maska

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Alienated 14 lut 2009, 23:55
Polina napisał(a):Ale mi nie chodzi wlaśnie o mówienie rzeczy sprzecznych z przekonaniami, tylko o przejęcie osobowości. Stajesz się tym, z kim rozmawiasz rzec by można. Wlącznie z naśladowaniem sposobu mówienia, gestykulacji, toku rozumowania. itp. Taka maska extra :D

Z tym tokiem rozumowania to może trochę zbyt daleko posunięte stwierdzenie, ale fakt coś w tym wszystkim jest :? Dlaczego pytasz? Czyżby podobne doświadczenia jeśli chodzi o podejście do tematu?
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: maska

Avatar użytkownika
przez scrat 15 lut 2009, 00:36
Może widzą ale nie chce im się o tym gadać?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Alienated 15 lut 2009, 00:38
Polina napisał(a):Dlaczego zbyt daleko? Sądzisz, że niemożliwym jest grać tak doskonale i tak perfekcyjnie wczuć się w drugą osobę? Mnie się to świetnie udaje :roll: Poza tym ludzie są tępi... Nic nie widzą i nic nie slyszą jak dzieci we mgle, zaślepieni sobą.. jak to ostatnio powiedzial Maleńczuk.. Można ich dymać na wszystkie mozliwe sposoby, a oni lykają każdą bujdę jak mlode pelikany..

Jasne, jeśli ktoś jest w tym dobry dlaczego nie? Ale jeśli chodzi o rozumowanie tutaj już wszystko zależy od motywacji, które nami kierują. Nie można przecież zatracić się bez reszty podczas kontaktów z innymi ponieważ wówczas sami stracimy po drodze rozeznanie odnośnie tego, kim naprawdę jesteśmy, bądź przynajmniej być chcemy... Istnieje też ryzyko pojawienia się pewnego konfliktu w sytuacji kiedy jednocześnie znajdziemy się w towarzystwie dwu lub więcej osób, w kontaktach z którymi zdecydowaliśmy się przyjąć zupełnie różne modele zachowań... Jak zdecydujesz się postąpić wtedy???
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: maska

przez Korba 15 lut 2009, 01:58
Polina napisał(a):Ja generalnie zgadzam się z Korbą. Co macie przeciwko masce? Maska jest super.
Jedna, piąta, pięćsetna.
Ona daje komfort psychiczny. I to calkiem duży. Na początku.
Wchodzisz w grupę, w sekundę zakladasz maskę i już jestes taki jak wszyscy. Lubią cię, nie odróżniasz się od nich. Wcale. Do czasu, kiedy w strachu przed zdemaskowaniem nie uciekniesz od nich. Ale ludzi jest dużo, znajdą się następni. I następni, a potem znów.

Ciekawi mnie do jakiego stopnia i w jakim tempie zakladacie maski. Po prostu kamuflujecie swoje prawdziwe odczucia, np. udając dobry humor kiedy jesteście źli lub odwrotnie? Czy raczej przejmujecie osobowość i nastrój grupy czy też osoby, stając się zupelnie kimś innym w danej chwili? Innym czlowiekiem o zupelnie innym charakterze, np. przebojowym wesolkiem tak naprawdę zżeranym w środku przez niesmialość? Roześmianym, dowcipnym smutasem z cieżką depresją?

Alienated, każdy broni się jak umie. Można tak żyć. Dlugo. Cholernie, nieludzko dlugo. Aż do czasu, kiedy twoje nędzne JA rozsypie się na miliardy mikroskopijnych paproszków.


Ja tego tak do końca nie nie rozumiem w ten sposób. Nie jestem kameleonem i nie dostosowywuję się do grupy. Ja zawsze wolę trochę odstawać, nie lubię być taka jak wszyscy. ja po prostu sobie stworzyłam obraz kobiety, jaką chcę - albo kiedyś myślałam, że chcę być - i to mi trochę weszło w krew. Jeśli chcę to nikt nie jest w stanie odkryć co mi w duszy i sercu gra. Zawsze taka byłam, czasem przestawałam, ale rzadko, bo to nieopłacalne i boli. Tak naprawdę w 90% mojego czasu jestem tą maską, bo ja nawet przed sobą gram. No, pod wpływem psychoterapiii to może już w 80%.

[*EDIT*]

Polina napisał(a):Dlaczego zbyt daleko? Sądzisz, że niemożliwym jest grać tak doskonale i tak perfekcyjnie wczuć się w drugą osobę? Mnie się to świetnie udaje :roll: Poza tym ludzie są tępi... Nic nie widzą i nic nie slyszą jak dzieci we mgle, zaślepieni sobą.. jak to ostatnio powiedzial Maleńczuk.. Można ich dymać na wszystkie mozliwe sposoby, a oni lykają każdą bujdę jak mlode pelikany..

Pytam, bo ciekawość.


Polina perfekcyjnie to napisałaś.
Pytanie pozostaje takie - ja wiem, że kogoś mogę "wydymać", natomiast czy wiem, kiedy to ja jestem tą "dymaną"? Wydawało mi się, że wyczuwam fałsz na kilometr, okazuje się jednak czasem, że moja intuicja się myli, czasem, w 5%. :)
Pozdrawiam Cię :)
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Alienated 15 lut 2009, 10:52
zena napisał(a):Ja osobiście się już pogubiłam. Czy to, co ja myślę, że lubię to to, co ja naprawdę lubię i czym się interesuję, czy to tylko narzucanie sobie, wynikające z przebywania w skromnym gronie osób o danych gustach, które przejęłam i usilnym byciem tą "inną oryginalną" w tłumie, co tak szczerze tylko jeszcze moją sytuację pogarsza...

Tak, jak piszesz gdzieś się po drodze w tym wszystkim musiałaś pogubić. Masz chyba problem z poczuciem własnej tożsamości, czego przyczyny mogą być różne. Słabość charakteru, przesadna potrzeba byciem akceptowaną przez innych i takie tam... Jeśli chodzi o poruszany tutaj temat, sytuacja kiedy przywdziewamy konkretną maskę ma na celu odnalezienie się w określonych okolicznościach, na przebywanie w których często jesteśmy odgórnie skazani. Zazwyczaj jednak powinna temu towarzyszyć pełna świadomość wszystkiego co dla nas w życiu naprawdę wartościowe i co miało, bądź ma nadal największy wpływ na poczucie tego kim naprawdę jesteśmy. Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie np. własne zainteresowania podporządkowuję grupie osób, z którymi jestem w częstym kontakcie. Zawsze starałem się dobierać znajomych pod kątem własnych potrzeb, a nie kształtować zupełnie nowe potrzeby celem dostosowania się do innych. Może na pewnym etapie takie poszukiwanie ma swój sens, ale im prędzej uświadomimy sobie czego tak naprawdę oczekujemy od życia, tym lepiej...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: maska

przez chloe 15 lut 2009, 12:18
U mnie jest tak, że gdy maska robi się niewygodna, a nie chce za sobą pozostawić niepotrzebnego smrodku, odsuwam się od danej grupy ludzi - lepiej, żeby nie poznali mnie prawdziwej, bo po co im to, zresztą, i tak za chwilę nie będę mieć z nimi nic wspólnego.

Ja obecnie jestem w kiepskiej sytuacji, bo znajduję się w grupie osób, na którą jestem przez najbliższy czas skazana. Owszem, lubię ich, są fajni do wyjścia do pubu, etc., ale jest wśród nich osoba, przed którą przez długi czas tej maski nie nosiłam. I ona podkłada mi świnię, demaskując mnie w obecności tych wszystkich osób. To jest dopiero koszmarne uczucie, jak siedzę sobie z nimi, "zadowolona", "uśmiechnięta", wygadana, z ciętym językiem, czasem się trochę powdzięczę i pośmieję z głupich rzeczy - czyli jestem taka, jaka w zasadzie czasem chciałabym być naprawdę, po czym ta osoba (ten ON) wbija mi przysłowiowy nóż w plecy. I robi to perfidnie i bezczelnie, odkrywając najwrażliwsze części mnie, pozwalając innym tam zajrzeć. I mimo, że próbuję to zakryć (czasem w desperacki sposób) to strach przed ich reakcją pozostaje. Dlatego od nich też się odsuwam, bo nie mam tam czego szukać. Tylko niestety, nie mam póki co alternatywy oO
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 15 lut 2009, 15:25
miałem dom w którym mogłem zdjąć maskę bo był w środku lasu.teraz musze codziennie pokazyważ koledze że niejestem przerażony.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

przez chloe 15 lut 2009, 18:18
nieboszczyk, eh. mimo że mam w miarę w porządku sytuację w domu, chciałabym zamieszkać sama. i tak jestem anty, miałabym święty spokój, i pewnie nie tylko ja o tym marzę. :)
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Alienated 15 lut 2009, 18:51
Polina napisał(a):Alienated, nie ma co mówić o motywacji, jeśli nie wie się kim się jest. Maska szybko przyrasta do twarzy, kolejna osobowość, kolejni ludzie. Wtedy nawet motywy zmieniaja się kilkanaście razy na godzinę.

Glówny motyw to akceptacja moim zdaniem. Za wszelką cenę.

Nie można przecież być akceptowanym przez wszystkich i w każdej sytuacji. Zrozumienie tego nie jest chyba aż tak trudne? Tak, jak pisałem istnieją okoliczności od nas niezależne, gdzie po prostu nie mamy innego wyboru jak spróbować się jakoś do nich dopasować. Umiejętność funkcjonowania w codziennym życiu społecznym i dostosowywania się do panujących w nim reguł stanowi tutaj cechę jak najbardziej pożądaną.
Inna sprawa, że często jest to osiągnięte niemałym kosztem i w ostatecznym rozrachunku nie wiemy już czy więcej w ten sposób zyskujemy, czy tracimy... Nie wyobrażam sobie natomiast przenoszenia całej tej patologicznej sytuacji na grunt prywatny. Jak każdy, także i ja posiadam swoje słabe strony i wolę zaryzykować raczej utratę jakiejś "dobrze zapowiadającej się znajomości" uświadamiając to innym zawczasu, niż dobrowolnie wpędzać się w pułapkę samozakłamania.
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: maska

Avatar użytkownika
przez scrat 15 lut 2009, 19:21
Alienated napisał(a):Tak, jak pisałem istnieją okoliczności od nas niezależne, gdzie po prostu nie mamy innego wyboru jak spróbować się jakoś do nich dopasować.

"Kiedy wchodzisz między wrony musisz krakać tak jak one"...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 15 lut 2009, 19:36
scrat napisał(a):"Kiedy wchodzisz między wrony musisz krakać tak jak one"...

nie ma nic gorszego! ''kiedy wszyscy chodzą nago ty też musisz chodzić nago''...
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

Avatar użytkownika
przez scrat 15 lut 2009, 19:39
Dlatego trzeba stosować z umiarem i w odniesieniu do konkretnej sytuacji. Na plażę nudystów przecież nie chodzi się w ubraniu...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: maska

przez Korba 15 lut 2009, 20:23
scrat napisał(a):
Alienated napisał(a):Tak, jak pisałem istnieją okoliczności od nas niezależne, gdzie po prostu nie mamy innego wyboru jak spróbować się jakoś do nich dopasować.

"Kiedy wchodzisz między wrony musisz krakać tak jak one"...


Ja wolę krakać totalnie na odwrót.... :D
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Hans 15 lut 2009, 21:03
scrat napisał(a):Dlatego trzeba stosować z umiarem i w odniesieniu do konkretnej sytuacji. Na plażę nudystów przecież nie chodzi się w ubraniu...


Dlatego właśnie do niedawna poszedłbym tam w ubraniu, żeby wzbudzić ich irytację :)
Teraz się z tego leczę... i nie poszedłbym wcale, to ich sprawa, a mnie to nie bawi.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 18 gości

Przeskocz do