maska

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: maska

przez Korba 26 lut 2009, 12:37
Wczoraj była u mnie przyjaciółka i tak na mnie patrzy i mówi:

- wyglądasz kwitnąco - to na serio czy udajesz?

Powiedziałam jej, że i jedno i drugie.....
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 26 lut 2009, 15:58
podobno uformowanie maski to dobry pomysł.podobno maska ma 2 strony-dobrą i złą.nie widze dobrej strony maski.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

przez Korba 26 lut 2009, 16:16
a ja widzę. tylko dzięki niej jestem w stanie przetrwać. tylko dzięki niej mówią mi, że wyglądam kwitnąco i że zawodowo jestem perfekcyjna. gdybym pokazała na zewnątrz to, co mam w środku, wszyscy by pouciekali..........;)
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 lut 2009, 16:54
Hans napisał(a):Jeszcze zależy kogo brać pod uwagę, czy wyższych rangą, czy zwykłych frontowych żołnierzy. Co innego jest wydawać rozkazy, a co innego osobiście polewać ludzi benzyną i podpalać (przyp. Powstania Warszawskiego). Wiadomo, jeśli ileś % miało ku temu skłonności, to reszta w końcu ulegała presji i robiła tak samo, ten psycholog od eksperymentu bodajże filadelfijskiego o tym pisał - o pacyfikacjach wsi.

Nawet goście nie muszą być psychopatami - wystarczy, że nie widzą w ofiarach ludzi albo po prostu są nauczeni wykonywać rozkazy - czy to ze strachu przed wylądowaniem w jednym z koszmarnych więznień albo z poczucia obowiązku.

[*EDIT*]

Ogólnie rzecz biorąc, to w większości wypadków wykonywanie rozkazów powodowało u Nazistów bardzo silny stres.
I to dotyczyło zarówno zwykłych żołnierzy jak i decydentów - taki Himmler zwymiotował na widok egzekucji a Adolf Hitler po Nocy Długich Noży nie potrafił jeść mięsa.
Naziści usiłowali złagodzić ten stres przez używanie bezosobowych środków zabijania takich jak egzekucje w których kilku żołnierzy strzela do tego samego człowieka i komory gazowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: maska

przez pizzacanto 24 paź 2009, 23:22
A moze poruszyc temat z innej strony: co, jesli nie umiemy przywdziac maski? Co wtedy?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

maska

przez noname9292 18 kwi 2012, 13:54
Sorry za odświeżenie trupa, ale temat jest ciekawy. Może najpierw wytłumaczę co według mnie oznacza sformułowanie "noszenie maski" - po prostu ukrywanie czegoś, udawanie.

Noszenie masek jest wpisane w naszą naturę. Na zachodzie popularna jest maska zawsze uśmiechniętego ekstrawertyka, na wschodzie natomiast posłusznego, lojalnego, zamkniętego w sobie introwertyka. Wiem, że generalizuje, ale tak to z grubsza według mnie wygląda. Cały problem zaczyna się gdy maska staje się ciężka i utrzymywanie jej wymaga sporego wysiłku. Zapomniałem wspomnieć, że każda maska generuje napięcie ( a dokładniej rzecz biorąc to strach kryjący się za chęcią ukrywania czegoś), które trzeba jakoś wyładować najczęściej przez seks czy przemoc ( kobiety stosują częściej psychiczną, faceci fizyczną). U osób noszących cięższe maski napięcie jest oczywiście większe i wyładowanie tego w cywilizowany sposób jest trudne, pojawiają się ataki agresji, "namiętności", czy śmiechu i tak dalej. Stąd moim zdaniem biorą się przykładni ojcowie, pracownicy, którzy w domu gdzie nikt nie widzi napieprzają swoją zonę czy dzieci..

Czy chciałbym, żeby ludzie zrzucili maski? Raczej nie. Kiedyś myślałem, że świat byłby lepszy, a teraz w to wątpię. Cała nasza cywilizacja jest zbudowana na kłamstwie i gdyby te całe skrywane gówno wyszło na wierzch to ... no cóż skończyłoby to się katastrofą. Nie uważam, że ludzie są źli, broń boże. Po prostu twierdzę, że człowiek jest istotą szarą etycznie, jedni bardziej, drudzy mniej, ale jednak szarzy. W gruncie rzeczy, my lubimy być okłamywani, byle tylko te kłamstwo było dobre....

Oczywiście zrzucenie maski i stanie się nonkonformistą daje niesamowita wolność i ulgę, ale wiąże się to również z wieloma niebezpieczeństwami i nieprzyjemnościami.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do