maska

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: maska

przez Korba 15 lut 2009, 21:07
Pytanie jak kto definiuje maskę.
1/ robię to co muszę i to co inni,
2/ robię to na czym lepiej wychodzę, co jest dla mnie bezpieczniejsze.

Ja wybieram 2.
Wiem, że rzadko wychodzi się dobrze na byciu sobą, dlatego wybrałam sobie przebranie, w którym mi jest najwygodniej, skoro już muszę je nosić. No i takie w którym dobrze wyglądam, heh ;)
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Hans 15 lut 2009, 21:16
Jeśli idzie o maskę, to mi ciężko byłoby dawniej bez niej żyć, chcąc jednocześnie w miarę normalnie funkcjonować i iść do przodu, a po godzinach wprowadzać w życie swoje zachcianki. Tylko nie dawałem już rady z godzeniem tego, pękło. Zależy jeszcze jaka maska, czy taka lekka, lekki retusz siebie, czy maska w stylu kat i oprawca o opinii przykładnego człowieka, w którego niewielu wtajemniczonych. W drugim przypadku chyba kiedyś musi to eksplodować, albo się zapaść.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: maska

przez Korba 15 lut 2009, 22:17
zena napisał(a):A że się spytam, jest jakiś konkretny przepis na to, jak maseczkę oderwać? Powolutku i stopniowo, żeby się ludzie nie postrachali i nie trzeba było ich stawiać przed faktem dokonanym...


Powolutku i stopniowo... hmmm ludzie się nie postrachają, ale czy da się to zrobić delikatnie i przekonywująco zarazem, nie wiem, może. Kwestia pracy nad sobą.

Terapia szokowa? Próbowałam, nie polecam. Można się nieźle pokiereszować.
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: maska

przez chloe 16 lut 2009, 23:18
Polina, o to, to, kiedy chcę komuś (zwykle... w sumie zawsze, bliskiemu) wbić nóż w plecy albo przynajmniej szpilę, zdejmuję maskę i jestem zła, zła, zła. Taka bezduszna i wredna i podła. A potem nakładam maskę uśmiechniętej chloe i wszystko wraca do normy, huragan ustał. Tylko potem mi głupio, z dwóch powodów: 1. że byłam taka zła, podła i okropna, 2. że się obnażyłam, na ten moment, tą krótką chwilę, i to był taki szok dla tego kogoś, że nie chciał poznać mnie w tej prawdziwej mnie.

Więc w sumie to i Hans ma rację, i Polina, i Korba, i wszyscy po kolei, bo nie ma na to złotego środka, przepisu ani w ogóle nic.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: maska

przez gavril princip 18 lut 2009, 02:30
Malo siebie znacie.Oczy odwrocone w druga strone widza plat czolowy mozgu a nie 'siebie'.Jak zdejmuje maske jestem zla ,ranie etc etc ,sumienie to powiedzialo?wyrzuty?'bliska osoba'?Nie wazne.Wazne ze sedzia rownie silny co sztylet ktorym pchnelas.A przynajmniej z tej samej bajki,wiec czy aby obiektywny?Arbitralny tak ale dalej impotentny etycznie jak zadany cios,zdjecie maski!ciach!Wy nie zdejmujecie maski,wy odwracacie ja po prostu na druga 'zlą' 'czarna' strone.Nie zdejmiecie jej bo za nia nic nie macie. Wiec za Cioranem moge sie spytac "Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?"
Bpd nie ma twarzy. bpd uczy sie jak maska sie poslugiwac nie zas wyslugiwac,jak ja trzymac,z taktem poruszac. bpd uczy sie panowac nad nia,samo przez to szanuje, nastepnie zas ja lubi ,zaprzyjaznia sie by w na koncu zmianic ja pokracznie ale pierwszy raz poza sedzia i sztyletem ,zmieniac nią pierwszy raz w obliczu niewinnosci. zmieniac na tyle by zauwazyc ze przed twarza nie ma maski. tak ja to widze.mysle ze to prawidzwe.
gavril princip
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Hans 18 lut 2009, 12:52
gavril princip napisał(a):Malo siebie znacie.Oczy odwrocone w druga strone widza plat czolowy mozgu a nie 'siebie'.Jak zdejmuje maske jestem zla ,ranie etc etc ,sumienie to powiedzialo?wyrzuty?'bliska osoba'?Nie wazne.Wazne ze sedzia rownie silny co sztylet ktorym pchnelas.A przynajmniej z tej samej bajki,wiec czy aby obiektywny?Arbitralny tak ale dalej impotentny etycznie jak zadany cios,zdjecie maski!ciach!Wy nie zdejmujecie maski,wy odwracacie ja po prostu na druga 'zlą' 'czarna' strone.Nie zdejmiecie jej bo za nia nic nie macie. Wiec za Cioranem moge sie spytac "Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?"
Bpd nie ma twarzy. bpd uczy sie jak maska sie poslugiwac nie zas wyslugiwac,jak ja trzymac,z taktem poruszac. bpd uczy sie panowac nad nia,samo przez to szanuje, nastepnie zas ja lubi ,zaprzyjaznia sie by w na koncu zmianic ja pokracznie ale pierwszy raz poza sedzia i sztyletem ,zmieniac nią pierwszy raz w obliczu niewinnosci. zmieniac na tyle by zauwazyc ze przed twarza nie ma maski. tak ja to widze.mysle ze to prawidzwe.


Napisz to jeszcze raz zrozumiale. Gdybym urodził się około roku 1920 w Niemczech lub Rosji, to nie musiałbym nosić maski, a system w tych krajach moje prawdziwe oblicze wykorzystał by nad wyraz doskonale :D
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: maska

przez gavril princip 18 lut 2009, 16:17
Maska ,w moim pojeciu -wobec osob zaburzonych ; mechanizmy obronne ,glebsze,plytsze,natury behawioralnej ,psychicznej a na koncu 'natury towarzyskiej'. leczenie nerwicowcow jest biegunowo rozne od leczenia bpdowcow , pierwszym dekonstruuje sie maski drugim konstruuje sie twarze.
Czlowiek swojej pierwotnosci ,postaci calkowitej, w swej jednosci ,holistycznie pojmowany nie moze byc oderwany od maski. Nie miec maski znaczy byc chorym psychicznie. To tak jakbysmy mowili ze dazymy ku pierwotnej autentycznosci bez sumienia [superego].Odrzucajac maske nie przyworci sie poczucia jednosci ,tylko przyswajajac ja [modyfikujac] mozna powrocic do poczucia jednosci ,autentycznosci egzystencji. Poniewaz jest ona niezbedna kontynuacja czlowieka w spoleczenstwiea bez spoleczenstwa nie ma czlowieka.Spojzcie na persone Junga.
Polina nie znam zadnych materialow o rozpadzie osobowsci,pozatym zadna informacja nt temat nie zaspokoi cie.Nie jestes pojeciem w ksiazce ,nie szukaj tam nic o sobie.Idz lepiej do kogos madrego,jakiegos psychoteraputy ,tylko taki bedzie mogl powiedziec to co jest niezbedne i potrzebne.Czlowieka oczy otwiera prawda jednostkowa a nie definicja zjawiska.
Hans ktos powiedzial ze w czasie pokoju zdrowi wsadzaja psychopatow do wiezienia a w czasach wojny psychopaci wsadzaja zdrowych do wiezienia.W 1920 roku byla sposobnosc zamiany zaburzenia na skrajnosc pogladow.Bardzo kuszaca oferta.
gavril princip
Offline

Re: maska

przez Korba 18 lut 2009, 18:12
gavril princip napisał(a):Malo siebie znacie.Oczy odwrocone w druga strone widza plat czolowy mozgu a nie 'siebie'.Jak zdejmuje maske jestem zla ,ranie etc etc ,sumienie to powiedzialo?wyrzuty?'bliska osoba'?Nie wazne.Wazne ze sedzia rownie silny co sztylet ktorym pchnelas.A przynajmniej z tej samej bajki,wiec czy aby obiektywny?Arbitralny tak ale dalej impotentny etycznie jak zadany cios,zdjecie maski!ciach!Wy nie zdejmujecie maski,wy odwracacie ja po prostu na druga 'zlą' 'czarna' strone.Nie zdejmiecie jej bo za nia nic nie macie. Wiec za Cioranem moge sie spytac "Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?"
Bpd nie ma twarzy. bpd uczy sie jak maska sie poslugiwac nie zas wyslugiwac,jak ja trzymac,z taktem poruszac. bpd uczy sie panowac nad nia,samo przez to szanuje, nastepnie zas ja lubi ,zaprzyjaznia sie by w na koncu zmianic ja pokracznie ale pierwszy raz poza sedzia i sztyletem ,zmieniac nią pierwszy raz w obliczu niewinnosci. zmieniac na tyle by zauwazyc ze przed twarza nie ma maski. tak ja to widze.mysle ze to prawidzwe.


uuuu bejbe..... Ty to dopiero wypiłeś dużo yerba mate..................................... :mrgreen: ;)
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Hans 18 lut 2009, 19:18
gavril princip napisał(a):Hans ktos powiedzial ze w czasie pokoju zdrowi wsadzaja psychopatow do wiezienia a w czasach wojny psychopaci wsadzaja zdrowych do wiezienia.W 1920 roku byla sposobnosc zamiany zaburzenia na skrajnosc pogladow.Bardzo kuszaca oferta.


Akurat w czasie II WŚ na różnych frontach psychopaci mogli rozwijać swoje zaburzenia i wręcz przez system było to pożądane. U mnie skrajność poglądów to i się bez wojny urodziła, z tym, że teraz jest mi już łatwiej, bo się leczę i terapeutka pewne rzeczy w tej materii ze mną przerobiła w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zresztą dzięki depresji, która mnie dopadła stałem się bardziej tolerancyjny, tuż po jej zakończeniu/przyczajeniu (bo nie wiem jak to z depresjami do końca jest). Sekta czy tego typu dziwactwo nigdy by nie miała na mnie wpływu, natomiast zbrodnicza ideologia szeroko rozpowszechniona w jakimś kraju - jak najbardziej. Tylko teraz już wiem czego chcę i w jaki sposób mam to osiągać, na ideologię i filozofię w mojej głowie nadal jest miejsce, z tym, że już nie na wszystkie.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Sorrow 21 lut 2009, 00:07
Akurat z tego co czytałem, to większość nazistowskich zbrodniarzy, to byli ludzie całkowicie zdrowi psychicznie. To zszokowało badających ich psychiatrów, ale mnie nie.
Po prostu "normalni" ludzie są "normalni", bo łatwo przystosowywują się do zastanej rzeczywistości. Człowiek może pozostać "normalny" ignorując pewne rzeczy albo znajdując dla nich różne usprawiedliwienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Hans 21 lut 2009, 00:21
Jeszcze zależy kogo brać pod uwagę, czy wyższych rangą, czy zwykłych frontowych żołnierzy. Co innego jest wydawać rozkazy, a co innego osobiście polewać ludzi benzyną i podpalać (przyp. Powstania Warszawskiego). Wiadomo, jeśli ileś % miało ku temu skłonności, to reszta w końcu ulegała presji i robiła tak samo, ten psycholog od eksperymentu bodajże filadelfijskiego o tym pisał - o pacyfikacjach wsi.

W zasadzie ja też doszedłem do tego, że co bym nie robił, to byłem usprawiedliwiony, dla mnie to nie było złe, tylko ja tak po prostu mogłem. Dorobiłem sobie taką filozofię i sam przed sobą potrafiłem wszystko ładnie wytłumaczyć, no ale jak psychiatra przy okazji depresji robił ten swój wywiad, to zdiagnozował coś co uważam za bardzo nieciekawe, ale to już spojrzenie z perspektywy czasu.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 21 lut 2009, 14:14
Hans napisał(a):
gavril princip napisał(a):Hans ktos powiedzial ze w czasie pokoju zdrowi wsadzaja psychopatow do wiezienia a w czasach wojny psychopaci wsadzaja zdrowych do wiezienia.W 1920 roku byla sposobnosc zamiany zaburzenia na skrajnosc pogladow.Bardzo kuszaca oferta.


Akurat w czasie II WŚ na różnych frontach psychopaci mogli rozwijać swoje zaburzenia i wręcz przez system było to pożądane.

Hitler też palił niepełnosprawnych , chorych i homoseksualistów a sam miał jedno jądro,cierpiał na wzdęcia i pierdział dookoła i podobno był homoseksualistą tyle że dobrze sie z tymi rzeczami kamuflował przed innymi.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Alienated 23 lut 2009, 20:21
scrat napisał(a):"Kiedy wchodzisz między wrony musisz krakać tak jak one"...

Fakt, stara prawda, której znajomość pozwala większości lepiej przystosowywać się w różnych sytuacjach do zastanych warunków. Są jednak granice, których osobiście po prostu nie jestem w stanie przekroczyć. Być może gdybym był bardziej elastyczny, znalazłoby to swoje odzwierciedlenie w postaci lepszego zabezpieczenia materialnego, wyższego statusu społecznego, czy wreszcie poczuciu większego komfortu psychicznego. Mówiąc jednak wprost, pewnych okoliczności, zachowań, światopoglądu, czy też sposobu bycia konkretnych osób nie jestem w stanie przetrawić. Zmusza mnie to niekiedy do podejmowania decyzji na pozór bardzo nieodpowiedzialnych i trudnych do zrozumienia dla innych. Niestety jest to silniejsze ode mnie i nie próbuję nawet znaleźć w sobie energii, aby z tym walczyć...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: maska

Avatar użytkownika
przez scrat 25 lut 2009, 02:17
Jasne - nie chodzi przecież o zatracenie siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do