Szybki kurs okazywania uczuć...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 16:52
jak to bojowo ?

no jeśli ktoś nie lubi ludzi no to samotność jest jego spełnieniem więc zależy dla kogo jest takie życie bez kontaktów, dla jednych będzie to kara dla drugich wybawienie
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 17:34
Ale człowiek powinien mieć kontakt z innymi ludźmi.
Nie trzeba być przyjacielem każdego, nie trzeba też swojego szczęścia uzależniać od innych, ale warto mieć ludzi wokół siebie.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 17:37
warto ? bo jest kogo wykorzystywać ?
podoba mi się Twój tok myślenia ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 17:44
To tylko na tym ma polegać ?
Wykorzystywać zaraz znajomości z kimś ?
No, jeśli uczucia wyższe podciągnąć pod wykorzystywanie, to i owszem.

podoba mi się Twój tok myślenia ;]


nie drażnij lwicy.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 17:49
no to pożartowaliśmy, a tak na poważnie to dość egoistyczne jest stwierdzenie "musze mieć dużo znajomych"

nie drażnij lwicy.


na razie głaskam ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 18:02
Ale kto tak powiedział, że DUŻO ?
Miej kilku, a zaufanych. Ja w przyjaźń wierzę średnio, to takie chyba niemodne dzisiaj, albo po prostu inaczej ją rozumiem niż inni, otaczający mnie ludzie.
Ale to nadal nie przeszkadza mi w tym, żeby mieć do kogo zadzwonić, napisać, spotkać się, wygadać, wyszaleć i takie tam.

Ja mogę być sama. Uwielbiam swoje towarzystwo, kocham siebie, jest mi ze sobą dobrze, w moich czterech ścianach czuję się bezpiecznie i spokojnie.
Ale na te przeokropne ludzkie gęby też lubię sobie popatrzeć. No, męskie tym bardziej, nie powiem, że nie :angel:


na razie głaskam ;]


ze mną się nie da inaczej ;]
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 18:14
zawiało narcyzmem troche, czemu nie wierzysz w przyjaźń ? sama sobie zaprzeczasz po co mieć przyjaciół którzy nimi nie są nie rozumiem, jak rozumiesz przyjaźń ? i skoro podciągasz mode pod przyjaźń to pozostawie to bez komentarza, i nie czepiaj się słowa dużo bo ono nie ma znaczenia, mieć jednego znajomego tylko dlatego bo chce mieć jest egoistyczne z założenia

ze mną się nie da inaczej ;]


jasne że się da tylko jeszcze o tym nie wiesz ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 maja 2010, 18:23
Pstryk napisał(a):soulfly89, tak myślałam, że miałaś kiedyś styczność z siakimś kursem... chyba powinnam się też wybrać. Albo jestem po prostu za mało błyskotliwa lub po prostu głupiutka... bo często moje intencje są źle odbierane, interpretowane i powodują sytuacje konfliktowe... cuś nie tak z moim przekazem...


wow, nie wiedziałam, że to tak widać :mrgreen:
a tak na serio to kiedyś chciałam być pilotem wycieczek - zapisałam się na kurs - mieliśmy zajęcia z psychologii... to było w takim przebłysku bardzo pozytywnego czasu, bo teraz to nie wiem czy bym się za bardzo nie bała być pilotem. ale wiedza została. myślę, że taki kurs do dobry pomysł, może też są jakieś dobre podręczniki na temat komunikacji. popytam koleżanki z psychologii.

WreX napisał(a):soulfly89i wytłumacz jak może się nie dać żyć bez komunikacji z ludźmi? ta teoria jest tak nędzna jak mówienie że życie bez Boga jest niemożliwe


to drugie jest możliwe, ale pierwsze jednak - NIE. bez komunikacji z drugim człowiekiem nawet byś w sklepie chleba nie kupił, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanych sprawach, jak na przykład studiowanie, chodzenie do szkoły, głupie zapytanie o to jak gdzieś dojść. a w tej komunikacji którą jednak mimo wszystko, w ograniczonym zakresie musisz praktykować, ogromną rolę odgrywają uczucia.

nie przyszło Ci do głowy że obojętność czasem rani dużo bardziej niż nawet kłótnia? chłód emocjonalny leży u źródła wielu problemów z psyche, to tak z mojej osobistej obserwacji, a pewnie znajdzie się ktoś bardziej kompetentny kto mi przytaknie. bo każdy z nas chce widzieć w rekcjach drugiej osoby potwierdzenie że istnieje, że jest, że ktoś go zauważa, dalej - że jest akceptowany, a do tego służy głównie komunikowanie uczuć. mylę się? czekam na kontrargumenty ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 18:24
Co Ty się tak czepiasz tego egoizmu ?
Egoizmem też jest mieć kota w domu, bo mam go dla własnej przyjemności. Jak jest tak jest, ale po cholerę mu bycie w zamkniętych pomieszczeniach, pewnie dałby sobie radę sam też.

Bo dużo wymagam od przyjaźni, tak samo od miłości.
Ludzie, których spotkałam na swojej drodze - mniej.
Dlatego wolę nie deklarować się słowami ' zawsze będę Twoim przyjacielem ' , bo tego nie wiem.
Największą i najwierniejszą Przyjaciółką jest moja Siostra, w zupełności wystarczy.
Reszta to dobrzy znajomi, na których owszem, mogę liczyć.

Czy Ty w ogóle odróżniasz słowo przyjaciel/znajomy/kolega ?
Nie każdemu muszę się zwierzać z terminu mojego ostatniego krwawienia miesiączkowego.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 18:37
soulfly89,

to drugie jest możliwe, ale pierwsze jednak - NIE. bez komunikacji z drugim człowiekiem nawet byś w sklepie chleba nie kupił, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanych sprawach, jak na przykład studiowanie, chodzenie do szkoły, głupie zapytanie o to jak gdzieś dojść. a w tej komunikacji którą jednak mimo wszystko, w ograniczonym zakresie musisz praktykować, ogromną rolę odgrywają uczucia.


chodziło mi o psychiczną potrzebę kontaktu z kimś, a nie wymuszoną sytuacje potrzebą, a to różnica, jakoś nikt nie chodzi do sklepu tylko po to żeby mieć kontakt z drugim człowiekiem (no dobra znajdą się tacy),

nie przyszło Ci do głowy że obojętność czasem rani dużo bardziej niż nawet kłótnia? chłód emocjonalny leży u źródła wielu problemów z psyche, to tak z mojej osobistej obserwacji, a pewnie znajdzie się ktoś bardziej kompetentny kto mi przytaknie.


rani tych którym na nas zależy, ale jak się takich osób nie ma to dalej nie widzę problemu, zresztą można udawać żeby nie krzywdzić o ile ma się kogo nie krzywdzić


bo każdy z nas chce widzieć w rekcjach drugiej osoby potwierdzenie że istnieje, że jest, że ktoś go zauważa, dalej - że jest akceptowany, a do tego służy głównie komunikowanie uczuć. mylę się? czekam na kontrargumenty


jedni tak drudzy nie, znowu uogólniasz, może jedni leją na to czy ktoś ich akceptuje czy nie ? widać właśnie jak zaciera się indywidualizm człowieka, z chęci poczucia przynależności i wspólnoty jest to co mamy teraz, ciekawe co będzie dalej

K.,

Egoizmem też jest mieć kota w domu, bo mam go dla własnej przyjemności.


byłby jak byś mu nic w zamian nie dawała

Bo dużo wymagam od przyjaźni, tak samo od miłości.
Ludzie, których spotkałam na swojej drodze - mniej.
Dlatego wolę nie deklarować się słowami ' zawsze będę Twoim przyjacielem ' , bo tego nie wiem.
Największą i najwierniejszą Przyjaciółką jest moja Siostra, w zupełności wystarczy.
Reszta to dobrzy znajomi, na których owszem, mogę liczyć.


nie prościej było wcześniej to napisać ?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 18:43
byłby jak byś mu nic w zamian nie dawała


Daję mu, żeby nie zdechł, bo nie miałabym już swojej zabaweczki. :blabla:

nie prościej było wcześniej to napisać ?


chyba się polubimy.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 18:46
chyba się polubimy.


to ironia ?;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 18:50
to ironia ?;]


to offtop ? ;]

nie, po prostu mnie to rozbawiło, że do Ciebie muszę dwa razy mówić.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 18:51
pisać jak juz, i ja tu nigdzie nie widze zdublowanego posta z Twojej strony
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do