Prokrastynacja

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Prokrastynacja

przez Autodestrukcja 11 mar 2009, 19:35
Autodestrukcja
Offline

Re: Prokrastynacja

przez LSDisland 11 mar 2009, 20:24
heh większość do mnie pasuję :)
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Sorrow 11 mar 2009, 21:35
Do mnie też XD .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez LucidMan 12 mar 2009, 00:07
Świetny artykuł. Ciekawe czy świadomość, że jestem prokrastynatorem pozwoli mi ukończyć w końcu tą pracę mag. :roll:

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Prokrastynacja

przez Amy Lee 27 mar 2009, 14:31
:shock: To dobry argument, żeby się ogarnąć.
Amy Lee
Offline

Re: Prokrastynacja

przez Anuśka 05 sie 2009, 18:29
Tak, zostałam bardzo szczegółowo opisana.
Już mnie szlag trafia, że taka jestem, obiecuję sobie poprawę i na obietnicach się kończy...

Znacie to, prawda?
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Aquarel 05 sie 2009, 18:46
Znamy az za dobrze:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Prokrastynacja

przez kuzyn 05 sie 2009, 19:15
lenistwo ma nową ładną nazwę
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: Prokrastynacja

przez Anuśka 05 sie 2009, 19:18
kuzyn, to zdecydowanie nie lenistwo!!!

[Dodane po edycji:]

No dobra, muszę się pochwalić :!:
Wczoraj miałam mały maratonik typu mycie okien, naczyń, prasowanie, kurze, podłogi i takie tam.
A zapału takiego daawno nie miałam.
Najgorzej było z oknami, bo trzeba wystawić łepetynkę na dwór, ale też poszło :P

[Dodane po edycji:]

A dlaczego nie zaznaczyło, że
po edycji dodane dnia 09.08.2009 :?:
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 sty 2010, 18:37
hello to tez ja :D
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2010, 10:41
Pomendzę troszkę tutaj, bo temat właściwy....co sesja dopada mnie ta niemożność nauki, to nawet nie jest zwykły leń..............pani psycholog mi powiedziała, że prokrastynacja jest niezdrowym manewrem obronnym. Organizm boi się, ze może się nauczy i wcale czegoś się nie zaliczy, więc idzie na łatwiznę, nie pozwala nam się nauczyć, w ten sposób sytuacja jest dla nas pewna - nie zdajemy, wiemy co nas z góry czeka..............i teraz pytanie, czy ma ktoś z was jakiś skuteczny sposób na tą jakże irytującą przypadłość? :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Paranoja 31 sty 2010, 12:23
no właśnie chyba nie .....


chociaż ja zaczęłam się zmuszać i do nauki i do pracy i do wszystkiego i nie jest źle. Chociaż łaatwo nie idzie
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Prokrastynacja

przez zdesperowany1 31 sty 2010, 12:42
zdecydowane lenistwo:)
zdesperowany1
Offline

Re: Prokrastynacja

przez beatrix 01 lut 2010, 00:00
też to mam, nasiliło mi się z wiekiem - szczególnie jeśli chodziło o naukę. na początku nie uczyłam się, bo miałam dobrą pamięć więc nie było to problemem. później wyniki pogorszyły mi się, ale nadal byłam gdzieś w czołówce więc nic z tym nie robiłam, nie miałam motywacji. naukę do matury sobie praktycznie odpuściłam. studia ? kierunek prawniczy, ciężko zdawać bez systematycznej nauki a mimo wszystko zawsze odpuszczałam przed egzaminami ale jak na ironię żadnych poprawek.
Inne sprawy odkładam na później, ale w końcu i tak zawsze udaje mi się je skończyć na czas. czyli jednak da się jakoś to pokonać jak się bardzo bardzo chce :smile: przynajmniej takie mam wrażenie

linka napisał(a):i teraz pytanie, czy ma ktoś z was jakiś skuteczny sposób na tą jakże irytującą przypadłość? :-|


jeśli chodzi o studia to ja zawsze miałam taki sposób, że mimo totalnej niechęci do chodzenia na wykłady (uciążliwa depresja - nie chciałam żeby ktoś zauważył, że coś jest ze mną nie tak i żeby nie pytali dlaczego płaczę bez powodu) zmuszałam się żeby tam iść, starałam się skupić w miarę swoich sił.. nawet mimowolnie coś tam się zawsze zapamięta, co może akurat przydać się na egzaminie :smile: wiedziałam, że jak tam wytrzymam te pare godzin to wykładowcy mnie zapamiętają i później będzie mi łatwiej nawet jak nie będę wszystkiego umiała ! to był dobry sposób, bo przed sesją zawsze robiłam wszystko oprócz nauki i gdyby nie to, że chodziłam na wykłady to bym nic nie umiała..
wiem, że ciężko jest się zmusić do wyjścia na uczelnię ale to lepsze niż te wszystkie obawy przed sesją.. niepotrzebny stres, którego można uniknąć choć do łatwych zadań to nie należy
teraz już za późno, bo sesja się zaczyna ale może w następnym semestrze ktoś o tym pomyśli zanim zacznie opuszczać zajęcia bo warto chociaż spóbować :smile: strach przed tym co się może stać na zajęciach jest o wiele większy niż prawdopodobieństwo, że faktycznie będzie aż tak źle, warto się przełamać !
beatrix
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do