Szybki kurs okazywania uczuć...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez stefi 26 kwi 2010, 20:51
Yans ,wlasnie bo ja nie odruzniam emocji od uczucia.
Poproszę o definicje tych pojęć niepojętnych. ;)
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez paradoksy 26 kwi 2010, 20:51
proponuję Wam przenieść się na priv.
paradoksy
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez stefi 26 kwi 2010, 20:53
WREKSIO,skonczmy te gadu gadu bo ja sama juz zgubilam kontekst. ;)
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 26 kwi 2010, 20:59
chcesz to daj nr gg zaraz Ci go odnajde ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez stefi 26 kwi 2010, 21:03
Pozdrawiam :papa:
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 26 kwi 2010, 21:06
Twoja wypowiedź nie mieści mi sie w bramkach logicznych prosze o wyjasnienie
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez yans 26 kwi 2010, 21:07
Emocje to psychiczne reakcje na bodźce zewnętrzne, np. gniew czy radość. Wiesz, ktoś nas obraża i to wywołuje natychmiast określoną emocję negatywną - złość. Ktoś nas pochwali - i mamy uśmiech na twarzy i czujemy radość. Emocje są krótkotrwałymi stanami, często nieświadomymi. Uczucia? To dużo bardziej złożone stany psychiczne, utrzymujące się dłużej, bardziej świadome, ukierunkowane na zewnątrz - tzn czujemy przyjaźń, miłość, nienawiść do kogoś. Bez obiektu uczuć nie ma i samych uczuć.

Oczywiście granice są tu płynne, ale wydają mi się że jednocześnie dość istotne. O ile bowiem emocje - nie licząc jakichś poważnych patologii czy hmm np uszkodzeń mózgu - odczuwać mogą wszyscy, o tyle z uczuciami bywa różnie. Wychowanie, kultura i inne czynniki mają wpływ na umiejętność ich budowania i okazywania. To chyba ma jakiś związek z tematem, więc nie widzę powodu by się przenosić z tym na priv ;).
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez stefi 26 kwi 2010, 21:09
Dlaczego nie miesci Ci sie w' bramkach logicznych'?
Jestem spontaniczna .
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 26 kwi 2010, 21:11
boisz się konwersacji ?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez stefi 26 kwi 2010, 21:15
Yans ,dzieki za definicje.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 maja 2010, 02:29
WreX napisał(a):niech mi ktoś powie po co wgl okazywać uczucia ? ;]


Bo to sposób komunikacji z ludźmi.
Powiesz komuś "Dziękuję" z grobową miną posągu - ktoś odczyta "Ma mnie w dupie"
Nie powiesz nic, ale uśmiechniesz się - ktoś odczyta "Dziękuje mi"

Ponoć 50% naszej komunikacji z ludźmi to kanały pozawerbalne (a może więcej? miałam to kiedyś na kursie w ramach dobrej autoprezentacji) no a bez komunikacji z ludźmi nie da się żyć.
I co Ty na to? Wystarczy czy mam pisać więcej powodów :) ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Pstryk 04 maja 2010, 14:09
soulfly89, tak myślałam, że miałaś kiedyś styczność z siakimś kursem... chyba powinnam się też wybrać. Albo jestem po prostu za mało błyskotliwa lub po prostu głupiutka... bo często moje intencje są źle odbierane, interpretowane i powodują sytuacje konfliktowe... cuś nie tak z moim przekazem...
Pstryk
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 04 maja 2010, 15:40
soulfly89, dogadać się z drugim człowiekiem ? to nie powód ;] poza tym Ty mowisz o złym wyrażaniu uczuć a nie o ich braku więc dla mnie to rozbierze, zresztą jak każdy by je wyrażał wg podanego idealnego schematu to też dobrze by nie było poza tym każdy pokazuje co czuje inaczej no chyba że nic nie czuje albo nie chce czuć, poza tym komu przeszkadza to że ktoś jest nieczuły ? każdy jest jaki jest więc trzeba go zaakceptować (chyba że krzywdzi innych) i spróbować zrozumieć i w tedy go oceniać

i wytłumacz jak może się nie dać żyć bez komunikacji z ludźmi? ta teoria jest tak nędzna jak mówienie że życie bez Boga jest niemożliwe
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 16:21
WreX, a coś Ty tak bojowo nastawiony ? :roll:

i wytłumacz jak może się nie dać żyć bez komunikacji z ludźmi?


Żyć się da. Tylko kwestia tego jeszcze jaka jest jakość tego życia.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do