Szybki kurs okazywania uczuć...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 18:59
nie czepiaj się, masz to chyba we krwi.
a ja widzę to, że muszę dokładnie tłumaczyć. tyyyle.
niech będzie, że piszę tak, że trudno odczytać moje myśli. :roll:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 19:05
no raczej że dokładnie wybacz nie jestem jasnowidzem ani nie czytam w myślach więc oczekuje konkretnej wypowiedzi ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 maja 2010, 19:10
WreX napisał(a):
bo każdy z nas chce widzieć w rekcjach drugiej osoby potwierdzenie że istnieje, że jest, że ktoś go zauważa, dalej - że jest akceptowany, a do tego służy głównie komunikowanie uczuć. mylę się? czekam na kontrargumenty

jedni tak drudzy nie, znowu uogólniasz, może jedni leją na to czy ktoś ich akceptuje czy nie ? widać właśnie jak zaciera się indywidualizm człowieka, z chęci poczucia przynależności i wspólnoty jest to co mamy teraz, ciekawe co będzie dalej


hm, z tego co wiem człowiek jest tak zbudowany, że każdy potrzebuje poczucia akceptacji, tak to mamy wpisane w głowy, tak działamy, że jesteśmy zwierzętami stadnymi. jeśli Ty jesteś wyjątkiem, to co robisz na forum? czego tu szukasz?

naprawdę jest Ci tak dobrze bez emocji? nie wierzę w to. czemu próbujesz mi i K. udowodnić, że nie mamy racji?
może nam akurat lepiej się żyje z emocjami :) i dobrymi i złymi. bez nich moje życie wyglądałoby jak długi korytarz w czystym szpitalu - biały, biały, biały... albo niekończący się szary chodnik. straszne. a skoro już je mam, chcę je mieć, to logiczne że jakoś je wyrażam, to część mnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 19:33
hm, z tego co wiem człowiek jest tak zbudowany, że każdy potrzebuje poczucia akceptacji,

no to nie jestem człowiekiem, poza tym człowiek mądry akceptuje każdego i próbuje go zrozumieć (z wyjątkami)

jeśli Ty jesteś wyjątkiem, to co robisz na forum? czego tu szukasz?

na pewno nie szukam poczucia akceptacji, szukałem odpowiedzi ale i tak nie znalazłem, przy okazji wdałem się w pare dyskusji to jest zabronione ?

naprawdę jest Ci tak dobrze bez emocji? nie wierzę w to. czemu próbujesz mi i K. udowodnić, że nie mamy racji?


na razie nie przedstawiłaś żadnych racji, próbowałaś tylko udowodnić że nikt nie może żyć bez uczuć i emocji, poza tym nigdzie nie napisałem że żyje bez emocji ani nie określiłem nigdzie czy jest mi dobrze czy źle

moje życie wyglądałoby jak długi korytarz w czystym szpitalu - biały, biały, biały... albo niekończący się szary chodnik. straszne.


bo życie tak wygląda ale to każdy odkryje po jakimś czasie
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 21:20
WreX, tupnij jeszcze nogą.
A zatem nie prowadź dyskusji, jeśli uważasz, że nie są one Tobie potrzebne, bo 'Ty wiesz lepiej i już'.
Mam nadzieję, że to lepiej = lepsze życie.
Jeśli nie potrzebujesz ludzi, jesteś szczęśliwy, nie widzę problemu. Nie pytaj tylko czy normalny . Tego nie wiemy.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 21:33
K. czytam Twoją wypowiedź 5 raz i nie mogę zrozumieć o co w niej chodzi -.-
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 21:34
WreX, przeczytaj 10ty raz.
A jak nie zrozumiesz, to trudno, jeszcze nie doczekałam się streszczeń i opracowań swoich wypowiedzi.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 21:37
spoko uznam za bezsensowną
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Natascha 04 maja 2010, 21:59
WreX w wypowiedzi K. naprawdę nie było nic skomplikowanego.
Widzę, ze twoim dominującym uczuciem jest frustracja a główną emocją, którą tą frustracje wyrażasz- agresja.
Natascha
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 22:07
gdzie tu jest coś agresywnego ?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Natascha 04 maja 2010, 22:14
Bije z prawie każdej twojej wypowiedzi i chyba nie jestem odosobniona w tym wrażeniu.
Natascha
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 22:30
nie zamierzam sie kłócić to Twoj albo wasz odbiór
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 05 maja 2010, 16:59
WreX, Twoje początkowe pytanie "po co w ogóle okazywać uczucia" wydało mi się prowokacją, dlatego może się nie zrozumieliśmy. Bo dla mnie jest to tak oczywiste, że nigdy nie zapytałabym "po co" tak jak nie pytam po co się żyje, bo to jest jedna z rzeczy które się po prostu robi. A w tym temacie głównie jest o tym jak to robić dobrze, a nie czy w ogóle warto.

Życie nie zawsze tak źle wygląda jak piszesz i mam nadzieję, że jeszcze się o tym przekonasz. I nie obrażaj się na nas za jedną głupią dyskusję ;). Łatwo się przerzucać teoretycznymi argumentami, dlatego chyba łatwo się wirtualnie kłócić, ale jak zaczyna się bardziej osobiście to od razu można wyczuć poprawę atmosfery, bo wtedy możesz sobie wyobrazić, że rozmawiasz z żywym człowiekiem, przynajmniej mi jest tak łatwiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 05 maja 2010, 22:54
nie obrażam się i nie kłócę po prostu dyskutuje i czasem po prostu jak widzę że nikt mnie nie rozumie to chce się zabić (to oczywiscie ironia), wygląda źle i wątpię że bedzie wyglądało lepiej i z pytaniem "po co" chodziło mi o to że lepiej być obojętnym racjonalistą (lepiej w kwestii braku negatywnego zaskoczenia lub zawodu na czymś/na kimś czyli jednym słowem jesteś w przenośni niezniszczalny psychicznie) poza tym zależy od człowieka jeden się cieszy byle czym drugi nie, osoba która się przywiązuje do czegoś cieszy się czymś jak normalna osoba po stracie tego czegoś odczuwa ból który w wiekszym lub mniejszym stopniu wpływa na człowieka, jeśli podchodzi się osobiście do jakichś spraw i się na ten temat komunikuje to tak jak by się wypracowanie o sobie pisało a nie jestem tablicą ogłoszeniową więc pisze z różnych perspektyw i pkt widzenia
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do