Jak papierosy niszczą moją psychike

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak papierosy niszczą moją psychike

przez HansOlo 02 mar 2009, 16:12
Nie chce się rozpisywać postaram się przekazać swój problem w miarę najkrótszy sposób

Od zawsze mam negatywny stosunek do papierosów wywodzi się to z mojego podejścia do życia, zdrowo rozsądnie, najdłużej, o właśnie tak było od chwili obecnej.
Poznałem dziewczynę, mówiąc nie zbyt ładnie klasa z tych wyższych półek, jednak wada - papierosy. Historia związku była piękna, rzuciła dla mnie po roku znajomości, byłem najszczęśliwszym facetem na tej planecie, niestety były wzloty i upadki po 2 latach nastał czas poważnego kryzysu rozstaliśmy się na 2 miesiące, przyznaje że byłem sprawcą tego wydarzenia lecz było minęło teraz również jest pięknie teoretycznie ponieważ tłumie w sobie niesamowitą agresję, dawny konflikt sprawił że zaczęła znowu palić i oświadczyła mi że na razie nie zamierza tego zmienić, po tych słowach w środku aż we mnie kipi, z natury nie jestem agresywny, kocham ją do szaleństwa, planujemy przyszłość, razem zamieszkać do czego dojdzie w niedługim czasie, jednak wciąż prześladuje mnie fobia, wstyd mi kiedy widzę ja z papierosem, nie potrafię znieść tego widoku, rozmawiałem z nią wie że nie potrafię tego zaakceptować ale niestety ona nie rozumie jak bardzo mi to przeszkadza graniczy to z istnym szaleństwem, wciąż mam jej w głowie jej widok z fajką w ustach choć nie pali dużo paczka starcza jej nawet na tydzień lecz i tak nie potrafię sobie z tym poradzić, cierpię bezpodstawne katusze z tego powodu. Choć za każdym razem kiedy ją widzę pragnę jej czułości, bliskości ciepła, pocałunków, jednak kiedy dochodzi już do tego pojawią się obraz fajek i na wszystko tracę ochotę. Wiem że żuci ale cały problem polega na tym że nie potrafię znieść tego widoku w chwili obecnej!!! Dla większości problem ten może wydawać się błahostką jednak jest to mój problem z którym cholernie sobie nie radzę szkoda mi tego związku, w życiu nie dopuszczę aby nikotyna zniszczyła coś tak pięknego. Przyznaje że jestem chodzącym kłębkiem nerwów, kiedy sięga po papierosa mam ochotę wybuchnąć z niesamowitą siła jednak skończyło by się to moją porażką, chce przeczekać dać jej maksymalnie dużo powodów że warto jeśli nie dla siebie to dla mnie. Poczucie szczęścia - 0, poczucie szczęścia bez nikotyny - 11 na 10
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 mar 2009, 15:10

Re: Jak papierosy niszczą moją psychike

przez integralny 03 mar 2009, 23:26
Niepalenie jest modne :) i jakie zdrowe
Zapraszam wszystkich na mój psychologiczny blog :)
http://www.psychika.net
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 cze 2008, 13:49
Lokalizacja
Poznań

Re: Jak papierosy niszczą moją psychike

Avatar użytkownika
przez Sorrow 04 mar 2009, 01:39
Pomyśl sobie jakbyś z nią zamieszkał. Całe mieszkanie śmierdziałoby papierosami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak papierosy niszczą moją psychike

przez inertie 29 mar 2009, 02:40
Ja palilam 3 lata, rzucilam z dnia na dzien bo zaczelo mnie obrzydzac. ot tak.jakis cud :| bylam chora, nie palilam przez tydzien, a potem raptem nie moglam dopalic nawet do polowy. teraz niestety znow popalam, ale juz tak mnie nie ciagnie. glownie lubie przy alkoholu :/ staram sie za wszelka cene tego nie robic. bo wiem ze nie musze. zmienilam srodowisko, otoczenie. nie bylo takich przyzwyczajen, ze jak wychodze, ze jak jestem w jakims miejscu to pale. ponadto czuje sie o niebo lepiej, z kondycja super, milej oddychac, nie ma smrodu od wlosow, ubran. mimo ze uwielbialam palic to smrodu zniesc nigdy nie moglam. dlatego nienawidzialam palenia w pomieszczeniach.

Co do Twojego problemu.. Mam chlopaka, ktory nienawidzi papierosow, nigdy nie palil i uwaza ze palaca dziewczyna jest oblesna. Poznalam go na imprezie gdzie duzo palilam przy nim. Mimo to zaczelismy sie spotykac. Ultimatum nie stawial, ale powiedzial, ze bardzo chce zebym rzucila. Mowilam mu wtedy ze przy nim nie bede palic, tlyko jak jestem bez niego. potem wymagal calkowitego rzucenia. jak wyzej napisalam samo przyszlo. Mysle, ze problem w zwiazku gdzie jest jedna palaca osoba to ogromny problem. Dla mnie zwiazek ma sens gdy albo oboje pala albo oboje nie pala. bo to psuje wszelkie relacje. jednej osobie jest zle, druga ma poczucie winy itd. Trzeba dojsc do kompromisu albo ciagle zle samopoczucie obojga doprowadzi do zerwania..

Btw.. Dobrze mi bylo w poprzednim zwiazku gdy oboje palilismy..eh stare, dzikie czasy.

Kazdy jest inny, ja dla partnera ktorego kocham zrobilabym wszystko wiec ciezko mi sie wypowiadac, bo kazdy jest inny.. ale.. jesli ona cie kocha powinna zrozumiec.. i postarac sie dla ciebie. w sumie na dobre jej wyjdzie, bo papierosy to smierc, zlo i spustoszenie :/
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
27 mar 2009, 02:17

Re: Jak papierosy niszczą moją psychike

przez asiulek107 30 mar 2009, 22:02
hej
jak zamieszkacie razem, to sory ale to ona powinna uszanowac to i w domu kategorycznie nei palic, ale staryyy ty masz fobie. to tylko szlugi na milosc boska, ja pale ramke dziennie a to co ona robi, to tylko sobie dziewczyna popala i to ewidentnie baaardzo malo, ale zebys ty mial takiego agresora z tego powodu...
moze ta fobie z papierosami kryje pod soba prawdziwy powód złości.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
05 mar 2009, 02:10

Re: Jak papierosy niszczą moją psychike

Avatar użytkownika
przez isj 02 kwi 2009, 15:19
Esz, 23 lata zagorzały wróg tego świństwa, ale kompletnie pękłem i teraz idzie paczka dziennie... I chyba mam kolejny powód do leczenia...
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Jak papierosy niszczą moją psychike

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 02 kwi 2009, 18:39
Mam 26 lat, palę 2 paczki dziennie i to, co sobie ktoś myśli o moim paleniu mam serdecznie w du..e. A jak przy okazji złapałoby się jakiegoś raczka nieuleczalnego, to też bym się cieszył. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do