jak zroumiec mezczyzne II

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: jak zroumiec mezczyzne II

Avatar użytkownika
przez bee84 10 sty 2009, 21:26
............... ja więcej nie mam :cry:
ale jesteś okrutny ...........................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: jak zroumiec mezczyzne II

przez Ridllic 10 sty 2009, 21:31
bee84 napisał(a):............... ja więcej nie mam :cry:
ale jesteś okrutny ...........................



no to odrazu tak trzeba bylo mam kumpla ktory jest bardziej idealny niz ja , jutro 17 final wosp zatakujemy kilka skarbonek (pomoge Ci ) i sie go kupi bo domnie juz ktos nabyl akt wlasnosci :mrgreen:

chyba ze chcesz te wlosy na klonowanie to pokolezensku Ci za free pare sztuk podesle :?:
Ridllic
Offline

Re: jak zroumiec mezczyzne II

przez mongolia 11 sty 2009, 10:37
DZIEKI WSZYSCY ZA NIESPODZIEWANIE SZYBKA ODPOWIEDZ, szczegolnie Ridllic' ovi. Pomogles mi cos dostrzec- i to chyba cos waznego.

od Autorki do psycho-logic

Facet- chodz sobie po swiecie i pie...z wszystkie panienki - mnie to nie obchodzi. Ale co sie tyczy forum -to spusc troche i z tonu i z testosteronu - bo ci na oczy idzie. Wytlumacz mi gdzie napisalam ze ja i moj "partner" jestesmy malzenstwem??????? znamy sie mniej niz 3 lata!!! / twoja "genialna" teoria 5 lat wlasnie padla/
I dlaczego wnioskujesz ze "rutyna " o ktorej pisalam tyczy sie sexu??? w moim przypadku tak nie jest - najwyraziej sadzisz po sobie. no ale nic dziwnego - skoro zadawalasz tyle dziewczyn - (dla nich)o romantyce i nierutynowosci nie ma mowy. W sumie myslac tak po mesku - sex to w zasadzie (oprocz kombinacji wzgledem grawitacji) to tylko ruch po przodu i do tylu.


wiesz co dzieki facetom myslacym jak ty - zrabala mi sie psycha - i dzieki facetom takim jak ty - ktorzy jeszcze "bawia sie" w psychologie mialabym ochote wypic trucizne, strzelic sobie w glowe i skoczyc z mostu. SERIO
Moze napisalam troche za ostro - ale (rowniez ze wzgledu na 1 z twoich postow podajacy opis twojej rodziny ) i tak powinienes sie cieszyc. TO BYLA WERSJA OCENZUROWANA
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 sty 2009, 19:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jak zroumiec mezczyzne II

przez mongolia 13 sty 2009, 20:20
psycho-logic - czytac umiem i to ładndych pare lat. Twoje pisane "pół żartem pół serio" wypowiedzi oraz pisanie o sobie ( "nie lubie nudy i rutyny") nie sa na miejscu. :-|
A wiesz dlaczego? Z prostego powodu ze napisalanm tego posta z prosba o pomoc w odbudowaniu swojej stabilnosci, i oceny mezczyzn.
:!: :!: :!: jezeli nie chcesz ludziom pomagac i ich wspierac- to po co tu jestes - zeby żartowac albo pisac o sobie ? o tym co lubisz i nie lubisz?

przepraszam :!: ze urazilam ciebie - albo twoja dume - i to na tyle ze uznales ze najlepszym sposobem obrony na moj post jest atak, ale zupelnie nie rozumiem dlaczego celowo próbujesz mnie obrazic....
:arrow: lesbijka nie jestem -to wiem na pewno- poniewaz (jak wiekszosc HETEROSEXUALNYCH kobiet) probowalam paru niewinnych rzeczy. I wiem ze to nie dla mnie
:arrow: A histeryczką :?: - moze i jestem :lol: - ale za to na tyle dorosłą zeby nie oceniac pochopnie ludzi- szczegolnie nie znanych. A ...........i nie daje ludziom rad w stylu "nie umiesz to nie graj".
Dla kazdego czlowieka jego problemy sa najwieksze - wiec nie oceniaj ich WAZNOSCI wedlug siebie samego. I .... naprawde juz NIE PISZ.

[*EDIT*]

aa....

zapomnialam dodac:
:arrow: kwestie za co i czy kocham mojego faceta - NIE TOBIE JEST OCENIAC!!!! - jedyny moj kometarz w tej sprawie - jest taki - zebys uwazal co piszesz............. i to o zwiazku o ktorym g...no wiesz.

[*EDIT*]

aa....

zapomnialam dodac:
:arrow: kwestie za co i czy kocham mojego mezczyzne - NIE TOBIE JEST OCENIAC!!!! - jedyny moj kometarz w tej sprawie - jest taki - zebys uwazal co piszesz........ i to o zwiazku o ktorym g...no wiesz.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 sty 2009, 19:40

Re: jak zroumiec mezczyzne II

Avatar użytkownika
przez pyzia1 16 sty 2009, 12:53
jest tyle udanych par na świecie to chyba jednak dowód że te kobiety za coś kochają tych swoich facetów, tyle że każda za coś innego


Heh, chciałabym zobaczyć te udane pary. Mam wielu znajomych w parach i albo są nieszczęśliwi, albo właśnie się rozstają.
Pewnie teraz się oburzycie, ale mój pogląd jest taki: faceta nie jest trudno zrozumieć. Kłopot polega raczej na zaakceptowaniu faktu, że nie można mu zaufać i w końcu przychodzi w związku moment, gdy zastanawiasz się: jaki numer mi wykręci? Pewnie są wyjątki, ale takich ze świecą szukać.
Może to zbyt jednostronny pogląd, ale nie obchodzi mnie to. Ja tak to widzę.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: jak zroumiec mezczyzne II

przez bunny_wrrr 16 sty 2009, 18:31
moim zdaniem
jak juz bylo po czesci powiedziane
nie chodzi o zrozumienie mezczyzn jako gatunku przeciwstawianego kobietom
ale zrozumienie/zaakceptowanie tego konkretnego mezczyzny jako osoby
jako ze KAZDY jest inny wszelkie podzialy my-oni nie maja sensu
to wszystko stereotypy
warto jednak zastanowic sie nad korelacja ja-on
dopasowanie jest kluczem do szczescie
no i oczywiscie kompromis bo nikt nie jest idealny
a przede wszystkim liczy sie trwale uczucie
bo jesli go nie ma to o czym my w ogole rozmawiamy?
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: jak zroumiec mezczyzne II

przez Korba 16 sty 2009, 20:33
Tu nie ma nad czym filozofować. Do każdego faceta powinni dodawać instrukcje obsługi, i tyle :mrgreen:
Korba
Offline

Re: jak zroumiec mezczyzne II

przez konto fikcyjne 17 sty 2009, 11:16
W związkach to sprawa jest teoretycznie prosta, trzeba najpierw dobrze poznać siebie, potem dopiero brać się za poznawanie innych. Ważne też, żeby być sobą, nie udawać nikogo na pierwszych randkach bo jak się skończy ten najgorętszy okres namiętności prawda o nas samych wychodzi na jaw i wtedy pojawiają się pytania typu: 'jak zrozumieć facetów?', czy 'dlaczego oni tacy są?' , 'tacy źli i w ogóle świat jest okrutny' itp. Trzeba się zakumplować, znaleźć jakieś wspólne tematy, poza fascynacją sprowadzającą się jedynie do ciała. Kłopot leży w tym, że większość ludzi źle dobiera się w pary, a potem nie może się znieść i szuka odpowiedzi na wiele dziwnych pytań, generalizując, próbując udowadniać jakieś dziwne teorie. Po pierwsze świadomość.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 sty 2009, 08:48

Re: jak zroumiec mezczyzne II

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 17 sty 2009, 14:10
konto fikcyjne napisał(a): znaleźć jakieś wspólne tematy, poza fascynacją sprowadzającą się jedynie do ciała.

to nie prawda.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: jak zroumiec mezczyzne II

Avatar użytkownika
przez Hans 17 sty 2009, 14:21
Ja trochę odbiegając od tematu dodam, że wierność to jest tak jakby nas gdzieś mocno swędziało i nie moglibyśmy się podrapać :D

Daleko uciekliśmy od wolności, jednocześnie rozluźniając obyczaje no i coraz to dziwniej jest w sprawach damsko-męskich :)

Instrukcja obsługi? Najedzony, wyspany, żeby mu było ciepło, żeby nie robić wymówek za brudną nową koszulę, żeby mógł iść z kolegami na piwo/mecz. Zbyt brutalne ograniczenie wolności powoduje jedynie frustrację i poszukiwanie szczęścia w ramionach innej. A miłość, co to jest miłość? Można kochać pieniądze do końca życia, ale jednego i tego samego człowieka, wyłączając matkę? Chyba niemożliwe :D

Pozdrawiam.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: jak zroumiec mezczyzne II

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 17 sty 2009, 14:26
Ridllic napisał(a): "bo jakby pies się trzymał jednej dziury to by zdechł"

można spróbować między żebra :?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: jak zroumiec mezczyzne II

Avatar użytkownika
przez bee84 18 sty 2009, 14:40
Hasn ... chciałabym napisać, że piszesz bzdury ...... ale niestety sama się zastanawiam czy można kochać tego samego człowieka przez całe życie ............ póki co wbrew swoim wzniosłym ideologiom ... myśle, że NIE :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: jak zroumiec mezczyzne II

Avatar użytkownika
przez pyzia1 22 sty 2009, 11:35
Hans napisał(a):
Daleko uciekliśmy od wolności, jednocześnie rozluźniając obyczaje no i coraz to dziwniej jest w sprawach damsko-męskich :)

Można kochać pieniądze do końca życia, ale jednego i tego samego człowieka, wyłączając matkę? Chyba niemożliwe :D

Pozdrawiam.


Zgadzam się. Po pierwsze, świat zrobił się taki porąbany, że związki przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Bo co z tego, że się z kimś rozstaniesz? Przecież zaraz pojawi się ktoś nowy i chętny. A każdy nowy związek to nowy dreszczyk emocji, nowe doświadczenie itd. Więc po co się przejmować.
I dlatego też nie można kochać przez całe życie jednego człowieka - nikt już nie ma do tego motywacji.

[*EDIT*]

Hans napisał(a):
Daleko uciekliśmy od wolności, jednocześnie rozluźniając obyczaje no i coraz to dziwniej jest w sprawach damsko-męskich :)

Można kochać pieniądze do końca życia, ale jednego i tego samego człowieka, wyłączając matkę? Chyba niemożliwe :D

Pozdrawiam.


Zgadzam się. Po pierwsze, świat zrobił się taki porąbany, że związki przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Bo co z tego, że się z kimś rozstaniesz? Przecież zaraz pojawi się ktoś nowy i chętny. A każdy nowy związek to nowy dreszczyk emocji, nowe doświadczenie itd. Więc po co się przejmować.
I dlatego też nie można kochać przez całe życie jednego człowieka - nikt już nie ma do tego motywacji.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: jak zroumiec mezczyzne II

przez Balthor 24 sty 2009, 22:57
wg mnie to obecnie uczucia typu "miłość" czy coś takiego nie bardzo mają racje bytu, tzn z tego co widze po młodzieży do której w sumie też należę :smile: to ludzie się łączą za pośrednictwem jakiś impulsów i alkoholu na imprezach, do tego stopnia że nawet słyszałem o przypadkach gdzie to po kilku godzinach znajomości ze sobą chodzili :? ogólnie musze przyznać że w dzisiejszych czasach ludzie łączą się na prawde coraz dziwniej. Ja ogólnie szukam (choć moje "szukanie" raczej można by nazwać "oczekiwaniem" :lol: ) jakieś dziewczyny nie tak jak niektórzy moi znajomy "a fajnie byłoby mieć laske" :? tylko żeby mieć z kim pogadać, do kogo się przytulić czy wyżalić. Bo np wracam czasami ze szkoły czy skądś i np nie wiem, widziałem coś, czy była jakaś sytuacja o której np chciałbym komuś opowiedzieć ew. sam chciałbym takową usłyszeć, no po prostu ogólnie żeby mieć z kim pogadać :(
Balthor
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do