Problemy z rodziną po odejściu z domu

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 03 paź 2008, 11:55
Ale jak myślicie czy babci coś naprawdę jest? Nie daje mi to spokoju :( Boję się bardzo zadzwonić.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez inez3 04 paź 2008, 23:24
wiesz, trudno ocenic. po wczesniejszych "akcjach" twojej rodziny mozna ja podejrzewac nawet o cos takiego. dla swietego spokoju mozesz zadzwonic, ale tylko jesli odetniesz sie od tego co ci beda mowic, ze jestes niedobra, ze to wszystko przez ciebie itd. decyzja nalezy do ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 06 paź 2008, 12:58
Nie zadzwoniłam, ale nic nie napisali drugi raz, więc chyba to była prowokacja. Nie mam do nich już siły :evil: :evil: Znowu była policja. Tym razem mieli informację że jestem odurzana lekami :shock:
Idę dziś na komisariat, niech przestaną nas nachodzić. Podpiszę co trzeba, tylko niech nam dadzą spokój.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez inez3 06 paź 2008, 13:53
i bardzo dobrze... wyjasnil cala sytuacje im tam na posterunku, zapytaj sie co mozesz zrobic... nie wiem, moze napisz oswiadczenie, ze mieszkasz tam gdzie teraz z wlasnej woli itd., poprostu sie wzystkiego dowiedz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez Vitalia 06 paź 2008, 15:11
Ludzie mają różne lęki i zastanawiam się, czy działanie twojej matki i babci nie wynika czasem z lęku przed samotnością. Wiadomo, gdy człowiek czegoś się boi to może być nieobliczalny. Może te kobiety boją się starości bez Ciebie? Może należałoby je przekonać, że jeśli tylko znormalnieją i zaakceptują Twojego chłopaka, i fakt, że się od nich wyprowadziłaś to Ty będziesz utrzymywała z nimi kontakt, będziesz malilowala, dzwoniła, przyjeżdżała ze swoim chłopakiem. Przecież Ty za nimi też tęsknisz! Ale terroryzować się nie dawaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 13 paź 2008, 13:02
Ja bym chciała się z nimi skontaktować, ale czuję wielki uraz do nich. Jak ktoś obraża ukochaną osobę, to można mieć do niego żal prawda? Mój chłopak w niczym nie zawinił. Jest dla mnie dobry, stara się jak może, nikogo nie obraził i nieatakował. Wina leży ewidentnie po ich stronie, a teraz wmieszali w to jeszcze prokuraturę. Policja dobrze wie jak jest, byłam na komendzie, wyjaśniliśmy sobie wszystko. Nie daje się nas już tym gnębić, to trzeba czym innym. Teraz jestem już tylko zezłoszczona ich postępowaniem i nie chce mi się z nimi gadać.
Dzięki kochani za wsparcie w najtrudniejszych momentach
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez inez3 13 paź 2008, 13:14
jak to prokurature?? co zrobili?? ty jestes pelnoletnia, prawda?? to co ta twoja rodzina sie tak czepia? jak chcesz to zadzwon i im dodatkowo nawsadzaj - wiem, tak sie nie powinno, ale mi juz normalnie nerwy puszczaja...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Misiek 18 paź 2008, 10:04
Ja co prawda nie wyniosłem się daleko... ale na rodzinę nie mogę narzekać... Pomagają... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 28 paź 2008, 08:36
inez, jestem pełnoletnia, ale ich to nie obchodzi. Nie zgadzają się na to żebym tu była i koniec. Byłam w prokuraturze, umorzono sprawę w jeden dzień :D Cieszy mnie to, że nie było nerwowo, jednak martwi, że to jeszcze nie koniec. Wtargnęli znowu do naszego domu, będzie trzeba wnieść oskarżenie przeciw nim chyba... Te ich najazdy stają się niebezpieczne.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez neina 28 paź 2008, 11:03
Filomatka ja CIe rozumiem
przeszłam i przechodzę ale juz w bardzo wyciszonej formie coś podobnego...
z jednej strony już odciełaś się od matki i babki..ale gdzieś jeszcze więzi pępowinowe nie do końca ucięte
z jednej strony masz dosyc ich reakcji i zachiwania ale z drugiej to przecież "moja matka, babka, myslisz.."
to chora sytuacja ja wiem , ilekroć przyjeżdzała do domu np na święta pierwszy dzień oki.. potem dramat wyzwiska groźby zastraszanie
moje łzy ..noce nie przespane...lęk i kłąb myśli...
kiedys nie wiedziałam czemu i chyba nie wiem do dziś ale w pewnym momencie zamknełam drzwi od domu i opedem z plecakiem na stacje
oczywiście nie obyło sie bez szarpaniny i wyzwisk na ulicy
klika razy najpierw matka mnie gnoiła kupiła nawet bilet poczym podarła i ze jestem jej najukochańsazym wymarzonym dzieckiem ....
no kommendzz..
ah gdybym mogła w jakiś sposób pomóc...
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 28 paź 2008, 19:15
neina, ja powoli się całkowicie odcinam. Miałam na początku to o czym piszesz - w końcu to moja rodzina, nie mogę atakować etc. Ale tu też jest moja rodzina i człowiek, z którym chcę spędzić całe życie i jestem tego pewna. On jest wyzywany, pomawiany o straszne czyny i nie mogę na to pozwolić. Sam nigdy nie zachował się agresywnie więc czy fakt że oni są rodziną usprawiedliwia ich agresję? NIE. Czasami trzeba kierować się poczuciem sprawiedliwości - bronić się przed atakami widząc jasno kto jest winny a kto nie. Za dużo płakałam, żeby teraz dać się zastraszyć. To nie jest przyjemne, ale muszę bronić naszego spokoju inaczej będzie coraz gorzej.
Neina, czasami stanowcze decyzje są trudne. Nie jestem autorytetem w tych kwestiach, bo sama się uczę stanowczości i bronienia się, ale myślę że to dobra droga.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez neina 28 paź 2008, 20:41
rób tak abyś mogła z sumieniem !! przede wszystko spojrzec w swoje odbicie
czasem z pozoru może wyglądać ze młody jest katem a rodzice opiekunowie to ofiary bardzo często i wtedy nie pozwól sie zdominować
jestesmy jednostkami świadomymi istotami
ssaki czuja myślą ale i są drapieżne...
wiadomo ...
musze przetrawić ten temat
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 07 lis 2008, 12:05
W poniedziałek zakładam sprawę :( Trochę się boję :( A tu jeszcze praca i szkoła, nawet nie mam czasu tego wszystkiego przemyśleć.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 07 lis 2008, 14:52
ja ich nieche znać :!: po tym kiedy zrozumiałem co chcieli mi zrobić.jak twierdzili że samotność dobrze mi zrobi to dałem im odczuć tego samego.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do