maska

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: maska

przez chloe 10 lut 2009, 18:33
nieboszczyk, pokażesz komuś, że wcale nie jesteś uśmiechnięty od ucha do ucha, hiper-radosny, pełen życia i w ogóle wow, to przykleją ci łatkę czubka i zaczną mieć w du.pie.

Ja chyba zaczynam tak mieć. oO
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 10 lut 2009, 19:45
do tego czasami ja musiałem oglądać jak inni zdejmują maske a ja niemogłem.a kiedy zdjeli maske to mnie przerażali tym wyrazem twarzy.wyglądali okropnie/chamsko.nie potrafie ich zrozumieć.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

przez Korba 11 lut 2009, 22:14
mówta co chceta, w masce jest bezpieczniej, bez maski jestem jak otwarta rana, na którą co chwila ktoś sypie sól, tak dla funu, żeby zobaczyć co będzie.
nie dziękuję, nie ściagam maseczki :]
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: maska

przez mjp 11 lut 2009, 23:53
Tylko, że jak się bardzo długo udaje kogoś innego, to można zgubić samego siebie. Można się tak pogubić, że już się nie wie czego się chce i jakie się ma poglądy. I nie wie się jak się zabrać do tego, żeby się odnaleźć. I wtedy jest dopiero kupa, mówię Wam :/
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 12 lut 2009, 14:08
Korba napisał(a):mówta co chceta, w masce jest bezpieczniej, bez maski jestem jak otwarta rana, na którą co chwila ktoś sypie sól, tak dla funu, żeby zobaczyć co będzie.
nie dziękuję, nie ściagam maseczki :]

niewiem czy ustawiczne napięcie jest bezpieczne.to maseczka przypomina stalową maskę śmierci z gwozdziami po wewnętrznej stronie która zaciska się na głowie i dziurawi twarz.więc noszenie maski jest bardzo niewygodne.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

przez chloe 13 lut 2009, 13:23
mjp, o właśnie, o to chodzi. Że udajemy kogoś, kim nie jesteśmy. I niby to jest naturalne (ah, ile ostatnio się o tym narozpisywałam z moim wypracowaniu nt. ferdydurke...), ale niektórym jest dobrze w tej masce, innym nie.

Bo tu chodzi o maskowanie głównie swoich wad, jeśli jest się osobą z natury radosną, pełną życia, optymistyczną - spełniającą społeczny ideał.
Ale ludzie z nerwicą, depresją, jakimkolwiek zaburzeniem, gdy pokazują swoje prawdziwe 'ja' - nadwrażliwe, nieco schorowane, stłamszone, trzęsące się przed ostrymi spojrzeniami i słowami ludzi - tego społecznego ideału nie spełniają, i automatycznie traktowani są jako ludzie "out". I to determinuje stworzenie maski na wzór tych "normalnych".

Kiedy zżywamy się z tą maską, towarzyszy nam ona na co dzień w relacjach międzyludzkich, czujemy się lepiej przez to, że jesteśmy akceptowani, a jednocześnie gorzej wiedząc, że akceptowana jest nasza autokreacja, a nie nasze prawdziwe "ja". I gdy wieczorem, gdy jesteśmy sami w domu, maska się zsuwa, możemy ją zdjąć, by na chwilę odpocząć, czujemy żałosność sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Znów cały dzień udawaliśmy kogoś, kim nie jesteśmy. Ludzie nawet nie podejrzewają, że coś może być nie tak - jeśli jesteśmy dobrymi aktorami. I wygodniej jest ta maskę pozostawić nawet w domu, bo dzięki temu trzymamy się kupy.

Tylko potem, gdy wszystko zajdzie za daleko - już sami nie wiemy, kim jesteśmy, nasza osobowość zanika, lub przestaje się rozwijać, ponieważ dostosowujemy się do społecznych norm, oczekiwań ludzi, często zmieniając twarz w zależności od otoczenia, w żadnym nie czując się w 100% komfortowo.

Ja to tak postrzegam.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: maska

przez Korba 13 lut 2009, 13:28
Z maską da się żyć, to jak wyuczenie się roli na pamięć. Da się być kimś innym. Nie chodzi o totalne udawanie, tylko skrywanie prawdziwego siebie. Po co? Bo tak bezpieczniej. Na przestrzeni lat z mojego doświadczenia wiem, że to skuteczne i pozwala żyć, nie daje się ranić. To po prostu praktyczne. Jaka jestem w środku, nie wszyscy muszą wiedzieć. Na zewnątrz mogę być, kim zechcę.
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 13 lut 2009, 15:16
niewiem czy praktyczne jest życie w ciągłym stresie/napięciu/strachu przed wyśmianiem/potępieniem/zniszczeniem przez innych.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

przez Korba 13 lut 2009, 15:26
lepiej żyć i trochę pooszukiwać niż dać się zniszczyć
Korba
Offline

Re: maska

przez mjp 13 lut 2009, 16:12
Chloe napisał(a):...ludzie z nerwicą, depresją, jakimkolwiek zaburzeniem, gdy pokazują swoje prawdziwe 'ja' - nadwrażliwe, nieco schorowane, stłamszone, trzęsące się przed ostrymi spojrzeniami i słowami ludzi - tego społecznego ideału nie spełniają, i automatycznie traktowani są jako ludzie "out".


Korba napisał(a):Z maską da się żyć. (...) Bo tak bezpieczniej. (...) To po prostu praktyczne. Jaka jestem w środku, nie wszyscy muszą wiedzieć. Na zewnątrz mogę być, kim zechcę.


Ja się z tym zgadzam. Sam też się w związku z nerwicą (ale nie tylko) maskuję i maskują się też ludzie nie dotknięci żadnymi konkretnymi zaburzeniami. Przed wszystkimi obnażać swoje słabości jest trudno i ryzykownie.

Na pewno jest też coś w tym, że nie jesteśmy sobą, bo nie potrafimy się wyzwolić z formy jaką narzuca nam otoczenia (tak jak to opisano w "Ferdydurke").

Jednakże jeśli się naprawdę długo i dużo "gra", udaje nie-siebie, ukrywa nerwicę, tłumi własne emocje, walczy z natrętnymi myślami, zmusza się do aktywności kiedy się nic nie chce, to wtedy się można zagubić. Ja jestem właśnie trochę z tego powodu we własnej osobowości pogubiony. Nie wiem o co chodzi czasem. Czy mi się naprawdę chce czy chcę żeby mi się chciało i tego typu rzeczy.
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Re: maska

przez Korba 14 lut 2009, 12:04
No ja też chodzę na psychoterapię z powodu tłumionego bólu i złości i udawania zosi samosi.
Na razie postęp jest taki, że krzyczę na współpracowników, zamiast siedzieć cicho i myśleć sobie "ale głupi kutas", kiedy w środku grzmi. Albo nauczyłam się im mówić, kiedy mam pogorszenie nastroju.
Szkoda, że tylko w pracy mi się to udaje, heh.
Przed moją siostrą to jestem na baczność jak żołnierz przed dowódcą, czy chcę czy nie chcę :D
Przed facetami też udaję bezuczuciową sukę. Tak najbezpieczniej, wyćwiczyłam to, ten wariant sprawdza się znacznie lepiej od uczuciowej prawdziwej Kasi. Ble.
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 14 lut 2009, 13:47
mjp napisał(a):
Na pewno jest też coś w tym, że nie jesteśmy sobą, bo nie potrafimy się wyzwolić z formy jaką narzuca nam otoczenia (tak jak to opisano w "Ferdydurke").


oglądałem Ferdydurke i zapamiętałem jeden charakterystyczny text: ''kto bardziej miniasty?''
taaa...niema jak udawać że niejest sie przerażony,że jest pewny siebie i przybierać dzielną minę.jak niektórzy mogą to lubić?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Alienated 14 lut 2009, 21:50
Niestety bardzo często w życiu codziennym skazani jesteśmy na kontakt z ludźmi, dla których zrozumienie dręczących nas problemów stanowi barierę nie do przejścia. W ogóle z tego, co obserwuję, w przypadku niektórych, próba nawiązania jakiegoś choćby odrobinę głębszego kontaktu z góry skazana jest na porażkę. Czasami ma to związek z pojawiającą się wraz z upływem czasu skłonnością do zawężania obszaru własnych zainteresowań do spraw, które dotyczą nas bezpośrednio, albo po prostu są to osoby wychowane i żyjące w zupełnie odmiennym od naszego świecie.
Z własnego doświadczenia wiem, że odgrywanie w podobnych sytuacjach roli osoby zadowolonej z życia i aktywnej towarzysko sprawdza się całkiem nieźle, choć na dłuższą metę jest cholernie wyczerpujące. Człowiek budzi się każdego ranka i z uczuciem jakiegoś wewnętrznego konfliktu przestawia w swojej głowie coś na kształt zardzewiałej wajchy tylko po to aby sprostać oczekiwaniom społecznym i móc jako tako w tym świecie funkcjonować. Myślę, że dla większości z nas nie jest to sytuacja zapewniająca poczucie psychicznego komfortu i z czasem może prowadzić do powstawania różnego rodzaju nerwic, bądź też nasilać ich objawy... Najgorzej jest kiedy kończy się weekend i po kilkudniowej przerwie znów trzeba wracać do rzeczywistości, z którą często nie chcemy mieć nic wspólnego. Pojawiają się wtedy pytania o celowość całej tej "schizofrenicznej" sytuacji i czasami jakieś dziwne pomysły na rozwiązanie problemu. Po tym krótkim okresie wytchnienia, kiedy zasmakujemy odrobinę w byciu sobą, jakichś nieśmiałych próbach pchnięcia naprzód swoich zainteresowań znów trzeba to wszystko zostawić i cierpliwie czekać przez cały kolejny tydzień... Później już jakoś leci, ale jak długo można w ten sposób???
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: maska

Avatar użytkownika
przez Alienated 14 lut 2009, 23:02
Korba napisał(a):Przed moją siostrą to jestem na baczność jak żołnierz przed dowódcą, czy chcę czy nie chcę :D
Przed facetami też udaję bezuczuciową sukę.

Zawsze sądziłem, że to właśnie w domu, czy też wśród swoich łatwiej jest nam uzewnętrzniać swoją prawdziwą naturę? Mam koleżankę, która na co dzień sprawia wrażenie kogoś o silnej osobowości, podczas gdy w relacjach z najbliższymi jest kompletnie stłamszona. Nigdy do końca nie potrafiłem sobie uzmysłowić co wpływa na taki stan rzeczy???
Odnośnie facetów, dlaczego akurat musisz przebywać pomiędzy ludźmi, których towarzystwo nie działa na ciebie w sposób relaksujący? To już kwestia prywatna, a nie sytuacja, do której musimy dostosować się bez względu na konsekwencje, więc masz chyba jakąś możliwość wyboru???

[*EDIT*]

Polina napisał(a):Ciekawi mnie do jakiego stopnia i w jakim tempie zakladacie maski. Po prostu kamuflujecie swoje prawdziwe odczucia, np. udając dobry humor kiedy jesteście źli lub odwrotnie? Czy raczej przejmujecie osobowość i nastrój grupy czy też osoby, stając się zupelnie kimś innym w danej chwili?

Znam ludzi, którzy w sytuacji, według nich, wymagającej dostosowania się są skłonni mówić rzeczy kompletnie sprzeczne z ich przekonaniami. Osobiście chyba nigdy nie przekroczyłbym tej granicy. Na tym etapie jest to już po prostu żałosne, jak również zauważalne dla otoczenia. Takie osoby, być może zupełnie nieświadomie, ale pogrążają się same i w tym wypadku udawanie kogoś, kim się nie jest zamiast służyć określonemu celowi przynosi efekt zgoła odwrotny...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do