Szybki kurs okazywania uczuć...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 06 maja 2010, 17:13
fakt nawet jak ktoś ma racje to czasem Z NACISKIEM NA CZASEM i tak próbuje to obalić, ale pomijając to naprawdę uważam że jeśli agresje się tłumi w sobie i ją KONTROLUJE niektórzy może wiedzą o co mi chodzi to nie wyniszcza się siebie
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 07 maja 2010, 19:02
Akurat w kwestii agresji to częściowo zgadzam się z WreX. Czasem życie w społeczeństwie od nas wymaga żeby agresję tłumić i dusić. Tylko potem trzeba ją jakoś odreagować w cywilizowany sposób, wiecie co mam na myśli - siłownia, sport, impreza, rozmowa - żeby nikogo nie krzywdzić. Siebie też nie.
WreX napisał(a):nie obrażam się i nie kłócę po prostu dyskutuje i czasem po prostu jak widzę że nikt mnie nie rozumie to chce się zabić (to oczywiscie ironia),

czuję się powalona na łopatki tym stwierdzeniem, masz specyficzne poczucie humoru ;)
co nie jest śmieszne że są osoby które naprawdę tak reagują.
lepiej być obojętnym racjonalistą (lepiej w kwestii braku negatywnego zaskoczenia lub zawodu na czymś/na kimś czyli jednym słowem jesteś w przenośni niezniszczalny psychicznie)

myślę, że każdy jest zniszczalny psychicznie, nawet największy twardziel albo tępak, niektórzy mają tylko większą wytrzymałość, ale ona też w którymś momencie się kończy.
poza tym zależy od człowieka jeden się cieszy byle czym drugi nie, osoba która się przywiązuje do czegoś cieszy się czymś jak normalna osoba po stracie tego czegoś odczuwa ból który w wiekszym lub mniejszym stopniu wpływa na człowieka,

można się czymś cieszyć nie przywiązując się. ja właśnie się w tym ćwiczę. wychodzi mi różnie, ale wiem, że to możliwe. tak bym właśnie nazwała wolność - cieszyć się/kochać bez przywiązywania się, bez żadnych oczekiwań. taka miłość i radość są chyba najpiękniejsze chociaż dla takiej małej egoistki jak ja cholernie trudne i momentami bolesne, ale trzeba nad sobą pracować ;)
jeśli podchodzi się osobiście do jakichś spraw i się na ten temat komunikuje to tak jak by się wypracowanie o sobie pisało a nie jestem tablicą ogłoszeniową więc pisze z różnych perspektyw i pkt widzenia

dobre :D ale obawiam się że bez tego czasem nie da się dojść do sedna sprawy. bo chciałbyś czy nie, nigdy nie będziesz w 100% obiektywny. a poza tym nawet celowe pisanie "obiektywnie" i tak mówi o tobie sporo. poza tym internet to wielki worek bez dna i akurat tutaj chyba można pisać o sobie wypracowania? jakby nie patrzeć, jesteśmy anonimowi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 07 maja 2010, 19:53
żeby nikogo nie krzywdzić.

nie zawsze ;]

czuję się powalona na łopatki tym stwierdzeniem, masz specyficzne poczucie humoru
co nie jest śmieszne że są osoby które naprawdę tak reagują.


każdy ma inne

niektórzy mają tylko większą wytrzymałość, ale ona też w którymś momencie się kończy.


to od nas zależy kiedy, poza tym gdy ktoś już nas zniszczy całkowicie i się "odrodzimy" to nie ma na nas bata

cieszyć się/kochać bez przywiązywania się, bez żadnych oczekiwań.


ee tu zachodzi sprzeczność i kochać bez przywiązania to wg mnie egoistyczne

nigdy nie będziesz w 100% obiektywny


z powodu ?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 07 maja 2010, 20:01
bo nie wiesz co myśli 6 miliardów ludzi?

nie zawsze? to co jak jesteś wściekły idziesz komuś przywalić? :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 07 maja 2010, 20:06
coś Ty, najpierw to zabijam starsze kobiety na drodze później zabieram się za dzieci dopiero na końcu bije przechodniów
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Natascha 07 maja 2010, 21:03
Mam nadzieje, ze nigdy nie spotkam Cię po drodze ;) .
Natascha
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez K. 07 maja 2010, 23:36
WreX, ile masz lat ?
Pytałam już o to ?
Czysta kobieca ciekawość mnie zżera, pozwól mi ją zaspokoić. Lubię byś zaspokojona.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Pstryk 08 maja 2010, 07:27
Każdy ma swój sposób na 'radzenie' sobie ze swoimi słabościami. Czasem lepiej wmawiać sobie samemu pewne sprawy i na siłę w nie wierzyć niż zastanowić się nad innymi opcjami. Nie mówię, że to złe - to sposób na życie. Jakie to życie jest hmmm... ocenimy na starość i Nas ocenią (ale to akurat nie powinno mieć większego znaczenia dla NasXD).

WreX, a zdradź mi sekret - jak radzisz sobie z tłumioną agresją, złością, poczuciem zawiedzenia się czy bezsilnością :?: Nie czujesz się czasem przez to samotny, w sensie pozostawiony samemu sobie :?: Nie czujesz czasem, ze musisz być silny a akurat masz słaby okres i że chciałbyś sobie pozwolić na słabość :?:
Pstryk
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez WreX 08 maja 2010, 09:44
Pstryk,

WreX, a zdradź mi sekret - jak radzisz sobie z tłumioną agresją, złością,


ztłumioną agresje trzeba po prostu umieć dobrze wykorzystać i mieć nad nią kontrole,

poczuciem zawiedzenia się czy bezsilnością


raczej mnie nic nie zawiedzie, a sytuacje w których jesteśmy bezsilni rzadko się zdarzają jeśli wiemy jak ich unikać

Nie czujesz się czasem przez to samotny, w sensie pozostawiony samemu sobie Nie czujesz czasem, ze musisz być silny a akurat masz słaby okres i że chciałbyś sobie pozwolić na słabość


zawsze jestem postawiony samemu sobie, w życiu nikt Ci nie pomoże trzeba sobie radzić samemu i być przygotowany na wszystko, słaby okres ? nie wiem co masz na myśli, nigdy się nie załamuje chyba że chodzi Ci o złe samopoczucie ale to też nie przeszkadza w niczym więc dalej się jest odporny, ale fakt czasem mam ochotę się wyżalić ale tego nie robie, człowiek nie może sobie pozwalać na słabości wróg może tylko na to czekać ;]

K.,

strzelaj
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Cracq 20 maja 2011, 15:22
Witajcie..mam problem z okazywaniem uczuć mojej drugiej połówce..
W szkole normalnie z każdym gadam ale nie potrafie gadać z dziewczyną która mi się podoba..
zawsze mam wrażenie że ktoś sie będzie śmiał czy coś...a bardzo mi na niej zależy..
Można to jakoś przełamać?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 maja 2011, 15:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do