiestnik 26 kwi 2009, 20:46
To najgorszy wybór. Jak coś będzie z Tobą nie halo to nie dostaniesz zwolnienia - bo się wtedy lekarze boją wypisać. I jesteś bez środków do życia, a ZUS płacić musisz.

Jak nie zapłacisz ZUS to już nie masz nawet prawa do leczenia.

Chyba, że masz kupę kasy a pracę traktujesz nie zarobkowo a jako terapię. Ale wolałbym te kilkaset zł na miesiąc przeznaczyć na coś innego niż na taką terapię, że musisz się użerać z wszelkimi urzędami.

Chyba, że masz na myśli szarą strefę. To tak. O ile zarobisz na lekarzy - albo masz skąd mieć ubezpieczenie by się leczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do