co robic?? jak dalej zyc?/:(

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

co robic?? jak dalej zyc?/:(

przez angela20 14 paź 2008, 19:03
pisalam ostatnio o tym jak trudno zaufac mi mojemu facetowi. mimo to udalo sie..podal mi tez swoje haslo :( obiecalam z echoc je znam to niechce i nie bede wchodzic na jeog poczte czy cos no i tez tak zrobilam. nie wchodzilam nigdzie, ale od dwoch dni cos mi ciagle mowilo zebym sprawdzila pewna rzecz..kiedys byl zalogowany na portalu erotycznym :( kiedy to odkrylam obiecal ze sie wyloguje iwiecej tego nie zrobi.po dosyc dlugim czasie jednak znowu mu uwierzylam ze juz tgo nie robi no i znowu zaufalam.i tak minely dwa lata jak jestesmy (bylismy razem:( ) otoz kiedy sprobowlaam sie zalogowac jego nickiem na konto w tym portalu i udalo sie:( ale jeszcze nie to jest najgorsze:( znalazlam dwie wiadomosci ktore posylal do jakichs kobiet do jednej wychwalajac ja jaka to jest przepiekna i z ema dodac wiecej fotek bo on chc esie delektowac jej wygladem:( ;( a do drugiej czy mialaby ochote na dyskretna znajomosc ;( serce mi peklo :( niewiem corobic dalej bo powiedzialam mu o tym a on przyznal mi ise i powiedzial ze wie z ejuz mu niezaufam ze mnie kocha i nigdy na zywo sie z nia niespotkal ani fizycznie mnie nie zdradzil:( choc czuje ze faktycznie chyba juz mu nie zaufam ciagle chcialabym chyba z nim byc. zreszta sama juz niewiem :( swiat mi runal kochalam i kocham go nad zycie. jeszcze rano bylismy tacy szczesliwi :(:(:(:( przepraszam ale pisze przez lzy i moze byc troche bez sensu
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 lip 2008, 22:21

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

przez cadarxx 15 paź 2008, 22:51
angela20 napisał(a): powiedzial ze wie z ejuz mu niezaufam ze mnie kocha i nigdy na zywo sie z nia niespotkal ani fizycznie mnie nie zdradzil:(


W takiej sytuacji każdy coś takiego powie, by ratować swój tyłek. Jak chcesz z nim dalej być(choć uważam, że powinnaś się z nim rozstać), to sama sobie nie żałuj. Skoro on nie jest wierny, to dlaczego Ty masz być wierna jemu?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

Avatar użytkownika
przez eligojot 16 paź 2008, 00:50
A jeżeli wysłał te wiadomości w przypływie obłędu albo po kłótni z tobą?

To, że chciał więcej fotek to co wielkiego? Mężczyźni to wzrokowcy, a Ty to nigdy w pracy/szkole nie rozprawiałaś z koleżankami jaki to kolega z takiej a takiej grupy ma coś tam fajnego (oczy, tyłek, ramiona czy co tam się kobietom podoba).

A ta druga sytuacja, to no cóż... Uwierzyć na słowo i być czujną na przyszłość. I zastanowić się skąd to wyniknęło.

A to hasło: "jak dalej żyć" to odnośnie czego?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

przez gavril princip 16 paź 2008, 01:51
Po co go tlumaczysz ,tlumaczyc sie [tj jest szukac wymowek] sam potrafi bo jak widac cwany skur**** z niego.Na swoje postepowawnie moze i znalesc wytlumaczenia ale na swoja bezczelnosc juz nie.
gavril princip
Offline

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

przez Cecylia 16 paź 2008, 09:36
eligojot napisał(a):Uwierzyć na słowo i być czujną na przyszłość. I zastanowić się skąd to wyniknęło.


Uwierzyć na słowo. Już było. Niby dlaczego znowu uwierzyć?
Być czujną na przyszłość. Czyli zafundować sobie "powtórkę z rozrywki"?
Zastanowić się, skąd to wyniknęło? To pewnie tak, tylko kto się ma tu zastanawiać? Facet o ile mu zależy na związku niewątpliwie powinien. Nie wydaje się być skłonny. A Angela20 nie jest jego terapeutką tylko partnerką i ona to się nie ma nad czym zastanawiać, bo i tak do niczego sensownego nie dojdzie, a uszarpie się i umęczy. Tu nie tyle chodzi o to jakie facet ma upodobania czy potrzeby ile o to, że w tym konkretnym związku otrzymał od Angela20 jasny i jednoznaczny komunikat "to mnie rani". Obieacł przestać, nie dotrzymał. Jesli świadomie rani partnerkę to zasadniczo o czym tu mówić? Niech sobie znajdzie kobietę, której jego upodobania nie przeszkadzają.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 sty 2008, 17:42

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

Avatar użytkownika
przez pyzia1 16 paź 2008, 09:38
Nie mnie oceniać, ale facet wydaje się niedojrzały. Wiem, jak trudno jest zakończyć związek, gdy się kogoś kocha, ale może powinnaś się nad tym zastanowić. Pytanie, czy tamta dziewczyna ma ochotę na dyskretną znajomość świadczy o tym, że on niestety taką ochotę ma...nie zdradził Cię fizycznie, wygląda na to, że jest w stanie to zrobić.

Niech sobie znajdzie kobietę, której jego upodobania nie przeszkadzają.


zgadzam się z tym.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

Avatar użytkownika
przez eligojot 16 paź 2008, 13:49
Dobrze, że ktoś tam napisał znamienne słowa "nie mnie oceniać"... Tacy jesteście czarni albo biali, nieomylne wyrocznie z Delphi? Tacy jesteście silni, że nikomu nie pozwalacie na chwilę słabości? Naprawdę nie cierpię hipokryzji. A na forum, znając relację tylko jednej strony, najłatwiej rzucić kamieniem, co nie?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

Avatar użytkownika
przez pyzia1 16 paź 2008, 14:26
Nie o to chodzi. Jasne, że niczyje zachowanie nie jest czarne ani białe. Każdy ma swój rozum i swoje zasady, a kto jest bez winy itd.... Ale jeśli najbliższa osoba Cię rani, to masz tylko 2 wyjścia: bronić się, albo pozwolić, żeby raniła Cię jeszcze bardziej.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

przez Misiek 16 paź 2008, 14:34
Jest jeszcze trzecie wyjście... odejść...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

Avatar użytkownika
przez eligojot 16 paź 2008, 14:45
A mnie chodzi o to, że jak tylko pojawia sie słowo zdrada, to zaraz sypią się schematyczne oklepane wypowiedzi jak rodem z nastoletniego pamiętnika dziewczynki z prowincji. Zawsze mężczyzna to świnia, skurwiel i sukinsyn. Widać dobrze wpojono co poniektórym pryncypia wychowania kościelno-polskiego. Sarmaci i ekumenici w jednym.

Nikt się panny nie pyta, a dałaś mu wszystko czego potrzebował? Z jakiś powodów zwrócił się do innej kobiety. Bo jak przedstawiono na obiadzie niedzielnym babciom, ciociom i starszemu kuzynowstwu to znaczy, że zaklepany, złowiony, a jak jeszcze złoto ze swiecidelkiem na paluchu, to już hulaj dusza piekla nie ma.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

Avatar użytkownika
przez pyzia1 16 paź 2008, 15:21
eligojot napisał(a):Nikt się panny nie pyta, a dałaś mu wszystko czego potrzebował? Z jakiś powodów zwrócił się do innej kobiety. Bo jak przedstawiono na obiadzie niedzielnym babciom, ciociom i starszemu kuzynowstwu to znaczy, że zaklepany, złowiony, a jak jeszcze złoto ze swiecidelkiem na paluchu, to już hulaj dusza piekla nie ma.


Jeśli facet ma takie potrzeby, że angela nie jest w stanie ich zaspokoić, to po co się z nią wiązał? Można przecież być sobie singlem, brać do łóżka kogo się człowiekowi podoba i kiedy się podoba, żyjemy w wolnym kraju. Albo być w luźnym związku, gdzie partnerzy chodzą czasem na boki. Ale nie wygląda na to, żeby facet angeli uprzedził ją, że tak ma ich związek wyglądać i zapytał ją, czy jej taka forma odpowiada.
Nie czepiaj się do wychowania kościelnego, bo nie o to tu chodzi, tylko o zwykły szacunek do drugiego człowieka.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

Avatar użytkownika
przez eligojot 16 paź 2008, 15:51
Ah, jaki to prosty mechanizm. Loguje się taka anielica na forum, pisze, że bydlak-narzeczony wysłał sex ofertę do nieznajomej. Z postów krzyczy zdrada i czeka na oczywiste - jakieś nawiedzone kobitki i nie tylko przecież zaraz odpiszą "zostaw go", " nie jest ciebie wart".

Dla mnie naturalne to po otrząśnięciu się z szoku, zapytać dlaczego to zrobiłeś?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

przez cadarxx 16 paź 2008, 16:02
eligojot w tym temacie akurat zupełnie się z Toba nie zgadzam, a pyzia1 dobrze pisze.
Dla mnie jasne jest, że skoro facet ślinił się, zapewne onanizował na widok zdjęć jakiejś laseczki z neta(co już jest pewną formą zdrady), to jakby się z nią spotkał w realu, to ona długo uwodzić by go nie musiała.

eligojot napisał(a):
Nikt się panny nie pyta, a dałaś mu wszystko czego potrzebował? Z jakiś powodów zwrócił się do innej kobiety. Bo jak przedstawiono na obiadzie niedzielnym babciom, ciociom i starszemu kuzynowstwu to znaczy, że zaklepany, złowiony, a jak jeszcze złoto ze swiecidelkiem na paluchu, to już hulaj dusza piekla nie ma.


Często się zdarza, że facet ma dosłownie idealną dziewczynę, a i tak zabawia się z innymi, taka już jest natura większości facetów(kobiet zresztą też), statystyki nie kłamią, że ponad 50% facetów zdradza.

pyzia1 napisał(a):Jeśli facet ma takie potrzeby, że angela nie jest w stanie ich zaspokoić, to po co się z nią wiązał? Można przecież być sobie singlem, brać do łóżka kogo się człowiekowi podoba i kiedy się podoba, żyjemy w wolnym kraju. Albo być w luźnym związku, gdzie partnerzy chodzą czasem na boki. Ale nie wygląda na to, żeby facet angeli uprzedził ją, że tak ma ich związek wyglądać i zapytał ją, czy jej taka forma odpowiada.


Dokładnie.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: co robic?? jak dalej zyc?/:(

przez gavril princip 16 paź 2008, 20:32
Eligojot, twoje wypowiedzi-conajmniej-apologetyczne opieraja sie na prostszym mechanizmie niz angeli,sa wrecz szablonowe,jak to bywa po drugiej stronie skrajnosci.
Mozna zdradzac z roznych powodow, czasmai nawet ze slusznych [toksyczne kontakty itd] ale oklamywanie iz to juz ostatni raz by powotrnie to powtorzyc jest perfidia i bezczelnoscia ktora jednoznczanie rysuje charakter tej osoby,zwykle gowno.
Zresta,zaloze sie ze koles nie raz cie zdradzil.Dac login na portal erotyczny by poznije nie whcodzic na wymarle konto za to tym sposobem uciszac partnerke [jejku ,jak on sie zmienil]by pozniej zalozyc 5 nastepnych w innych portalach erotycznych.Hehehe ,ojejku,chyba wlasnie rzucilem nieprzisowo kamieniem ,mam nadzieje ze kolanko mu tym nie potluke hehe..bawia mnie takie neurotyczne sofrmulowania jak 'nie oceniac!bo kim ty niby jestes..' szczegolnie wtedy kiedy wykrozystuje sie je w swojej partykularnej wojnie przeciwko stereotypowi faceta-swini-zdrajcy.pozatym eligojot, skad takie spekulacje "jakieś nawiedzone kobitki i nie tylko przecież zaraz odpiszą "zostaw go", " nie jest ciebie wart". ,to dopiero ocena angeli nie lepsza od mojej tego 'zdradziciela' [bo bardziej 'ocenotworzcza']
Pamietajmy z etu mowa o zaufaniu, to nie on stracil do niej zaufanie tylko ona jego i o to tu chodzi

"Dla mnie naturalne to po otrząśnięciu się z szoku, zapytać dlaczego to zrobiłeś?"
Gdybys byl dziewyczna to zapytalbys sie swojego faceta gdybys zastal go przy mastrubacji na portalu erotycznym/stronie pornograficznej 'dlaczego to zrobiles?' buahahaha
gavril princip
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do