Partner mamy mnie denerwuje

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Partner mamy mnie denerwuje

przez Bomuk 04 wrz 2008, 15:03
Ostatnio kolega powiedzial mi, jak on jest u Ciebie w dmu, nie musisz mu mowic
dzien dobry, mozesz pokazac mu ch.a i on Ci nic nie zrobi ... wiec dzien dobry tez
nie musisz mu mowic, bo to nie Twoj znajomy, tylko Twojej Mamy.

Przestalem Panu mowic dzien dobry i on zadzwonil do Mamy pare dni temu i powiedzial
ze zle sie czuje, jak syn ignoruje mnie. Ze jest mu glupio itd.

Mama zwrocila mi uwage, ze powinienem Mu mowic dzien dobry.

I wkurzyl mnie gosc, odwraca kota ogonem, ja sie zle czuje jak on przychodzi i dla
mnie najlepszym wyjsciem jest zamknac sie w pokoju i czekac az pojdzie niz wchodzi
w jakakolwiek interakcje z nim. A on powiedzial to tak, jakby on wychodzil na pokrzywdzonego a ja bym byl napastnikiem.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 lip 2008, 18:53

Re: Partner mamy mnie denerwuje

przez Pstryk 05 wrz 2008, 10:59
Będę monotonna - bij do mamy albo - się chowaj... ale wówczas, nie możesz narzekać :roll:
Pstryk
Offline

Re: Partner mamy mnie denerwuje

przez Bomuk 23 gru 2008, 18:46
Dawno nie pisałem, jednak Mama zaprosila go na Wigilię. Napiszecie to co z tego, poznacie się itd, ale znaim to uczynicie pragnę podzielic sie moimi emocjami, bo mnie nikt nie slucha


Święta może i są okresem pojednania itd, ale to bajki są ... jak ktoś jest prostakiem zawsze nim będzie. I Święta nie zmienią tego ... co do tego kolesia moge postawic
10000 zł, że będzie ... gdyż nie jest Chrześcijaninem.

Jak ja się czuję ? Głupio, nei wiem co robic, ja nie lubie jego towarzystwa a bede zmuszony byc, dlaczgeo nei lubie ? Bo bede czu lsie jak 4 kolo ... Pomyslcie Mama gada z nim na tematry, ktore mnei w ogloe nei kreca, bede sie czul "sam" Koles
sie rzadzi, to w ogole ...

W Wielkanoc gdy był, źle było ... Nie chciałem jeść, czułem się "zmulony" jak oni gadali, a ja siedziałem jak kretyn. Odchodziłem od stołu, nie jedząc i siedziałem w pokoju, kiedy on wyszedl to zaczalem jesc, nie umiem jesc przy nim. nie czuje sie dobrze wgdy on jest, fatalnei sie czuje.

Mama wiedzac to, zaprosila go, niszczy mi Święta. Ktoś napisze, egoista... Ale czy serio egoista ? Koleś jakby nie przyszedl, poszedl by do syna na Święta i by dobrze je spedzil, Mama ze mna rowniez bylo by ok i dla nie ji dla mnie. A tak oni beda sie ciesyzli, a ja albo uciekne z domu, albo zamkne na klucz dzwi i nei wyjde z pokoju.

Zdardzony sie czuje.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 lip 2008, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do