Rozmowa z sobą...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Rozmowa z sobą...

przez Misiek 05 wrz 2008, 11:56
Czy mówicie do siebie ?? Bo ja czasem mówie do siebie w myślach, albo sobie coś tłumacze... :smile: Wy też tak macie ?? Czy ja jestem jakiś inny... ?? :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Rozmowa z sobą...

Avatar użytkownika
przez Duran84 05 wrz 2008, 15:44
Nie jesteś inny Misiek ;) Ja też bardzo często mówię do Ciebie. I to najczęściej takie zdania, które sie nie nadają do powtórzenia publicznie ;) Ale walczę z tym...
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Rozmowa z sobą...

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 05 wrz 2008, 15:51
Mam dokładnie tak samo, nawijam do siebie cały czas, w myślach i na głos, czasami takie rzeczy, ktore jak powiedział Duran84, nie nadaja sie do publicznego oznajmienia. Szczerze, bardzo mnie to uspokaja i jak nie mam ochoty rozmawiac z kimkolwiek, albo poprostu sa takie rzeczy o ktorych powinnam wiedziec tylko i wyłacznie ja , analizuje i debatuje sama ze soba, i zawsze to sie konczy tekstem "Olka , ty to naprawde nawiedzona jestes !!! " :lol:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Rozmowa z sobą...

przez ewaryst7 05 wrz 2008, 16:07
kochany misiu! takich Ufoludków jak ty , jest duuuuuuużo . ja taka jestem . Bardzo często coś sobie tłumaczę i rozmawiam z sobą w myślach...Ale wiesz? wydaje mi się , że to nie jest niepokojące. Tak , więc życzę miłych konwersacji ... ;)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Rozmowa z sobą...

przez Misiek 05 wrz 2008, 21:35
Dzięki... Uspokoiliście mnie, bo już myslałem że to coś nie tak ze mną i tylko ja tak mam :smile: Ale skoro takich Ufoludków jest więcej to ok... ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Rozmowa z sobą...

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 05 wrz 2008, 22:32
słuchajcie ludziska a czy macie takie wrażenie ze cały czas ktoś was obserwuje?? ja oprócz tego ze gadam do siebie, to zawsze czuje się obserwowana, i wszystko robie tak jak ktoś by na to patrzył... to jest strasznie męczące :/
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Rozmowa z sobą...

Avatar użytkownika
przez K. 10 wrz 2008, 00:48
Ile ja razy mówiłam do siebie :roll:
Ale to chyba szczególnie jak coś 'tworzę', skupiam się, nawet nie zwracam na to uwagi.
I wydaje mi się, że 'inna' pod tym względem nie jestem. ;)
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Rozmowa z sobą...

przez Pstryk 10 wrz 2008, 09:59
Ba, mi się zdarza nagminnie - ups, czasem nie zdaję sobie sprawy, że coś mi się wymknie ustami :roll:
Pstryk
Offline

Re: Rozmowa z sobą...

Avatar użytkownika
przez scrat 12 wrz 2008, 01:21
Też się na tym łapię. Ale nie przeszkadza mi to.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Rozmowa z sobą...

przez Pstryk 12 wrz 2008, 10:12
Mi też nie szczególnie. Nie zastanawiam się, co sobie ludzi pomyślą - ogólnie mam to gdzieś. Nie jestem jednak przekonana, czy takie olewajstwo czy - swobodne podejście jak kto chce [dotyczy to wielu moich dziwactw] jest do końca dobre. Takie podejście zaczynam przenosić na nowe obszary swojego życia - np. podobnie traktuję nasilające się ostatnimi czasy objawami somatycznymi nerwicy - tak se to przynajmniej tłumaczę, np. nowy problem z oddychaniem... ale coś przeczuwam, że w rzeczywistości to omijanie problemu, kolejka niezbędnych do wykonania badań się wydłuża a ja nawet się do lekarza po skierowania nie wybieram... Tłumaczę sobie to - takie mechanizmy choroby i zostawiam samym sobie. Jestem bardzo zmęczona przejmowaniem się - 17 lat choroby sprawia, że zaczynam robić się obojętna :?:
Pstryk
Offline

Re: Rozmowa z sobą...

przez Misiek 17 wrz 2008, 16:55
bethi, trzeba walczyć do końca... może dlatego to tak długo trwa, przez to "olewnictwo"...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Rozmowa z sobą...

przez Neko 17 wrz 2008, 23:56
Mi częściej zdarza się głośno wzdychać typu głośne "EHHH" i czasami gestykulować :D, dlatego musze się pilnować, żeby się nie zamyslać :D

Ha! Poza tym, nie rozmawiam sama ze sobą tylko z kotem 8) Mam się jak wytłumaczyć :mrgreen:
Neko
Offline

Re: Rozmowa z sobą...

przez Misiek 19 wrz 2008, 12:34
Neko, to sie koteczek pewnie nasłucha... ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do